kalendarz triathlon

Miernik mocy

Jesteś tu nowy? Tutaj znajdziesz zasady pisania postów i możesz się przywitać! Dodatkowo jeśli masz jakieś pytania i nie wiesz od czego zacząć swoją przygodę z triathlonem to miejsce jest dla Ciebie.

Re: Miernik mocy

Postprzez Karjar » 21-04-2017, 08:40

spad napisał(a):I mówię tutaj o wyszkolonych trenerach a nie ludziach, którzy przeczytali Biblię Triathlonu i myślą, że wiedza wszystko.

To prawda po lekturze Biblii Triathlonu może być słabo w kontekście treningów opartych o moc ;). Jednak, jak ktoś przeczyta "Trening z pomiarem mocy" to już inna bajka. Naprawdę trzeba być niezorientowanym w trenowaniu amatorskim, żeby nie użyć owej wiedzy właściwie :) Tym bardziej, że właśnie dla amatora nie potrzeba wysublimowanych aktywności tylko dwa, może trzy proste treningi. Ważne, że mierzalne bez elementów domniemywania.
I tak, jak pisał @kajet, paradoksalnie ambitny amator, który nie zna swego organizmu potrzebuje "obiektywnego" źródła o swoim wysiłku kilka razy bardziej niż stary wyjadacz.
Oczywiście miernik nie spowoduje, że ktoś zacznie jeździć szybciej, ale trening z nim już owszem. Być może w opinii wielu jest to zbytek luksusu, ale ilu z nas jeździ na rowerach, którym nie dorasta formą do pięt?
Avatar użytkownika
Karjar
 
Posty: 503
Dołączył(a): 31-08-2015, 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miernik mocy

Postprzez karolman » 21-04-2017, 09:21

te treningi zostały opracowane biorąc pod uwagę jego sugestie. Jego pomysły były zbyt "radykalne" i zbyt obciążające dla mnie.
Masz jakieś komentarze do tego lub wskazówki ?
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 63
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01

Re: Miernik mocy

Postprzez spad » 21-04-2017, 11:11

kajet napisał(a):@spad
Jeśli doszedłeś do takiego bike splitu i albo umiesz zrobić interwały na w miarę równej intensywności bez pomiaru, albo nie musiałeś ich robić, żeby pojechać 2:20 i jeszcze pobiec, to muszę Ci szczerze i bez cienia ironii pogratulować.

Poza tym trening treningiem, ale dla swieżaka komfort wynikający z jazdy "na waty" na zawodach też ma znaczenie. W sierpniu moja pierwsza połówka IM. Do czasu zawodów naprawdę słabo poznam zachowanie swojego organizmu na dystansach powyżej 80 km. Wiem natomiast, że po tych kilku długich wyjeżdżeniach powinienem dać radę przy 80-85% FTP. Czasem pomiar i inne gadżety dają zawodnikowi z niewielkim doświadczeniem więcej niż staremu wyjadaczowi.


Interwały robię w oparciu o prędkość na liczniku, serio :) Mam swoje stałe trasy pod treningi interwałowe, są tam odcinki proste, podjazdy pod wiadukty i po prostu zakładam, że teraz lecę od znaku do znaku z prędkością 50 km\h, albo w trupa, albo jeszcze inaczej. Najczęściej odcinki wyznaczam w stylu od znaku do drzewa, albo do zakrętu, etc. :) Oczywiście warunki bywają różne, zimno, ciepło, z wiatrem lub pod wiatr, i to na bank powoduje, że raz używam więcej a innym razem mniej mocy żeby wykonać zadanie. No i też zmieniam rowery, raz TT, innym razem szosa. Na jeszcze innych trasach robię interwały na mtb. Ale wszystko jest na czuja, tzn. na doświadczenie a nie w oparciu o cyfry i mierniki, nie licząc licznika prędkości. I raczej tak pozostanie bo ja nie lubię analizować cyfr, a moja trenerka nie rozpisuje treningów pod moc bo nie potrafi, więc nie kupię miernika mocy bo wiem, że jedyna wiedzą jaką będę z tego miał to to z jaką mocą wykonałem zadanie i nic więcej, więc w moim przypadku szkoda kasy. Drugą kwestią jest to, że wg mnie pewne akcesoria, sprzęty, rowery czasowe, koła aero są dobre od jakiegoś poziomu umiejętności bo do pewnego poziomu można dojść zwykłymi prostymi metodami bez wydawania worka pieniędzy. Ale zaznaczam to jest moje zdanie, mogę się nim podzielić i tyle. Oczywiście jak ktoś chce to kupuje co chce i za ile chce, każdy robi jak uważa, że jest dla niego najlepiej :)
Avatar użytkownika
spad
 
Posty: 226
Dołączył(a): 14-01-2014, 12:21
Lokalizacja: Wrocław

Re: Miernik mocy

Postprzez Czeskom » 21-04-2017, 11:26

Pomyślałem sobie to co Karjar; większość rowerków tri to przerost formy nad treścią.. i co z tego? Bogatemu kto zabroni?
Spad, założyłbym sie, ze nawet Tobie rok treningu opartego o moc dałby więcej niż szosa vs tt.
Ale przecież wygodniej i efektywniej na tt, tak samo z pomiarem, zwłaszcza dla lubiących cyferki :)

PS sam nie mam prawdziwego pomiaru ale to do czego zmusza mnie pomiar wirtualny wystarczająco mnie przekonuje
Avatar użytkownika
Czeskom
 
Posty: 485
Dołączył(a): 10-04-2015, 01:19

Re: Miernik mocy

Postprzez MateuszP » 21-04-2017, 11:38

Też dostałem sugestie interwałów by nie patrzeć na miernik a na zawodach kręcić bez niego (mam sam rower do zrobienia, ale uwaga dotyczyła też tri). Ważna kwestia to właśnie warunki treningowe. Z jednej strony posiadanie paru możliwości zrobienia zróżnicowanych aktywności będzie dobre. Powtarzanie co prawda tych samych tras już nie będzie w pełni efektywne. Tylko, że już sama jazda na zewnątrz powoli w internetowe robi się większym luksusem niż miernik mocy. Zgadzam się, że rozpisane planu pod moc jest wymagające, ale zaznaczyłbym, że pod tri jest to już mniej skomplikowane. A może i trudniejsze.

Swój miernik mam, chwalę, rower ładny mam chwalę. Progres zrobiłem i będzie dalej to szło raczej. Według mnie lepsza opcja niż posiadanie trenera na poziomie amatorskim.
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 3242
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Miernik mocy

Postprzez Karjar » 21-04-2017, 11:50

MateuszP napisał(a):Zgadzam się, że rozpisane planu pod moc jest wymagające, ale zaznaczyłbym, że pod tri jest to już mniej skomplikowane. A może i trudniejsze.

@MateuszP, czyli w końcu, jak to jest? :D
Avatar użytkownika
Karjar
 
Posty: 503
Dołączył(a): 31-08-2015, 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Miernik mocy

Postprzez MateuszP » 21-04-2017, 12:43

@Karjar nie zrobiłem błędu w poście jakby co ;)

Szczerze to pod tri chyba to jest trudniejsze bo jednak masz jeszcze dwie dyscypliny i liczba jakby potrzeb się zwieksza. Mając tylko rower i trenując 5xtyg (10h na luzie wykręcisz) od samej ilości będziesz się rozwijał bardzo dobrze.

Dobrą wskazówką jest też założenie, że rower buduje też bieg w zadowalającym stopniu. Ale jednak i tak rower na sucho jest prostszy do zaplanowania...jednak trudniejszy do zrealizowania, takie moje zdanie. Wczoraj totalnie odpadłem na ostatnim interwale. Trzeba sukcesywnie nabierać doświadczenia. Nie ukrywam, że Trainingpeaks bardzo dobrze się sprawdzi jako wsparcie i chyba na kolejny rok jak zakończę z kolei Trainerroad to w niego zainwestuję. Z tym, że znów i na tej aplikacji trzeba się znać. W tym tygodniu nie będę miał mocnego Tss ani godzin. Tylko, że zrobienie jednej jednostki na 172Tss i chyba 0.84 If ogólnie załatwia Cię na parę dni. Nie startuję w zawodach więc jakoś trzeba się bodźcować. Dochodzą okresy, cykle, priorytety no a życie swoje :)

Praktyka czyni mistrza.
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 3242
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Miernik mocy

Postprzez karolman » 21-04-2017, 13:09

Czytając Wasze odpowiedzi i spostrzeżenia oraz mając jakiś już wyrobiony pogląd na temat treningu uważam, że miernik mocy do treningu typowo Tri jest dobrym rozwiązaniem. Nie jest to trening typowo kolarski ponieważ trzeba pogodzić trzy dyscypliny. A efektywna jazda na rowerze i to w dobrym tempie, jeśli zależy nam na wyniku, jest po prostu łatwiejsza z miernikiem. To jest tylko moje osobiste zdanie. Ja również nie chciałem się zgodzić z kolegą, który mi sugerował zaopatrzenie się w miernik twierdząc, że to podniesienie znacząco jakość treningu.
Na pewno jeszcze za krótko trenuję z miernikiem, aby mieć już ugruntowane zdanie. Jednak po kilku sesjach i bazując na sugestiach i zaleceniach treningowych z miernikiem mocy stwierdzam co następuje:
- podjazdy na zadanej mocy pokonuje się łatwiej. Wcześniej jechałem za mocno, co powodowało zmęczenie w części podjazdu i skutkowało odpuszczeniem pedałowania na zjeździe, co w tej chwili nie ma miejsca: mniejsze zmęczenie, większa efektywność kręcenia na zjazdach automatycznie wpływająca na lepsze czasy na danych odcinkach
- nawet jeśli trzymanie zadanej mocy w mierniku (Stages Dura Ace) jest na początku trudne to wcześniej robione interwały czy inne elementy treningu w oparciu o tętno lub prędkość były uciążliwe i nie do końca wiarygodne. Z miernikiem jest po prostu dokładnie
- w kontekście treningu pod tri miernik na pewno będzie przydatny w celu uzyskania płynnej jazdy w oparciu oczywiście o wcześniej ustalone waty. A wszystko po to, by nie wyjechać się na biegu. Jeśli mam jechać na 85% FTP na połówce to tylko dlatego, by biegło się w tempie i bez walki o życie. Tak to rozumiem i tylko dlatego uważam, że trenowanie z tym ustrojstwem może być dobrym rozwiązaniem. Daleko mi do "gadżeciarstwa"
pzdr
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 63
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia strona

Powrót do Strefa dla początkujacych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości