kalendarz triathlon

Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Jesteś tu nowy? Tutaj znajdziesz zasady pisania postów i możesz się przywitać! Dodatkowo jeśli masz jakieś pytania i nie wiesz od czego zacząć swoją przygodę z triathlonem to miejsce jest dla Ciebie.

Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez pitje » 21-06-2019, 19:20

Witam wszystkich ;-)

Wersja w skrócie: w ciągu dwóch miesięcy nauczyłem się pływać żabką i na plecach, ale w kraulu łapię mega zadyszkę - jak to przećwiczyć?

Wersja full: Bez rozpisywania się o perfekcji osiągniętej przeze mnie w konkurencji "maraton piwny na kanapie" w ciągu kilku ostatnich lat... Ciężko już wejść do mieszkania na trzecim piętrze. Zaczynam wracać do sportu!
Z różnych względów postanowiłem zacząć od pływania. Nigdy wody się nie bałem, zawsze lubiłem zanurkować i podnieść coś z dna morza (bez sprzętu), swobodnie unosiłem się przy powierzchni wody. No ale techniki w tym było zero - wszystkie style tylko i wyłącznie z głową nad lustrem wody...
Udało się "w środku sezonu" znaleźć miejsce w grupie dla początkujących i od końcówki marca pracowałem z trenerem na basenie: styl klasyczny od podstaw, poprawki na plecach i początek kraula. Oprócz tego chodziłem samodzielnie na basen i wykonywałem te same ćwiczenia we własnym zakresie. Na kolejnych spotkaniach konsultacje z trenerem, poprawki, itp. Przez niecałe 3 ostatnie miesiące pływam praktycznie po 4-5 razy w każdym tygodniu. Trening to zawsze 40-50 minut (zależnie od zestawu ćwiczeń).
Doszedłem do etapu, że moim zdaniem umiem dobrze pływać żabką: mogę bez najmniejszych problemów płynąć non-stop przez całe te 50 minut spędzone na basenie. Zmęczenie? Jeden basen wolniej i zero problemu. Na plecach raczej od dawna wyglądało to OK, na krótki dystans daję radę.
Niestety grupa skończyła sezon 1 czerwca i trenera będę miał znowu do dyspozycji od września. Pracuje chłop całymi dniami przez większość roku, więc nie chcę mu gitary zawracać w wakacje. Dlatego zarejestrowałem się tutaj z nadzieją, że ktoś mi podpowie następny krok. Ale o co chodzi? O to, że:
W ostatnich tygodniach z trenerem nacisk miałem na oddech w kraulu. Po przepłynięciu jednego basenu (25m) totalna zadyszka i 2 minuty wymuszonego odpoczynku. O oddechu pod wodę nawet stojąc na końcu toru nie było mowy. Razem z trenerem ustaliliśmy, że muszę zwolnić cały cykl i usprawnić wydech powietrza. Myślałem, że głównym problemem jest zalegający w płucach dwutlenek. Płetwy, deseczka, pull buoy i spoko to wszystko szło. Praktycznie 3 tygodnie bez trenera teraz działam sam i doszedłem do miejsca, gdzie wdycham tylko z jednej strony, ale za to: płynę równym tempem, bez szarpania, wdech szybki, wydycham pewnie z 95% pod wodę. Koordynacja według wytycznych trenera działa jak dla mnie prawidłowo - umiem teraz wprowadzać lekkie poprawki typu sposób wprowadzania ręki, poprawa ułożenia głowy, itp. Niestety zadyszka przy "pełnym stylu" nie chce minąć :(
Odkryłem za to wspólny mianownik: zadyszkę mam tylko i wyłącznie gdy kopię nogami. Jak na ironię moje pływanie na plecach praktycznie od początku wyglądało spoko, więc pływałem tak tylko pojedyncze długości w ramach rozluźnienia po innych ćwiczeniach - pewnie dlatego nie zauważyliśmy wcześniej co jest problemem.
Np. mogę płynąć wiele basenów bez przerwy stylem klasycznym lub kraulem z pull buoyem bez żadnego kopania nogami. W taki sposób bardzo swobodnie mogę zmieniać tempo i zmęczenie zależy praktycznie tylko od tego jak mocno szarpię.
Gdy płynę na plecach lub kraulem z użyciem nóg to po 25m muszę robić przerwę na 5-10 oddechów powyżej lustra wody. :(
Nie ma znaczenia dla mnie czy robię krótkie i szybsze kopnięcia, czy dłuższe i wolniejsze. Zawsze gdy kopię, to odpadam na końcu basenu. Próbowałem się forsować, bo "z czasem przyjdzie", ale pod koniec drugiego basenu kraulem bez przerwy jest mi BARDZO ciężko. Dosłownie mam już wtedy wrażenie, że za chwilę popuszczę... Nauczyłem się brać płytki oddech i nadążam wydychać większość pod wodę. Nie ma znaczenia nawet jeśli biorę wielkie wdechy "do pełna" i wydycham na siłę. Nawet na plecach z luźnym oddechem w atmosferze zadyszka jest taka sama. Trochę się naczytałem o tym, że stopa jak do baletu, że siła kopnięcia ma iść z korpusu... próbuję mocniej napinać uda przy kopnięciu, spinać brzuch by stabilizować pozycję, ale to wszystko nie przynosi mi rezultatów.

Jeśli to może mieć znaczenie to myślę, że mam mocno rozbudowane mięśnie nóg - kiedyś bardzo dużo biegałem, grałem w piłkę i lubiłem dać nogom wycisk na siłowni... Odstawiłem sport na kilka lat, brzuch urósł, ale przy zakupie spodni większość nadal okazuje się ciasna w udach i łydkach.

Jeśli ktoś z Was doczytał tak daleko i ma jakieś sugestie dla mnie, to bardzo proszę o wskazówkę.
Czy mam nadal piłować te same ćwiczenia, czy może jest jakaś sprawdzona metoda w takim przypadku? Może jakieś ćwiczenia poza basenem? Nie chciałem do tej pory marnować siły na trening poza basenem, ale na tą chwilę nogi hamują moje pływanie.

Jeszcze raz witam wszystkich i z góry dzięki za pomoc w treningu! ;-)
Avatar użytkownika
pitje
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21-06-2019, 09:45
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez superfrog » 22-06-2019, 06:20

Po pierwsze, problemy podczas pływania, to prawie na pewno technika. Nie przejmowałbym się tym za bardzo i zdałbym się na trenera. To wymaga czasu i ćwiczeń. Pływaj różnymi stylami, wszelkie zadania, organizm nauczy się efektywniej poruszać w wodzie. Bardzo dobrze, że masz trenera raz na jakiś czas.

Po drugie, duże mięśnie potrzebują dużo tlenu do pracy, to normalne. Nogi coś dają, ale nie są głównym napędem. Zobacz na YT 2 beat kick.

Trzecie, efektywność mięśni. Są różne rodzaje włókien mięśniowych. Niekiedy wymagana jest adaptacja mięśnia do określonej pracy. Jest to długi proces.

Dorzuciłbym jeszcze ogólną wydolność organizmu (wytrzymałość) i rozciąganie (technika).
IM Malbork 9:40 5/201
1/2 Bełchatów 4:31 5/78
O Blachownia 2:07 9/236
1/4 Radłów 2:05 9/207
Ultra 6h 70km
M 2:48
HM 1:18
Avatar użytkownika
superfrog
 
Posty: 476
Dołączył(a): 22-01-2016, 19:15
Lokalizacja: Biłgoraj

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez kajet » 22-06-2019, 14:52

@superfrog a czy kolega nie kopie po prostu za mocno?
@pitje ile pływasz tygodniowo i na pojedynczym treningu same nogi - z deską, na plecach z rękami wzdłuż ciała, na plecach w strzałce - byle bez płetw?

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2529
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć [emoji20]

Postprzez robertino » 22-06-2019, 20:29

@pitje skąd jesteś?
trudno powiedzieć cikolwiek przez net. To jak leczenie urazu u dr Google.
trzebaby zobaczyć. Masz szansę, żeby ktoś Cię nagrał? 1) samą pracę nóg na lądzie (siedząc np na łóżku) i w wodzie? z góry i najlepiej spod wody?


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1681
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez pitje » 23-06-2019, 15:30

@superfrog, czyli rozumiem, że taka zadyszka to generalnie norma dla początkującego i trzeba dalej pływać i pływać... 2 beat kick obejrzałem, spróbuję czy tak będę potrafił i czy będzie mi łatwiej, dzięki!

@kajet, na początku (parę miesięcy temu) duuuużo więcej same nogi z deską pływałem. Teraz (kilka tygodni) max 1-2 baseny na trening, nawet nie za każdym razem... Tylko pojedyncze baseny dla odmiany między innymi "ćwiczeniami". Plecy też praktycznie tylko pełny styl. Także jeśli trzeba same nogi pływać, to niestety wstyd przyznać ale robię wręcz odwrotnie.

@robertino, Ostrów Wielkopolski. Sam chodzę na basen, więc nie mogę obiecać nagrania. Rozumiem, że to w moim interesie, ale obiecać nie mogę - spróbuję w tygodniu kogoś poprosić.
Avatar użytkownika
pitje
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21-06-2019, 09:45
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć [emoji20]

Postprzez robertino » 23-06-2019, 15:55

ode mnie daleko. Jak coś Ci się uda wrzucić, to chętnie skomentuję


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1681
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez pitje » 23-06-2019, 20:31

superfrog napisał(a):
> Zobacz na YT 2 beat kick.

kajet napisał(a):
> a czy kolega nie kopie po prostu za mocno?

Panowie, wielkie dzięki! Myślę że macie rację! Prawdopodobnie o to właśnie chodzi... bo dzisiaj liczyłem swoje kopnięcia, to spokojnie daję czadu na "12 beak kick" albo i lepiej :-D
Udaje mi się wyluzować do około 8 beat kick, ale mniej to już ciężko - czuję, że opadają nogi. Przy tych 8 kopnięciach wydaje mi się trochę lepiej z oddechem. Dwa baseny tak przepłynę praktycznie bez odpoczywania.
Ostatnich kilka treningów pływałem 4*25m klasycznym, 4*25m z pull buoy między udami i 4*25 pełny styl kraul (to z odpoczynkami). I takie cykle powtarzałem w kółko... Dzisiaj zamiast ostatniego kraula pływałem samymi nogami na plecach.
Teraz pytanie: czy pływać tak jak do tej pory i starać się zwolnić nogi w trakcie kraula, czy może jest jakieś spoko ćwiczenie aby ten proces spowolnienia wspomóc?

Z góry dzięki za sugestie ;)
Avatar użytkownika
pitje
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21-06-2019, 09:45
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez superfrog » 24-06-2019, 05:04

Co trener na Twoje kopanie nogami? Takie ewidentne rzeczy, jak 12 kopnięć, powinno być od razu widać.

Opadanie nóg to popularny i szeroki problem, ale trudno radzić na odległość.

Mozesz też zobaczyć na YT Total Immersion.
IM Malbork 9:40 5/201
1/2 Bełchatów 4:31 5/78
O Blachownia 2:07 9/236
1/4 Radłów 2:05 9/207
Ultra 6h 70km
M 2:48
HM 1:18
Avatar użytkownika
superfrog
 
Posty: 476
Dołączył(a): 22-01-2016, 19:15
Lokalizacja: Biłgoraj

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez pitje » 24-06-2019, 18:56

Cześć superfrog ;-)

Trener nic na to, bo nie ma okazji zobaczyć. Ten mój pierwszy post wyszedł bardzo długi i zawiły. Między innymi chciałem tam przekazać, że trenera nie mam od 1 czerwca, że sam aż do września muszę sobie radzić... Akurat się skończyła grupa, gdy zaczynałem naukę kraula. Reaktywacja pracy z trenerem od 1 września.

Pozdrawiam ;-)
Avatar użytkownika
pitje
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21-06-2019, 09:45
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez pi0trek » 25-06-2019, 01:44

Hej,

doskonale rozumiem o czym piszesz. Nogi drenuja z energii, szczegolnie jak technika kiepska.
Jesli tak gesto kopales/kopiesz, to szukasz napedu czy pozycji. bo nogi tona? Bez wzgledu na odpowiedz trzeba wzmacniac core.
Dodatkowo rozbilbym plywanie na elementy i robil same nogi z rurka na czole, bez deski + rotacja. Upewnij sie, ze ten naped w nogach masz, bo jak pamietam siebie, to poczatki byly takie, ze nogi mielily wode, kierunek ruchu dobry, tylko zwrot zly. Zamiast plynac naprzod, plynalem wstecz :D Wynikalo to z tragicznej techniki kopniecia i sztywnych stawow skokowych.
Do dzis mam z tym ogromny problem, co w polaczeniu z bardzo malo mobilna obrecza barkowa sprawia, ze to plywanie to droga przez meke.

Polecam tutoriale na YT i przerabianie kontentu na Swim Smooth. Nagranie sie od czasu do czasu jest tutaj super pomocne.

Powodzenia!
1/2IM 05:14:37 [Poznań '17]
1/4IM 02:32:15 [Mietków '17]
Avatar użytkownika
pi0trek
 
Posty: 71
Dołączył(a): 13-06-2016, 21:45

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :( [dodałem YOUTUBE]

Postprzez pitje » 29-06-2019, 14:27

pi0trek napisał(a):Nogi drenuja z energii, szczegolnie jak technika kiepska.

Ano, 100% racji. Ale będzie lepiej ;)


Udało mi się dzisiaj poprosić kogoś o nagranie mojego "stylu dowolnego". Niestety tylko telefonem znad powierzchni wody...
https://www.youtube.com/watch?v=IEU56ov3GYA
Możecie na to rzucić okiem i ewentualnie coś podpowiedzieć? Z góry dzięki!

Ja także pierwszy raz widzę jak wygląda moje pływanie. Myślałem, że mniej zginam nogi oraz, że nie wychylam tak mocno głowy po powietrze...
Avatar użytkownika
pitje
 
Posty: 7
Dołączył(a): 21-06-2019, 09:45
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć [emoji20]

Postprzez robertino » 29-06-2019, 15:41

no i super, że udało się nagrać. Skrobnę więcej wieczorem, ale nie nogi są Twoim problemem (no dobra, nie tylko), głównie to jest praca rąk.
Ale szczegóły wieczorem, albo już jutro.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1681
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez PiotrS » 01-07-2019, 11:10

Zanim Robert odpowie,
to ja napiszę co bym zrobił, a jestem słabym pływakiem.
Dodam że w ubiegłą sobotę startowałem na 1/8 i było to moje 4 wejście do wody w tym roku (licząc od marca) oraz 2 pływanie w otwartych w tym roku. Razem przepłynąłem 40+40+50 minut i zawody 9:10 (475m) co dało mi 40% stawki patrząc na wynik całościowe.
Po raz pierwszy to ja wyprzedzałem!
Z tego wywodu wynika, iż nie pływam ale jak płynę tą 1/8 to staram się:
- by nogi pracowały blisko powierzchni krótkimi i płynni ruchami i koniecznie obok siebie. Co daj w/g mnie dość dobrą pozycję w wodzie. Mało tlenu idzie na pracą nóg. Ty kopiesz z kolan, kolana Ci opadają, popatrz na fokę, ona nie ma opadających kolan.
Ręce według mnie robisz za głębokie pchnięcie (ja lubię analizę) wiec pomyśl sobie, że przepychasz wodę pod swoim ciałem albo lepiej pomyśl, że przepychasz piasek pod ciałem.I? co da lepszy efekt bliżej ciała (ale nie za blisko wiesz warstwa piasku podczas przesuwania sie pogrubia) czy głębiej? No i zwróć uwagę, że to nie dłoń jest napędem, tylko dłoń z przedramieniem, więc pierwszy ruch powinien polegać na zgięciu łokcia do siebie, jak byś chciał jak najwięcej piasku zagarnąć pod siebie a potem go przepchać. Napędem jest dłoń i przedramię.
Tyle teorii od mnie przy głupich porównaniach do piachu i fok. i o słabym pływaniu.
Zaraz chłopaki Ci pomogą więcej.
Avatar użytkownika
PiotrS
 
Posty: 576
Dołączył(a): 10-11-2012, 21:58
Lokalizacja: 3city

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć [emoji20]

Postprzez robertino » 01-07-2019, 12:33

robertino napisał(a):no i super, że udało się nagrać. Skrobnę więcej wieczorem, ale nie nogi są Twoim problemem (no dobra, nie tylko), głównie to jest praca rąk.
Ale szczegóły wieczorem, albo już jutro.

@pitje

weekend trochę zajęty miałem i nie miałem kiedy skrobnąć. Jak już wspomniałem, problemem u Ciebie jest pociągnięcie. Ponieważ jest bardzo słabe, musisz angażować w pływanie do przodu nogi w stopniu znacznie większym, niż jest to konieczne. To z kolei powoduje szybką zadyszkę, bo mocno ciśniesz przeponę, itd. .....ale to już wiesz.

Z mniejszych detali do poprawy:
1) praca nóg- faktycznie zginasz delikatnie za mocno w kolanach, ale to się wyprostuje z czasem i jak popracujesz nad rękoma
2) oddech, jak sam zauważyłeś -> zbyt mocno wychylasz głowę z wody - staraj się mieć jeden okular pod wodą i robić "rybkę" z ust, wtedy przestanie Cię mocno rotować na boki

to tyle z tego, nad czym możesz myśleć, ale niekoniecznie się skupiać, bo inny aspekt leży bardziej:

3) praca rąk - Piotrek @PiotrS Ci podsunął fajne porównanie z tym piaskiem i pracą przedramienia. Musisz myśleć zagarniać go jak najwięcej. U Ciebie "cierpi" moment pociągnięcia pod wodą. Spójrz na ten film (40 sekunda):
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Yo6yoCbeyGY[/youtube]
praca ręki zaczyna się od pionizacji przedramienia - tzw. "wysoki łokieć", o którym pewnie dużo się już naczytałeś i naoglądałeś - normalka, wszyscy o tym mówią i piszą. Dopiero potem jest pociągnięcie.
Ty natomiast wkładasz rękę równolegle do tafli, i można powiedzieć, że uciekasz z nią do tyłu praktycznie tak samo, co daje efekt ślizgania się ręki po wodzie, a nie jej zagarniania. Mam też inną złą wiadomość. Do poprawnego wykonania tego "ćwiczenia" musisz mieć dużą mobilność stawu barkowego. Jak nie będziesz miał, to nie będzie efektu. Czyli musisz popracować w domu nad wszelkimi wymachami rąk: oburącz, jednorącz, jedna ręka do przodu, druga do tyłu, itp., rozciąganie obręczy barkowej.
Tu jest też fajnie pokazane:
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=zrDFYbZeM30[/youtube]

przenoszenie ręki nad wodą spójrz na ten film:
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=ccvpBuqduYQ[/youtube]
i wcielaj w życie. Twoja ręka chodzi równolegle do powierzchni. Znów potrzebna jest mobilna obręcz barkowa, ale trenować możesz i jednocześnie pracować nad mobilnością w domu.

4) bardzo jesteś spięty w wodzie (ręce) - jak przenosisz rękę nad wodą, to ją luzuj. Powinien napinać się tylko mięsień naramienny. Ty jesteś spięty aż do paznokci.

5) ręka do wody musi wchodzić poczynając od palców, dopiero potem łokieć, a nie odwrotnie. Nie ma tragedii u Ciebie, poprawisz to znacznie, jak popracujesz nad przenoszeniem ręki nad wodą i wysokim łokciem nad wodą.

Chyba na razie tyle. Nie ma sensu cię zarzucać wszystkimi błędami. Musisz się skupić na kilku najważniejszych rzeczach t.j. mobilności obręczy barkowej, pociągnięcie - punkt 3) pod wodą, ale i przenoszenie ręki nad wodą.

Powodzenia! a od wrześnie koniecznie instruktor
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1681
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nogi zbyt słabe by swobodnie płynąć :(

Postprzez Maciej z NT » 01-07-2019, 13:21

Chociaż to nie mój dziennik to Wielkie Dzięki - Piotr i Robert. Teraz to muszę o tym piasku przerobić.
You'll Never Walk Alone
Avatar użytkownika
Maciej z NT
 
Posty: 605
Dołączył(a): 10-05-2013, 11:12
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Następna strona

Powrót do Strefa dla początkujacych

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości