kalendarz triathlon

[Dziennik treningowy] Batri - powoli do debiutu

W tym dziale znajdziesz dzienniki treningowe forumowiczów. Jeżeli chcesz założyć własny dziennik, przeczytaj temat z zasadami wewnątrz tego działu.
Regulamin działu Chcesz prowadzić własny dziennik treningowy na forum xTRI.pl? Koniecznie przeczytaj ten artykuł

Re: [Dziennik treningowy] Batri - powoli do debiutu

Postprzez batri » 25-07-2019, 17:40

Ostatnio sane relacje z zawodów ale mało tego treningu wpada.. aż wstyd. A IMItaly za niecałę 2 miesiące już...
Ale po koleji!

Częstochowa Triathlon 2019 - start w domu! Więc i na grubo sztafeta 1/8 gdzie popłynąłem i 1/4solo godzinkę później

-1/8 - spontanicznie złożona sztafeta. Kolarz 4 raz na rowerze, biegacz biegający po 23min/5km i ja pływający no właśnie - swoje, z założeniem, żebyśmy mieli jakieś szanse muszę popłynąć totalnego maxa! Wyszło pięknie! drugie miejsce w sztafetach, kupa zabawy. A prowadzenie straciliśmy dopiero w połowie biegu, więc not bad not bad. Moje pływanie - tak bym chciał zawsze pływać. 475m - 5:13 czas z garmina! czyli jakoś poniżej 1:10? przy założeniu że bojki dobrze stały, ale to jeziorko w którym mój garmin zawsze wariuje więc w zapis 250m nie uwierze :)) trzeci z wody kawałeczek za Tochowiczem :D potem mega szybki dobieg do dość odległej strefy zmian - mata niestety dopiero przy wejściu do T1 więc czas z wyników 6:23 z dobiegiem czyli w open byłbym gdzieś chyba też trzeci. Zmiana - tutaj źle wbiegłem w alejke więc 10 sec w plecy - puszczam kolarza z dobrymi 2 minutami przewagi ;) i teraz pojawia się problem - totalnie wyorał mnie ten sprint a zaraz 1/4 na której nic nie poszło dobrze..

-1/4 - 2:19:29 - liczyłem na jakieś 10 min mniej... Woda popłynięta w 16:30... totalnie bez siły, chyba zdążyłem się zakwasić. Na rowerze zgubiłem bidon na 5km...Trasa kolarska trudna ale przez 15 km trzymałem założone 38km/h (finalnie wyszło średnio chyba 36-37), a potem coś się posypało, żołądek się zbuntował :ymsick: L-) i już wiedziałem że jest po zabawie... tempo spadło, totalne odwodnienie się wkradło. Na bieg schodzę koło 20 miejsca i dopiero po 5km wchodzę na trzymanie 4:20, wszystko wcześniej to była walka o nie zejście z trasy i ziemskiego padołu łez. Po chwili namysłu i szybkiej kalkulacji myślę że stać mnie już na sub 2:10. pływałem już w tym sezonie sub 13 na 1/4, przesiadka na czasówkę mi służy, bieganie zaniedbałem ale 4:20 bym raczej nabiegał po rowerze. Rok temu 2:20 brałbym z radością, teraz to takie se jest - ach ten apetyt :D

Teraz tylko wyzdrowieć bo coś mnie złamało.... i za 2 tygodnie pracy Gdyniaaa.. Nie wrzucam opowiastek z treningów no ale raz że wstyd bo jest tego mało ostatnio, a dwa czas :-s

a swoją drogą - da się zmienić tytuł dziennika? bo trochę mało aktualny się stał
Avatar użytkownika
batri
 
Posty: 39
Dołączył(a): 11-01-2018, 22:22

Re: [Dziennik treningowy] Batri - powoli do debiutu

Postprzez batri » 14-08-2019, 15:24

POCZTÓWKA GDYNIA 2k19 - odczarowanie połówki

Start może nie idealny, ale na pewno dający dużo nadziei na przyszły sezon. Ale no pokolei

Sobota przed startem: 6h w podróży do Gdynii, ganianina po expo, kolejka do strefy znowu ganiania i powrót do strefy. Totalnie wymęczony poszedłem spać na całe 4 godziny, lekko odwodniony ale o dziwo bez stresu. Mimo wszystko mocno zmęczony ruszyłem w niedziele rano na plaże na któej zgubiłem japonki i rękawiczki. Szybka rozpływka i zaczynamy!

pływanie:
za daleko w pierwszej strefie ustawiony. pierwsze 400m bardzo szybko, nagle coś ścisnęło, aż przeszedłem do żaby nie mogąc złapać oddechu - pokłosie ostatniego grypska. Potem płynęło się już gorzej niż tragicznie. Finalnie z wody wybiegam po 32minutach. Woda była spokojna, biorąc pod uwagę że pływałem w tym roku już po 28, to byłem rozczarowany.

T1:
zmiana bardzo wolna jak na moje ostatnie super szybkie zmiany. łapie rower z którego odpadają nagle żelki, szybka cofka. Wybity tymi żelami z rytmu nie wskakuje dobrze na rower i komicznie miotając sie prawie glebłem

rower:
jednym słowem - czad! Pierwsze 34km pękły w godzine, wtedy jakoś poczułem luz pod nogą i zacząłem kręcić fajne międzyczasy dojeżdżając grupe za grupą. Na 80km czuje skurcze dwójek co już źle wróży. Po raz pierwszy to ja wyprzedzam a nie jestem wyprzedzany. Świetne uczucie wbiec do strefy gdzie stoją pojedyncze rowery. Moim małym triathlonowym marzeniem było pojechać w końcu połówkę poniżej 2:30. Udało się po raz pierwszy i to w górzystej Gdynii, gdzie moje podjazdy to śmiech na sali. Rok temu średnia 32,4 w tym roku 37,2. Z roweru zbiegam w 2:25 i stanowczo za bardzo podpalony ruszam umrzeć na biegu

T2:
tutaj zgodnie z planem, względnie szybciutko

bieg:
pierwsze km jak gazela, lekko, szybko i sprawnie. Na 5km usłyszałem od supportu, że lecę na 4:33. Na 6 km dopadły mnie już czwórki, dwójki.. totalnie wszystko... co ja sie nawyzywałem. Zapłaciłem cenę za wiosenną kontuzję i małe przebiegi przez wakacje. Nawet obiecałem sobie że to ostatni triathlon w moim życiu. I że totalnie nie chce jechać na pełnego =))

Finalnie skończyło się 4:51, czyli zrealizowałem oba plany - plan rowerowy i plan uwinięcia się poniżej 5h - PB! Więc połówkę uznaję za odczarowaną. Gdybym był w biegowej formie z wiosny to z automatu myślę, że 4:30 i mniej jak najbardziej w zasięgu. Teraz miesięczny cykl do Włoch a potem będę nadrabiał braki w sile i stabilizacji i chwili życia.
Avatar użytkownika
batri
 
Posty: 39
Dołączył(a): 11-01-2018, 22:22

Re: [Dziennik treningowy] Batri - powoli do debiutu

Postprzez kajet » 14-08-2019, 16:03

Ładnie!!!

batri napisał(a):Po raz pierwszy to ja wyprzedzam a nie jestem wyprzedzany.


Następnym razem popłyń w 40'+, to dopiero zobaczysz, jak to jest wyprzedzać ;)
Wyszłem i poszłem na:
http://forum.triathlonlife.pl
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2563
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: [Dziennik treningowy] Batri - powoli do debiutu

Postprzez Kik_81 » 19-08-2019, 08:37

Szacuneczek !!!
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1156
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: [Dziennik treningowy] Batri - powoli do debiutu

Postprzez batri » 18-09-2019, 08:22

Zaczynamy misje makaron :-ss
dzisiaj wieczorem ruszam na włoską ziemię z nadzieją zdążenia na ponoć obowiązkową odprawe, chociaż akurat na styk może się uda. Formy ni ma, chęci też siadły, morale na poziomie Cerviańskiej plaży. Bib 1042 - trzymajcie kciuki bym mógł o tym opowiedzieć za pare dni :))

Wszelkie moje plany na ten start przepadły. Wiosną wierzyłem w sub 10. Na tą chwile po prostu chce to skończyć (-|
Avatar użytkownika
batri
 
Posty: 39
Dołączył(a): 11-01-2018, 22:22

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia strona

Powrót do Dzienniki triathlonowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości