Strona 17 z 28

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 23-04-2019, 18:06
przez Szajba
weekendowy napisał(a):...no teoretycznie masz racje ale tutaj chyba problem leżał po stronie motywacji

Za ogórka też bym na 100% nie cisnął B-)

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 24-04-2019, 11:55
przez weekendowy
Tydzień 22-28/04/19 … start kontrolny…

PONIEDZIAŁEK
Z rana tradycyjnie gimnastyka + sauna. Po południu weszło bieganie 4 x 1500/2min 3:55-4:00 tempo utrzymane solidnie bez umierania… na deser 60s-30s/30s tutaj adekwatnie szybciej … nogi w całkiem przyzwoitym stanie po mocnym weekendowym rowerowaniu.

WTOREK
Dalej katuje drille..dzisiaj sporo nóg… tak jakbym zaczynał czuć to pływanie na nowo ale jeszcze nie pora na sprawdzanie na dłuższych setach. Po południu rolka i 6 x 3/3 115% tutaj całość pod kontrolą. W tym tygodniu lekko schodzę z objętością ale moce na tym samym poziomie.

ŚRODA
…gimnastyka kolejny raz…. Po południu planowo bieżnia LA i 7 x 1000/70s…taki lekki taper przed niedzielą nie chcę się nadwyrężać….lepiej nie dotrenować niż przegiąć w tygodniu startu..

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 26-04-2019, 07:51
przez weekendowy
CZWARTEK
Na basenie dalej technika i większy nacisk na nogi….Po południu rolka i 4 x 5/5 105% bardzo równo, siłowo super bez eksplozji w nogach ..HR dalej niskie…gremlin pokazał nowy pułap tlenowy…

PIĄTEK
Z rana gimnastyka po południu ostatni akcent biegowy przed niedzielną imprezą… wskoczy X x 90s/30s całość jedynie dla pobudzenia organizmu…. Teraz tylko się najeść i odpoczywać…. :ymcowboy:

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 28-04-2019, 17:46
przez weekendowy
Duathlon Ustka 10/45/5

Plan na „dychę” tj. 9,7 km był prosty od początku trzymać się wirtualnego do dzisiaj progu czyli 4:15. Pierwsze dwa weszły trochę za szybko <4:10 ale zupełnie tego nie odczułem….jednak dużo dają treningi wytrzymałościowe w tempach dużo szybszych niż startowe… Na trasie dwa mocne ale krótkie podbiegi nie robiły na mnie wrażenia... i tutaj raczej kłania się jesienno-zimowo-wczesnowiosenne bieganie krosa…. Od trzeciego kaema sytuacja się ustabilizowała i podczepiłem się gościa z którym lecieliśmy równym tempem bez żadnych przygód, jedyne co to przy wbieganiu na odcinek z mocnym czołowym wiatrem z premedytacją chowałem się za mojego „peacemakera”.

W T1 dość żwawa zmiana i zaczęło się odrabianie 3 minut straty do kumpla. Trasa lekko zmodyfikowana od poprzednich edycji zawodów ale szału z prędkościami nie było. Po pierwsze mega dużo zakrętów /rond w mieście + dużo kostki i odcinkami asfalt MTB… momentami wyglądało to jak kryterium uliczne. Po drugie pogoda…. Na dystansie długim czyli 45 km było 42 km… mieliśmy trzy pętle. Pod koniec drugiej nie czułem już dłoni …temperatura odczuwalna chyba z 5 stopni + mżawka… Średnia prędkości wyszła 34,3 km/h śr moc 210 Np. 218..więc w miarę równo.

T2 i tutaj obawiałem się skurczy, które przez ostatnie lata powodowały wręcz paraliż mojego biegania…. Dzisiaj zabrakło tego elementu.. jedynie co to przez pierwszy kilometr nogi mi po prostu musiały odmarznąć. Finalnie bieg Nr 2 okazał się klasycznym BNP…. Z kilometra na kilometr rozkręcałem się i tak weszło 4:45 - 4:42 – 4:32 – 4:26 – 4:11… ostatni kaem leciałem już do odcięcia bo na plecach pojawił się jakiś osobnik a nauczony doświadczeniem z poprzedniej edycji, gdzie na tej samej prostej wyprzedziło mnie dwóch panów z mojej kategorii i straciłem pudło…tutaj się to nie powtórzyło i wpadłem na metę na 6 miejscu open tuż za kumplem, którego finalnie doszedłem na rowerze ale w biegu mi odjechał…

Podsumowując pierwszy tegoroczny czelendż mogę śmiało napisać, że mój auto plan na szybsze bieganie zadziałał w 100%...Pierwsza dycha weszło po 4:17 z dużym zapasem i tutaj poprawiłem się od września o dokładnie 68 sekund…ale najważniejszy był bieg numer 2, gdzie wyszło tempo 4:30 i progres aż o 90 sekund…naprawdę jestem mega zadowolony….chyba jest nadzieja na szybsze bieganie w moim wykonaniu. Rowerowo ciężko określić dokładnie gdyż trasa była ciut inna ale zrobiłem to w tym roku o 1 k/h szybciej i ok 10 wat więcej…tyle wychodzi z liczb…a z odczuć wychodzi mi, że zdecydowanie jestem silniejszy niż w zeszłym roku. Finalnie pierwsza impreza sezonu bardzo udana plan zrealizowany w 110%... Zeszły sezon zakończyłem na podium a ten otwieram z II miejscem w kategorii... i tym razem było nas już więcej bo 42 osoby =)) a nie jak ostatnio 26 z Elitu ITU…znaczy się progres jest!!!!

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 28-04-2019, 18:20
przez Willi
To gratulacje!!!

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 28-04-2019, 18:46
przez RafałM
Kurr... z rozpędu chciałem dać "kudos" ale zapomniałem, ze to nie strava. Wielkie gratki :ymapplause:

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 28-04-2019, 20:16
przez olesia
Przemek jeszcze raz gratulacje ogromne. Byłam,widziałam, dopingowałam. Super poszło!

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 28-04-2019, 21:25
przez robertino
no brawo, brawo!! bardzo ładny start!! gratki!

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 29-04-2019, 07:27
przez karolman
brawo Panie :ymapplause: !

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 29-04-2019, 08:46
przez pawelvod
:YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE: :YMAPPLAUSE:

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 29-04-2019, 09:16
przez Ariel
Szacunek :-) bieg po zimnym i mokrym rowerze tragedia przez pierwsze km


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 29-04-2019, 09:38
przez qbs
Jest regularna ciężka praca to są i wyniki :) brawo :ymapplause:

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 29-04-2019, 11:27
przez Czeskom
Dołączam sie do gratulacji,
Nie zazdroszczę warunków

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 29-04-2019, 13:35
przez Yellow
Wielkie Gratulacje! Formy i wyniku
...o moim deszczowym bieganiu będzie u mnie

Re: [Dziennik Treningowy] weekendowy - Projekt 2020 - sezon II

PostNapisane: 29-04-2019, 15:11
przez weekendowy
Tydzień 29/4 – 05/5/2019… mini obóz # 3 w okresie specjalizacji…

Podziękowania Panowie!!! Treść dzienniki nie jest zbytnio ciekawa … bo w kółko to samo ale dzięki dla czytaczy !!! Dzięki @Olesia … u Ciebie w dzienniku cicho ale tutaj nie omieszkam wspomnieć o tegorocznych wyczynach naszej forumowej koleżanki . III m-ce w kat. w Rumi na MP AG w Duathlonie dystans sprint…. I wczoraj w Duathlonie w Ustce I m-ce OPEN również dystans sprint…To się nazywa otwarcie sezonu Panowie…..jeszcze raz gratulacje i widzimy się w Gniewinie na TRI.

PONIEDZIAŁEK
Dzień rehabilitacyjno-naprawczy…z rana basen i kilka akcentów VO oraz drille + na deser 1000 w łapach/ pull…i tutaj bardzo dobra dyspozycja weszło 1:42 …tak jakoś bez niczego….może to być dobry znak-sygnał że jeszcze coś naprawie przez 4 tygodnie bo tyle zostało do TRI. Z rozpędu wskoczyła również mobilizacja z gumami + sauna… i dwie godziny czyściłem rower taki był ujeb....y....