kalendarz triathlon

[Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

W tym dziale znajdziesz dzienniki treningowe forumowiczów. Jeżeli chcesz założyć własny dziennik, przeczytaj temat z zasadami wewnątrz tego działu.
Regulamin działu Chcesz prowadzić własny dziennik treningowy na forum xTRI.pl? Koniecznie przeczytaj ten artykuł

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 07-07-2019, 09:25

Enea Triathlon Bydgoszcz 1/4 - relacja

Zawody w niekonwencjonalnej formule z przykrótką trasą rowerową, wydłużonym bieganiem i pływaniem z chwastami :D
Niezależnie od tego bardzo udane, świetnie zorganizowane, tłumnie obsadzone.
Ktoś stwierdził, że to chyba są mistrzostwa świata w triathlonie. Nie sądziłem, że to tak wielka impreza. Na razie największa, na jakiej byłem. Jak się okazało, trzecia w Europie pod względem liczby startujących. Ale po kolei.
Do Bydzi przyjechałem z moim "menedżerem" czyli teściem Ryszardem. Z 20 minut szukaliśmy miejsca do parkowania. Rysiu stwierdził, że od czasu kiedy był w Bydgoszczy wiele się pozmieniało :) no raczej musiało się pozmieniać od końca lat 70 :)) :))
Odbiór pakietu, burger w foodtracku, jazda do hotelu, małe piwko i spać

Dzień startowy
Pobudka 5:45. Wstałem mega głodny. Śniadanie jak przystało na słodko. Banan z jogurtem plus kawa i ciastko zbożowe
Na miejscu od razu wizyta w strefie zmian, uzupełnienie bidonu i rutynowa kontrola. Wszystko gra. Potem spotkanie z Maćkiem i, mogę to już napisać oficjalnie, koniem, mustangiem, ..uj wie kim jeszcze, Willim. Chop jest kozak, co pokazał później.
Pływanie:
Płynąłem w trzeciej fali niebieskich czepków. Te wodorosty w Brdzie pod wodą wyglądają imponująco.
Skok z pomostu i płynę. Staram się złapać swój rytm. Czuję jednak, że jest dziwnie, co chwilę znosi mnie do środka na czołówkę z bojką. Strasznie mi się to dłuży. Zero kontaktu z kimkolwiek, jedynie sporadyczne muskanie stóp przede mną. W końcu upragniony nawrót i jest szok. Pierwszy raz płynę z prądem i jest szybko. Ostatnie pociągnięcia i dotykam piachu. Wynik 21 minut nie jest tym czego się spodziewałem, ale pierwsze koty za płoty.
T1: dość długo mocowałem się z pianką, błędnik całkowicie oszalał. Zdecydowanie za długi pobyt w T1, wybieg z rowerem za belkę i jazda.
Rower: Trasa skrócona. Od początku licznik dziwnie się zachowuje pokazuje, że za wolno jadę :) ogień do nawrotki i kieruję się w stronę jednego podjazdu. Pierwsza część pętli pod wiatr, nie za mocny, ale odczuwalny. Jednak coś było na rzeczy wspominając o problemie z licznikiem, ale o tym później. Trzymam założone 225 W. Autolap co 5 km mnie o tym informuje. Prędkość rośnie. Po nawrotce wiatr w plecy i z zegara nie schodzi 40 km/h. Pierwsza pętla średnia 36 km/h. jest euforycznie, ale skupiam się na tym by równo jechać. Wyprzedzam cały czas i raz daję się wyprzedzić kolesiowi na Treku, ale potem go dojeżdżam. Finalnie kończę trasę rowerową ze średnią według zegarka 35,5 km/h. To jest w tej chwili mój najlepszy wynik w zawodach tri.
T2: tutaj już szybciej. Buty błyskawicznie na nogach, dwa gryzy banana, łyk wody i lecimy.
Bieganie: Kompletna euforia. Biegnę jakbym w ogóle nie czuł zmęczenia. Zegarek cały czas pokazuje poniżej 4:30. Naprawdę czuję bardzo dobrze. Biegnę równo i trochę dziwię się taką dyspozycją po mocnym rowerze. Trasa biegowa przyjemna. Biegnie się komfortowo. Jeden mały podbieg, ale praktycznie się go nie odczuwa. Trasa biegowa wydłużona. Wyszło na zegarku mocno powyżej 11 km. AVG Peace: 4:28. Jest dobrze
Wpadam na metę z czasem 2:27, co pomimo nie do końca regulaminowych odległości tras, jest od dzisiaj moją życiówką na 1/4.
Wracając do problemów z licznikiem, podczas jazdy monitorowałem waty i wszystko było w porządku. Na końcu etapu kolarskiego musiałem pewnie coś nacisnąć, że licznik nie zapisał mi aktywności, więc nie wiem finalnie jak wyglądała dystrybucja mocy.
Wnioski: pływanie tym razem najsłabsze, jednak usprawiedliwiam się tym, że pływałem w rzece :) Dalej trzeba orać to pływanie. Rower: po Suszu już zyskałem na pewności i start w Bydzi to potwierdził, że mogę w miarę szybko jeździć. Zaczynam czuć się coraz mocniejszy w tym elemencie i dalej kontynuuję realizację planu. Bieganie: w tym aspekcie jestem najbardziej zaskoczony dyspozycją i mam niedosyt bo mogłem mocniej pociągnąć. To chyba kwestia głowy. Nad tym trzeba popracować. Do poprawy T1. Tu trochę za dużo straciłem, musze potrenować zdejmowanie pianki. Może na siedząco :ymdevil: ?
Organizacyjnie Bydgoszcz wymiata. Pewnie malkontenci coś znajdą, ale dla mnie wszystko zagrało. Mały minusik przy oznaczeniu zjazdu na pętlę i na metę. Tam powinien stać człowiek z chorągiewką i kierować, ale to tylko trochę mnie zdezorientowało.
Na pewno wracam za rok :D
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 669
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez Willi » 07-07-2019, 18:34

No to gratulacje raz jeszcze :D , przez te zmiany tras to chyba niczego nie można porównać co roku inna trasa, a szkoda chyba tylko to na minus, pogoda w tym roku dopisała bieganie w ciepły dzień to była prawdziwa masakra jak pamiętam z tamtego roku. I do zobaczenia za rok w Bydgoszczy.
Avatar użytkownika
Willi
 
Posty: 1544
Dołączył(a): 19-08-2014, 20:44
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez Maciej z NT » 07-07-2019, 19:20

Wielkie gratulacje !!! Walić że krótkawo jest wynik jest zabawa. Za rok jak nie odwrócą pływania przyjeżdżam po życiówkę ;-)
You'll Never Walk Alone
Avatar użytkownika
Maciej z NT
 
Posty: 586
Dołączył(a): 10-05-2013, 11:12
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez kajet » 07-07-2019, 19:56

Graty @karolman. Mega bieganie!
Maciej z NT napisał(a):Wielkie gratulacje !!! Walić że krótkawo jest wynik jest zabawa. Za rok jak nie odwrócą pływania przyjeżdżam po życiówkę ;-)
Jeśli odwrócą pływanie, to też połowa będzie z prądem. No chyba że masz na myśli 1/8 lub 1/2, ale takich rzeczy się klientowi nie robi.
Ale ogólnie w Bydgoszczy jest szybkie pływanie. Porównywałem w zeszłym roku czasy czołówki 1/4 tam i na innych zawodach. W Bydgoszczy wyniki były lepsze o 30-60 sekund.

Rower krótszy o 5 km to chyba nie dla Ciebie. No ale za rok mogą wrócić do starej trasy (46 km).

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2494
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez weekendowy » 08-07-2019, 08:12

Brawo Karol!! odpaliłeś w końcu maszynę do ścigania :D
Avatar użytkownika
weekendowy
 
Posty: 1367
Dołączył(a): 27-04-2016, 12:55
Lokalizacja: Słupsk

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 08-07-2019, 08:27

dzięki chłopaki za miłe słowa. Coś zaczyna się powoli wyłaniać z tego mojego ścigania. Szału nie ma, ale trzeba dalej swoje robić :D
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 669
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez PiotrS » 08-07-2019, 09:46

Dobry start dobry wynik!
Poradzić w T1 i T2? Poradzę może ktoś skorzysta a Tobie się przyda.
W T1 miałem 32 wynik (2:20) na 1144 i 1 wynik w kat w t2 61 wynik (1:59) tu zderzyłem się z falą pływacką.
Ty miałeś 3:56 i 3:22, kurcze bez ogródek słabo :).
Pierwsza sprawa, oliwka na nogi do kolan (olivka w żelu dla dzieci), na przedramiona i na kark.
sznurek od zamka (ja mam odpięcie z góry na dół) wkładam za kołnierz.
Musisz wiedzieć, że T1 i T2 to jest bieg!!! a ja słabo biegam w porównaniu do mistrzów T1 byłem 3 w M40 wzywyż :).

Po wyjściu z wody, pierwsze co robię to okularki na czoło, drugie to chwycić sznurek i pociągnąć w dół, potem biegnę przez 20-30 metrów machając ramionami, otwarta pianka, się luzuje, jednym szarpnięciem odpinam rzep ściągając piankę w dół. Potem ręce, i pianka poniżej pasa, przed końcem biegu, nawet poniżej dupska. Zatrzymuję i obiema rękami opuszczam piankę w dół poniżej kolan, Prostuję się i zdejmując czepek i okularki jednocześnie depczę/przytrzymuję piankę stopami i ściągam ją z nóg i do worka. I bieg.
Na rowerze mam okulary, położone tak by od razy je założyć jednym ruchem (bo potem zostaną na oczach podczas biegu), tak samo kask. Potem biorę lewy but w rękę (prawy przypięty na gumki) i bieg. Za belką zawsze ale to zawsze lecę na lewo lub prawo, by nikt mi nie zawracał głowy. Zakładam jedną ręką lewy but, wkładam stopę do prawego i jazda, po chwili dopinam buty.
T2, na rowerze zdejmuję buty (rzepy) i na boso wpadam do t2 i biegnę. Odstawiam rower, zdejmuję kask, zakładam numer startowy przez nogi (jest zapięty i leży na butach), potem zakładam buty, (mają sznurówki rozciągliwe i język wywinięty). Od lat nie zmieniam wiązania. Mam jedne szybkie buty do biegania w TRI.
I bieg.
Może się przyda :).
Avatar użytkownika
PiotrS
 
Posty: 575
Dołączył(a): 10-11-2012, 21:58
Lokalizacja: 3city

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez robertino » 08-07-2019, 10:19

też dołączę do gratulacji. 2:30 złamane! :ymapplause: Teraz czas to powtórzyć na domierzonej trasie, bo choć bieg trochę dłuższy, to rower znacząco krótszy. W sumie nie wiem czemu nie pociągnęli roweru dalej po zjeździe z super górki, za torami tramwajowymi dałoby radę jeszcze trochę chyba przeciągnąć. W sumie się nie przyjrzałem dokładnie, ale takie miałem wrażenie. Być może ze względu na stan asfaltu? nie wiem.
Anyway, jest czego gratulować. I potwierdzam, że organizacyjnie fajnie mają to ogarnięte. Mam parę komentarzy i rzeczy do poprawy, ale to wrzucę w swoim poście jeszcze dziś.

Jeszcze raz GRATULUJĘ! i do zobaczenia.
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1660
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 08-07-2019, 10:36

PiotrS napisał(a):Dobry start dobry wynik!
Poradzić w T1 i T2? Poradzę może ktoś skorzysta a Tobie się przyda.
W T1 miałem 32 wynik (2:20) na 1144 i 1 wynik w kat w t2 61 wynik (1:59) tu zderzyłem się z falą pływacką.
Ty miałeś 3:56 i 3:22, kurcze bez ogródek słabo :).
Pierwsza sprawa, oliwka na nogi do kolan (olivka w żelu dla dzieci), na przedramiona i na kark.
sznurek od zamka (ja mam odpięcie z góry na dół) wkładam za kołnierz.
Musisz wiedzieć, że T1 i T2 to jest bieg!!! a ja słabo biegam w porównaniu do mistrzów T1 byłem 3 w M40 wzywyż :).

Po wyjściu z wody, pierwsze co robię to okularki na czoło, drugie to chwycić sznurek i pociągnąć w dół, potem biegnę przez 20-30 metrów machając ramionami, otwarta pianka, się luzuje, jednym szarpnięciem odpinam rzep ściągając piankę w dół. Potem ręce, i pianka poniżej pasa, przed końcem biegu, nawet poniżej dupska. Zatrzymuję i obiema rękami opuszczam piankę w dół poniżej kolan, Prostuję się i zdejmując czepek i okularki jednocześnie depczę/przytrzymuję piankę stopami i ściągam ją z nóg i do worka. I bieg.
Na rowerze mam okulary, położone tak by od razy je założyć jednym ruchem (bo potem zostaną na oczach podczas biegu), tak samo kask. Potem biorę lewy but w rękę (prawy przypięty na gumki) i bieg. Za belką zawsze ale to zawsze lecę na lewo lub prawo, by nikt mi nie zawracał głowy. Zakładam jedną ręką lewy but, wkładam stopę do prawego i jazda, po chwili dopinam buty.
T2, na rowerze zdejmuję buty (rzepy) i na boso wpadam do t2 i biegnę. Odstawiam rower, zdejmuję kask, zakładam numer startowy przez nogi (jest zapięty i leży na butach), potem zakładam buty, (mają sznurówki rozciągliwe i język wywinięty). Od lat nie zmieniam wiązania. Mam jedne szybkie buty do biegania w TRI.
I bieg.
Może się przyda :).


dziękuję za rady. Na pewno wezmę je pod uwagę, ponieważ jestem świadomy, że strefy zmian trzeba dopracować :)
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 669
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 08-07-2019, 10:38

robertino napisał(a):też dołączę do gratulacji. 2:30 złamane! :ymapplause: Teraz czas to powtórzyć na domierzonej trasie, bo choć bieg trochę dłuższy, to rower znacząco krótszy. W sumie nie wiem czemu nie pociągnęli roweru dalej po zjeździe z super górki, za torami tramwajowymi dałoby radę jeszcze trochę chyba przeciągnąć. W sumie się nie przyjrzałem dokładnie, ale takie miałem wrażenie. Być może ze względu na stan asfaltu? nie wiem.
Anyway, jest czego gratulować. I potwierdzam, że organizacyjnie fajnie mają to ogarnięte. Mam parę komentarzy i rzeczy do poprawy, ale to wrzucę w swoim poście jeszcze dziś.

Jeszcze raz GRATULUJĘ! i do zobaczenia.


Dzięki Robert. Faktycznie przykrótki rower w jakimś tam stopniu zrekompensowała wydłużona trasa biegowa. I racja, że za Tesco mogli to pociągnąć dalej, jednak tam chyba było skrzyżowanie świetlne i pewnie dlatego nie chcieli narażać się mieszkańcom.
Trasa biegowa fantastyczna. Tobie również dobrze się biegło?
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 669
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez robertino » 08-07-2019, 10:54

@karolman
dobrze się biegło, choć podbieg pod most mi mięśniowo dokuczył. Niby niedługi, ale mam tu ogromne braki w treningu. Muszę na to zwrócić uwagę w przyszłym sezonie.
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1660
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez Kik_81 » 08-07-2019, 11:43

Kurcze fajna robota Karol. Akurat ten dziennik śledzę bardzo konkretnie bo porównywalne z moimi osiągi nie to co tych innych KONI ;)

Kurcze bardzo dobrze biegasz patrząc na rower. Lekki nie jesteś (tak jak Ja) a biegasz jak sarenka przy mnie. Odwrotnie z rowerem a maszynę masz niezłą. Dużo biegałeś przed tri?
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1142
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 08-07-2019, 12:15

dzięki Krzysiek. Zaczynałem biegać jakoś w 2015 roku, kiedy na wadze pojawiło się 95 kg. Na początku było to tylko bieganie dla schudnięcia. Potem trochę się wkręciłem, ale biegałem bez żadnego planu. Robiłem zbyt duże przebiegi. Dopiero później coś tam zacząłem robić w ramach bardziej technicznego biegania i nadania mu pewnej jakości. Kolega mi rozpisał plan i moje bieganie zaczęło mieć sens. Trochę się rozpiszę, żeby to dokładnie zilustrować.
Moje początkowe bieganie obejmowało 4 treningi: siła (podbiegi np 10 x 100 m na fullu), interwał/VO2max, progowe bieganie i długie wybiegania. I wtedy dopiero zacząłem widzieć, jakie to daje wyniki. W zeszłym sezonie jeszcze biegałem tym schematem i na wielu zawodach to bieganie jednak nie wyglądało tak jak chciałem. W przygotowaniach do tego sezonu bieganie oparłem na planach z Trainer Road. Nic nie dodawałem od siebie. A liczba godzin względem roku poprzedniego jest niższa. Nie mówimy tutaj o jakimś super bieganiu, bo dla mnie to i tak dalej jest przeciętne. Jednak po zrealizowaniu planu z TR widzę spore postępy. W sobotę pobiegłem o 11 s/km szybciej od mojego najlepszego wyniku w tri w zeszłym roku. Co do wagi to w Suszu było 74 kg. Teraz jest poniżej 73. To pewnie też ma znaczenie. Na Malbork chciałbym zejść do 70 kg. To myślę będzie taka granica krytyczna :) Pewnie wpływ miała również pogoda w Bydgoszczy, bo warunki były idealne do szybkiego biegania. Poza tym pierwszy raz na biegu nie "pchałem", a tempo było jak na mnie bardzo fajne. I tutaj mam do siebie pretensje, bo mogłem się przysłowiowo "zeszmacić" i ten wynik byłby jeszcze lepszy.
U mnie progres w każdej dyscyplinie idzie wolno. W zeszłym roku utrzymać średnią 33 km/h na 1/4 to był już wyczyn (piszę o średniej bo jeździłem wtedy bez mocy) i naprawdę schodząc z roweru byłem wyjechany jak przydrożna Pani czekająca na "okazję" :ymdevil: W tej chwili czuję, że mam coraz więcej mocy, jednak wiem, że to wymaga kolejnej porcji sporej roboty, by tę moc dalej zwiększać. Zasada małej łyżeczki: mniej i wolniej, ale do przodu. Rower w sobotę już w mojej opinii był na satysfakcjonującym poziomie. A na biegu od początku forma mi dopisywała.
Od następnego poniedziałku lecę drugą cześć sezonu z planem kupionym na TP. I tam jest ciekawa koncepcja biegania :) a jako, że lubię wprowadzać nowe rzeczy, to przetestuję to na sobie.
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 669
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez Willi » 08-07-2019, 21:28

Jest dobra baza do treningu.
Avatar użytkownika
Willi
 
Posty: 1544
Dołączył(a): 19-08-2014, 20:44
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez Szajba » 08-07-2019, 21:36

Gratulacje :)
W sumie to sam nie wiem, czy bardziej cieszę się z Twojego sukcesu czy bardziej Ci go zazdroszczę :D
Avatar użytkownika
Szajba
 
Posty: 389
Dołączył(a): 20-11-2017, 14:25

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dzienniki triathlonowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron