kalendarz triathlon

[Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

W tym dziale znajdziesz dzienniki treningowe forumowiczów. Jeżeli chcesz założyć własny dziennik, przeczytaj temat z zasadami wewnątrz tego działu.
Regulamin działu Chcesz prowadzić własny dziennik treningowy na forum xTRI.pl? Koniecznie przeczytaj ten artykuł

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 19-08-2019, 08:54

Kik_81 napisał(a):Dobre przepalenie zawsze jest dobre ;)

Fajnie że przytrzymałeś grupę. Znaczy ze albo masz nogę albo zajebiście mocną psychikę.


Krzysiek bardziej głowa, ponieważ forma to już tylko mgliste wspomnienie :((
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 672
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 19-08-2019, 11:06

16.08
WOLNE

17.08
Rower 42 km Zakładka
Pierwsza zakładka od ponad miesiąca. I nawet nie było źle. Pojechałem mocniej dla sprawdzenia nogi. Szału nie ma, ale tragedii też nie :)
AVG Power 196 W
AVG Speed: 31,6 km/h

Bieg 4 km
Po rowerze od razu bieg. Żadnych dolegliwości nie odczuwałem. Tempo 5:15, tętno wysokie. Powyżej 150 bpm. Jednak brak treningów swoje czyni z organizmem

18.08
Rower 32 km
Ponowna próba pojechania mocniejszego odcinka.
Power: 211 W
AVG HR: 149 bpm, max 169 bpm
AVG Speed: 32,4 km/h

Wygląda na to, że uda się pojechać do Przechlewa :) i zakończyć sezon. To mnie mega cieszy. Mam nadzieję, że w tygodniu przedstartowym już nic się nie wydarzy. Nie wiem na ile mnie stać, ale będę walczył o jak najlepszy wynik a nie tylko ukończenie :D
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 672
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 26-08-2019, 08:18

Przechlewo 1/4 Relacja z zawodów

Zawodami w Przechlewie ukończyłem mój sezon triathlonowy w tym roku. Sezon wzlotów i upadków. Dwa dość udane i dające nadzieję starty , a następnie kontuzja i wielotygodniowa pauza. Z tego niestety mocnych startów nie ma. Wracając do Przechlewa...
Wiedziałem, że na dużo nie ma co liczyć. Podczas treningów biegowych ledwo łapałem rytm, HR szalał. Brak pływania od miesiąca. Jedynie kilka treningów rowerowych, ale to i tak dalej mało.

W Przechlewie świąteczna, triathlonowa atmosfera. Na miejscu spotkałem Maćka i Przemka oraz masę znajomych z Koszalina.
Standardowo odbiór pakietu, kilka wizyt w Toi Toi :) jakaś kawa.
Pływanie: Rolling start z brzegu. Wchodząc do wody nadepnąłem na jakiś kamień i od razu nerw.
Strasznie mi się w wodzie dłużyło. Brak pływania, więc szału nie było. Kilka razy dostałem w brzuch od żabkarzy. Droga między dwie ostatnie bojki trwała lata świetlne. Z przerażeniem spojrzałem na zegarek a tam wynik 26 minut i zamiast 950 m 1150. Extra
T1. Podbieg do T1 nie jest taki jak w Sierakowie, ale też daje w kość. Do tego najpierw trzeba było się udać po worek, przebrać i dopiero po rower.
Rower: Pierwsze km dość dobrze. Trzymałem moc, ale to tylko pierwsze km. Potem wszystko się rozsypało. Zero wydolności, zero mocy. Dawno tak źle mi się nie jechało na rowerze. Optymistyczny element jest taki, że nie wjechałem w bufet jak rok temu :)
Power: 200 W (według stravy 190 W - nie wiem skąd te różnice).
AVR HR: 163 bpm
T2. tutaj już trochę szybciej, chociaż nie jestem zwolennikiem systemu workowego. Jednak trochę spowalnia.
Bieg: początek obiecujący, podobnie jak na rowerze. Potem już lipa. Do tego prawa kostka się odzywa. Staram się o niej nie myśleć. Spodziewałem się większego bólu więc nie ma co narzekać. Lecę dalej. Dobiega do mnie Przemo. Trochę biegniemy razem, ale ja odpadam.
Nawet głowa już nie pomaga. Tempo 5:09 to jest max i lepiej nie będzie. AVG HR: 161 bpm. Wpadam na metę i cieszę się, że ukończyłem.
Korzystam z kateringu i odpoczywam ...
Podsumowując: zawody w Przechlewie od dawna cieszą się świetną opinią i tak było tym razem. Świetni wolontariusze, wzorowe punkty odżywcze, fantastyczna atmosfera. Bufet w strefie zmian ... Kto widział i korzystał ten wie :D :ymdevil:
Bez treningów i ze świeżą kontuzją nie da się zrobić wyniku. Powalczyłem i na tyle mnie było stać. To ostatnie zawody w tym sezonie. Teraz parę dni odpoczynku, leczenie i planowanie nowego sezonu. W międzyczasie, jeśli zdrowie pozwoli, może pojawi się plan na półmaraton na jesieni lub jakiś wyścig kolarski. Na chwilę obecną wpisy w dzienniku będą pojawiać się sporadycznie, a w nowym sezonie być może uaktywnię nowy dziennik. Dziękuję wszystkim za śledzenie i pozdrawiam i życzę udanego końca sezonu :D
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 672
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez Czeskom » 26-08-2019, 08:33

Gratulacje, swietnie, ze udało sie wystartować. Teraz porządnie doleczyc kontuzje.
PS ten gosc ze zdjecia na góralu tez z Wami jechał?!
Avatar użytkownika
Czeskom
 
Posty: 1025
Dołączył(a): 10-04-2015, 01:19

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez Kik_81 » 26-08-2019, 09:02

Kurcze taki start z kontuzją to NIGDY nie jest dobre rozwiązanie. Trzymam kciuki by nie miało to wielkiego wpływu na zdrowienie. Daj sobie czas...wiem co mówię bo miałem okres 2,5 ciągłej kontuzji - z jednej wpadałem w drugą.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1156
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez weekendowy » 26-08-2019, 09:05

.... na tą pogodę to i tak Karol odwaliłeś kawał dobrej roboty.....dzięki za doping na biegu!!!!!! :ymparty:
Avatar użytkownika
weekendowy
 
Posty: 1389
Dołączył(a): 27-04-2016, 12:55
Lokalizacja: Słupsk

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 26-08-2019, 09:20

@Czeskom, faktycznie był gość, który jechał na góralu lub innym składaku, ale na kilku imprezach już takich kozaków widziałem :) Chylę czoła
@Kik, masz rację, to mogło skończyć się różnie, jednak chęć startu była większa niż obawa. Odpuszczając czułbym pewnie niedosyt. Dzisiaj czuję się świetnie i nogi też OK, więc patrzę optymistycznie w przyszłość
@weekendowy, dzięki Przemo, sorry, że nie pociągnąłem więcej, ale jak sam widziałeś, starczyło jedynie na kawałek
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 672
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez kajet » 26-08-2019, 10:55

zdrowia!
Wyszłem i poszłem na:
http://forum.triathlonlife.pl
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2560
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 16-09-2019, 10:19

Aktualizacja dziennika

Wracam po kilkutygodniowej nieobecności.

Jako, że zamknąłem sezon ostatnim startem w Przechlewie, w moim sportowym żywocie niewiele się działo. Z ciekawszych wydarzeń można odnotować powrót do biegania. Na chwilę obecną staram się biegać 3 razy w tygodniu. Kupiłem plan na TP i realizuję go w miarę możliwości.
Powrót do biegania był ciężki. To tak jak by na nowo uczyć się biegać. Wychodzenie z kontuzji i ta cała sraczka żeby ponownie się nie uszkodzić nie pomaga. Odnośnie stawów to w tym tygodniu jestem umówiony ze specjalistą. Co ciekawe, po bieganiu lub jeździe na rowerze nic się nie dzieje. Wystarczyło jedynie, że żona maniaczka tenisa wyciągnęła mnie na jeden mecz deblowy. Na drugi dzień ... fuck to samo. Powtórka z rozrywki. Staw opuchnięty, chodzić nie mogę. Podjąłem decyzję, że odstawiam tenis na dłuższy czas. Zobaczymy w międzyczasie co wyjdzie u specjalisty.
Wracając do treningu biegowego, zapisałem się na lokalną imprezę Nocna Ściema, czyli półmaraton nocny. Bez większych nadziei na życiówkę, ponieważ raczej nie da się zbudować dobrej formy po kontuzji.
Do tego dodałem rower w czysto rekreacyjnej formie.
Powinno być coraz lepiej :)
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 672
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: [Dziennik treningowy] karolman - sezon 2019

Postprzez karolman » 07-10-2019, 06:29

Witam ponownie,

Po przeszło 20 dniach wróciłem do aktywności. Z racji wyjazdu, uprawianie sportu jest utrudnione. Plany na półmaraton obecnie odkładam na wiosnę.
Dziękuję wszystkim, którzy śledzili mój dziennik i pomagali poradami :) Jako że nic ciekawego nie dzieje się u mnie w kwestii treningów, dziennik zostaje zamknięty. Być może utworzę nowy dziennik z chwilą czynnego powrotu do treningów na przełomie listopada/grudnia
Pozdrawiam serdecznie :D
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 672
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia strona

Powrót do Dzienniki triathlonowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron