Strona 10 z 14

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 30-04-2019, 00:07
przez Szajba
Jak będziesz wracał na tę połówkę, to daj znać wcześniej. Ustawię się z balonikami ;)

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 30-04-2019, 09:54
przez qbs
Nie omieszkam, ale sugeruję wystartować zamiast stać z balonikiem :D

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 01-05-2019, 21:29
przez qbs
29.04
Trenażer 1h rege 151W 119hr

30.04
Basen 1850
400 rozg, nn
8x50 każda szybsza, 8x50 (spokojnie, b. mocno) 8x50 b. Mocno
200 luz

Trenażer 1h 30’ - 6x7’ 108%/3’
Ależ rzeźnia… Już w połowie pierwszego musiałem ratować się górnym chwytem i uznałem że to ostatnie ustępstwo i muszę to dojechać choćby nie wiem co. I ujechałem ale do porzygu daleko nie było… dawno się tak nie upodliłem. Przynajmniej garmin docenił ten wysiłek i nakazał 66 godzin regeneracji :)) trochę to burzy moje plany ostrego zasuwania podczas majówki ;)

01.05
Bieg 45’ w tym 25’ progowo @ 4:18
Razem 9.4 km
Bardzo jestem zadowolony z tej jednostki bo wszystko wskazywało że to będzie mega ciężka przeprawa: wczorajszy zajazd na rowerze, dzisiaj ogólnie kiepskie samopoczucie i kolka już na rozgrzewce. Okazało się, że nie było tak źle, pierwsza połowa pod wiatr po ok 4:23-25, z powrotem z wiatrem 4:12-15 i zaskakująco luźno jak na tętno grubo powyżej 170

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 01-05-2019, 22:16
przez Szajba
qbs napisał(a):Nie omieszkam, ale sugeruję wystartować zamiast stać z balonikiem :D


Uległem tej sugestii.
Z balonikami dzieciaki będą stały, w końcu nie na darmo ich tyle narobiłem

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 06-05-2019, 11:13
przez qbs
02.05
Basen 2000
W tym 1500 ciągiem w tlenie z przyspieszeniem na ostatnich 200, średnia 2:00
Nie najgorzej z wytrzymałością, tempo równe przez cały dystans i bez większych problemów przyspieszyłem do 1:52 w końcówce, aczkolwiek luz czułem tak do 1000, potem to bardziej walka z wodą

Zakładka
1h 30’ szosa, w tym 75’ tempo HIM
+
Bieg 30’ @ 4:26
Rower bez pomiaru, jechany na tętno, wyszło ładnie, równo 150 co odpowiada 80-85% ftp.
Bieg fatalny, tempo jeszcze w miarę ok, ale 3 wymuszone przerwy na rozmasowanie kolki bo dosłownie stawiało mnie w miejscu.

03.05
Trenażer 1h rege, P 143, Hr 116

04.05
Basen 1600
W planach 15x100 po 1:48, mocy brak, zrobiłem z trudem 9 i koniec

Szosa - rozjazd z kilkoma mocniejszymi 5km
77km 2:40 h Hr 131
Z nowości to wprowadzam dużo więcej dolnego chwytu (tutaj ok ⅔ czasu w dolnym). Do tej pory wszystko jeździłem w górnym i jak przychodziło do jakiś zawodów z draftem no to oczywiście nie mogłem się przestawić i było gunwo a nie oreo, teraz ma się to zmienić :D

05.05
Aura popsuła plany na długie wybieganie, zamiast tego weszła zakładka:
Trenażer 1h (30’ @ 210W)
+
Bieg 30’ luźno T: 5:14, Hr 138

06.05
Basen 2500
Technika z naciskiem na oddech na gorszą stronę. To też element, który muszę poprawić bo przechodzenie do żabki jak muszę opłynąć bojkę z gorszej strony jest trochę słabe :p

Ogólnie w tym tygodniu dociskam pływanie, reszta bardziej rege. Planuję 6 jednostek i trochę większą objętość niż zwykle. I tak co 4 tydzień będzie wyglądał

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 13-05-2019, 14:15
przez qbs
06.05
Trenażer 1h w tym 4x4’ @108%

07.05
Basen 2400
500 rozg
2x 300-200-300 @css
4x25 sprint
300 luz
I znowuż kompletna niemoc. Frustrujące jest to pływanie, 10 dni temu latałem takie 300-tki po 1:48-49, a teraz ledwie po 1:55. Jak żyć ???

08.05
Basen 2000 grupa
Niespecjalnie się zregenerowałem, kiepski i krótki sen, mimo to odczucia dużo lepsze, przynajmniej nie brakowało siły na mocniejszych odcinkach

Bieg 12’ rozg + 4x5’ próg / 1’ + 5’ luz Razem 8.5 km
W ramach zmniejszania obciażenia zamieniłem 20’ ciągłego na 4x5’ na krótkiej przerwie. Weszło ładnie po 4:13-4:05 z zapasem

09.05
Basen 800
Dzień wcześniej rozwaliłem dosyć głęboko palca, obkleiłem niby i próbowałem z tym pływać, ale nie było zbyt komfortowo. odpuściłem

10.05
Nic

11.05
TT 1h 30’ 44km, P: 190W
W końcu skompletowałem graty do zamontowania dysku, owijki wymienione, więc można było w końcu przetestować maszynę. No i dupa generalnie … Okazało się, że klocek obciera o koło. Wcześniej sie namęczyłem, żeby tak ustawić żeby nic nie tarło i wyglądało, że ok, ale najwidoczniej podczas jazdy się przestawiło.
Gorzej, że po bardziej wnikliwym sprawdzeniu w domu wychodzi na to, że dysk wadliwy (scentrowany, o ile w ogóle można centrować pełne koło ?) bo obciera tylko na fragmencie obwodu. Tak że to by było na tyle jeśli chodzi o radość z nowego sprzętu … X(

Żeby nie było tak pesymistycznie to parę pozytywów z tego treningu:
Spotkałem Tomka Marczyńskiego i była okazja zamienić parę słów :)
Waty na docelowe tempo połówki ~220 wchodzą dosyć komfortowo
Jeździłem przy konkretnym wietrze i było ok, może ze 2 podmuchy mocniej odczułem a tak to pod kontrolą.

Bieg 10km w 2 zakresie, T: 4:33, Hr 159

12.05
Basen 2000
Technika + 800 pull/guma

Szosa 40km
Podjechałem do Osieka objechać trasę. Całkiem spoko, dobre asfalty, mocno interwałowa - takie hopki po 10-20m, dobrze że tylko 20km bo na takiej trasie sie można nieźle przepalić

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 17-05-2019, 11:19
przez qbs
13.05
30’ Rege run, T: 5:09, Hr 140 + gimnastyka, rolowanie

14.05
Basen 1900
400 rozg
Piramidka 200-300-400-300-200
100 luz
Tempa lekko poniżej teoretycznego progu (1:55-56), płynięte dosyć spokojnie więc jakiś tam zapas jest, ostatnie 200 mocniej po 1:50

15.05
Basen grupa

16.05
zakładka:
Szosa 1h 15’ 35km
W tym 45’ mocniej, średnia niezła jak na szosę - 33 kmh, choć troche oszukane bo na powrocie załapałem się do grupy ;)
+
Bieg 20’ umiarkowanie + przebieżki, razem 4.4 km T: 4:34, Hr 157
Dobre odczucia, tempo ok 4:40 wchodziło dosyć komfortowo

17.05
Rege basen + sauna

W weekend dwa starty: sobota ⅛, niedziela czasówka 10km. Tri bez oszczędzania się, TT raczej treningowo, zobaczę jak będzie z regeneracją. Trochę chyba przedobrzyłem z wczorajszą zakładką, do tego doszły dojazdy do roboty na rowerze, niby bardzo spokojnie, ale w sumie jest to dodatkowa 1h kręcenia dziennie. Efekt jest taki, że nogi czuję konkretnie, więc dzisiaj tylko lekkie rozpływanie, sauna i relaks B-)

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 17-05-2019, 16:06
przez Czeskom
Powodzenia w Osieku i Puszczy!

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 20-05-2019, 11:41
przez qbs
18.05 Osiek ⅛
Czas: 01:06:37
Open: 56/368
M30: 30/140
No i sezon ‘19 otwarty. Zawody w Osieku bardzo spoko, dobra organizacja. Z czystym sumieniem mogę polecić.
Start z wody, podzielony na dwie fale. Niewiele to pomogło jeśli chodzi o pralkę. Pół dystansu to walka o życie, kopniaki, zalane okularki. Dalej już lepiej, ale wciąż daleko żeby to nazwać pływaniem. Zabrakło pewności siebie, żeby ustawić się wysoko na starcie i ruszyć mocno.
Czas 08:12 Msc 105, 28% stawki

Trasa rowerowa, tak jak pisałem wcześniej, interwałowa, praktycznie zero płaskiego. 2 pętle + dojazd, łącznie 20km. Miejscami trochę wąsko ale za to nawierzchnia super.
Za bardzo nie miałem z kim pracować. Na początku jakaś grupa się uformowała, przejechałem tak parę km, ale było za wolno. Z resztą profil trasy za bardzo nie sprzyjał współpracy. Z kilkoma zawodnikami się tasowałem, ale wyglądało to tak, że na zjazdach mnie objeżdzali jak taczkę, mimo, że starałem się dokręcać mocno. Na podjazdach sytuacja odwrotna.
Czas: 35:05, Msc 69, 18% stawki, średnia 34

Bieg - niecałe 5km, 2 pętle dookoła jeziora, z jednym króciutkim podbiegiem. Pierwsze okrążenie z rezerwą, na drugim chciałem docisnąć. Nie do końca to wyszło, niepotrzebnie chyba piłem na punkcie bo chwyciła mnie kolka i przytkało całkowicie.
Czas: 20:09, Msc 72, 19% stawki, T: 4:18/km

Ogólnie mieszane uczucia co do wyniku. Z roweru jestem zadowolony, bieg i pływanie zdecydowanie poniżej oczekiwań i możliwości. Niby według cyferek to mój najlepszy start w tri, ale wiadomo, że na takim dystansie dużo debiutantów i stawka nie za mocna.

19.05 Szybka Dycha 10km ITT
Nogi mocno czułem po wczorajszym i na zbyt wiele się nie nastawiałem. Bardziej test sprzętu, no i fajnie by było zobaczyć 4 z przodu na średniej.
No i udało się, czas 14:33, Msc 36/111 Średnia: 40.7 Moc: 276W
Nie było to w pałę, ale dużo więcej bym nie wycisnął, może z 10W. Ogólnie jestem zadowolony.

Zawody bardzo fajne, kameralne. Rzadko jest możliwość pocisnąć całą żubrostradę bez zwalniania, więc choćby dlatego warto dać te 3 dyszki.
Była też okazja pogadać z kolegami z xtri, w sportowej rywalizacji niestety poległem :p
I jeszcze fotki:

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 20-05-2019, 12:09
przez superfrog
@gbs, wybacz że się nie przedstawiłem. Jakoś nie skumałem, że będziesz w puszczy i się nie spodziewałem.
Prędkość śr podajesz z licznika? Jaki Ci wyszedł dystans? Ja niestety wyłączyłem zegarek daleko za metą.

Wysłane z mojego SM-J510FN przy użyciu Tapatalka

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 20-05-2019, 12:11
przez Czeskom
Gratulacje obydwu startów; bardzo dobry początek sezonu.
Widzę tez, ze masz świetna pozycje na rowerku, ręce tylko wydają mi sie zbyt wyciągnięte do przodu, ale ja sie nie znam.

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 20-05-2019, 13:30
przez weekendowy
szkoda tego pływania, że nie poszło ...w zeszłym roku identycznie zacząłem sezon... podtopienie i żaba ratownicza =)) no ale reszta imprezy wydaje mi się przyzwoita...GRATY!

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 20-05-2019, 13:32
przez qbs
@superfrog też nie miałem świadomości, że startowałeś, po fakcie się dowiedziałem :D Średnią wziąłem ze stravy z tego segmentu: https://www.strava.com/segments/20631488?filter=overall
Tu jest chyba najbardziej realna, ta z oficjalnych wyników jest chyba policzona dla pełnych 10km więc trochę zawyżona.
Z licznika mam 9.83km i 40.2 średnią, ale zatrzymałem już po całkowitym wyhamowaniu daleko za metą

Dzięki @Czeskom, faktycznie dziwnie mam te ręce, nigdy nie zwracałem na to uwagi. Tak mnie ustawił Krystyn na fittingu, w sumie to już nie pamiętam dlaczego tak. Podejrzewam, że to przez brak gibkości w kręgosłupie i w ten sposób dało się najbardziej obniżyć pozycję

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 21-05-2019, 21:09
przez Willi
Tak patrząc na Twoje zdjęcie to bym poszedł z siodełkiem do przodu, a na koniec z lemondkami do tyłu L-)

Re: [Dziennik treningowy] qbs - 2019 - swim, swim, swim

PostNapisane: 23-05-2019, 10:41
przez mmlynarczyk
Gratki. Bardzo dobry czas laczny w tej 1/8. Z plywaniem to faktycznie warto zaryzykowac juz z Twoim plywaniem. Jak sie ustawisz asekuracyjnie na takim dystansie to mozesz wpasc pomiedzy zabkarzy ;-). Dobra moc na rowerze. Tez kiedys sie musze przejechac na tej czasowce w Niepolomicach