kalendarz triathlon

[Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

W tym dziale znajdziesz dzienniki treningowe forumowiczów. Jeżeli chcesz założyć własny dziennik, przeczytaj temat z zasadami wewnątrz tego działu.
Regulamin działu Chcesz prowadzić własny dziennik treningowy na forum xTRI.pl? Koniecznie przeczytaj ten artykuł

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez robertino » 04-04-2019, 12:48

Yellow napisał(a):
weekendowy napisał(a):
Yellow napisał(a):btw Przemek - jaki masz czas na 25 m - start od murka? - ile mi brakuje :)


demonem prędkości nie jestem i u mnie PB wychodzi jakoś 17 s


dzięki, tymczasem nie wyobrażam sobie tego aby zejśc z 23-24 s na 17 :ymsick:

Wydaje mi się, że poza techniką brakuje mi siły (tlenowo jest coraz lepiej) i wytrzymalości...jednak jak czasem widzę w akcji osobę, która (jak szacuję czystej siły ma mniej ode mnie (czy tez podobnie), a podobną wagę i wymiary) a jak szybko płynie - wtedy wraca myśl, że najważniejsza jest technika - pewnie prawda jest gdzieś po środku


musisz pracować nad techniką. Wiem, nie jest to pocieszające, bo to najtrudniejszy element. Siły bardzo dużo do pływania na przyzwoitym poziomie nie potrzebujesz. Spójrz na filigranowe pływaczki bijące rekordy świata. Gdzie im równać się siłą z nami "chłopami". Albo na 10 latków, którzy pływają szybciej niż Ty, czy ja. U nich nie ma zatrważającej siły.
A wytrzymałość przyjdzie wraz z techniką i wypływanymi kilometrami. Taki sport :-s
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1557
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Kik_81 » 04-04-2019, 12:55

Z mojego doświadczenia ...
pływanie prostych jednostek (bo co tam rozpisałeś to jakiś kosmos nie do zapamiętania) i ciągłe kombinowanie by mieć lepszy chwyt i bardziej opływowe ciało daje najlepsze rezultaty do 7:30 na 400m.

Ja robiłem np takie jednostki:
8x50, 4x100m, 2x200, 400 , 2x200, 4x100 - 2,5km i do domu. Wszystko na nie pełnym wypoczynku t.j. przy 50tkach 10-15s i odpowiednio dłużej do 25s-30s przy 400.
Alternatywnie 20 x 100m i do domu.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1071
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Ariel » 04-04-2019, 14:48

Ogółem od dawien dawna mam jeden schemat treningu
Rozgrzewka - 200m + 200 ćwiczenia + 4x25 mocno + 100-200 same nogi
Potem zadanie główne
Koniec - 200 lub 400 luźno
Zadanie różne zależy od okresu od 16x100 po 6x300 czy drabinki etc

Ale ja z pływaniem coraz gorzej się dogaduje więc nie wiem czy powinienem udzielać rad


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Avatar użytkownika
Ariel
 
Posty: 1167
Dołączył(a): 04-06-2014, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Yellow » 04-04-2019, 21:39

Dzięki, trzeba pracować nad techniką.

Czasem piszemy tu o celach, moim celem pływackim na ten rok jest popłynąć imprezy 1/2 i 1/4 cały dystans kraulem bez przechodzenia do żaby i wszystko poniżej 2:20 będzie ok i popłynąć pełny w sierpniu, wyjść jakoś sensownie z wody i kontynuować na rowerze
Avatar użytkownika
Yellow
 
Posty: 226
Dołączył(a): 24-06-2017, 13:06

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Yellow » 07-04-2019, 21:12

Tydzień piąty.

W tym tygodniu planowany był wyjazdowy weekend (niestety z niesportowymi aktywnościami). Przeplanowałem nieco treningi, ale inne okoliczności spowodowały podwójne wypadnięcie biegania.
W piątek zrobiłem pierwszy w tym roku rozjazd na zewnątrz. Rower ok, osprzęt ok (trochę muszę skorygować ustawienia, bo co pasuje na trenarzeże nie całkiem pasuje mi na szosie). Zrobiłem ok 85 km w tempie/czasie jak moje dotychczasowe starty w 1/2. Silny wiatr z różnych kierunków (układ trasy) i wychłodzenie (źle się ubrałem) trochę przeszkadzały, ale było nieźle.
Przejrzałem tez swoją własną historię wpisów bo mi coś nie pasowało. Podstawowy trening na rower miał być 12min-200W/2 min/9min-250W/2 min/6 min - 275 W i to będę na razie jeździł jako podstawę.
Dzisiaj (niedziela) poszedłem na basen z grupą...czekałem w małym basenie pływając sobie ćwiczenia 20 min i się nikt nie pojawił. Trochę zrezygnowany popłynąłem kilka setek na dużym basenie....Po wyjściu napisałem do trenerki z pytaniem co jest grane - i okazało się, ze zajęcia były i grupa była, ale na innym basenie.

plan_5.jpg


Cel następnego tygodnia: Próba czasowa (1500m) - daj z siebie wszystko i zobacz na jakim jesteś poziomie.
Czuję, że to jeszcze nie dla mnie, ale spróbuję popłynąć lepiej niż dotychczasowe (32:19)
Avatar użytkownika
Yellow
 
Posty: 226
Dołączył(a): 24-06-2017, 13:06

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez superfrog » 08-04-2019, 15:41

Była mowa o nagrywaniu swojego pływania. Kolejny raz gorąco to polecam, niezastąpiony środek dydaktyczny. Ostatnio nagrywałem znajomego, który pływa sobie od kilkunastu lat. Zobaczył nagrania, podziękował i bez gadania zapisał się na pierwszą lekcję.
IM Malbork 9:40 5/201
1/2 Bełchatów 4:31 5/78
O Blachownia 2:07 9/236
1/4 Radłów 2:05 9/207
Ultra 6h 70km
M 2:48
HM 1:18
Avatar użytkownika
superfrog
 
Posty: 448
Dołączył(a): 22-01-2016, 19:15
Lokalizacja: Biłgoraj

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Yellow » 10-04-2019, 10:04

Krótko o pływaniu:

wczoraj (wtorek) dostałem możliwość powtórki 1 zajęć grupowych zamiast zawalonej niedzieli z inną grupą na tym samym etapie.

Dzisiaj popłynąłem testowo (z obserwacją w ramach planowanego setu ćwiczeń) 4 x 25 (przerwa 10 sek) z oddechem na 3 na dwie strony. I muszę (niestety) stwierdzić, że:
- nie zalewam się, oddycham swobodnie
- oddech na prawą wychodzi toporniej (mniej komfortowo - co nie dziwne bo tego nie pływam) - ale to by szybko zostało poprawione - tak sądzę
- to najlepsze: relacja tempo/ wkład energii nieporównywalny z płynięciem na 2 na jedna stronę: 1:51, 1:49, 1:45, 1:49 bez odczuwalnego większego wysiłku

później setki z większym nakładem energii na jedną stronę (to moje aktualne tempo standard): 2:07, 1:58, 2:03, 2:03, 2:10, 2:07, 2:04, 2:02
później 50tki tempo (setki chyba jeszcze bym tak nie popłynął): 1:49, 1:49, 1:52, 1:56, 2:02, 1:59

Mój wniosek - spróbuje popłynąć coś dłuższego z oddechem na 2 strony i jeżeli będę stanie to spróbuje tej techniki
Avatar użytkownika
Yellow
 
Posty: 226
Dołączył(a): 24-06-2017, 13:06

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez robertino » 10-04-2019, 11:50

@Yellow to mi wygląda na braki w technice. Masz ponad 10s różnice na 100m przy wdechu na 2 vs na 1 stronę. To ogromnie dużo, przy jednocześnie mniejszym poborze tlenu, coś jest nie tak. Może jak bierzesz na jedną stronę, to ręce opadają i nie masz już takiego chwytu? trudno powiedzieć przez forum. Jak masz grupę, to niech treneiro obejrzy o co chodzi. Albo się nagraj w obu wariantach z góry i spod wody, i wtedy będziesz widział co działa inaczej.
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1557
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Yellow » 10-04-2019, 12:07

robertino napisał(a):@Yellow to mi wygląda na braki w technice. Masz ponad 10s różnice na 100m przy wdechu na 2 vs na 1 stronę. To ogromnie dużo, przy jednocześnie mniejszym poborze tlenu, coś jest nie tak. Może jak bierzesz na jedną stronę, to ręce opadają i nie masz już takiego chwytu? trudno powiedzieć przez forum. Jak masz grupę, to niech treneiro obejrzy o co chodzi. Albo się nagraj w obu wariantach z góry i spod wody, i wtedy będziesz widział co działa inaczej.


też tak myślę. To jest grupa od zera - muszę poczekać aż do tego dojdziemy. Wczoraj siedziałem na dnie basenu wypuszczając powietrze nosem (kiedy inni już się drugi raz zanurzali) i pływałem strzałka po 20 m, kiedy inni pływali max 6 - słucham, skupiam się i ucze od nowa

Nie pisałem, ale ogólnie urodziłem się bardzo "zaburzony" ruchowo i ogólnie jestem cholernie słabo skordynowany....dopiero teraz wychodzą pewne rzeczy na jaw. Sukcesywnie pewnie będę szukał powodów i próbował poprawiać technikę (mam pewne problemy z zapamiętaniem kiedy jest poprawnie X(
Tymczasem spróbuję popływać na dwie strony - i jeżeli okaże się, że daję radę na dłuższych dystansach, w lepszym tempie i mniejszym nakładem sił (np jeżeli okaże się że popłynę Sieraków 1/2 na 3 w tempie ~2:00) to to po prostu wezmę
Avatar użytkownika
Yellow
 
Posty: 226
Dołączył(a): 24-06-2017, 13:06

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez qbs » 10-04-2019, 12:24

Jak dla mnie porównywanie czasów 25 ze 100 mija się kompletnie z celem. Zrób test 100 vs 100 na tych samych przerwach to będzie można coś powiedzieć
Avatar użytkownika
qbs
 
Posty: 687
Dołączył(a): 15-11-2015, 22:57

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Yellow » 10-04-2019, 15:05

qbs napisał(a):Jak dla mnie porównywanie czasów 25 ze 100 mija się kompletnie z celem. Zrób test 100 vs 100 na tych samych przerwach to będzie można coś powiedzieć


Sam jestem ciekaw, wieczorem skoczę na szybkie 1200 m z oddechem na dwie strony i się wszystko wyjaśni
Avatar użytkownika
Yellow
 
Posty: 226
Dołączył(a): 24-06-2017, 13:06

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Yellow » 11-04-2019, 22:37

qbs napisał(a):Jak dla mnie porównywanie czasów 25 ze 100 mija się kompletnie z celem. Zrób test 100 vs 100 na tych samych przerwach to będzie można coś powiedzieć


Niestety potwierdzam....pływanie z oddechem na trzy, na dwie strony w moim przypadku jest niemożliwe. Nie wytrzymuję na spokojnie 100 m. Zrobiłem 4 x 75 i odpuściłem

Wczoraj się nie udało, ale udało się dzisiaj. Przy okazji experymentów popływałem jeszcze trochę. Cieszy to, że pływam coraz dłuższe dystanse, coraz spokojniej i zbliżam się do granicy 2:00 na 100. Jak to osiągnę...to już będę pływał jak biegam, czyli 2 razy wolniej od rekordów świata (na średnich i długich dystansach) ;) Przetestowałem dzisiaj kilka wskazówek z pierwszej lekcji pływania i jak się skupię to faktycznie działa
Avatar użytkownika
Yellow
 
Posty: 226
Dołączył(a): 24-06-2017, 13:06

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Yellow » 13-04-2019, 09:04

Jeszcze o pływaniu. Wróciłem do Tempo Trainera. Stwierdzam, że poza siłą i techniką moim podstawowym problem jest kadencja, a może kadencja przy danej sile. Ustawiłem uderzenie co sekundę i daję radę trzymać kadencję przez 100 m, dalej zaczynam nie wyrabiać aby zdążyć. Takie wolne kręcenie rękoma daje aktualnie ok. 2:10 przy 6x150 z przerwą 15 s.
Avatar użytkownika
Yellow
 
Posty: 226
Dołączył(a): 24-06-2017, 13:06

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Yellow » 14-04-2019, 18:17

Zamykam tydzień szósty - dzisiaj jeszcze basenowa grupa (ale to się nie liczy do obciążenia)
Kilka wniosków:
- nie chce mi się biegać - chwilowy brak motywacji. W sobotę wypadł zakładkowy bieg z powodu przesunięcia roweru na wieczór i ciągłego opadu deszczu, dzisiaj (tj niedziela) - wydłużona poranna akcja w pracy, rozjazd planów dnia i prawda na basenie odebrały mi chęć
- rower - idzie dobrze, choć bardzo małymi krokami, plan zrobiony. W sobotę zamiast zakładki pojechałem rower piramida 4x15min, 140-230W na niezmiennej kadencji 100 - zdziwiłem się, że się udało
- pływanie - usunąłem wszystkie zakłamane rekordy z zegarka i zaczynam od nowa, w niedzielę próba czasowa na 1500 m na 50 m basenie - basen 50 przeraził mnie po raz kolejny - popłynąłem wolniej niż tydzień temu niedzielne 1800 m (2:20 vs 2:16). Na dwóch treningach nie zmieściło się pływanie na nogach (muszę tego nie opuszczać)
Co cieszy w pływaniu vs kwiecień 2018:
- pływam odcinki do 2000 m bez rury
- pływam kraulem np 200 bez pulla (używam ciągle ósemki bo dopiero wychodzę z nauki oddychania, wrażenia wypornościowe daje podobne do pianki, trzymam wysoko i staram się pracować nogami (może nie jako napęd, ale ruchy i kadencja)

W czwartek wylatuję do Hiszpanii (pierwotnie miał to być intensywny wyjazd solo, ale wiem że nie będzie to mocny wyjazd) - zobaczy się co się uda zrobić. Po powrocie zostanie mi dwa dni na ogarnięcie się i 28. kwietnia trzeci raz maraton Cracovia (to mój 11 dystans maraton+) z kolejną (po raz chyba czwarty) próbą na 3:40
plan_6.jpg
Avatar użytkownika
Yellow
 
Posty: 226
Dołączył(a): 24-06-2017, 13:06

Re: [Dziennik Treningowy] Yellow - 226 - 2019

Postprzez Yellow » 29-04-2019, 23:19

Tygodnie 7 i 8 - koniec okresu bazowego
W tygodniu 7, wtorek-czwartek zgodnie z planem, w czwartek po południu wybrałem się do Calpe w Hiszpanii z nadzieją na morskie pływanie (ewentualnie basen), bieganie w pagórkach i rower (to wiedziałem, że będę musiał zredukować z uwagi na możliwości towarzyszki), ale tego jak się wyjazd potoczył nie przewidziałem. Powitało mnie zachmurzone niebo w czwartek. W piątek już nieźle padało, wiało, sztormowało.... O pływaniu raczej nie było mowy przez pierwsze dni z uwagi na stan morza, rower mi się w ogóle nie widział, pływalnia w okresie około świątecznym okazała się zamknięta, a po pokręceniu się na 12 metrowym basenie (ok 550 m) stwierdziłem, że nie ma co. Trafiłem podobno na najgorszy tydzień w kwietniu od 50 lat :) Jednego dnia nadmorska część miasta miała pozamykane ulice z powodu zalania, a w Madrycie sypnęło śniegiem. No cóż bywa. Udało się trochę pobiegać, zaliczyć 2 wycieczki piesze (trochę górek i trochę płasko). Kiedy się przejaśniło możliwe były już tylko zaplanowane wycieczki nietreningowe (Walencja i okolice). Na pewno odpocząłem, pojadłem pomarańczy z sadu, popiłem wina...

plan_7.jpg


Do Wrocławia wróciłem w czwartek, w piątek zaskoczył mnie pozytywnie basen, popłynąłem sety 150 m w tempie 2:00-2:03 w tempie trochę ponad spokojnie, w setach 25 m (z przerwą 15 s.) weszło kilka 22-23 sek. W sobotę lekki rower (skrócony trening w stosunku do planu) i po rowerze pojechałem do Krakowa na niedzielny maraton.

plan_8.jpg


Specjalnych treningów do maratonu nie robiłem, poza półmaratonem 23 marca nie pobiegłem od stycznia nic powyżej 12-15 km ( nie licząc jednego razu z pełnym żołądkiem na 19 km). Zgodnie z planami do TRI biegałem tylko przebieżki, trochę biegów tempowych. Mój pomysł na 3:40 to było raczej bardziej w kategorii chcieć nic móc. Jednak nastawiłem się na próbę w okolicach 3:40-3:45. Prognozy pogody na niedzielę to były przelotne opady od ok 11. Start był o 9, a padało już od nocy bez przerwy. Cały bieg w deszczu, co prawda w niezłej temperaturze, ale tak pozacierany jeszcze nie wyszedłem z żadnego biegu. Obtarłem chyba wszystko co można otrzeć. Tym razem jednak nie straciłem paznokcia (pobiegłem w jeszcze większych niż dotychczas butach). Przy mojej jednej stopie dłuższej okazał się to na reszcie dobry rozmiar, do tej pory traciłem paznokieć dłuższej stopy na prawie każdym maratonie. Na około 15 km zaczął mi dokuczać lewy staw skokowy, dziś go czuję ale mam nadzieję, że nie będzie źle.
Planowałem trzymać się wolniej na pierwszych 3-5 km i rozpoznać samopoczucie i dopiero zacząć biec. Jak zawsze się nie udało i na około 5 km wyprzedziłem baloniki na 3:45 i po jakimś czasie na mijance miałem do nich 2-3 minuty przewagi. Do 35 km szło zgodnie z planem, potem siadłem. Chyba głowa nie dała rady, to zupełne przemoczenie i otarcia dały się mocno we znaki. Baloniki na 3:45 wyprzedziły mnie na 40 km i nie dałem rady dotrzymać im tempa.
Na punktach kontrolnych miałem: 5:11, 5:12, 5:06, 5:07 (1:48:01 HM), 5:08, 5:11, 5:11, 5:20 (3:33:12, 40 km), 5:21 (Meta). Skończyłem z czasem 5:45:52, co uważam za swój duży sukces....i na wrzesień planuję przymiarkę do 3:30, no może w okolicach 3:30 B-)
Avatar użytkownika
Yellow
 
Posty: 226
Dołączył(a): 24-06-2017, 13:06

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dzienniki triathlonowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości