Strona 3 z 9

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 12-03-2019, 09:10
przez Kik_81
Kolejny tydzień na spokojnie:
2 x basen (raz grupa a raz z emerytami na torze)
3 x rowerek wg rozpiski mojego kołcza
2 x bieganie - klasyczne 35ciominutówki w komforcie

W piątek spotkanie z kołczem - określenie nowych poziomów treningowych. Do tego jednostka bezpieczna na TT (wszystko wcześniej wyznaczone na szosie i jazda tego na TT to było samobójstwo). I kręcimy dalej.

Czeskom - coś wspaniałego te zawody - w kontekście boomu na tri, kosmiczne pieniądze za wpisowe oraz trudność dostania się np. na Hardą te zawody wyglądana wspaniale.
Dzięki tym bardziej ze w necie nic nie ginie i ty wrócę w 2020 by sobie o nich przypomnieć

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 19-03-2019, 10:21
przez Kik_81
Tydzień Otyliadowy

2 x pływanie (grupa + Otyliada)

Do Otyliady musiałem się początkowo zmuszać... gdybym się nie umówił z Maciejem to raczej by mnie tam nie było. Dzięki kolego za spotkanie, pizze i pogawędkę.
Planu na maraton nie było... generalnie stwierdziłem ze wejdę na 2 x 2 km i i tak to będzie moje najdłuższe pływanie od pełnego a jako trening wytrzymałościowy ładnie wejdzie. Ze względu na brak zegara basenowego w Szamotułach stwierdziłem, że najprościej (bez liczenia czegokolwiek) będzie popłynąć po prostu sety po 40 minut na zwykłym zegarze i tak też zrobiłem. Po dwóch setach okazało się że na liczniku mam 4350m i obtarte pachy. Moc jeszcze była więc dokręciłem do równych 6 km i stwierdziłem że kończę... i tak popływałem ponad plan. Ale Maciek motywator stwierdził że jak już walczymy to on dociągnie do 5km (brakło mu 650m) a ja mogę jeszcze dołożyć 1000m i tak też się stało.
Liczny: Po dwóch latach pływania na podtrzymanie przyszedł czas na poważny spadek formy (tempa). Zarzekałem się, że mnie to nie dotknie ale potwierdzam słowa tych wszystkich mord zdradzieckich twierdzących w potoku hejtu, że nie utrzymam formy przy jednym basenie w tygodniu ... =((
2018: 1 lap 3800m tempo 1:45, 2 lap 3800m 1:53
2019: 1 lap 2100m tempo 1:52, 2 lap 2350m 1:55
O dziwo ilość ruchów na minute jest praktycznie taka sama zatem gorszy chwyt panie kiker albo oszukiwanie chwytu bo brak pary w rekach.

2 x bieganie - to już praktycznie reguła. Ciesze się bo nic nie doskwiera tylko tempo jakieś powolne ale co tam nie napinam się w tym roku.

2 x rower w nowych obciążeniach. Treneiro mówi, że jest lepiej więc trzeba cisnąć mocniej. Odczucia faktycznie podobne do pierwszego tygodnia po naszym pierwszym spotkaniu. 1 x rower rege z rodzinką.

W przyszłym tygodniu 14km bieg terenowy i to jest wisienka tygodnia.

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 02-04-2019, 08:51
przez Kik_81
8 tygodnie do Sierakowa - trenowanie czas zacząć bo w przeciwnym razie będzie zgon.

2 tygodnie poprzednie choć w sumie mam na myśli weekendy znowu nie prowadziłem się za zdrowo co odbiło się na ogólnej formie. Koniec z tym - biorę się w garść.
W ww. czasie :
2 x pływanie
4 x rowerek
4 x bieganie w tym jeden raz jak na mnie imponujące 14,5 km.

Nowy tydzień otworzyłem bieganiem i basenem więc idzie tłusty czas i spijanie śmietanki.... mocne tempa na niskim tętnie ;)

Kulam ze 3 tygodnie jeszcze na luźno a potem trzeba będzie coś wymyślić w kontekście BPS. Tu na szczęście mam znajomego, który to robi w tym sezonie za mnie. Więc przynajmniej nie muszę o tym myśleć.

Do następnego

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 12-04-2019, 10:00
przez Kik_81
Mijają kolejne "prawie" dwa tygodnie zatem szybki raporcik.

Wczoraj pierwszy Kolarski Czwartek więc jest od czego zacząć.
Pomimo że zacząłem trenować znaaaacznie później niż w poprzednie lata noga na to wydarzenie wystarczająca.

Nastąpiła jedna zasadnicza zmiana w organizacji a mianowicie nie są dopuszczani zawodnicy z licencją PZKOL i średnie prędkości spadły od razy z ok. 45 na 41 więc jazda spokojna jest już dla mnie bardzo spokojna (tętno spada do 140) a i opcja odjazdu w 4-5 i utrzymanie prędkości ok 42 też wydaje się realna. W tym sensie w zeszłym roku nie było po co próbować bo trzeba było po 280W trzymać na kole i ze 400-450 na zmianie a teraz to już będą zdecydowanie ludzkie wartości. Wg mnie cykl stanie się nie tak spektakularny ale dla mnie ciekawszy.

Poza tym treningi idą jak trzeba, motywacja wróciła. Gdyby nie było przeskoczenia oczka na moim liczniku lat to było by perfect a tak znowu weekend wypadł jako nietreningowy (pod kątem sportowym) bo trenowałem inne rzeczy ;)

Treneiro (jak się podczas kolarskiego okazało bardzo poważany w środowisku) nakazał 2 tygodnie temu totalne zejście z intensywnościami (porównując do tego co robiłem wcześniej) i mi się to podoba. Treningi w moim odczuciu lekkie, humor dopisuje, energia jest cały czas a postęp ma być tak czy inaczej. Za tydzień ponowne spotkanie i zobaczymy co będzie na BPS do Sierakowa.

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 18-04-2019, 11:48
przez Kik_81
Kik_81 napisał(a):Treneiro (jak się podczas kolarskiego okazało bardzo poważany w środowisku) nakazał 2 tygodnie temu totalne zejście z intensywnościami (porównując do tego co robiłem wcześniej) i mi się to podoba. Treningi w moim odczuciu lekkie, humor dopisuje, energia jest cały czas a postęp ma być tak czy inaczej. Za tydzień ponowne spotkanie i zobaczymy co będzie na BPS do Sierakowa.


UPDATE:
Wczoraj po 2 dniach odpoczynku znowu spotkanie z trenerem i podobno na zakresach tlenowych idzie powyżej oczekiwań. W związku z czym do 15 V schodzimy z intensywnościami teraz bieganie ma być po 6:20 a rower z HR max 125 (tylko na kolarski czwartek dostałem dyspensę). Polecenia wykonuje ale biję się z myślami. Trenowanie bez trenowania normalnie - raczej w tej chwili spędzam czas na aktywnościach. Może tędy droga dla takiego amatora kanapowca i browarowego weekendowca.

W każdym razie ruszam się i zdrowy jestem (ilość aktualnych kontuzji = ZERO)

Dziś na tor i przepalam nogę ;). Kto z Poznania i okolić niech wbija na tor bo warun jest nieziemski. W końcu na krótko zatem na wizytowo.

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 18-04-2019, 12:01
przez weekendowy
Kik_81 napisał(a):....Wczoraj po 2 dniach odpoczynku znowu spotkanie z trenerem i podobno na zakresach tlenowych idzie powyżej oczekiwań. W związku z czym do 15 V schodzimy z intensywnościami teraz bieganie ma być po 6:20 a rower z HR max 125 (tylko na kolarski czwartek dostałem dyspensę).....

....szkoda że to całe trenowanie zajmuje tak dużo czasu....każdy by chciał efekty tu i teraz....no ale przynajmniej utrzymuje nas to w jakiejś tam dyspozycji powyżej normy kolegów z klasy =)) z niecierpliwością czekam na Twoją opinie co do budowania formy w tym schemacie!!!

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 19-04-2019, 10:35
przez Kik_81
Wycofuję się ze stwierdzenia, że Kolarski Czwartek wyluzował.

Wczoraj 140 chłopa na torze, tempo średnio 45,4 km/h czyli jeden z najszybszych jaki pamiętam. Nawet nie pomyślałem by pojawić się na przedzie taka była kosa.
Cieszy pierwsze -2kg na wadze. 52 minuty i NP 219W o 6 mniej niż PB.

Analiza KC z wiosen 2017 i 2018 pokazuje że jestem w podobnej formie co należy uznać za sukces biorąc pod uwagę to ze zacząłem trenować w lutym i bez żadnych upodlających jednostek.

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 23-04-2019, 12:57
przez mmlynarczyk
co trenejro to inna mysl treningowa :).

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 06-05-2019, 08:29
przez Kik_81
Z kim widzę się w Sierakowie?

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 06-05-2019, 08:34
przez Kik_81
19 dni do Sierakowa - będzie sprawdzian.

Ostatnie 10 dni to All inclusive i cykl określony post factum jako bieganie pomiędzy piwami.

Swoją drogą Strava nie pamięta by 5 aktywności z rzędu miało przydomek RUN.

Tempo ok 6:10/km.

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 06-05-2019, 08:53
przez Maciej z NT
Na moje i Twoje pocieszenie Sieraków ma zawsze wymówkę że biegowo nie jest szybki - albo piach albo błoto lub na schodach przestoje.

12.05 i 19.05 planuje treningi w Sierakowie - może się spotkamy - na luźny objazd trasy :D

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 06-05-2019, 10:43
przez Kik_81
12.05 może dam radę ale to nie te tempa ;). Jest jeszcze opcja że wybiorę opcję "na ryby". W kontakcie ;)
19-tego nie mam możliwości.

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 06-05-2019, 10:49
przez Yellow
Kik_81 napisał(a):Z kim widzę się w Sierakowie?


Będę otwierał sezon i poprawiał swoje 1/2. Zostaw namiary, może na biegowej trasie uda się spotkać... Planuje w piątek udział w objeździe trasy i piątkowe poranne grupowe rozpływanie

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 13-05-2019, 10:28
przez Kik_81
Kolejny tydzień walki o formę za mną. Tym razem przepracowany modelowo. Nie mam sobie nic do zarzucenia.
2 x basen
4 x rower
1 x bieganie
rozciąganie, ugniatanie rolką... było wszystko co trzeba.

2 kluczowe jednostki rowerowe na TT 4 x20minut na przerwie 4 minuty w tempie w okolicach 1/2 IM.

I co wiemy...
1/2 IM to dystans do którego zdecydowanie nie jestem przygotowany ;)
Plan mam taki, że jadę na luźno, bo na luźno można wszystko a jak nie można to znaczy, że było za mało luźno.

Robię co się da do Sierakowa i startujemy bo, z czego jestem zadowolony, ze zdrowiem jest jak należy.
Potem 2 tygodnie przerwy i 1/4 pod domem - także na luzie.
Po tych startach będę mógł jeszcze coś mocnego zaplanować na przełomie lipca i sierpnia.

WNIOSEK z wiosny 2019:
Luty to za późna pora,
by zacząć treningi do Sierakowa.

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

PostNapisane: 13-05-2019, 15:48
przez MateuszP
Przed sztafetą na 1/2 w Samorin katowałem interwały po 20-30min w tempie zawodów. Z perspektywy czasu odnoszę wrażenie, że to właśnie przez nie zawaliłem przygotowania. Intensywność generalnie analogiczna biorąc pod uwagę dystanse ale sądzę, że nie tędy droga.