kalendarz triathlon

Kiker19- spokojnie ale na maksa

W tym dziale znajdziesz dzienniki treningowe forumowiczów. Jeżeli chcesz założyć własny dziennik, przeczytaj temat z zasadami wewnątrz tego działu.
Regulamin działu Chcesz prowadzić własny dziennik treningowy na forum xTRI.pl? Koniecznie przeczytaj ten artykuł

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Czeskom » 10-06-2019, 13:51

Zarąbiste te cyferki; musiał być niezły poziom, ze dopiero 24 ms
Gratulacje!
Avatar użytkownika
Czeskom
 
Posty: 1012
Dołączył(a): 10-04-2015, 01:19

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 10-06-2019, 14:00

@ Kajet
tętno z roweru średnio 167 bpm ale ciężko tu odnośnik znaleźć. LTHR z 20 minutówki (testu) na TR miałem ok 158. 2 lata temu 203W ujechałem przy średnim 165.

Po pełnym gazie do T1 było 173 i już nie chciało spadać za bardzo.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1145
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez robertino » 10-06-2019, 15:44

całkiem całkiem jak na mocno limitowane treningi. Gratki
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1661
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez RafałM » 10-06-2019, 17:22

Piknie, bardzo piknie. Pływania zazdraszczam bardzo :-)

Wysłane z mojego Redmi 6 przy użyciu Tapatalka
10km - 38:46
Półmaraton - 1:24.15
1/2 IM Sieraków 4:36.28
Olimpijka No Draft Skarżysko Kamienna 2:15
Triathlon Polska - 10:36h
Avatar użytkownika
RafałM
 
Posty: 1059
Dołączył(a): 30-10-2013, 14:39

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Szajba » 10-06-2019, 18:02

Gratulacje :)
Avatar użytkownika
Szajba
 
Posty: 390
Dołączył(a): 20-11-2017, 14:25

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez qbs » 10-06-2019, 21:45

ja bym powiedział że zajebisty start, a biorąc pod uwagę objętości treningowe to mega zajebisty. graty!!
Avatar użytkownika
qbs
 
Posty: 733
Dołączył(a): 15-11-2015, 22:57

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez karolman » 10-06-2019, 22:04

Graty Krzychu! Weź Ty przypomnij ten Twój patent na żel ryżowy z dodatkiem gumijagód czy coś :)
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 670
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 11-06-2019, 09:11

Proszę Karol
"Zatem "żelik" idzie na pierwszy ogień:
50g ryżu białego - ugotowany na miękko
25g cukier kokosowy bo mniej przetworzony (można dać tego z Orlenu wtedy cena całości spada a ja np. kawę piję niesłodzoną więc przez lata nie zabrałem jakiejś tony cukru, a mogłem ;) )
80g maltodekstryna - niestety cukier przetworzony - jak ktoś poleci zamiennik to będę wdzięczny (kiedyś jak H20 zrobił przepis na domowe IZO to kupiłem 3 kg - po 8 zł/kg)
300ml soku tłoczonego (jabłko,jałbko+gruszka,mandaryna) robiony samemu lub kupiony w popularnym markecie - mandarynkowy jest z Hiszpanii a reszta Polska, Ważne by było >11g wegli w 100ml. Jak daje Jabłkowy to dodatkowo przyprawiam cytryną. Przy cytrusach nie ma potrzeby.
4g soli himalajskiej co odpowiada 200mg sodu na 100 kcal (dawka najpopularniejsza w PowerBarkach)

Całość daje 171g węglowodanów (mieszanych z przewagą malto) i 4,5 g białka czyli ok 700 kcal.

Miksujemy blenderem dodając wody do objętości 600ml. Konsystencja wychodzi coś a'la smoothie. Popijam tylko wodę, a "żelik" 3 łyki co 30 minut

Koszt w porównaniu z 7-mioma żelami choćby marki Diamant pomijalny.
Połowę bidonu wypiłem w takiej formę, resztę rozcieńczyłem wodą w trakcie tankowania wody i wtedy napój był bardzo smaczny. "

Obecnie dopalam go jeszcze kofeiną z naturalnej guarany (na zawodach tylko) 200-400 mg na całe zawody.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1145
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez karolman » 11-06-2019, 10:50

dzięki, wypróbuję w ten weekend :)
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 670
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez kajet » 11-06-2019, 13:24

Gdy zawody masz wyjazdowe, z jakim wyprzedzeniem robisz "żel kruszony"?

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2498
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez karolman » 11-06-2019, 13:43

Krzysiek gdzie kupujesz maltodekstrynę?
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 670
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 11-06-2019, 14:53

NECIK - chyba na all gro

Gdy mam wyjazdowy to biorę mixowany ryż soute bez cukru i przyprawiam na miejscu.

Wytrzyma w lodówce 3-4 dni.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1145
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 01-07-2019, 11:41

Od Lusowa się nie odzywałem zatem wypada coś skrobnąć.
Tym bardziej, że działo się sporo.

2 tygodnie po Lusowie przepracowane jak należy (nie za mocno nie za lekko).
Cykl zakończyłem wyjazdem w Karkonosze by zobaczyć czego się spodziewać na podjazdach podczas TRR - jechało się całkiem spoko. Forma lepsza niż w zeszłym roku.
Niestety potwierdziły się moja przypuszczenia, że efekt shimmy na poprzedniej TRR to nie był przypadek i rower znowu go łapie przy 60+. Koła niby mają jakis tam delikatny zgrzyt podczas kręcenia w rękach ale czy to to? Nie wiem tak czy inaczej w drodze powrotnej padła decyzja, że przyjdzie nowe - rozwodzę się z moim specem którego zastąpi nowa maszyna prosto z salonu bez żadnego pierda w siodełku i grama potu na owijce.

No i zaczęły się poszukiwania... przy okazji dzieci wyjechały na obozy i działa się laba. Wyjście to tu, to tam. Piwko to tu, to tam...i tak przeleci cały tydzień przed zawodami w Pniewach (sprint z draftem).
W sobotę już jechałem po nowy rower (miałem 3 opcje do wyboru) i ... okazało się, że to nie ten rozmiar co zapewniał mnie sprzedawca. Kurde a fura była marzenie w dobrej kasie. Trochę podcięło mi to skrzydła i tak w sumie nawet nie chciało mi się gonić na te zawody ... pojechałem jednak wraz z żona w roli kibica co rzadko się zdarza.

Logowanie się (pakiet, strefa w pół godzinki) - normalnie rutynka. Wszyscy patrzeli na moją smutna twarz sadząc pewnie, że to stresik przedstartowy. Nic z tych rzeczy .. to był efekt straty prawie mojego roweru... gdy nagle zrobiło się chwila do startu i trzeba było się jakoś ogarnąć ... a temperatura ROSŁA.

Bum start - bez żadnego odliczania a ja przy pomoście w trzeciej linii - bach lekki kopniak w głowę ale cisnę wypływam na prawo bo tu luźno i cisnę jak torpeda wymijając kolejnych i kolejnych. Jak ja przespałem ten start.
Sporo osób odpłyneło a ja liczyłem tylko że nie zejdą się w grupy na rowerze a mnie przypadnie ta radość wyjścia z wody blisko jakiegoś mocnego kolarza. Bo jak nie będzie nikogo to lipa a na starcie nas tylko 47 więc może być rożnie.

Pływanie 13:03 i ósmy z wody - 1:45/100m Szału nie ma - a płynęło mi się dobrze.

Strefa T1 - pełen gaz tętno na dobiegu 175 i kurde wybiegam z rowerem bez kasku na bani...ach ta rutynka. Kara stop@go i kurde nerwówka z kaskiem.

Wybiegam na rower - za mną pusto (a moja obserwacja z lat poprzednich że grupy tworzą się od tyłu) więc niezła lipa. Przede mną 100 m koleś więc postanawiam go dojechać - wrzucam 260 moich watów i po 300m go mam. 200m przed nami jedzie dwójka. Jedziemy razem proponuje i wychodzę na zmianę. 230-240W 500m i schodzę mówię by wybrał długość zmian jak mu odpowiada. Daje zmianę na 300m i schodzi - wiem że nie jest mocniejszy odemnie więc idąc na prowadzeni daję tylko 210W. Odwracam się jedzie z 1m za mną...ok mija 500m mojej zmiany - macham łokciem i nic... odwracam się. Nie ma gościa... no to jestem ugotowany jadę sam. Ci z przodu odjeżdżają ładnie pracując. Mi waty wchodzą ładnie średnio 205 ale NP 230 bo nie jestem w stanie równo jechać pod pagórki a noga podaje wtedy po 260W wiem, że nikogo nie dojadę a za mną pusto więc myślę sobie, że jak robić przewagę na bieg to teraz. Na trasie jest jedna beczka więc można zobaczyć co się dzieje. I tak jedzie lider z mega przewagą - już wiadomo, że wygra. Potem 3ka w tym kój kumpel z Kuźni (dobry pływak) którego zawsze kasuje na biegu ( sorry zawsze kasowałem). Potem wspomniana 2ka i ja . Jestem 7my. Przy odrobinie farta podium AG jest o co walczyć. Po beczce liczę kto za mną. Urwany kolega a potem robi się gęsto... czuja krew, napierają na mnie a co ja im kurde takiego zrobiłem. Jeden kolo ostro przepycha na rowerze - ale idzie i nikt nie łapie mu koła dziwne czyżby aż tak mocny ... wiem że mnie dojedzie bo ma do mnie niecała minutę a idzie jak zły... pomyślałem tylko w nadziei, że ma słabe bieganie ... odpuszczam trochę tak do 200W i jadę swoje czekając co się zdarzy. Na 16 km dojechał do mnie ów kolega - łapię koło i jedziemy... draft idzie piękny trzymam na 20 cm i będąc na kole mam 250W... cieszę się że tak późno mnie dojechał bo by mnie rozjechał przed bieganiem. Daje mu jedną zmianę na 500m gdzie napinam się by nie było jakiejś lipy 270-290W nóżka piecze. Znowu wbijam się na koło i niestety przepraszam ale kolejnej zmiany już mu nie dam bo nie mam z czego.. tłumacze się jak ostatnia parówa że jechałem cały czas sam ... a on niby jak ...kurde.

Rower 35:09 10/47 - po rowerze jestem 8my.
ALE do roweru zwycięzcy tracę tylko 30s.
Do drugiego roweru zawodów (jechał w grupie) tylko minutę.
Do kolegów z wspomnianej trójki (za liderem) tracę tylko ok 30 sekund.
Kolega z najlepszym rowerem to wspomniany dzik... zrobił rower 31:49 - pozamiatał system. Okazało się później że mega sympatyczny typ z Opalenicy i że mamy wielu wspólnych znajomych...ależ tych na zachód od Poznania ewolucja wyposażyła w wielkie...czterogłowe uda. Prawda Maciek?

Rower oceniam na 5+.

Strefa T2 - Klasyka... rutynka. Zostawiam rower, zakładam buty i biegnę... Wa mać w kasku. Ten sam sędzia już z uśmieszkiem to skwitował.

Bieg - chłodno nie było, noga ujechana po rowerze. To była walka ze samym sobą. Gdybym nie walczył o podium to raczej bym zszedł z trasy. Tętno jakieś kosmiczne, każde 100m to wieczność. ale biegnę - na 1,5 km była agrafka 300m i można było zorientować się w sytuacji. Ja na biegu raczej nie doganiam nikogo (no czasami kolegę Dawida wspomnianego wcześniej bo ...tak tak można mieć gorsze bieganie od mojego) próbuję zobaczyć po twarzach jaki to dany typek może mieć pesel by coś tam przemysleć ale dochodzę do wniosku, że nie warto. Obserwuję sytuacje i widzę potencjalnie goniacego mnie - ładnie napiera. Ma do mnie ok 30 sekund a jestem na 1,8km. Biegnę ok 4:35 - 4:40. Szybko liczę, że 4:20 jeżeli leci a leci to wgryzie mi się w gardło a tętnicza krew poleje się bez opamiętania. No nic pogodziłem się z tym jednocześnie zauważając pozytyw że raczej nikt inny mnie nie dogoni. Biegnę zatem swoje na 2,5 km jest kolejna beczka - o dziwo pomiar do niebezpiecznego to ok 25 sekund - więc tak szybko mnie nie dogania. Postanawiam zagryźć szczenę i nie odpuszczać. Wbiegam na kolejną pętlę. Cisnę swojego maxa. Na kilometr przed metą jest znowu beczka jest blisko - z 10 może 15s, nie sprawdziłem ale patrząc na zegarek zobaczyłem że lecę 3:50 a tętno mam 185... grubo. Walka jest na całego obracam sie jeszcze ze 2 razy. Do mety 200m a on nie jest blisko ...dałem radę obroniłem się. To był pierwszy bieg w tri gdzie nikt mnie nie wyprzedził.

23m13sek 9/47. Szokująco dobre bieganie na tle stawki.
Średnio 4:40/km Ostatnie 800m to 4:03 i tętno średnie 183. Dla mnie kosmos.

Finalnie jestem 8my open i 3 w kat.
Równe zawdy w trudnych warunkach.
Pływanie - 8/47
Rower -10/47
Bieg - 9/47

EDIT: Aha w tej całej euforii chapnąłem 3 piwka po zawodach i z tej radości zdecydowałem się na inny rower. Najpewniej jutro udam się po niego w okolice Wrocławia i od razu go wypróbuję w Sobótce ;)
Załączniki
podium.jpg
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1145
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez MateuszP » 01-07-2019, 11:56

Graty! Takie relacje sprawiają, że chce się tu wracać :)

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4720
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez pawelvod » 01-07-2019, 12:10

Aż się zmęczyłem tym Twoim biegiem jal czytałem. Gratulacje!
Avatar użytkownika
pawelvod
 
Posty: 193
Dołączył(a): 15-11-2017, 09:15

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dzienniki triathlonowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość