kalendarz triathlon

[Dziennik treningowy] Hadwao łamie 2:17 w 2017

W tym dziale znajdziesz dzienniki treningowe forumowiczów. Jeżeli chcesz założyć własny dziennik, przeczytaj temat z zasadami wewnątrz tego działu.
Regulamin działu Chcesz prowadzić własny dziennik treningowy na forum xTRI.pl? Koniecznie przeczytaj ten artykuł

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez Kik_81 » 10-11-2016, 13:53

Ja akurat chodziłem 3x ale to ze względu na problemy z kolanem.
A pływać mogłem bez żadnych problemów i bólu.
P.S. Wg mnie lepiej 2 x iść i zapierniczać tempo na niepełnym wypoczynku niż 3 x iść sobie popływać dla przyjemności. Aby notować postęp trzeba opuścić strefę komfortu niestety.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1156
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez hadwao » 10-11-2016, 15:21

No chłopaki dużego wyboru nie mam ;-) Będzie grupa + sobota o 7 rano. Żeby mieć pewność, że będę wstawał już umówiłem się z sąsiadem, że będziemy razem jeździć ;-) Mam nadzieję, że się będziemy razem motywować, a nie demotywować ;-)
Z czasem może jeszcze jakiś basen w poniedziałek z rana się uda dorzucić, ale na razie mało prawdopodobne.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez mmlynarczyk » 11-11-2016, 08:43

Wydaje mi sie, ze moglibysmy rywalizowac w konkurencji "najzabawniejszy styl grzbietowy". Nigdy nie plywalem na grzbiecie (lezenia na grzbiecie nie licze :-)) i teraz jest kabaret. Niestety moja sugestia, zeby moze ten grzbiet odpusc, nie spotkala sie ze zrozumieniem.

Meczy mnie to plywanie i psychicznie i fizycznie. Mam wrazenie, ze za rok bedzie gorzej niz jest. Zmieniamy wszystko wlasciwie...
PB:
IM 11h49'47'' (Kopenhaga 2017)
1/2 IM 5h14'07'' (Gdynia 2017)
Avatar użytkownika
mmlynarczyk
 
Posty: 571
Dołączył(a): 02-09-2016, 18:38
Lokalizacja: Krakow

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez robertino » 12-11-2016, 10:54

mmlynarczyk napisał(a):Meczy mnie to plywanie i psychicznie i fizycznie. Mam wrazenie, ze za rok bedzie gorzej niz jest. Zmieniamy wszystko wlasciwie...

nie będzie. będzie lepiej. Pływanie wszechstronne jest bardzo ważne dla rozwoju stylu podstawowego (w naszym przypadku jest to dowolny)
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1691
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez hadwao » 12-11-2016, 12:31

U mnie zwykle plywanie na plecach nie jest klopotem, natomiast dokladanka na plecach z 8 w reku to dramat. Problem to brak rozciagniecia - na dzisiaj nie jestem w stanie zrobic strzalki i w zwiazku z tym proba plyniecia dokladanka jest problematyczna i powoduje, ze reszta ciala lata na boki. Ale jak napisal Krzysiek co nas nie utopi czyni nas silniejszymi :)
Dzisiaj o 7 bylem na basenie z sasiadem i na spokojnie jak nie plynie za mna 5 byczkow juz lepiej szlo... znaczy nadal zygzak ale nie wpadalem na liny :)
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez Bartek » 14-11-2016, 07:57

ale grzbiet jest potrzebny. klatka za to podziękuje :)

H2O, zaraz będziesz mnie każdym stylem rozwalał :D
nindża nie może być mientka :D
5 km 28.40
Sprint Habdzin 1.35.10
Olimp 5150Warsaw 2.58.26
1/4 GIT Piaseczno 3.30.23 (ale po T2 1.50 :D)
Avatar użytkownika
Bartek
 
Posty: 1902
Dołączył(a): 05-04-2011, 13:14
Lokalizacja: warszawa/piaseczno

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez hadwao » 14-11-2016, 09:42

Bartek napisał(a):H2O, zaraz będziesz mnie każdym stylem rozwalał :D

Popiliśmy, pożartowaliśmy, pośmialiśmy się, a teraz czas wracać na ziemię ;-)

Tydzień zakończony:
S: 2 treningi. 1 x grupa + 1 x basen. Wrażenia jak już pisałem pozytywne, choć ani wytrzymałość, ani szybkość wrócić jakoś nie chcą. Ciągle po basenie za to boli mnie wszystko, tyle że już mniej. W tym tygodniu próbuję zacząć trening z gumami oporowymi. Na razie tylko będę ćwiczył technikę, bo mnie kolega nastraszył, że złapał szybko kontuzję jak przesadził z oporami.

R: 18km. Pierwszy trening już opisywałem - na szczęście szybko się po nim pozbierałem. Drugi trening to Bieg Niepodległości w Luboniu. Biegłem z córką w przyczepce i holowałem koleżankę. To była dopiero 5 pełna dyszka przebiegnięta w tym roku. Po ostatnich doświadczeniach wybrałem oczywiście stare buty. Tempo rekreacyjne, 5:20 - ale biegło się super - 10km z uśmiechem na twarzy, praktycznie zero zmęczenia po, nogi ładnie pracowały. Kadencja 185 :-o Jestem w szoku jak ta dyszka weszła - warto było pracować nad techniką przez te ostatnie miesiące. w 2017 atakuję 40 minut jeśli tak dalej pójdzie. Najważniejsze dla mnie - kontuzje nie wracają. Jeszcze tylko muszę coś z tym prostownikiem zrobić i będzie pięknie.

B: Założyłem sobie 2 treningi i tak też wyszło. Gdyby nie kiepska noc z pt na sb to nawet 3 by weszły, ale w sobotę o 19 kąpiel to była jedyna rzecz na jaką miałem ochotę. Także Baekeland + Carson. Wczoraj zwiększyłem też FTP z 210 na 220 w aplikacji i nadal treningi łatwo wchodzą. Puls przestał "dryfować" w czasie treningu - chyba już się trochę rozjeździłem. Myślę, że jeszcze 10 dołożę. Zeszły rok kończyłem w okolicach 245 (dokładnie nie wiem, bo ostatni test jechałem na innej oponie i opory toczenia mocno spadły - wykręciłem wtedy chyba prawie 260W) - chciałbym pierwszy test pojechać na 235W - to by był dobry początek przygotowań.

Ogólnie zaczyna to jako tako wyglądać - jak się uda dzieciaki trochę ogarnąć to może uda się sezon uratować i mnie wszyscy w Bydgoszczy nie wyprzedzą ;-)
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez hadwao » 17-11-2016, 10:35

Wczoraj kolejna grupa. Zajęcia zupełnie inne niż poprzednie i muszę przyznać, że mnie zniszczyły. Bardzo mało pływamy kraulem - praktycznie cały czas trzepiemy drille + styl zmienny. Samego delfina napływałem wczoraj chyba z 200m... znaczy mojego delfina jakkolwiek on wygląda z zewnątrz. Do tego sporo na samych nogach. Napiłem się też sporo wody - pływanie na plecach, gdy ktoś obok wali delfina nie jest przyjemne ;-)
Ten szybki tor to chyba jednak trochę na wyrost - co prawda jakoś tam trzymam się na końcu stawki, ale po treningu ręce bolą mnie okrutnie. Przypuszczam, że to zasługa ciągłych zmian stylu, bo po kraulu rzadko tak miałem. Z pozytywów zaczynam chyba czuć to długie pociągnięcie - kik_81 mówił coś w stylu, że jak płynę wolno to nawet nie wygląda to tak komicznie. W każdym razie po zajęciach ręce tak mnie bolały, że nie mogłem w nocy usnąć i jeszcze 2h po treningu było mi ciepło... Czyli chyba idziemy w dobrą stronę.
Na razie widzę pewne plusy grupy:
- sam bym tak ciężkiego treningu nie wykonał do końca (znaczy dla mnie on był ciężki, bo dla reszty chyba nie był aż tak ciężki)
- drille mają sens, bo jak się pływa samemu i nikt nie koryguje błędów to drille są trochę bez sensu. Praktycznie po każdej długości ćwiczeń dostaje feedback, że coś robię źle
- na zmęczeniu bardziej się kontroluję. Wczoraj na końcówce nie byłem w stanie już na kraulu płynąć długim ruchem, ale wiedziałem, że jak odpuszczę to po rak kolejny tego dnia usłyszę, że nie kończę ruchu. Niby się to wie, ale jak co 3 minuty ktoś Ci o tym mówi, to zaczynasz się kontrolować.

Ogólnie nie wiem czy jest progres w kraulu, czy nie - myślę, że grudniowy test pokaże. Sam bym raczej w ten sposób nie trenował, ale czuję, że test wyjdzie na plus. Do tego Robertinio też mówi, że tak się powinno trenować, a on się zna, więc nie dyskutuję i robię co każą. Z mojej perspektywy to jak coś jest głupie ale działa, to jednak nie jest głupie.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez Kik_81 » 17-11-2016, 12:03

Każdy jest równie zajechany po tych ćwiczeniach - ty przypływasz po prostu 20 sekund po poprzednim - 13 sek łapiesz oddech żeby móc w ogóle się rozejrzeć patrzysz np. na mnie gdzie już idzie luźna gadka...ale uwierz 30 sekund temu też łapałem powietrze jak karp w wannie :)
Zresztą dużą część treningu - chyba cała pierwsza połowę pływałeś mi w nogach i uwierz mi obawiałem się że jestem dla Ciebie za wolny.

P.S. Przyzwyczaisz się do tej intensywności - to tak trochę jak z TR. A zadania nie będą nigdy dobrze wychodziły bo chwilę wcześniej dostaniemy trudniejsze. Aha i jako że robimy tylko jeden trening taki w tygodniu to niech on będzie mocny - na dobre wyjdzie
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1156
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez Bartek » 21-11-2016, 07:51

spoko spoko, reszta grupy już raczej trenowała w grupie. moje początki rok temu u Olgi były takie, że po każdej setce umierałem, ćwiczenia bolały. treningi były w poniedziałki i czwartki, w środę jeszcze czułem poniedziałkowe treningi. i byłem w ogonie grupy. to trwało raptem jakieś 2 miechy zatem głowa do góry ;) mogę się założyć o bidon rozsądnego izo, że spokojnie złamiesz 7.10 na 400 przed rozpoczęciem tri-sezonu 2017 ;)
nindża nie może być mientka :D
5 km 28.40
Sprint Habdzin 1.35.10
Olimp 5150Warsaw 2.58.26
1/4 GIT Piaseczno 3.30.23 (ale po T2 1.50 :D)
Avatar użytkownika
Bartek
 
Posty: 1902
Dołączył(a): 05-04-2011, 13:14
Lokalizacja: warszawa/piaseczno

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez hadwao » 21-11-2016, 09:41

Nie no Panowie o odpuszczaniu nie ma mowy. Ja tam lubię dostać wycisk na basenie. Dopóki nie tracę kontaktu wzrokowego z peletonem, to nie odpuszczam. Myślę, że jest wiele pozytywnych sygnałów, że z tego pływania coś będzie. Mimo wszystko trafiłem na szybszy tor, nie mam jakichś masakrycznych błędów w technice, większość zadań jestem w stanie zrealizować tak jak zadane. Tak że trzeba wyszlifować technikę, i ostro zasuwać. Na drugiej sesji basenowej staram się robić to co było na grupie, żeby szybciej nadgonić zaległości. Myślę, że za miesiąc, półtorej nie będzie wstydu.

Tydzień zakończony pozytywnie. Cały plan zrealizowany.
S: 2 sesje, 3200m mix drilli i zmiennego - delfin ciągle masakruje, zmienny sprawia, że mimo marnych dystansów wszystko boli. Nogi dostają w tyłek okrutnie - chyba gorzej niż na rowerze ;-)
B: 3 sesje z mojego planu, ogólnie ładnie wchodziły poza niedzielną, która już była 4 treningiem w ciągu 16h i było to czuć. Puls niziutki, ale ciekło ze mnie i nogi bolały niewspółmiernie do generowanych W
R: 2x7,5km ogólnie ok, ale łydki bolą. Druga sesja też trochę ciężej się biegło. Dawno nie robiłem przysiadów na jednej nodze i chyba zrobiłem ich za dużo bezpośrednio przed biegiem.

Nowy tydzień zaczął się źle, bo dzisiaj długa pobudka o 1 w nocy i chyba już treningu nie będzie. Może jakąś siłę szybką wcisnę.

Pozytywny akcent - namówiłem jakiś czas temu sąsiada na triathlon i muszę powiedzieć, że triathlonista za ścianą to fajna rzecz. Niedzielny basen o 7 rano już nie wypada, bo nawet jak się nie chce to trzeba wstać + dojazd już się nie dłuży, bo można z kimś pogadać. Nie chcę się na rower wsiadać, ale jak słyszysz, że sąsiada za ścianą jedzie, to głupio odpuścić. No ogólnie polecam ;-)
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez hadwao » 23-11-2016, 10:24

Wczoraj pierwszy trening w strefie SS. Niestety wybił się jakiś mały kater i ból gardła, ale postanowiłem nie odpuszczać, bo już się nie mogłem doczekać. Robiłem Einsteina czyli 5x5minut 90%FTP.

Było zupełnie jak zapamiętałem - fizycznie trening dość łatwy, ale psychicznie "wyzywający". SS to dla mnie taka intensywność, gdzie jest zbyt mocno aby było "przyjemnie", ale z drugiej strony zbyt łatwo i zostaje za dużo czasu na myślenie. Po pierwszych 3 minutach pojawiła się myśl, że chyba nie dokończę... ale rzut oka na statystyki i już wiedziałem, że to tylko głowa, bo zapas jeszcze spory do tego co nazywamy "ciężkim treningiem". I faktycznie dalej weszło już jak w masło. Dołożyłem trochę zabaw kadencją od 75 do 110. Wysokie kadencje na razie przychodzą mi z trudem - coraz łatwiej mi przychodzi za to schodzenie w dół - chyba bardzo rozbudowałem nogi ostatnimi czasy, a kardio nie jest jeszcze w formie. Ogólnie już nie mogę się doczekać rozpoczęcia bazy, ale niczego nie przyspieszam i rozpędzam się metodologicznie ;-)

Jeśli ten czas pozwoli, to czuję, że ten sezon będzie dobry. Mogę biegać, basen cieszy, a na rowerze dalej widzę miejsce na postępy. Sezon już w głowie poukładany, wiem co robię i dlaczego to robię. Trochę martwi tylko brak czasu na regenerację i wszystko jest napięte tak bardzo, że jeden gorszy dzień niszczy cały tydzień. Nie ma miejsca na elastyczność.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez Matall » 23-11-2016, 10:46

hadwao napisał(a): Dołożyłem trochę zabaw kadencją od 75 do 110.

Czuję się inspiracją :)

hadwao napisał(a):Trochę martwi tylko brak czasu na regenerację i wszystko jest napięte tak bardzo, że jeden gorszy dzień niszczy cały tydzień. Nie ma miejsca na elastyczność.


Pocieszę Cię - za kilka lat będziesz miał więcej wolnego czasu, dzieciaki przedszkole/szkoła/podwórko/swój pokój, a konkurencja w open będzie siedziała w pieluchach ;>
Puchar XTri 2017
Tabele Pucharu XTri 2017

1/8 IM - 1:24:17 (Lidzbark 2017)
10 km - 43:56 (Szabda 2017)
Avatar użytkownika
Matall
 
Posty: 1565
Dołączył(a): 18-01-2016, 15:04
Lokalizacja: Brodnica

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez mmlynarczyk » 24-11-2016, 06:18

Regeneracja to ciekawy temat. Sen to jedna sprawa, ale zastanawiam sie kiedy organizm zacznie sie buntowac ze wzgledu na przeciazenia. Najbardziej ze wszystkiego to boje sie kontuzji.
PB:
IM 11h49'47'' (Kopenhaga 2017)
1/2 IM 5h14'07'' (Gdynia 2017)
Avatar użytkownika
mmlynarczyk
 
Posty: 571
Dołączył(a): 02-09-2016, 18:38
Lokalizacja: Krakow

Re: [Dziennik treningowy]Hadwao nie traci formy w 2017

Postprzez Karjar » 24-11-2016, 07:52

mmlynarczyk napisał(a):Regeneracja to ciekawy temat. Sen to jedna sprawa, ale zastanawiam sie kiedy organizm zacznie sie buntowac ze wzgledu na przeciazenia. Najbardziej ze wszystkiego to boje sie kontuzji.

Kontuzja może przydarzyć się zawsze. To wiadomo. Wiadomo, że rozgrzewka, schłodzenie, rozciąganie i rolowanie zmniejsza ryzyko. Praca w postaci siłki, core'a itd. również. To najlepsze środki zapobiegawcze, jeśli chodzi o tzw. kontuzję "nagłą". Jeśli zaś chodzi o problemy zdrowotne wynikające z narastającego obciążenie to masz w TP do dyspozycji Performance Management Chart. Tam widzisz wszystko. Wykresy CTL, ATL, TSS, TSB mówią wszystko o tym gdzie jesteś z treningiem. Te parametry pozwalają prowadzić obciążenie treningowe w optymalnych torach i zobaczyć wcześniej, że wjeżdżasz na tory potencjalnego przetrenowania lub przeciążenie, mogącego skutkować urazem. Widzisz też, kiedy trenujesz za lekko. Trzeba tylko umieć to czytać i trochę o swoim organizmie wiedzieć. Ja zdecydowałem się na zakup TP głównie z powodu PMC, aby monitorować narastające obciążenie treningów przed maratonem, sprawdziło się i teraz to dla mnie główne narzędzie do pracy "autotrenerskiej".
Avatar użytkownika
Karjar
 
Posty: 717
Dołączył(a): 31-08-2015, 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dzienniki triathlonowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości