Strona 26 z 34

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 04-03-2019, 13:51
przez robertino
Ty to jesteś niezły pasjonat tych starych ram i rowerów ;) pozytywnie zakręcony człowiek B-)

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 04-03-2019, 20:02
przez Czeskom
Zapodaj fotę cadexa :)

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 19-03-2019, 12:54
przez Maciej z NT
Ogólnie chaos w treningach.

Brak konsekwencji, systemu, motywacji i inne dylematy życiowe ;-(
W każdej pracy wymieszane - wymówka goni wymówkę robota nie posuwa się do przodu. Trzeba wdusić reset i poukładać te puzzle.
Na szczęście alergia odpuszcza i wracam pomalutku do żywych.

Otyliada gdyby nie Kik_81 poszła by w odstawkę a tak pierwszy basenowy trening. Niestety bez przygotowania siłowego zabawa w pływanie skończyła się po 6000 metrach. Ból w obrębie obręczy barkowej uniemożliwił mi nierówną walkę z dystansem. Rok temu ten ból występował około 8000 metrów. Tak czy inaczej za rok zapewne się zapiszę gdyż jest to test przygotowań lub braku przygotowań. Zawody w Szamotułach mega profeska - ratownicy, strażacy, pakiety startowe (zestaw kiełbas !!!) posiłki, gadżety za 15 zyla - wszystko od 18:00 do 6:00.

O 4 rano byłem w domu a o 12 na rowerze.

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 19-03-2019, 14:33
przez Kik_81
Ale jeszcze powalczyłeś... ty to masz psychę.

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 01-04-2019, 20:31
przez Maciej z NT
Trochę wracam do żywych.

W tygodniku wielki chaos, treningi wykonywane na spontana - plan kolarski leży i kwiczy wykonuje tylko zabawy podtrzymujące.

Na Majorce zmieniam dystans i wystartuje w wersji dla mięczaków 167 km -2475 metrów. W końcu jestem sprinterem a nie góralem - nie daj boże Ironmenem.

Na Stravie już się chwaliłem - wreszcie w wieku 43 lat zrobiłem trening powyżej 40 km/h na rowerze - warunki zmienne wiatr w różne strony raczej średnio słaby - takie uczciwe kółko wokół komina. Konkretnie 43 km i średnia 40,4 km/h w tym kilka wyhamowań przed nowotomyskimi januszami. Fakt techniczny to raczej rower - watów to wyszło słabe 240 ale chyba najwięcej robi przednie koło zipp 1080 - czyli prawie 11 cm stożek !!!. Nie był to mój full - tętno powyżej 172 średnio na godzinne to podwyższone - lekko się kwaszę - te 180 można by w godzinę wykręcić
Marzenie żeby powtórzyć do na TRi w Poznaniu a na biegu uczciwie się upodlić.

Tydzień wcześniej tą samą trasę zrobiłem w 38,5 km/h przy 215 W z rozgrzewką od chaty i względnym luzie w nogach.. Mam wrażenie że mocniejszy nie jestem ale sprzęt w moim wypadku robi robotę - szacuje FTP na 265 nie więcej przy niższej kadencji 85.

A bieganie to z obserwacji utrzymywania "względnej formy i wagi" około 5:00 na 10 km wyciągnę i to jest mój cel.
A propos wagi 68 kg mi nie służy - 71-72 kg to optimum powyżej jestem gruby i "nie podobam się sobie"

O pływaniu nie wspomnę bo tu "weekendowy" ma tyle w pływaniu co ja w bieganiu a ja ssakiem jestem ;-)

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 01-04-2019, 21:47
przez Szajba
Co tam waty, liczy się ta średnia powyżej czterdziestu. Są tacy i daleko ich szukać nie trzeba, którzy watów generują jak elektrownia węglowa z czego większość idzie w komin :(

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 02-04-2019, 08:28
przez mmlynarczyk
No wlasnie... z tymi watami to jest roznie. Mam znajomego, ktory ma ftp nizsze o 30W, waga podobna a regularnie mi odjezdza na zawodach. Nie ma sie co porownywac z tym generowaniem mocy...

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 02-04-2019, 08:42
przez Kik_81
Czyli Maciek forma jest... super

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 04-04-2019, 16:21
przez Willi
@Maciej jak u Ciebie z testem FTP teraz a w listopadzie-październiku 2018?

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 04-04-2019, 22:48
przez Maciej z NT
Nie robiłem dwudziestek bo wychodzi mi za dużo, ósemki to wogole wróżenie z fusów. Najlepiej to coś z treningu po godzinie wciskania trzymam się teorii kolegi Kika i szacuje ze 300 nie mam ale wiecej niz 250 na pewno mam. W garminie ustawilem sobie 270W i pod ten parametr duszę. To jest bezpieczny wynik, tym bardziej że znajomy młody koń na 250W wykrecil na 90 km 42,5km/h

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 05-04-2019, 07:39
przez MateuszP
Pełna zgoda. Pomiary jako urządzenia też mogą się bardzo różnić. Przykład z wyjazdu, kolega z forum ma taki sam pomiar jak mój a odczyty rozbieżne. Fakt, że akurat na wyjeździe mi coś zaniżał.

Też musiałem zweryfikować w trakcie czasówki godzinnej zamiary na moc.

Myślę że czasówka 20km bądź 30 min jest najlepszym z możliwych testów. Przekłamanie już jest bardzo małe.


Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 05-04-2019, 08:06
przez Willi
Witam! nie chodzi mi o jednostki, ale czuję ze FTP 20' wypedałowane w listopadzie 2018 jest obecnie poza moim zasięgiem, natomiast jazdodupa 3h nie robi już na mnie wrażenia. Pytanie brzmi czy mam się martwić tym w czym obecnie jestem czyli spadku mocy takiej krótkiej na korzyść tlenowego rozjechania z małą mocą, małym HR ale z całkiem niezłą średnią. Ja obecnie trening pod 1/2

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 05-04-2019, 09:10
przez Maciej z NT
Sytuacja była u mnie podobna w 2016. Trenowałem jak zwykle pod ćwiartkę a trener dawał mi treningi po 4h na trenażerze i drodze. Większość ziomali mówiła że w ukryciu robię treningi pod IM. W nogach czułem że nie mam prędkości ale 3h na rowerze na luziku, trener mówił że to są podstawy podstaw i na prędkość przyjdzie czas. Przyszły zawody i Lubasz wyszedł mi na zero z rokiem poprzednim czyli bez trenera. Cały czas piłowane sweet spoty i nic dynamicznego. Potem był wypadek i nie doszedłem do meritum sprawy czyli założeń prędkościowych. Nie ukrywam że jazda w tempie coffee ride jest przyjemna przez 3 h ale większą przyjemność sprawia mi prędkość w godzinnej jeździe. Tak więc trenujesz pod 1/2 czyli 2:30 na rowerze musisz usiedzieć przy największej ekonomi energii - może spadek watów u Ciebie to eko ustawienia pozycji, efektywności pedałowania, korzystnych wiatrów ;-) Też nie czuję lepszych watów a prędkość czuję ale u mnie to inna dyscyplina - zero ekonomi wszystko w trupa (sorry oprócz pływania ;-))

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 05-04-2019, 10:13
przez robertino
Willi napisał(a):Witam! nie chodzi mi o jednostki, ale czuję ze FTP 20' wypedałowane w listopadzie 2018 jest obecnie poza moim zasięgiem, natomiast jazdodupa 3h nie robi już na mnie wrażenia. Pytanie brzmi czy mam się martwić tym w czym obecnie jestem czyli spadku mocy takiej krótkiej na korzyść tlenowego rozjechania z małą mocą, małym HR ale z całkiem niezłą średnią. Ja obecnie trening pod 1/2

@Willi Myślę, że dobrze podszedłeś do tematu. Ja podchodzę podobnie do treningu w tym roku. W teście 20min (o 2x8min, czy Ramp test nie wspominając) wchodzisz w przemiany beztlenowe, bo katujesz się powyżej progu. A ten rodzaj wysiłku nie odpowiada wysiłkowi z półówki, bo tam jedziesz wysoki tlen.
Ja nie robię w ogóle testów FTP w tym sezonie. Ustawiłem sobie na 250W (zeszłoroczne) w aplikacji i treningi jadę 2x1h po 80-85% tych 250W oraz 2x1,5h na 70-75%.
Początkowo miałem ustawione 240W i podnoszę/będę podnosić FTP w apce w miarę tego jak dobrze się czuję jadąc.

@Maciek dostałem podobne wytyczne - najpierw trzeba zasiać ziarno (dobra baza tlenowa), żeby zbierać plony (próg i powyżej). Wtedy te drugie oddaje bardziej.

Re: [Dziennik treningowy] Maciej z NT < 2:30 1/4 only

PostNapisane: 06-04-2019, 07:50
przez RafałM
Willi napisał(a):Witam! nie chodzi mi o jednostki, ale czuję ze FTP 20' wypedałowane w listopadzie 2018 jest obecnie poza moim zasięgiem, natomiast jazdodupa 3h nie robi już na mnie wrażenia. Pytanie brzmi czy mam się martwić tym w czym obecnie jestem czyli spadku mocy takiej krótkiej na korzyść tlenowego rozjechania z małą mocą, małym HR ale z całkiem niezłą średnią. Ja obecnie trening pod 1/2

Rafałku czytając Ciebie widzę siebie :-). Tu chyba metryczka działa na naszą korzyść (albo i nie) jeśli chodzi o przygotowanie tlenowe. Niby mam mniej dupogodzin zrobionych w zimę niż rok temu ale czuję cię lepiej tlenowo. Wejście na tętno 170 i up wiąże się dla mnie z pożygiem ale na 140 mogę i 4h kręcić (średnia 35-36). Ot taki nasz urok i lata treningu wychodzą na +.
robertino napisał(a):@Willi Myślę, że dobrze podszedłeś do tematu. Ja podchodzę podobnie do treningu w tym roku. W teście 20min (o 2x8min, czy Ramp test nie wspominając) wchodzisz w przemiany beztlenowe, bo katujesz się powyżej progu. A ten rodzaj wysiłku nie odpowiada wysiłkowi z półówki, bo tam jedziesz wysoki tlen.
Ja nie robię w ogóle testów FTP w tym sezonie. Ustawiłem sobie na 250W (zeszłoroczne) w aplikacji i treningi jadę 2x1h po 80-85% tych 250W oraz 2x1,5h na 70-75%.
Początkowo miałem ustawione 240W i podnoszę/będę podnosić FTP w apce w miarę tego jak dobrze się czuję jadąc.

@Maciek dostałem podobne wytyczne - najpierw trzeba zasiać ziarno (dobra baza tlenowa), żeby zbierać plony (próg i powyżej). Wtedy te drugie oddaje bardziej.

U mnie testy działają destrukcyjnie na moją psychikę. Śmiem powiedzieć, że 90% amatorów robiących testy nie wykonuje ich na 100%. Miałem w życiu jeden prawdziwy test na bieżni jak jeszcze trenowałem łyżwiarstwo. Podłączone aparatury, maski, pobierana krew. Zakończyłem go na tętnie powyżej 220 a i tak badający na końcu powiedział, że on widzi jeszcze duży zapas ???
@robertinio, to co piszesz o bazie to jest typowa stara niemiecka szkołą. Długo, dużo, wolno, jeszcze dłużej a na samym końcu trening specjalistyczny.
@Maciej sorki za zaśmiecanie twojego dziennika ale jest dużo fajniejszy niż mój :D