kalendarz triathlon

[25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Miejsce by podzielić się informacjami na temat zbliżających się imprez oraz waszych najświeższych rezultatów.

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez Mike » 23-06-2016, 11:33

Spróbuję nie przegapić
Avatar użytkownika
Mike
 
Posty: 78
Dołączył(a): 08-09-2013, 17:31

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez spad » 23-06-2016, 13:14

Ja w Suszu pierwszy raz, staruję w połówce. :)
Avatar użytkownika
spad
 
Posty: 230
Dołączył(a): 14-01-2014, 12:21
Lokalizacja: Wrocław

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez kajet » 26-06-2016, 07:30

Sprint w Suszu

Organizacyjnie - mistrzostwo. Punkty odżywcze na biegu wypas (i dużo!) - worki z lodem, gąbki, wolontariusze uwijający się jak w ukropie. Domierzone trasy (biegu 5 750 m, ale od początku organizator tyle zapowiadał i reklamował wyścig jako "na dystansie 750-20-5,7 - pomniejszenia jeziora w planach nie było). Do tego mieszkańcy żyjący zawodami - polewający biegaczy wodą z węży, słynne kibicujące wioski (w tym roku bezapelacyjnie wygrywa Bronowo) itp. Susz jest stolicą polskiego triathlonu, choćby nawet 1/8 w Nieporęcie miała "bardziej kultowy" status ;)

Towarzysko - bardzo fajna atmosfera, do tego startowałem z ludźmi z klubu. Jedna koleżanka była na tyle miła, że skończyła zawody za mną, co był nie lada poświęceniem - o tym zaraz.

Sportowo - wygraliśmy po karnych ze Szwajcarią.

...

Liczyłem na wynik nie gorszy niż okolice 1:27 (w tym 19 minut pływanie, 35-36 minut rower, maks 27 minut bieg na 5700). Nie wiedziałem, na ile problematyczny będzie tylko upał. Ukończyłem, niechętnie, w 1:42. Bieg w 38 minut. Pływanie na miarę moich możliwości, z tym że (w odróżnieniu od Lubasza) naprawdę nieźle się czułem. Duuuużo lepsza nawigacja, płynięcie w grupie, kopanie i bycie kopanym, wyprzedzanie nie tylko żabkarzy - zakosztowałem wreszcie triathlonu. Miejsce 451/557.
W T1 radykalna odmiana. Ciemno przed oczami - no na rower w takim stanie wsiąść nie można, ale jak usiądę, zdejmą mnie z trasy. Chyba już wtedy byłem zdeka odwodniony. Rower rozpoczęty od słynnych suskich brukowanych górek, na których nie najlepiej zbija się tętno... średnia 214w bodajże - jeszcze bez tragedii, czas powyżej 37 minut, miejsce 308/552.
W T2 czuję, że chyba nie pobiegnę. Celowo robię wszystko wolno. Z jakiegoś powodu nie zakładam skarpet. Na rowerze wypiłem 750 ml izo o smaku szczyn piżmaka (rower i izo wstawione dzień przed zawodami, 32 stopnie w cieniu, 40+ w słońcu). W strefie nie miałem wody ani nic. Nogi OK (inaczej niż w Lubaszu), tętno w normie i kompletny brak sił i chęci do biegania. Bezsilność straszna. Po 1,5 km patrzę na zegarek, a to nie 1,5 km, tylko 333 metry - tak fajnie się truchta. Na pierwszych dwóch punktach musiałem wlać w siebie ponad litr wody i poruszałem się z odważnikiem w brzuchu, wciąż bez sił. Na zmianę marsz i trucht. W normalnej temperaturze bym cisnął głową, ale trochę mnie przeraziło to uczucie, że muszę walczyć o zejście poniżej 6:00 na minutę jak o 4:00. Nie chciałem wyjechać z trasy w karetce. Czytałem też, że przy odwodnieniu są jakieś dziwne objawy, spadek tętna, nie wiedziałem, czym się kierować. W końcu na ostatnim kilometrze ta woda już jakoś się wchłonęła, do tego zaczął się Las, biegłem 5-coś, a mogłem szybciej, ale nie widziałem sensu. Czas biegania 38 minut w średnim tempie 6:44, czyli o jedynie 2,5 minuty na km wolniej od założeń (na początku biegu szacowałem, że będzie z 50 minut), 461/550. Chyba ostatni raz bieganie wyszło gorzej niż pływanie. Całość 424/550. A liczyłem na okolice 50%, maksymalnie 60% stawki...
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2461
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez Mike » 26-06-2016, 09:35

A myślałem, że tylko mnie piżmak naszczał do bidonu :)
Avatar użytkownika
Mike
 
Posty: 78
Dołączył(a): 08-09-2013, 17:31

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez RafałM » 26-06-2016, 11:18

kajet napisał(a):Sprint w Suszu

Organizacyjnie - mistrzostwo. Punkty odżywcze na biegu wypas (i dużo!) - worki z lodem, gąbki, wolontariusze uwijający się jak w ukropie. Domierzone trasy (biegu 5 750 m, ale od początku organizator tyle zapowiadał i reklamował wyścig jako "na dystansie 750-20-5,7 - pomniejszenia jeziora w planach nie było). Do tego mieszkańcy żyjący zawodami - polewający biegaczy wodą z węży, słynne kibicujące wioski (w tym roku bezapelacyjnie wygrywa Bronowo) itp. Susz jest stolicą polskiego triathlonu, choćby nawet 1/8 w Nieporęcie miała "bardziej kultowy" status ;)

Towarzysko - bardzo fajna atmosfera, do tego startowałem z ludźmi z klubu. Jedna koleżanka była na tyle miła, że skończyła zawody za mną, co był nie lada poświęceniem - o tym zaraz.

Sportowo - wygraliśmy po karnych ze Szwajcarią.

...

Liczyłem na wynik nie gorszy niż okolice 1:27 (w tym 19 minut pływanie, 35-36 minut rower, maks 27 minut bieg na 5700). Nie wiedziałem, na ile problematyczny będzie tylko upał. Ukończyłem, niechętnie, w 1:42. Bieg w 38 minut. Pływanie na miarę moich możliwości, z tym że (w odróżnieniu od Lubasza) naprawdę nieźle się czułem. Duuuużo lepsza nawigacja, płynięcie w grupie, kopanie i bycie kopanym, wyprzedzanie nie tylko żabkarzy - zakosztowałem wreszcie triathlonu. Miejsce 451/557.
W T1 radykalna odmiana. Ciemno przed oczami - no na rower w takim stanie wsiąść nie można, ale jak usiądę, zdejmą mnie z trasy. Chyba już wtedy byłem zdeka odwodniony. Rower rozpoczęty od słynnych suskich brukowanych górek, na których nie najlepiej zbija się tętno... średnia 214w bodajże - jeszcze bez tragedii, czas powyżej 37 minut, miejsce 308/552.
W T2 czuję, że chyba nie pobiegnę. Celowo robię wszystko wolno. Z jakiegoś powodu nie zakładam skarpet. Na rowerze wypiłem 750 ml izo o smaku szczyn piżmaka (rower i izo wstawione dzień przed zawodami, 32 stopnie w cieniu, 40+ w słońcu). W strefie nie miałem wody ani nic. Nogi OK (inaczej niż w Lubaszu), tętno w normie i kompletny brak sił i chęci do biegania. Bezsilność straszna. Po 1,5 km patrzę na zegarek, a to nie 1,5 km, tylko 333 metry - tak fajnie się truchta. Na pierwszych dwóch punktach musiałem wlać w siebie ponad litr wody i poruszałem się z odważnikiem w brzuchu, wciąż bez sił. Na zmianę marsz i trucht. W normalnej temperaturze bym cisnął głową, ale trochę mnie przeraziło to uczucie, że muszę walczyć o zejście poniżej 6:00 na minutę jak o 4:00. Nie chciałem wyjechać z trasy w karetce. Czytałem też, że przy odwodnieniu są jakieś dziwne objawy, spadek tętna, nie wiedziałem, czym się kierować. W końcu na ostatnim kilometrze ta woda już jakoś się wchłonęła, do tego zaczął się Las, biegłem 5-coś, a mogłem szybciej, ale nie widziałem sensu. Czas biegania 38 minut w średnim tempie 6:44, czyli o jedynie 2,5 minuty na km wolniej od założeń (na początku biegu szacowałem, że będzie z 50 minut), 461/550. Chyba ostatni raz bieganie wyszło gorzej niż pływanie. Całość 424/550. A liczyłem na okolice 50%, maksymalnie 60% stawki...

Jak dla mnie sprawozdanie z zawodów rewelacja. Nie ma się co przejmować czasem (w szczególności biegu) Temperatura poniewiera strasznie. Ja i kilka osób z forum mieliśmy tego typu problemy w zeszłym roku w Katowicach. Pomyśl sobie, że dzisiaj starują 1/2 IM a pogoda taka sama jak wczoraj. Gratki ukończenia, głowa do góry. Co nas nie zabije to nas wzmocni :)
10km - 38:46
Półmaraton - 1:24.15
1/2 IM Sieraków 4:36.28
Olimpijka No Draft Skarżysko Kamienna 2:15
Triathlon Polska - 10:36h
Avatar użytkownika
RafałM
 
Posty: 1056
Dołączył(a): 30-10-2013, 14:39

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez hadwao » 26-06-2016, 13:27

@kajet głowa do góry i wyciągaj wnioski. To jest triathlon i takie rzeczy się zdarzają - gorszy dzień, błędy w dniu przed startem, brak nawodnienia (samo picie to za mało - jak piłeś tylko wodę to mogłeś pogorszyć sprawę), na koniec koszmarne warunki na zawodach i recepta na tragedię godowa Dobrze, że nie cisnołeś jak już zorientowałeś się, że nie jest dobrze. W Poznaniu 2 lata temu przy podobnych warunkach na mecie zabrakło noszy i ludzi na stołach wynosili - szkoda zdrowia.

Na przyszłość jak spodziewasz się takich warunków to pij przynajmniej dzień-dwa dużo przed startem, ale pij z głową, rzeczy, które przez Ciebie nie przelecą. Więc np. możesz pić wodę ze szczyptą soli, rozwodnione soki, izotoniki, wodę kokosową i wszystko inne co zawiera jakieś mikro typu sód czy fosfor. Jak wiesz, że masz z tym problemy to może warto pomyśleć o elektrolitach. Czystą wodę w dużych ilościach odradzam, bo możesz wypłukać mikro z organizmu i osiągniesz efekt przeciwny do założonego.

To napisawszy sam wczoraj pojechałem na działkę i się odwodniłem, na szczęście dzisiaj już warunki zupełnie inne i obyło się bez kłopotów ;-)

Jeszcze raz głowa w górę, wyciągnij wnioski i nie powtarzaj błędów.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez kajet » 26-06-2016, 14:51

@RafalM
Dzięki. Wkurzające jest to, że inni sobie poradzili - w szczególności koledzy z klubu. Ogólnie jestem zimnolubny. Obawiam się, że błędy błędami, ale mogę mieć ponadprzeciętnie niską tolerancję na upały. Na rowerze wejście na więcej niż minutę na 250w, które przyjąłem za cel minimum jako średnią, wydawało mi się jakimś strasznym wysiłkiem. Zobaczymy, co się stanie w Nieporęcie. Jeśli będzie gorąco, wyposażę się jak wyprawa na Kilimandżaro i będzie użyteczny test. Jeśli nie, to może zrobię jakiś satysfakcjonujący mnie wynik na tej bardzo fajnej jak na moje warunki fizyczne trasie.

@hadwao
W piątek i sobotę piłem głównie Muszyniankę. Wydawało mi się, że dużo. Mimo upiornego upału regularnie sikałem. Natomiast w dniu zawodów łyknąłem rano 4 paracetamol, bo mnie bolał łeb. W dniu zawodów wysikałem się ostatni raz o 12, a potem o 21.00, w międzyczasie wypijając 5-6 litrów :D
Chyba że to przez 2 browary dzień wcześniej - jednego o 14, drugiego o 22.00? Start o 13.00.
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2461
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez Fracksh » 26-06-2016, 18:27

Pływanie na sprincie było niedomierzone i to dość wyraźnie. W dodatku strefa na orliku to zły pomysł, nie dość, że nagrzewa się jak na jakiejś blacho-dachówce to te gumki powodują sporą ilość otarć i odparzeń a nie sposób ich wszystkich wyczyścić.

Dla mnie ewidentnie fenomenem były Mistrzostwa Polski Pro. Trasy dla kibiców rewelacyjne, a poziom zawodników najwyższy jaki w Polsce może być.

Co do własnego wyniku to pozostawiam bez komentarza, bo to pierwsze zawody o których chce zapomnieć jak najszybciej.
Ironman 70.3 Gdynia Sprint - 1"19'40 2015r
Ironman 70.3 Gdynia Sprint - 1"12'17 2016r
Avatar użytkownika
Fracksh
 
Posty: 79
Dołączył(a): 11-06-2014, 18:48

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez bartek88 » 26-06-2016, 21:00

Impreza fajna. Jedyny minus to brak węgli na bufetach. Zawsze miałem swoje zele i batony i resztę z bufetów. Tym razem miałem tyle samo i na rowerze od 60 km chciałem pobierać banany lub żele z bufetów a tu co? Tylko izo i woda.....na biegu to samo. Nie było nic oprócz wody i izo.
Avatar użytkownika
bartek88
 
Posty: 135
Dołączył(a): 31-10-2011, 20:12
Lokalizacja: Inowrocław

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez hadwao » 26-06-2016, 21:12

Kajet Muszynianka to woda magnezowo-wapniowa - niekoniecznie dobra na odwodnienie. Czeste sikanie to tez zly objaw bo to wyplukuje z organizmu np sod. Browary przed zawodami... hmm. Alko to nie jest dobry pomysl bo odwadnia. Ogolnie moze jak masz tego typu problemy to warto pomyslec o jakichs tabletkach rozpuszczalnych z elektrolitami.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez spad » 27-06-2016, 08:25

Pierwszy raz startowałem w Suszu (połówka). Na plus mocna stawka. Moim konikiem jest rower i tutaj fajnie kręciło się w formie rywalizacji z tymi samymi zawodnikami na całym dystansie. Na minus drafting, widziałem wiele pociągów, jak sędziowie widzieli do przeganiali towarzystwo, ale wystarczyło, że sędziów w okolicy nie było i znowu wskakiwali na koło. Co do samej imprezy to brakowało bufetu z wodą na końcu prostej na trasie rowerowej, również bufety na biegu bardzo ubogie. Miały być owoce a w sumie pokazały się w jednym bufecie po sam koniec. Gdyby nie mieszkańcy Susza to sądzę, że byłoby jeszcze tragiczniej na trasie biegowej, mocno ratowali sytuację. Wiele słyszałem, że o kultowa impreza, ja tej kultowości nie poczułem. Na mnie Sieraków zrobił większe ważenie i do niego wrócę, do Suszu raczej nie a muszę przejechać 500 km żeby tam dotrzeć.
Avatar użytkownika
spad
 
Posty: 230
Dołączył(a): 14-01-2014, 12:21
Lokalizacja: Wrocław

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez PiotrS » 27-06-2016, 15:27

kajet napisał(a):Sprint w Suszu

Organizacyjnie - mistrzostwo. Punkty odżywcze na biegu wypas (i dużo!) - worki z lodem, gąbki, wolontariusze uwijający się jak w ukropie. Domierzone trasy (biegu 5 750 m, ale od początku organizator tyle zapowiadał i reklamował wyścig jako "na dystansie 750-20-5,7 - pomniejszenia jeziora w planach nie było). Do tego mieszkańcy żyjący zawodami - polewający biegaczy wodą z węży, słynne kibicujące wioski (w tym roku bezapelacyjnie wygrywa Bronowo) itp. Susz jest stolicą polskiego triathlonu, choćby nawet 1/8 w Nieporęcie miała "bardziej kultowy" status ;)

Towarzysko - bardzo fajna atmosfera, do tego startowałem z ludźmi z klubu. Jedna koleżanka była na tyle miła, że skończyła zawody za mną, co był nie lada poświęceniem - o tym zaraz.

Sportowo - wygraliśmy po karnych ze Szwajcarią.

...

Liczyłem na wynik nie gorszy niż okolice 1:27 (w tym 19 minut pływanie, 35-36 minut rower, maks 27 minut bieg na 5700). Nie wiedziałem, na ile problematyczny będzie tylko upał. Ukończyłem, niechętnie, w 1:42. Bieg w 38 minut. Pływanie na miarę moich możliwości, z tym że (w odróżnieniu od Lubasza) naprawdę nieźle się czułem. Duuuużo lepsza nawigacja, płynięcie w grupie, kopanie i bycie kopanym, wyprzedzanie nie tylko żabkarzy - zakosztowałem wreszcie triathlonu. Miejsce 451/557.
W T1 radykalna odmiana. Ciemno przed oczami - no na rower w takim stanie wsiąść nie można, ale jak usiądę, zdejmą mnie z trasy. Chyba już wtedy byłem zdeka odwodniony. Rower rozpoczęty od słynnych suskich brukowanych górek, na których nie najlepiej zbija się tętno... średnia 214w bodajże - jeszcze bez tragedii, czas powyżej 37 minut, miejsce 308/552.
W T2 czuję, że chyba nie pobiegnę. Celowo robię wszystko wolno. Z jakiegoś powodu nie zakładam skarpet. Na rowerze wypiłem 750 ml izo o smaku szczyn piżmaka (rower i izo wstawione dzień przed zawodami, 32 stopnie w cieniu, 40+ w słońcu). W strefie nie miałem wody ani nic. Nogi OK (inaczej niż w Lubaszu), tętno w normie i kompletny brak sił i chęci do biegania. Bezsilność straszna. Po 1,5 km patrzę na zegarek, a to nie 1,5 km, tylko 333 metry - tak fajnie się truchta. Na pierwszych dwóch punktach musiałem wlać w siebie ponad litr wody i poruszałem się z odważnikiem w brzuchu, wciąż bez sił. Na zmianę marsz i trucht. W normalnej temperaturze bym cisnął głową, ale trochę mnie przeraziło to uczucie, że muszę walczyć o zejście poniżej 6:00 na minutę jak o 4:00. Nie chciałem wyjechać z trasy w karetce. Czytałem też, że przy odwodnieniu są jakieś dziwne objawy, spadek tętna, nie wiedziałem, czym się kierować. W końcu na ostatnim kilometrze ta woda już jakoś się wchłonęła, do tego zaczął się Las, biegłem 5-coś, a mogłem szybciej, ale nie widziałem sensu. Czas biegania 38 minut w średnim tempie 6:44, czyli o jedynie 2,5 minuty na km wolniej od założeń (na początku biegu szacowałem, że będzie z 50 minut), 461/550. Chyba ostatni raz bieganie wyszło gorzej niż pływanie. Całość 424/550. A liczyłem na okolice 50%, maksymalnie 60% stawki...


Rewelacyjny opis! Co do organizacji zawodów pełen +!
Nic się nie martw biegiem i czasem, to były masakryczne zawody!
Po raz pierwszy na tak krótkich zawodach po 3 km biegu się zatrzymałem, na 5 sekund by dłużej przetrzymać cień... i tak co chwila...
Mój czas słaby na tle innych, 1:23 ale pozwolił wskoczyć do 1 dziesiątki geriatryków :). a biegłem po 4:40 a miałem po 4:05, niestety po 2 km tempo spadło z 4:20 na ponad 4:50 :). Taki los dziwigania 90kg :).
Mimo wszystko super było!
Avatar użytkownika
PiotrS
 
Posty: 568
Dołączył(a): 10-11-2012, 21:58
Lokalizacja: 3city

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez jogger007 » 27-06-2016, 20:46

Czas gorszy od ubiegłorocznego o prawie 2 min, ale udało się złamać 1,20 w sprincie wskoczyć na pudło w kategorii. To już mój 11-ty medal MP w triathlonie :).
Avatar użytkownika
jogger007
 
Posty: 38
Dołączył(a): 28-09-2010, 18:03
Lokalizacja: z domu albo z pracy

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez kajet » 29-06-2016, 14:53

hadwao napisał(a):Kajet Muszynianka to woda magnezowo-wapniowa - niekoniecznie dobra na odwodnienie. Czeste sikanie to tez zly objaw bo to wyplukuje z organizmu np sod. Browary przed zawodami... hmm. Alko to nie jest dobry pomysl bo odwadnia. Ogolnie moze jak masz tego typu problemy to warto pomyslec o jakichs tabletkach rozpuszczalnych z elektrolitami.


Przerzuciłem się próbnie na Galicjankę, która zawiera znacznie więcej sodu. Muszynianka mi smakuje i ma dużo magnezu (a niedawno drżała mi powieka, więc potem tę Muszyniankę ssałem jak bobas cyca), ale ta Galicjanka też dobra.

Btw, w niedzielę wieczorem zaczęło mnie boleć gardło i zasadniczo się pochorowałem... możliwe, że "forma" sobotnia była tego pierwszą jaskółką, tym bardziej że chwilami działy się dziwne rzeczy (np. w środkowej części biegu było mi trochę zimno - sic!).
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2461
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: [25-26.06.2016] Susz Triathlon (Mistrzostwa Polski Sprint)

Postprzez CaldO » 04-07-2016, 14:13

Witam wszystkich startujących i gratuluję ukończenia naszych pięknych zawodów.

Poniżej wrzucam zdjęcia z pierwszego dnia (drugi dzień dziś wieczorem). Mam nadzieję, że wielu/wiele z Was odnajdzie się na fotografiach.

Susz Triathlon 2016 - Dzień I - Aquathlon
https://www.facebook.com/16465066289494 ... 6492513425

Susz Triathlon 2016 - Dzień I - Sprint Elita Kobiet
https://www.facebook.com/16465066289494 ... 9389125802

Susz Triathlon 2016 - Dzień I - Sprint Open cz.1
https://www.facebook.com/16465066289494 ... 0742394000

Susz Triathlon 2016 - Dzień I - Sprint Open cz.2
https://www.facebook.com/16465066289494 ... 0742394000

Susz Triathlon 2016 - Dzień I - Sprint Open cz.3
https://www.facebook.com/16465066289494 ... 4075632000
UKS Towarzystwo Rozwoju Sportu w Suszu --- www.trs-susz.pl
Avatar użytkownika
CaldO
 
Posty: 8
Dołączył(a): 29-12-2010, 18:13
Lokalizacja: Susz

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Imprezy triathlonowe w Polsce 2016

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość