kalendarz triathlon

[czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez bartolini » 19-11-2014, 14:20

lysy napisał(a):Zgadzam się z Darkiem. Mnie nazwa imprezy od razu zalatywała feminizmem. Po wypowiedzi organizatorki o "ironmeniku" nabrałem pewności...

Hmmm... w przeszłości nazywanie kobiety (impreza jest kobietą) suką było oznaką stereotypowego, świńskiego, męskiego szowinizmu, a więc przeciwieństwem feminizmu ;-) No ale może teraz coś się pozmieniało ;-)
Avatar użytkownika
bartolini
 
Posty: 512
Dołączył(a): 22-08-2012, 23:30

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez foka » 19-11-2014, 14:48

Bardzo fajnie, że rozgorzała dyskusja. Tekstów w stylu "ironmenika" proszę nie powtarzać (ja wiem, że to część marketingu imprezy, ale lepiej, żeby takie wypowiedzi nie były kierowane w stronę konkretnych osób).

Ja zawsze się cieszę jak forumowicze weryfikują pomysły organizatorów - wszyscy na tym korzystamy!
Były admin i moderator tego forum (do 01.2016).
Paweł Bondaruk - Foka na mirofonie
Kalendarz triathlonowy 2018
Instagram,
Avatar użytkownika
foka
Admin
 
Posty: 3775
Dołączył(a): 02-06-2010, 21:24
Lokalizacja: Poznań

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez MateuszP » 19-11-2014, 14:53

HelenaS napisał(a):Chłopaki,

Doskonale rozumiemy kwestie zagrożenia, mamy przemyślane i przedyskutowane z prawnikiem kwestie odpowiedzialności prawnej.

HS



To świetnie, ciekaw jestem jak to będzie "dogadane" w przypadku, gdy ktoś będzie potrzebował pomocy na serio typu pożar, wypadek, etc. a akurat strażacy, będą brali udział w działaniach poszukiwawczych. Trzeba być mistrzem perswazji by wytłumaczyć osobie która straciła dobytek życia, bliskich w zaistniałej sytuacji. Oczywiście w takim przypadku pewnie obsmarowani zostaną właśnie ratownicy za nieudolne prowadzenie działań ratowniczych.
Będąc ostatnio w Poznaniu zauważyłem w części miasta nastroje świąteczne. Ku przestrodze:
https://www.youtube.com/watch?v=0KSl9s6GjgY

Sorry, może to nie dla mnie. Jakoś to zniosę. Nie będę HardąSuką czy HardymSukiem. Ale za takie propozycje oznaczają, że ktoś tu jednak ma problemy. Cóż, są rożne choroby.
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4721
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez hex_d » 19-11-2014, 15:05

Jeżeli nikt nikogo nie namawia, to skąd formuła informacji przypominająca średniowieczne rzucanie rękawica w pysk przeciwnika? Marketing, jak napisał powyżej Darek, nachalny i drażniący.
Ryzyko, które podejmujesz/-miesz/-miecie spowoduje negatywne zainteresowanie mediów tą dyscyplina sportu, czego raczej nie potrzebuje. I nikt tu nie jest zwolennikiem interwencji niemu państwa w sferę wolności obywatela, tylko tak samo, jak głupotą jest startowa nie w maratonie czy HIMie bez stosownego przygotowania, tak samo głupie jest organizowanie takiego przedsięwzięcia.
A najciekawszym jest stwierdzenie o przedyskutowaniu odpowiedzialności prawnej i nie chodzi mi tu o interpretację przepisów jakiej dokonała osoba, na którą się, powołujesz, bo to zalezy od tego, kto jakim jest prawnikiem i od tego, czy przewód sądowy zna z doświadczenia, czy z Prawa Agaty. Ciekawe jest to ze sądząc, iż unikniesz ewentualnej odpowiedzialności nie musisz przejmować się tym, co stanie się z osobami, które odpowiedzą na Twoje wezwanie.
A z wiekiem nie przesuwa się granicy akceptowalności, tylko granicę zdolności postrzegania rzeczywistości w szerszym aspekcie.
Z roku na rok powoli do przodu:
(sezon '14 na '15)
1/2IM lepiej o 18 min
1/4IM lepiej o 12 min
Olimpijka lepiej o 6 min
Sprint lepiej o 14 min
Avatar użytkownika
hex_d
 
Posty: 384
Dołączył(a): 14-06-2013, 14:07

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez HelenaS » 19-11-2014, 16:31

Czy jak widzisz reklamę to biegniesz od razu do sklepu robić zakupy? Przyjęliśmy konwencję wyzwania, nie podoba Ci się inicjatywa, nie musisz brać w niej udziału. Jeżeli nie będziesz brał w tym udziału to nie martw się na zapas o mnie i o innych, którzy będą chcieli się sprawdzić. Każdy ma doskonałą świadomość ryzyka, które podejmuje.

Jakoś nie zauważyłam przesuwających się z wiekiem granic postrzegania rzeczywistości w szerszym aspekcie. Ale być może jak to mawiał mój kolega pięknie się różnimy w tym temacie i niech tak pozostanie.

Pozdrawiam,

HS
Avatar użytkownika
HelenaS
 
Posty: 22
Dołączył(a): 17-11-2014, 07:24

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez KrzysiekP » 19-11-2014, 17:02

HelenaS napisał(a):Każdy ma doskonałą świadomość ryzyka, które podejmuje.

Mocno ryzykowne stwierdzenie.
Pamiętam takie zdarzenie z jakiegoś rajdu. Leszek Kuzaj zmiótł tyłem przynajmniej jednego fotoreportera. Akredytowanego, z plakietką, bywalca na rajdowych trasach. Później potłuczony na szczęście tylko reporter skarżył się w szpitalu, że nikt mu nie powiedział, że miejsce w którym stoi jest niebezpieczne. Był świadomy ryzyka? Czasem ludzie mimo świadomości ryzyka wierzą, że im nic złego się nie wydarzy.
Podobnie ze stwierdzeniem, że nie przekraczacie granicy, która jak sama przyznałaś jest płynna. Skoro jest płynna, to raczej trudno powiedzieć, że się jej nie przekracza. Można przekroczyć nieświadomie.

O nazwie nie napiszę więcej niż to, że mi się nie podoba (ale nie musi). Subiektywna sprawa. Przyznaję jednak rację, że sztuka posługiwania się językiem schodzi na ... psy.
Avatar użytkownika
KrzysiekP
 
Posty: 216
Dołączył(a): 22-02-2013, 14:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez kruk » 19-11-2014, 19:17

HelenaS napisał(a):Chłopaki,

Doskonale rozumiemy kwestie zagrożenia, mamy przemyślane i przedyskutowane z prawnikiem kwestie odpowiedzialności prawnej.

HS


Słuchajcie, na pewno nie jest tak źle. Zaraz Helena poda treść klauzuli przygotowanej przez prawnika i okaże się, że wszystko jest lege artis, prawda Helena? No chyba, że to klauzula sumienia :mrgreen:

PS jeśli ta impreza się uda, to zapraszam pod koniec przyszłego sezonu na coś mocniejszego. Nie mogę na razie zdradzić szczegółów, ale będzie się nazywało "Jeb@ny Zbój" :evil:

BP, NMSP :)
1/4 IM: 2:24 (Kórnik 2015)
1/2 IM: 5:33 (Poznań 2015)

http://enduhub.com/pl/kourier/
Avatar użytkownika
kruk
 
Posty: 275
Dołączył(a): 17-06-2013, 14:15
Lokalizacja: Poznań

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez bartolini » 19-11-2014, 19:54

Można zrobić imprezę o nazwie Twardy K*tas. I razem z Hardą Suką spiąć w cykl.
K*tas oczywiście w znaczeniu element ozdobny w ubraniu w XVII-XVIII wiecznej Polsce, o której wspomina chociażby Mickiewicz w Panu Tadeuszu. Jeśli wieszczowi wypada użyć tego słowa w epopei narodowej to innym też wypada. Żeby nie było wątpliwości, gdyby ktoś miał brudne myśli i inne skojarzenia, to można wręczać na mecie statuetki lub medale w formie takiego frędzelka.


I jeszcze mam kilka refleksji.
Wg moich ostrożnych szacunków w zaproponowanej tu imprezie nie wystartuje 38 milionów Polaków. I jakieś 37.999.990 z nich nie atakuje z tego powodu organizatorki. Zawsze mnie zastanawia skąd taka potrzeba jechania po kimś w sprawie, która atakującego w żaden sposób nie dotyczy.

Nazwa nie jest nawet niecenzuralna ani wulgarna, filtr wulgaryzmu jej nie blokują. Wg słownika polskiego nazwa ma trzy znaczenia, z czego dwa nie mają znaczenia obraźliwego. Trzecie znaczenie jest obraźliwe, jeśli nazwy używa się wobec kobiety. Tylko że to w tym wypadku nie ma miejsca.

Kompleksy? Jakie kompleksy. Zwykle osoba z kompleksami obraża innych lub przesadnie wychwala siebie. A tutaj? Organizatorka podpisuje się jako Helena S, przypuszczam, że zbieżność inicjałów z pierwszymi literami imprezy nie jest do końca przypadkowa. To by raczej oznaczało, że organizatorka ma dystans do siebie a nie kompleksy.

Nazwa jest prowokacyjna. No i jaki to problem?

W mojej ocenie nazwa imprezy nie obraża nikogo. Nie jest wymierzona w jakąś osobę, jest nazwą własną. Skoro więc nazwa nie jest obraźliwa, to jest akceptowalna.

Wg mnie o wiele bardziej niegrzeczne były wypowiedzi wobec organizatorki. No ale cóż, najwidoczniej niektórzy uważają, że jak coś im nie pasuje, to mają prawo po innych jeździć jak, nomem omen, po burej suce.

Darku, nie pasuje Ci nazwa Maraton Benedyktyński, nie pasuje Harda Suka. Nie pasują Ci imprezy z za dużym wpisowym, i jak widać imprezy za darmo też. Nie pasuje Ci, że więcej osób zaczęło bawić się w triathlon i zburzyło Twoje poczucie elitarności, więc uciekłeś w quadrathlon. Może warto się nie przejmować każdym najmniejszym detalem?

Nie ma jednego modelu bawienia się w triathlon. Mam wrażenie, że mainstreamowe podejście do triathlonu, przynajmniej na tym forum, jest takie, że trzeba startować w zawodach, walczyć o życiówki, inwestować w sprzęt. Z tym wiąże się też roszczeniowe podejście do organizatorów, "płacę więc wymagam". A to na pewno nie jest jedyne podejście, tym bardziej jedyne słuszne.

Czy można być fotografem amatorem nie startując w konkursach fotograficznych? Myślę, że każdy się zgodzi, że można. Czy można być wędkarzem amatorem nie startując w zawodach wędkarskich? Też myślę, ze każdy się zgodzi, że można. Podobnie w ten sposób można być narciarzem, rowerzystą, śpiewakiem, szachistą, brydżystą, nigdy nie startując w zawodach i traktując to jako swoje hobby bez napinki i od czasu do czasu spotykając się na stopie towarzyskiej z innymi pasjonatami.

I zaproponowana tu impreza bardziej idzie w tym kierunku. To bardziej przygoda, wyzwania, spotkanie towarzyskie, a nie zawody w najpopularniejszym rozumieniu. I moim zdaniem na takie wydarzenie też jest miejsce. A jak komuś to nie pasuje? Wystarczy się nie zapisać i olać wątek. I w tym czasie zrobić super, hiper ważny trening i pobić FTP o jeden wat.

Tak więc ta impreza na pewno nie będzie dla wszystkich. Na pewno nie będzie dla takich, którzy lubią przyjść na gotowe, mają podejście klient-pan organizator-sługa, a po imprezie mają potrzebę zjechać wolontariuszy za to, że żel miał zły smak, koszulka miała zły kolor albo nie było zjeżdżalni dla dzieci i się nudziły, gdy ojciec startował. Formuła imprezy bardziej sprzyja podejściu, że wszyscy uczestnicy są współorganizatorami i robią coś razem w relacjach koleżeńskich.
Avatar użytkownika
bartolini
 
Posty: 512
Dołączył(a): 22-08-2012, 23:30

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez bartolini » 19-11-2014, 20:17

I jeszcze odnośnie bezpieczeństwa. Moim zdaniem da radę zrobić to bezpiecznie, a przynajmniej z zachowaniem racjonalnego ryzyka (no bo umówmy się, każde wyjście z domu wiąże się z jakimś ryzykiem, więc żeby całkowicie go uniknąć, to należałoby nigdy nie wychodzić z domu).

Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nie będzie kilkuset uczestników a organizator nie pobiera wpisowego. A więc prawdopodobnie impreza nie będzie imprezą masową w rozumieniu ustawy. A więc organizator ma bardzo mało obowiązków, nie ma to nic wspólnego z tym, do czego zwykle jesteśmy przyzwyczajeni na typowych zawodach triathlonowych.

W Polsce w każdym tygodniu odbywa się wiele imprez o niezerowym ryzyku uszczerbku na zdrowiu, nie ma na nich karetek i jakoś nikt nie protestuje. Mam tu na myśli chociażby Parkruny i inne małe biegi, zajęcia Biegam Bo Lubię, ustawki rowerowe, zorganizowane treningi lub wspólne wyjścia w góry, rajdy piesze, rowerowe lub nordic walking organizowane przez PTTK lub inne lokalne organizacje.

Faktycznie pływanie może być bardziej niebezpieczne. Ale tu też da się zwiększyć bezpieczeństwo. Można wprowadzić wymóg pływania w piance i z Pamelką/Renatką z przyczepionymi lampkami. I np. wprowadzić obowiązek pływania w parach, podobnie jak np. na Rzeźniku jest obowiązek biegania dwójkami a np. na Triathlonie Karkonoskim był obowiązek posiadania własnego partnera na etapie biegowym. Regulamin wspomina o obowiązku posiadania własnego supportu, tak jak na KarkonoszManie. Do tego obowiązek, że każdy musi mieć sprawny telefon i gps i ryzyko da się ograniczyć do minimum, nie większego, niż ryzyko, jakie ponosimy podczas każdego treningu.

Nie widzę żadnych podstaw, żeby uważać, że bieganie po Słowacji jest bardziej niebezpieczne niż bieganie kilka kilometrów bliżej, po naszej stronie granicy.

Zawsze jest też możliwość, że impreza ewoluuje. Wiele imprez w swoich początkach miało formułę przygody kilku zapaleńców a potem zamieniło się w duże imprezy.

W takiej imprezie raczej nie wystartują ludzie prosto po zejściu z kanapy, tylko wysportowani atleci z dużym doświadczeniem. Można założyć, że większość z nich będzie wiedziała na co się pisze. A jeśli trafi się jakiś kretyn, który nie ma pojęcia o zagrożeniach i jakimś pechem to właśnie jemu coś mu się zdarzy, to cóż, przynajmniej nie będzie pierwszym ani ostatnim, który udowodni, że Darwin miał rację ;-)
Avatar użytkownika
bartolini
 
Posty: 512
Dołączył(a): 22-08-2012, 23:30

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez Marcos » 19-11-2014, 21:03

Bartolini - wykład nr 405 - i wszystko macie jasne! :lol:
1/2 2012 -6:19:24
1/2 2013 -5:15:55
1/2 2014 -5:06:15
1/2 2015 -4:47:57
1/2 2016 -4:37:21
1/2 2017 -4:29:59
1/2 2018 -4:34:14
1/2 2019 -4:27:54
Avatar użytkownika
Marcos
 
Posty: 747
Dołączył(a): 30-07-2012, 19:43
Lokalizacja: Katowice

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez olos23 » 19-11-2014, 21:36

Ale się wątek rozwinął. A ja będę trzymał opcję Dark44. Nazwa jest niestosowna i tyle (gdzie byłeś tatusiu? A wiesz na hardej suce córeczko). To właśnie to co dzieje się na moich kochanych stadionach piłkarskich - wulgaryzm i hamstwo. Poza tym same wypowiedzi o ironmeniku - sorry pokazują poziom autora. Ja z ostatnich zawodów najbardziej zapamiętałem zawodnika który podczas wyprzedzania mnie na biegu poklepał mnie po plecach i powiedział "Dajesz stary, powoli ale naprzód", a nie ale jesteś cienki iromeniku. Sorry fair play i kultura w tej zabawie są najważniejsze.
olos23
 
Posty: 42
Dołączył(a): 02-01-2014, 20:44

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez Willi » 19-11-2014, 22:09

Być jak Polski Rich Roll, ja się piszę na pięć przez siedem dni, potem książka i będę bogaty.
Avatar użytkownika
Willi
 
Posty: 1557
Dołączył(a): 19-08-2014, 20:44
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez bartolini » 19-11-2014, 22:28

No cóż, faktycznie szykują się trudne zawody, skoro już nawet sama nazwa przeraża :)
Avatar użytkownika
bartolini
 
Posty: 512
Dołączył(a): 22-08-2012, 23:30

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez Willi » 19-11-2014, 22:33

A mi się logo podoba.
Avatar użytkownika
Willi
 
Posty: 1557
Dołączył(a): 19-08-2014, 20:44
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: [czerwiec 2015] HardaSuka - co znaczy PRAWDZIWA STAL

Postprzez HelenaS » 20-11-2014, 07:36

olos23 napisał(a):Ale się wątek rozwinął. A ja będę trzymał opcję Dark44. Nazwa jest niestosowna i tyle (gdzie byłeś tatusiu? A wiesz na hardej suce córeczko). To właśnie to co dzieje się na moich kochanych stadionach piłkarskich - wulgaryzm i hamstwo. Poza tym same wypowiedzi o ironmeniku - sorry pokazują poziom autora. Ja z ostatnich zawodów najbardziej zapamiętałem zawodnika który podczas wyprzedzania mnie na biegu poklepał mnie po plecach i powiedział "Dajesz stary, powoli ale naprzód", a nie ale jesteś cienki iromeniku. Sorry fair play i kultura w tej zabawie są najważniejsze.


Po pierwsze nie napisałam "ale jesteś cienki ironmeniku".

Po drugie nie wiem co obraźliwego jest w słowie "ironmenik". Może to właśnie kompleksy? Użyłam go raczej pieszczotliwie choć prowokacyjnie, a nie obraźliwie.

Po trzecie przeprosiłam.

To tyle w temacie "poziomu autora".

Pozdrawiam,

HS
Avatar użytkownika
HelenaS
 
Posty: 22
Dołączył(a): 17-11-2014, 07:24

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum tematów imprez z sezonu 2015

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron