Strona 5 z 5

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 10-06-2018, 17:42
przez Ariel
@robertino no tak wiekszosc osob stwierdzila ale... stalem z kumplem razem i razem ruszylismy roznica u mnie 1min u niego 3 min
Inny kumpel startowal z kumpela, na mecie byl przed nia i uwaga ona ma czas lepszy o 3 min od niego :-)
Szczerze o ile do organizacji imprezy mogę tylko negatywnie odniesc sie ze nie bylo lodu przy takiej temp
To pomiar czasu jak widac datasport zalepil mocno


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 10-06-2018, 17:47
przez robertino
no to faktycznie słabo jeśli te czasy tak kleili...


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 10-06-2018, 18:15
przez Ariel
Napisalem maila i u mnie skorygowali - nawet ma to sens teraz


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 10-06-2018, 18:31
przez robertino
Ariel napisał(a):Napisalem maila i u mnie skorygowali - nawet ma to sens teraz


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

u mnie różnica 25s na moją korzyść (na pływaniu). Reszta się zgadza co do sekundy.

Akurat niczego to w moim przypadku nie zmienia, ale trochę „fuckup” zaliczyli. Szkoda, bo poza tym wszystko zagrało.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 10-06-2018, 19:22
przez endi8888
Gratulacje dla wszystkich finisherów...

Co do pływania to u mnie też mi "lekko" czas nie pasuje ale jako że i nie mam zrzutu z Garmina to odpuszczam temat bo to bez znaczenia dla mnie.. choć pewien niesmak pozostaje bo czas z Chipa powinien być święty.

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 11-06-2018, 09:10
przez kajet
Ja za rok odpuszczam. Logistyka przedstartowa, łącznie z korkami w drodze powrotnej znad Zegrza w sobotę, dała mi w kość. Szybko policzyliśmy z kolegą, że zrobienie zawodów w Ślesinie (2,5h od Warszawy) byłoby dużo mniej czasochłonne. Nie było mnie w domu ponad 6 godzin w sobotę i 8 godzin w niedzielę.

A megawtopa z pomiarem czasu (jeśli coś powinno na ZAWODACH SPORTOWYCH działać, to raczej on!), która powoduje, że prawie nikt poza PRO i sztafetami nie wie, jakie zajął miejsce, przelała czarę goryczy.

I to, że po 2,5h zawodów na bufetach zaczęło brakować wody (że będzie upał, wiadomo było od kilku dni), skończyły się banany w strefie finiszera.

Bardzo fajny pakiet startowy i "welcome banquet" na bogato, ale też wolałbym po prostu mniej za ten pakiet zapłacić i nie mieć fajnego plecaka.

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 11-06-2018, 09:32
przez MateuszP
kajet, dlatego ja bardzo zwróciłem uwagę na logistykę i tak się przeciągało wszystko. Dobrze, że w końcu zaangażowałem kuzyna i spełnił rolę jako kierowca. Michalina powiedziała, że sama by moim autem nie wracała z racji ruchu. Parkowaliśmy za zjazdem na ośrodek więc jakoś objechali temat i w miarę sprawnie dotarli na metę.

Generalnie można było to zrobić tak, że Przemek by Ciebie i kumpla podrzucił do T1 a worki by Wam dotarły na metę. Ale to fakcie już można tylko o tym pogadać. Masz imprezę w swoim mieście, nie rezygnowałbym z niej.

Z tego co słyszałem od rodziny pojazd z workami z depozytu odjechał a sporo worków jeszcze zostało na miejscu, sporo można wytknąć tej imprezie. I jeszcze można ponarzekać.

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 11-06-2018, 09:45
przez Karjar
@kajet co do logistyki. Obiór pakietu i pogaduchy z Tobą i Mateuszem to 2h. Jakbym zrezygnował z Waszego towarzystwa to max. 1.5h. Wywiezienie roweru do T1 i powrót to 2.5 h, łącznie ze spacerkiem po terenie zdarzeń. Około 20.30 nie zanotowałem zbyt dużych utrudnień w ruchu. Biorąc zatem pod uwagę logistykę idzie zamknąć się w 4h.
Nie zmienia to jednak faktu, że ja też rezygnuję z następnej edycji (tak, jak i z innych olimpijek ;) ), bo, jak mam płynąć 1800 m (tak, tak, taki ze mnie nawigator) to wolę 1/2 robić, bo przynajmniej połową ajronemna będę :D

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 11-06-2018, 12:24
przez robertino
a mi się podobało. Fakt, że z tym czasem pływania to mega wtopa. Nie wiem jak oni z tego wybrną.
Ja byłem rano w obu strefach i minus jaki mogę wytknąć, to brak stojaków na rowery w T2. Nie wiedziałem gdzie będę musiał odwiesić rower. Na szczęście pomógł Mateusz i zrobił mi parę fotek. W strefie finishera brakowało mi arbuzów - zawsze mnie ratują. Ale dałem radę z tym, co było.
Główny powód dla którego wrócę za rok, to fakt, że w Polsce mało jest olimpijek, a mi dłuższe pływanie sprzyja :p

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 11-06-2018, 12:29
przez MateuszP
A tak dokładnie, też szukałem arbuzów!!! Jednak motyw z masażem na chłodno :) bajeczna sprawa!

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 12-06-2018, 13:13
przez Bartek
no ejjjj, mi dzisiaj fejsik przypomnial, ze zawody mi sie podobaly 2 lata temu a wy wbijacie za rok lache? a moze bysmy sie poscigali. ja rzucam rekawice :p
czas logistyki w istocie bez szalu ale z drugiej strony jak sie doliczy koszty paliwa i nocelgu to te zawody wychodza w rozsadnej kwocie...

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 12-06-2018, 14:44
przez kajet
Finansowo wychodzą podobnie jak dojazd gdzieś plus normalna opłata startowa. Wpisowe w pierwszym terminie 360, ubezpieczenie od kosztów rezygnacji (bo nie można przepisać pakietu) 45, licencja 20, paliwo do Białobrzegów i z powrotem w przeddzień zawodów 30, razem czyni 455. Tę kasę można by też wydać na: wpisowe 200, paliwo na zawody 150 km od Warszawy 100, zostaje 155 zł na tanią dziwkę.

Czasowo wychodzą gorzej. Jest sporo zawodów do ogarnięcia w jeden dzień z Warszawy (wyjazd wcześnie rano, wieczór już z rodziną), 5150 do ich nie należy.

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 13-06-2018, 06:39
przez Bartek
ja na pierwszym 5150 poczyniłem oszczędności wioząc rower autobusem :) a pasowało mi to ze względu na po prostu fajną atmosferę w tymże :)

Re: 5150 Warszawa

PostNapisane: 13-06-2018, 07:47
przez angelika123
Na nawodnieniu na rowerach zabrakło wody i organizatorzy zbierali zużyte bidony i rozlewali do pustych bidonów. Skandal!
Wszyscy dobrze się czują po tych zawodach. mój tato ma do dzis biegunkę. Nigdy więcej.