kalendarz triathlon

[11.06.2017] 5150 Warsaw, olimpijka non-draft

[11.06.2017] 5150 Warsaw, olimpijka non-draft

Postprzez kajet » 09-06-2017, 20:36

Że też jeszcze nikt nie założył wątku!

Spotykam się z ludźmi ze swojego klubu, których będzie ponad 10, o 6.45 na przystanku shuttle busa przy Bielańskiej, a następnie 8.20 przy depozycie. Chodźcie się przywitać ludzie z xtri :)

Wklejam tu liczby z zeszłego roku, które nie każdy chce znać.

Pływanie 31:57 (2:08/100)
T1 4:41
Rower 1:13:47 (oficjalnie 32,53 km/h, przy dystansie 41,2 km - 33,5 km/h)
T2 2:20
Bieg 48:53 (oficjalnie 4:53/km, przy dystansie 9,5 km 5:09)
(Źródło - chartee.pl, obliczenia własne)

Całość 2:39:57 (wynik 377. osoby na 753 finiszerów)
Wyszłem i poszłem na:
http://forum.triathlonlife.pl
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2558
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: [11.06.2017] 5150 Warsaw, olimpijka non-draft

Postprzez kajet » 12-06-2017, 09:04

O stronie organizacyjnej:

1) Mega impreza, "mają rozmach sk....syny", żeby zacytować klasyka. Poradzili sobie ze skomplikowaną logistyką, PRAWIE wszystko zagrało.
2) Kibice na biegu - coś niesamowitego. Nie dość, że tłumy, to jeszcze kupa ludzi z wielkim entuzjazmem zagrzewających do walki każdego, kto się pojawi na trasie.
3) Pod względem informowania zawodników "co, gdzie, kiedy" i wyprzedzania ewentualnych pytań wielu orgów mogłoby się od SportEvo uczyć. Majstersztykiem było zorganizowanie transmisji i umieszczenie w nagrania odprawy technicznej. OK, może to jest standard na imprezach pod marką IM - nie wiem.
4) Zabezpieczenie trasy rowerowej perfekcyjne. Być może pomógł fakt, że zabezpieczały straże miejskie, a nie OSP.
5) Rolling start (8 osób co 10 sekund) fajny, stanie 20 minut w piankach na słońcu słabe.
6) Drafting na rowerze (przynajmniej w mojej - "drugiej" - części stawki) znikomy, do czego na pewno przyczynił się rolling start pływania. Żadnych peletonów, żadnych pociągów, pojedyncze pary. Szeroka trasa - tylko raz musiałem zwolnić, jadąc za kimś, a tak to wyprzedzałem bez przeszkód; jeśli było trzeba, to na trzeciego.
7) Strefa rozgrzewkowa oddzielona od początku trasy pływackiej - bardzo dobre rozwiązanie, org nie ma spiny z wyganianiem ludzi z wody.
8) Wiele osób miało problem z dostrzeżeniem bojek, ja też. Niby dużo ich, ale...
9) Shuttle busy do T1 były zorganizowane FATALNIE. Za mało, za późno - ludzie jechali upchnięci jak sardynki w puszce. Zawodnicy mieli mieć pierwszeństwo przed kibicami, ale to była jakaś kompletna fikcja (inna sprawa, że kibiców wielu nie jechało - ale w takich warunkach nie powinno być żadnego). Autobusy miały odjeżdżać między 6.30 a 7.00. My byliśmy na miejscu o 6:45, nic nie odjechało do 7:10, kiedy org podstawił dwa ostatnie autobusy. Kierowca jechał najdłuższą i najwolniejszą możliwą trasą - przez Bielany, Most Północny, dalej Modlińską i przez Legionowo! Brak winiety ViaTollowej podobno potrzebnej do przejazdu S8 tłumaczy Most Północny, ale nie tłumaczy ominięcia Wisłostrady, a już na pewno nie tłumaczy trasy przez Legionowo. Shuttle busy miały wjeżdżać na teren ośrodka, ale nie wjeżdżały, ani nawet (mimo zachęcających do tego okrzyków zawodników) nie zatrzymywały się przy wjeździe, tylko wjeżdżały na teren ośrodka sąsiedniego. Efekt - na miejscu byliśmy po 8.00. O 8.20 mieli zamykać depozyt, oczywiście zamknęli go przed 9.00. Mimo zapieprzania jak mały samochodzik w wodzie zdołałem się tylko zamoczyć, a nie rozgrzać.
10) Również słabe było pół godziny stania z rowerem (i trzema workami, z tego dwoma ciężkimi), na totalnej patelni, w kolejce do wyjścia z T2.
11) Jeśli zawodników wychodzących ze strefy finiszera nie wpuszczamy z powrotem, to w strefie finiszera powinny być toi-toie. Osobom mającym problemy z żołądkiem (odwrotnego rodzaju niż moje :) ) współczuję. Mnie się tylko chciało trochę lać i wytrzymałem
12) Konieczność spędzenia co najmniej 4 godzin w sobotę na logistyce przedstartowej jest dużym minusem, ale to wiedziałem w momencie zapisywania się.

W przyszłym roku postaram się znowu wystąpić u siebie. Powrót z zawodów komunikacją miejską, zamiast 1-3h w samochodzie - fajna sprawa. Jeszcze fajnie by było dorwać pakiet poniżej 450 zł, aczkolwiek trzeba przyznać, że za tę cenę org stara się, jak to się mówi w korpojęzyku, "dostarczyć wartość". Aha - trzeba będzie załatwić sobie (i przy okazji 2-3 innym osobom) kierowcę na start; you're dead to me, shuttle buses.
Wyszłem i poszłem na:
http://forum.triathlonlife.pl
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2558
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: [11.06.2017] 5150 Warsaw, olimpijka non-draft

Postprzez machoony » 12-06-2017, 10:05

Organizacyjnie super.
Generalnie podpisuję się pod tym co napisał Kajet.

Busy miały jechać od 6.30. Ja zapakowałem się do busa ok 6.35 i czekaliśmy do 6.50 na odjazd. Podróż sprawna ale na ten odległy parking. Na miejscu były już 3 autobusy które ponoć zaczęły kursować już od 6.
Czekanie w piance w kolejce do startu słabe ale trudno, takie warunki rolling start. Natomiast spacer do czerwonej bojki to masakra. Potwierdzam, że boje były słabo widoczne, z czego chyba 3 od końca krzywo ustawiona, więc jak ktoś płynął a nią a nie na kolejną to zrobił kilka dodatkowych metrów :)

Wrócę za rok.
Avatar użytkownika
machoony
 
Posty: 34
Dołączył(a): 04-05-2016, 16:14

Re: [11.06.2017] 5150 Warsaw, olimpijka non-draft

Postprzez jn2003 » 12-06-2017, 13:10

Moje wrażenia po niedzielnym starcie również są b. pozytywne - impreza była świetna pod względem organizacji, poziomu rywalizacji oraz atmosfery.

Do nielicznych - niemiłych - akcentów, zaliczyłbym:
1. Tuż przed zakończeniem trasy pływackiej (już na odcinku gdzie było dość płytko że można się było poruszać brodząc/ew. skacząc 'na delfina'), na wprost bramki do wyjścia z wody w dnie tkwił jakiś masywny element - betonowy klocek, może jakaś kotwa. Całość była schowana pod powietrznią wody, nieoznaczona i całkowicie niewidoczna - tym bardziej dla zawodnika po 1500m pływania. Ja miałem szczęście, bo zawodnik, który płynął tuż przede mną 'nadział się' na przeszkodę podwodną pierwszy, więc ja wykonując 'skok delfina' uderzyłem w zawodnika, a nie w betonowy klocek. Mnie się upiekło, mam nadzieję, że inni mieli tak samo dużo szczęścia.
2. Fragment (ca. 50m) trasy rowerowej - tuż przed zjazdem z drogi od Ośrodka Rynia na asfalt (ul. Wczasowa) - haniebna kostkowa nawierzchnia na tym odcinku kosztowała wielu zawodników bidony, konieczność zmiany dętki, a w najgorszym razie - zakończenie wyścigu. Drugi niefajny moment jeśli chodzi o nawierzchnię - jednak dużo mniej zaskakujący, do dobrze widoczny z daleka - to oczywiście kostka na ul. Bonifraterskiej.

Należy się pochwała za dobre oznakowanie i zabezpieczenie trasy rowerowej oraz biegowej. Przy tej liczbie uczestników bardzo sprawnie został ogarnięty start falowy (czego pochodną była 'dobiegówka' do pierwszej boi) oraz system workowy.

Na koniec - duże słowa uznania dla wolontariuszy - szczególnie za pomoc w T2, obsługę w strefie finishera, oraz w kompletowaniu worków przy wyprowadzaniu rowerów.
Myślę, że za rok również tu wrócę.
Avatar użytkownika
jn2003
 
Posty: 16
Dołączył(a): 17-10-2016, 13:29

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 


Powrót do Imprezy triathlonowe w Polsce - sezon 2017

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości