kalendarz triathlon

[2013.09.01] Challenge Vichy - opinie

Wszystko co dzieje się poza granicami naszego kraju. Imprezy, zawodnicy, organizacje. ITU, WTC, MŚ, PŚ, PE itp.

[2013.09.01] Challenge Vichy - opinie

Postprzez coucz » 11-09-2013, 05:44

Witam


Szukam opinii na temat zawodów może ktoś był ?
Termin moim zdaniem bardzo dobry, cały i połówka.
Nie znalazłem wysokości wpisowego :(

Pozdrawiam
coucz
 
Posty: 148
Dołączył(a): 05-06-2011, 17:25
Lokalizacja: malbork

Re: Challenge Vichy

Postprzez elim » 11-09-2013, 06:13

Emil Piosik mial chyba w tym sezonie startowac.
Triathlon Series Team
Avatar użytkownika
elim
 
Posty: 4477
Dołączył(a): 24-06-2010, 12:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Challenge Vichy

Postprzez foka » 11-09-2013, 07:11

Startował na połówce.
Były admin i moderator tego forum (do 01.2016).
Paweł Bondaruk - Foka na mirofonie
Kalendarz triathlonowy 2018
Instagram,
Avatar użytkownika
foka
Admin
 
Posty: 3775
Dołączył(a): 02-06-2010, 21:24
Lokalizacja: Poznań

Re: Challenge Vichy

Postprzez ikarol » 11-09-2013, 07:40

Emil ładnie pobiegł (1:28) i 6 w kategorii skończył!

Opłaty za 2013:
Challenge Vichy: ETU European Long Distance Champs
5th September 2012 to 15th October 2012 Price: 300€ with free insurance cancelation
16th October 2012 to 2 April 2013 Price : 320€
3rd of April 2013 to 1rst July 2013 Price : 350€
2nd of july 2013 to 17 August 2013 Price : 370€

Vichy Half Triathlon: Limited to 800 triathlètes
5th September 2012 to 15th October 2012 Price: 150€
16th October 2012 to 2nd April 2013 Price: 170€
2nd of july 2013 to 17th August 2013 Price : 190€
Avatar użytkownika
ikarol
 
Posty: 399
Dołączył(a): 18-10-2012, 18:22
Lokalizacja: Poznań

Re: Challenge Vichy

Postprzez jowiczz23 » 11-09-2013, 13:59

Bardzo ładnie Emil się spisał, genialny wynik jak na niego.. nie spodziewałem się aż tak dobrego rezultatu u niego.
jowiczz23
 
Posty: 2
Dołączył(a): 11-09-2013, 13:36

Re: [2013.09.01] Challenge Vichy - opinie

Postprzez emilpe » 11-09-2013, 22:31

Chyba zostałem wywołany do tablicy :lol:
Sam ze swojego startu nie jestem zbytnio zadowolony (4:46), gdyż cel minimum to <4:40, a ambitnie celowałem o kilka minut szybciej (życiówka na poziomie 4:42). Niestety podczas etapu pływackiego drugi start z rzędu dostałem paniki w tłumie i ciężko było mi złapać rytm, choć start odbywał się falami po około 350 osób.
Rower też słabo (2:36), co jest wynikiem dość pracowitego okresu letniego, jak również bardzo nieumiejętnego treningu, przez co brakowało mocy, a zapas tętna był :oops: Na całe szczęście trasa dość górzysta, a jak pokazał start w Radkowie to dla mnie duży atut. :lol:
Dopiero bieg był naprawdę udany (1:28) co dziwnym trafem jest regułą w tym sezonie :roll:

Co do samych zawodów...
Impreza na najwyższym możliwym poziomie. Nie byłą jakoś specjalnie hucznie nakręcana, ale wszystko na swoim miejscu.
Już od wtorku odbywały się treningi na trasie zawodów. Codziennie rano treningi pływackie (poza wyznaczonymi godzinami był zakaz pływania w rzece) z rozstawionymi bojami, ratownikami, depozytem i napojami. Odbywały się również trening kolaski po trasie oraz trening biegowy na które się nie załapaliśmy, ale od środy non stop ktoś na nich trenował więc nie było problemu z ich odnalezieniem.
Odbiór pakietów bardzo sprawnie, osobne stoliki dla obcokrajowców (mało kto zna angielski we Francji). Pakiet standardowy, ale ciekawostką były numery na ciało w formie zmywalnych tatuaży (guma turbo się przypomina). Bardzo bogate EXPO w porównaniu do polskich imprez oraz wyjątkowo okazyjne wyprzedaże. Aż ciężko się powstrzymać :roll: Odprawa techniczna w 4 językach, na 2 telebimach w wielkiej sali gimnastycznej.
Bardzo dużym zaskoczeniem był moment wprowadzania rowerów do strefy zmian. Już na wejściu dało się odczuć powagę sytuacji - numer koniecznie zamocowany w 3 punktach do paska, pasek od kasku dostatecznie skrócony, hamulce, stery - wszystko sprawdzane. Dalej dostajesz wolontariusza, który chodzi za Tobą jak cień i nie zostawi samego w strefie - pełna profeska. Kask należało zostawić na rowerze, reszta w worki. Korytarze w strefie bardzo szerokie, ogólnie bardzo przestronnie.
Trasa pływania bardzo dobrze oznaczona bojkami co 1m, co 500m duże boje prostopadłościenne ze styropianu z napisanym dystansem (świetny pomysł). Wokół boi nawrotowej wydzielony duży łuk z małych bojek, dzięki czemu podczas zawodów nie było kotła tuż pod boją. Na długim dystansie 2 różne pętle z krótką przebieżką w środku dystansu.
Strefa zmian wyjątkowo przejrzysta i bez tłoków - zabierasz worek, biegniesz do namiotu, zdejmujesz i zakładasz co potrzeba (lub robią to za Ciebie wolontariusze), dalej worek w kąt i po rower.
Trasa rowerowa wbrew obietnicom na stronie dość górzysta. Na dzień dobry ponad kilometrowy podjazd dochodzący do kilkunastu %, dalej ciągle w górę i dół więc nudno nie było. Asfalt generalnie dobry, momentami gruboziarnisty ale bez dziur. Punkty odżywcze co 18km :!: co bardzo ważne na długim dystansie. Zaopatrzone w żele, izotoniki, wodę, colę itd. Trasa dość kręta, tysiąc rond po drodze i jeszcze więcej kibiców :lol: Poziom kolarstwa wśród Francuzów bardzo wysoki - bez przerwy wyprzedzali mnie jakbym stał w miejscu :-) Trasa na pętli 90km, więc nie ma nudy. Kilkudziesięciu (dosłownie) sędziów na motocyklach, co chwila ostrzeżenia żeby się rozdzielać (być może ze względu na rangę Mistrzostw Europy). Po zakończeniu roweru wolontariusz odbiera rower, sami biegniemy po worek i do namiotu przebrać obuwie.
Bieg płaski z dwoma wbiegami na most - etap biegł pomiędzy dwoma mostami wzdłuż rzeki. Punkty odżywcze co 1,8km, zaopatrzone jeszcze bardziej bogato niż na rowerze - zapewne na długim dystansie bardzo pomocne. Większość po asfalcie, część po ubitych ścieżkach w parku. Wiele mat na trasie umożliwia dokładną analizę przebiegu biegu po starcie. Mnóstwo kibiców, szczególnie w okolicy mety gdzie powstało mini miasteczko z trybunami :lol:
Po przekroczeniu mety trochę pusto, idziemy 100m do sali gimnastycznej a tam... fuura jedzenia :lol: Takiej oprawy sobie nie wyobrażałem - ciężko wymienić wszystkie potrawy i smakołyki jakie tam zastaliśmy :-P Do tego masaże, jakuzzi, prysznice.

Imprezę szczerze mogę polecić. W stosunku do Ironman-a opłata startowa dużo niższa, dojazd całkiem łatwy i szybki, całkiem niedrogie noclegi. Na debiut w IM idealna opcja (niestety nie dla mnie w tym roku :-( )
Avatar użytkownika
emilpe
 
Posty: 720
Dołączył(a): 04-06-2010, 21:31
Lokalizacja: Poznań

Re: [2013.09.01] Challenge Vichy - opinie

Postprzez bczyzu » 12-09-2013, 12:48

Stałeś się ambasadorem Challenge Vichy. Bardzo zachęcająco brzmi to co napisałeś, zapisałem sobie to miejsce w moim notesiku triathlonów, gdzie warto pojechać. Ile całościowo wyszła cię ta impreza? 3-4tys?

Następnym razem wal po mordzie tych co ci przeszkadzają w wodzie! Można też chwycić za kostkę i się podciągnąć. W sumie jest wiele sposobów - to jest wojna :)

Gratuluję i pozdrawiam!
bczyzu
 
Posty: 34
Dołączył(a): 26-06-2011, 20:01
Lokalizacja: Kraków

Re: [2013.09.01] Challenge Vichy - opinie

Postprzez emilpe » 12-09-2013, 15:03

Kosztowo:
150EUR wpisowe - 630zł
Paliwo - 900zł
Noclegi - 35EUR * 5 = 735zł
Jedzenie itp - około 400zł
Razem: ~2660zł za osobę
Avatar użytkownika
emilpe
 
Posty: 720
Dołączył(a): 04-06-2010, 21:31
Lokalizacja: Poznań

Re: [2013.09.01] Challenge Vichy - opinie

Postprzez bczyzu » 12-09-2013, 15:38

Dzięki! To też brzmi raczej zachęcająco:P
bczyzu
 
Posty: 34
Dołączył(a): 26-06-2011, 20:01
Lokalizacja: Kraków

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 


Powrót do Multisport na świecie.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości