kalendarz triathlon

Finansowanie multisportu czyli kto, za co płaci

Wszystko związane z polskim multisportem oprócz zawodów. Kadra, zawodnicy, związek.

Finansowanie multisportu czyli kto, za co płaci

Postprzez Pyra » 01-10-2010, 21:09

Pojawiaja się często w różnych wątkach wypowiedzi nt. finansowania w sporcie. Cięgi ostatnio zebrał PZTri za brak medali i dyplomów na MP.

Kto ma płacić za przyjemność uprawiania triathlonu?

Na rozgrzewkę proponuję zerknąć tutaj:
http://www.bieganie.com.pl/joomla/index ... &Itemid=27
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Avatar użytkownika
Pyra
Moderator
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 05-07-2010, 15:41
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mkuszczak » 05-10-2010, 14:57

Żeby zrozumieć problem należy sięgnąć pamięcią do przeszłości Polski powojennej, w której sport finansowany był przez Państwo tak jak zresztą we wszystkich krajach bloku wschodniego. W USA, Francji czy Niemczech od pół wieku odbywa się to, do czego zmierza teraz Polska kultura sportu, czyli upowszechnianie i sport masowy. Byłem w lipcu w odwiedzinach w klubie TTW Witten, w Niemczech, w którym zrzeszonych jest ponad 500 osób amatorów i zawodowców (swego czasu zawodnikami klubu był Faris Al Sultan i Jan Frodeno). Z tym że tam na ogórkowych zawodach (nawet jak na Polskę) w których miałem przyjemność startować startuje około 700 osób, starty przez cały dzień. Przy takiej ilości osób było około 5 zawodników o poziomie sportowym zbliżonym do pierwszej 20-stki w Polsce.Najlepsi utrzymują się trenując, doradzając i pomagając (każdy z nich ma około 10 osób do trenowania), reszta kasy przychodzi ze sponsorowania przez lokalne firmy czy sklepy sportowe utrzymujące się także dzięki amatorom. Może za 20 lat Polska kultura dotrze do takiego poziomu. Na razie nie ma co porównywać się do zachodniej części Europy. Przyszło nam trenować i żyć w fazie transformacji polskiego sportu i możemy tylko zrobić coś żeby przyspieszyć tą fazę, żeby na przykład nasze dzieci mogły podchodzić do wyboru sportu tak jak ludzie w szwajcarii. ja na przykład chce namówić około 30 znajomych sportowców z różnych dyscyplin do startu w triathlonie aby podnosić frekwencję. Jedynym problemem może być organizator zamykający listę startową. Ciężko porównywać tak bogate społeczeństwo jak ameryka z polskim społeczeństwem gdzie właściwie gdy zaczynałem swoją przygodę ze sportem to buty do biegania przywoził ktoś z zagranicy i się kupowało od niego, rowerów też właściwie nie było poza giełdą i wyjazdami za granicę a tam wszystko jest od lat w posezonowej wyprzedaży za 10$. P.s. Rozmawiałem z Nowo-zelandczykiem i nie rozumiał co to są emerytury za medale olimpijskie bo z czymś takim się po prostu nie spotkał w życiu.
mkuszczak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 28-06-2010, 09:09
Lokalizacja: Lubin

Postprzez foka » 05-10-2010, 18:33

Dzięki modzie za wydzielenie tematu. Ma on zdolność do elektryzacji całego Polskiego Triathlonu a dyskusja tutaj jest bardzo potrzebna. Dzięki mkuszczak, za odpowiedź.

Słusznie napisane zostało, że nie możemy się porównywać z USA czy Niemcami. Napewno jednak możemy czerpać z tych krajów przykład (zwłaszcza z Usa. Znajomym często powtarzam że jak jakiś projekt odnosi sukces w USA to jego skopiowanie napewno przyniesie sukces w Polsce. Oczywiście w odpowiednim czasie.).

Triathlon to sport amatorów. Biorąc pod uwagę ilość profesjonalnych zawodników w stosunku do ogółu trathlonistów zwłaszcza. W Polsce związek (w tym fragmencie mojej wypowiedzi to on jest odpowiedzialny za rozwój dyscypliny) zdaje się nie mieć żadnej koncepcji rozwoju Tri w Polsce. Zaczynając na fatalnej stronie www, kończąc na fatalnym PP.

Zawodnicy. Mamy swoją "polską" mentalność. Niestety zawodnicy z czołówki krajowej którzy powinni świecić przykładem też ją mają. Polska powinna importować wzorce zachodnie właśnie przez zawodników. Na dzień dzisiejszy zawodnicy boją się wypowiadać publicznie a pierwsza myśl po nieudanym starcie to: "co napiszą na onecie", mimo że na PE, PŚ pojechałem za własne pieniądze.

Powyższe sprowadza mnie do ostatniej rzeczy. Polacy na listach startowych to nie zawsze kadra narodowa finansowana przez związek. To reprezentacja (zawodnicy z samych siebie kraj chcą reprezentować i to za swoje). Wymagana jest reforma podejścia do sprawy kadry. Tworzy się kadry A i B. Dalekie oraz krajowe obozy, a brakuje pieniędzy by wprowadzić i utrzymać kilku zawodników/zawodniczek poprzez imprezy PE, PŚ wysoko w rankingu.
Były admin i moderator tego forum (do 01.2016).
Paweł Bondaruk - Foka na mirofonie
Kalendarz triathlonowy 2018
Instagram,
Avatar użytkownika
foka
Admin
 
Posty: 3775
Dołączył(a): 02-06-2010, 21:24
Lokalizacja: Poznań

Postprzez foka » 05-10-2010, 20:12

Widać miasto widzi w tym interes (nie nam oceniać jaki). Czasy sponsoringu honorowego się skończyły. Teraz jest tak: płacisz wymagasz, a nie: Jesteśmy honorowi oddamy wam połowę naszego zysku.

Sponsorowany musi pomóc zarobić sponsorującemu. Dla mnie jest po prostu szokiem, że związek narodowy, zawodnicy kadry narodowej nie mają sponsorów.
Były admin i moderator tego forum (do 01.2016).
Paweł Bondaruk - Foka na mirofonie
Kalendarz triathlonowy 2018
Instagram,
Avatar użytkownika
foka
Admin
 
Posty: 3775
Dołączył(a): 02-06-2010, 21:24
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mkuszczak » 05-10-2010, 20:53

Dajcie spokój piłce nożnej, bo akurat taka sytuacja jest nie tylko w Polsce i nikomu to nie przeszkadza, jak zaczynałem trenować triathlon to myślałem że triathlon się tak rozwija że będzie na poziomie piłki nożnej, ale nie ważne. Tak nigdy nie będzie i nie ma się czym przejmować. Zresztą piłka wywołuje niezłe emocje nawet u mnie choć nie jestem wielkim kibicem.

Ja mam projekt poprawy sytuacji triathlonu i pozwolę sobie przedstawić główne założenia tutaj, bo to w sumie jedyny sposób jak na razie:

1. Propagowanie triathlonu poprzez zawody amatorskie nie wymagające licencji od zawodników. Można to robić przy okazji ważnych zawodów (np. na OOM w sławie była taka sytuacja, że wszystkie przygotowania były tylko dla dwóch startów, a można by zrobić jakiś aquathlon albo mini triathlon dla wszystkich, a w nagrodę skrzynka piwka)

2. w następstwie pkt.1 podział sportu na zawodowy i amatorski (w czechach na zawodach mistrzowskich jest start elity około 50 osób, przyjemnie się ogląda a dodatkowo są inne starty)

3. Projekt PP powinien wyglądać tak: związek ogłasza przetarg np. na cykl 6 imprez, wygrane imprezy dostają dofinansowanie w wysokości np.5 tys. zł, ale muszą zapewnić nagrody na 10 tys zł rozliczając się z wszystkiego. plus związek zapewnia krótką relacje w tvp info.
Czyli wypada co tydzien-dwa tygodnie relacja z kolejnych zawodów. Organizator zapewnił by wtedy nagrody i organizację na wysokim poziomie bo zależało by mu na występie w tv no i sponsorów łatwiej znaleźć.
W obliczeniach związek powinien zainwestować w triathlon około 30 tys. (tak naprawde jest to kropla w morzu długów) z tym że po dwóch latach taka inwestycja by sie zwrocila bo przybylo by nowych sponsorów, triathlon stal by sie "kolorowy", medialny, kazdy wiedział by co to PP, analogicznie do cyklu MTB czesława langa.

4. Ktoś powie, związek nie powinien inwestować w zawody, tylko że prawda jest taka że sytuacja się pogrąza, nikt nie chce robić już zawodów, bo trzeba jeszcze wpłacac jakies wpisowe za PP do związku. Związek powinien być kojarzony z porządną firmą, jak nie zmieni logo, nie wyrobi sobie marki, nie pozyska sponsora i nie zatrudni kogoś od kontroli jakości/wydatków oraz marketingowca to nic z tego nie będzie. na razie kalendarz jest tworzony w sposób "partyzancki". Sezon 2010 był najbiedniejszy od prawie 10 lat a może i od początku triathlonu w Polsce bo kiedyś było więcej olimpijek. Jedynie ten cykl mtb ratował sytuacje, ale jak widac mała frekwencja bo nie wszyscy mają rowery ialbo po prostu nie chcą startować. I też fajna inicjatywa tylko jak widać musi być robiona poza zwiazkiem, żeby nie płacic "daniny", ale przez to kalendarz się kupy nie trzyma. Nie ma co się oszukiwać, jest bieda straszna i jedynie zaangażowanie firm, sponsorów i ludzi z zewnątrz może to zmienić. Za granicę można jeździź tylko jak tak dalej pójdzie to zostanie nam tylko wyjazd za granicę, kogo bedzie stac to na PE, a reszta do czech lub do niemiec. Nie chce nikogo straszyć, ale przy tym zadłużeniu rząd Polski weźmie się za wydatki i na sport też będzie coraz mniej, a więc skończą się wyjazdy za pieniądzę podatników na PŚ i PE, teraz zresztą cała europa oszczędza.
mkuszczak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 28-06-2010, 09:09
Lokalizacja: Lubin

Postprzez foka » 05-10-2010, 21:29

Super plan. Kilka zastrzeżeń narzuca się mi odrazu.

ad 1. Licencje - zgadzam się 100%. Głupota okropna . Nowa ustawa o sporcie (nie wiem kiedy) ale wprowadza przepis: związek moze wydac licencję ale nie bierze za nią nic pieniędzy, albo bierze tyle ile kosztuje jej produkcja (wydruk).

ad 2. Chyba na ten podział za wcześnie. Nie czuję się pro i póki co nawet nie chcę być a gdyby taki podział wprowadzić dzisiaj to bym był ;P Niemamy nawet tylu ambitnych amatorów zeby podział robić dzisiaj. Wystarczy na początek zrobienie MP dla "elity" i oddzielnie dla amatorów.

ad3. Zaproponowany projekt nie jest idealny ale jest to świetna baza do dyskusji ze związkiem. Kilka uchybień - to nie związek załatwia telewizję, jezeli ja jako org mam się ubiegać do związku o nadanie mi tytułu PP to chcę zeby za tym tytułem przyszli do mnie zawodnicy. Zwłaszcza jezeli za to płacę (tak jak mamy teraz).

ad 4. związek powinien sam sobie nakrecac system i promowac triathlon. mozna to osiagnac na milion sposobów. jeden z nich to robienie imprez a najlepsze rezultaty beda jak znajdziemy dobry sposób na połączzenie kilku metod. (imprezy w kraju, show, tv, wyniki za granica, musiałbym pomyslec co jeszcze ale nie pracuję w zwiazku i nikt mnie o radę nie pytał więc idę spać ;-) )
Triathlon Tour - świetny pomysł ale idea umarła gdy usłyszałem wypowiedź p. Górskiego dotyczącą sprzedaży imprezy amerykanom. Na dzień dzisiejszy to promujemy dyscyplinę a biznes się zrobi może jakiś mały przy okazji. Nie na odwrót.
Sporo było uwag co do organizacji cyklu jednak inicjatywa (przynajmniej teoretycznie) godna pochwały.
Były admin i moderator tego forum (do 01.2016).
Paweł Bondaruk - Foka na mirofonie
Kalendarz triathlonowy 2018
Instagram,
Avatar użytkownika
foka
Admin
 
Posty: 3775
Dołączył(a): 02-06-2010, 21:24
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mkuszczak » 06-10-2010, 14:31

dlatego napisalem, ze jest to ogólny plan a nie szczególowy, dlatego nie wiem o co masz foka te sugestie np. co do zawodowców, wiadomo ze nie chodzi mi o zawodowcow bo ich nie ma tylko o ludzi ktorzy nie maja problemu zmiescic sie w limicie np. 15 min, na 750m.

Druga sprawa jest taka, że nie chodzilo mi o to zeby zwalac cala prace na zwiazek, oczekuje raczej zeby zwiazek to wszystko poukladal, zainicjowal jakis pozytywny ruch w tym sporcie. Zeby przunajmniej kalendarz trzymal sie całosci.
mkuszczak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 28-06-2010, 09:09
Lokalizacja: Lubin

Postprzez masatri1 » 06-10-2010, 15:13

Może jestem w błędzie, ale mi wydawało się, że to nie chodzi o sprzedaż Triathlon Tour Amerykanom, tylko o wykupienie licencji Xtera tak by Triathlon Tour mógł być częścią czegoś większego, żeby dobre miejsce w cyklu dawało możliwość startów dalej. To tak jak by wykupić prawa do IM, to może tylko pomóc rozwojowi imprezy.
Avatar użytkownika
masatri1
 
Posty: 124
Dołączył(a): 03-07-2010, 20:52
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mate » 06-10-2010, 15:54

Czytajac ten watek chcialbym sie podzielic swoimi doswiadczeniami z Szwajcarii.

Wejdzcie prosze na stronke: http://www.datasport.com/en/ i wyszukajcie Sport: Triathlon, rok 2010.

Zauwazycie ze zawody triathlonowe byly organizowane co tydzien od maja do konca wrzesnia. Przez zawody triathlonowe nie mam na mysli start jednego dystansu. Wielokrotnie organizowane byly trasy na trzech roznych dystansach. I rozne dodatkowe imprezy, jak np mini triathlony dla dzieciakow. Albo start sztafet(np rozne firmy wystawiaja swoje reprezentacje, w tym policja z Zurichy, ktora nota bene wygrala :)), tak ja mialem okazje poznac co to triathlon i odrazu zapisac sie na kolejne zawody tym razem juz indywidualnie:). Ogladanie ironmanow nastepnego dnia dodalo mi kojenego kopa. Zapisujac sie na triathlon nigdy nie mialem kontatku z czyms takim jak "Szwajcarski zwiazek triathlonu", nigdy nawet nie myslalem ze taka instytucja jest komus(ciagle mowie o startach amatorskich) pocokolwiek potrzebna.

Ogolnie co chce powidziec to ze najlepsza promocja tirathlonu to szeroka dostepnosc do startow dla wszystkich, na roznych poziomach. Np w Zurichy na triathlonie wystartowalo 780 osob na dystansie olimpijskim, najszybszy:1:52.42,3 , ostatnia osoba 3:51.07,4. Na krotkim dystansie 500 osob.

Oczywiscie to jest poglad na sprawe kompletnego amatara ktory starty traktuje jako motywator do treningu i rozrywke bez presji na bycie najelpszym. Staly progress daje wiecej radosci :)
mate
 
Posty: 69
Dołączył(a): 24-09-2010, 10:11
Lokalizacja: Krakow

Postprzez mkuszczak » 06-10-2010, 16:52

mate, wlasnie o tym mowie tylko problem w tym, że w Polsce to nie będzie nawet 700 osób aktywnie jeżdzących na zawody, jakby taka ilość była to związek też by nie był potrzebny. prawdopodnie zawody w których brałeś udział nie były jedyne więc pewnie na innych startowało też prawie 800 osób. Kolejna sprawa, na zachodzie starty "lecą" co chwile, rózne dystanse rózne kategorie, w Polsce poza chipami (nota bene ich obsługa jest beznadziejna) musi przyjść sędzia( z całym szacunkiem dla sędziów) i odhaczyć wszystkich zawodników. za granicą gdy ostatni zawodnik z poprzedniego startu wybiegnie z wody, to kolejna grupa przygotowuje się do startu poprzez przejście przez mate od chipa w drugą stronę do wody.

jednym słowem, jakby każdy triathlonista przywiózł na zawody 10 kumpli i namówił ich do startu i tak cały sezon to sytuacja by się zmieniła, organizatorzy by się przyzwyczaili i musieli się przygotować na taką ilość osób. To możemy zrobić poza związkiem. tylko założę się że wtedy powstanie pytanie, po co tyle osób przyjezdza na zawody i blokuje organizację:)
mkuszczak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 28-06-2010, 09:09
Lokalizacja: Lubin

Postprzez foka » 06-10-2010, 16:56

No nie zgodzę się. Związek musi być.

Zgodzę się co do faktu, że powinien być nie widoczny. Organizacja zawodów sportowych na wysokim poziomie możliwa jest przez każdego (co mam nadzieję udowodniłem w jakimś stopniu w maju 2010). Sędziowie bardzo często są zbędni.

Triathlon w Polsce długo nie będzie sportem masowym. Śmiało możemy jednak liczyć na kilkuset osobowe starty. Zwłaszcza tego spodziewałbym się po MP za które musi być odpowiedzialny związek.
Były admin i moderator tego forum (do 01.2016).
Paweł Bondaruk - Foka na mirofonie
Kalendarz triathlonowy 2018
Instagram,
Avatar użytkownika
foka
Admin
 
Posty: 3775
Dołączył(a): 02-06-2010, 21:24
Lokalizacja: Poznań

Postprzez mkuszczak » 06-10-2010, 17:15

pewnie ze związek jest potrzebny, o tym właśnie mowię jak mam na mysli podział na zawodowców i amatorów, zwiazek patronuje imprezy mistrzowskie, a zawody popularne są dostępne dla "ludzi z ulicy". tylko na razie jest tak malo zawodów ze wszyscy jada na jeden start, gdzie np. sprawdzaja licencje, w sumie sa to jakies ogory i inni musza kupowac licencje jednodniowe ( a i tak czlowiek ktory po raz pierwszy chce wystartowac raczej boi sie sprintu, musi byc cos w dystansie sztafet, albo nawet krotszy rower zeby na mtb mogli jezdzic)
mkuszczak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 28-06-2010, 09:09
Lokalizacja: Lubin

Postprzez Stefek » 06-10-2010, 20:27

Wydaje mi się że trzeba zacząc od propagowania Naszego pięknego sportu w swoim lokalnym środowisku.
Właściewie powinniśmy organizowac takie zawody dla dzieci i od tego zacząc. W tym roku napewno były takie zawody w Wąsoszach, i chyba w Suszu przed 1/2 IM. Brzydko mówiąc to są przyszli "klienci" tzn ludzie od triathlonu. Musimy pokazac im piękno Triathlonu.
Wiem że łatwe to nie będzie, ale pokazac że każdy może i tak dobrac dystans. Dotyczy to również amatorów, których co prawda przybywa ale jakoś po malutku i chyba nie ma ich tylu ilu byśmy sobie życzyli.
Co zrobic?
Chyba jednego rozwiązania nie ma, ale skoro na Świecie się udało to nam też powinno. W moim mieście przez blisko 15 lat odbywały się różnego typu zawody triathlonowe, niestety to już chyba koniec (usłyszałem że są mało widowiskowe :evil: ).
Powód jest też ekonomiczny, podobno takie zawody kosztują około 60tyś zł. Miasto tłumaczy się że nie przynosi to wymiernych korzyści i promocja pewnie słaba (tu widzę winę samych orgów), faktycznie triathloniści nawet na olimpijke przyjeżdżają na dzień startu (może 1/2 IM coś zmieniła? niewiem).
Pytań sporo odpowiedzi mało i najważniejsze chciałbym abyśmy opracowali w pewnym sensie drogowskaz i może pogadali ze związkiem w celu propagowania Triathlonu.
To taki mój punkt widzenia.
Jak widac MTB mogło się rozwinąc bo mają człowieka baaaardzo medialnego (LANG), który wie co trzeba zrobic.
Stefek
 
Posty: 129
Dołączył(a): 27-06-2010, 17:42
Lokalizacja: Chodzież

Postprzez Motylop » 06-10-2010, 22:39

"dlatego napisalem, ze jest to ogólny plan a nie szczególowy, dlatego nie wiem o co masz foka te sugestie np. co do zawodowców, wiadomo ze nie chodzi mi o zawodowcow bo ich nie ma tylko o ludzi ktorzy nie maja problemu zmiescic sie w limicie np. 15 min, na 750m."


A mi się wydaję, że nie tędy droga. Rozumiem "wydzielone" MP, PE i tym podobne imprezy. Ale dzielenie zawodników na lepszych i gorszych na poziomie amatorskim to moim skromnym zdaniem jest nieco chore. Popatrzmy na biegi masowe - czołówka zyskuje na dużej puli nagród wynikającej z popularności i dużej liczby uczestników, ogony zaś mają dziką satysfakcję, że miały okazję wystartować z zawodowcami (to nic że tego kenijczyka po raz ostatni to widziałem na rozgrzewce - bo nawet na dekorację nie zdążyłem ;)
Avatar użytkownika
Motylop
 
Posty: 1928
Dołączył(a): 13-06-2010, 22:47
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Postprzez mkuszczak » 08-10-2010, 12:11

Motylop o czym mowisz, przeciez ja wlaśnie mowilem o imprezach mistrzowskich wspieranych przez zwiazek ze powinny byc wydzielone ale nie w taki sposob jak rozumiesz. na maratonie wszyscy startuja razem, tylko przy duzej ilosci osob sa wyraznie oddzieleni, analogicznie na maratonach mtb przez dobre starty mozna walczyc o lepszy sektor, tak samo jest na triathlonach, gdzie kolejne linie startu odzielone sa linami, ktore podnoszone sa do gory przy starcie. a na wszystkie inne zawody, ktore zyly by sobie swoim zyciem, nagrody, dystanse ustalane przez org. wszyscy stawali by ramie w ramie i tyle. zreszta ja tego planu nie poddaje pod dyskusje bo tu widze ze sa ludzie ktorzy nic konstruktywnego nie proponuja tylko krytykuja. to jest raczej zasada dzialania rozwoju sportu na zachodzie i jak ktos tu juz napisal, ze tam przynioslo sukces. w tym momencie nie ma o czym gadac, tylko wziac sie do roboty i wprowadzic to w zycie.
a co do podzialu to mam na mysli ludzi ktorzy maja male doswiadczenie lub pierwszy raz przyjechali na zawody, moga popatrzyc na start przed nimi zeby wiedziec i nie bac sie jak to wyglada. przeciez pisalem ze to plan ogolny, wiec nie rozumiem po co sie czepiac, jak ktos nawet nie wie jak to w praktyce wyglada.
mkuszczak
 
Posty: 9
Dołączył(a): 28-06-2010, 09:09
Lokalizacja: Lubin

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Następna strona

Powrót do Polska scena multisportowa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości