Strona 2 z 3

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 02-01-2013, 10:37
przez pegaz
Renata napisał(a):
Kamilasty napisał(a):Karta Multisport - Polna 75',...
a to ciekawostka, bo sądziłam, że wszędzie obowiązuje 60'


Od jakiegoś czasu zwiększyli, np. w aqua parku w sopocie z 60 do 90', ale to zależy od danego obiektu.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 02-01-2013, 14:53
przez Andrzej K.
Potwierdzam to co piszecie na temat Inflanckiej. Ja chodzę tylko tam bo tanio i koło domu.
Na tym basenie nie zmieniło się nic od kilkunastu lat, pełen oldschool. Nawet niektórzy ratownicy Ci sami, pani na kasie też chyba ta sama, brud ten sam, ale to właśnie sprawia że chodzi się tam na ciężką harówkę a nie by popluskać.
Jak biorę prysznic, to lubię popatrzeć jak przybywa syfu na tej kratce od wentylatora koło natrysków. Popadam w melancholię nad upływającym czasem i przemijaniem :-D
Polecam!

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 02-01-2013, 21:29
przez LadyE
rowniez Inflancka ;) choc blisko nie mam lubie od czasu do czasu wpasc. jednak na 50 metrach jest zupelnie inne plywanie :)

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 03-01-2013, 10:49
przez pazzo
A jak jest na basenie OSiRu Żoliborz?

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 03-01-2013, 13:14
przez rybadigital
Może okołowarszawsko , ale w ramach przerwy technicznej na basenie " swoim" obskoczyłem wszystkie sąsiedzkie , nawet te leżące w Warszawie pod Pruszkowem.- a wiec Gładka na Okęciu , Raszyn , dwa Ursuskie , Ożarów i Grodzisk.Wszystko 25 m , wszedzie (może to okres świąteczny i dlatego) pusto , wygodnie , schludnie i czysto.Najszybsza woda na Gładkiej , najwiecej bonusowych bajerów w Ursuskim skalarze.Do treningu nadaje sie każdy , Multisport na każdym obiekcie od 60' (Gładka) po 75' (Ozarów ) 90 (Raszyn) do 100 ' w Ursusie , przeważnie zamiennie ( jeżeli jest w obiekcie) z sauną.
A od najbliższej niedzieli z powrotem czynny basen w Pruszkowie , najbardziej "multisportowy" ze wszystkich , Multisportu tam co prawda 90' , ale 100 m. obok jest tor kolarski , a biegać ... biegać można wszędzie.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 03-01-2013, 17:23
przez LadyE
w raszynie bywam i ja.
tanio i luzno ;) ehhh gdyby tak jeszcze mial 50m :roll:

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 04-01-2013, 12:35
przez piotrov
Ja również na pływanie wybieram Inflancką.
Infrastruktura sanitarna raczej czasy świetnośći ma daleko za sobą, ale to tak naprawdę tylko kwestie estetyczne.
Z pryszniców leci ciepła woda, od kafelków wolę sie izolować klapkami, ale woda w basenie jest zdecydowanie lepiej filtrowana/częściej wymieniana niż np 2-3 lata temu, basen ma 50m długości co jest jego największą zaletą.
Do tego woda ma z reguły odpowiednią temperaturę do pływania a nie moczenia się i gadania o pierdołach przy brzegu.
Także jak ktoś chce popływać to zdecydowanie polecam. Tym bardziej, że często widać dobrych pływaków więc jest kogo podpatrywać.

Ja chodzę wtorek, czwartek w godzinach popołudniowo wieczornych i nawet nie jest tak tłoczno - ostatnio po 2-4 osoby na torze.
A w niedzielę z samego rana to już parę razy miałem tor tylko dla siebie.

Na Polnej jak inni pisali z reguły tłoczno i tylko 25m, na Warszawiance drogo a te wszystkie dodatkowe wodotryski średnio mi potrzebne.
Innych 50m basenów ogólnodostępnych chyba nie ma, więc zostaje Inflancka

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 04-01-2013, 23:58
przez toms
Zasadniczo pływam na dwóch basenach:
Ursynów - Wilczy Dół - mój ulubiony basen ze względu na szerokie tory i dodatkowo jest dosc czysty i zadbany; niestety karta multisport na 60'. Zazwyczaj jestem regularnie w soboty o 9:30 nie wiem jak jest w tygodniu. Raz bylem wieczorem to bylo sporo ludzi (4-5 osob na torze) i nawet ktos plywal kraulem ale dzieki szerokim torom nie jest to problem. Lubie ten basen bo jakos sprawia dobre wrazenie. W soboty polowa basenu jest zajeta na zajecia.

Drugi basen to Piaseczno gdzie na karcie multisport mogę plywac godzinami bez doplaty. Niestety jest dosc zatłoczony i wylącznie po 21-ej daje rade w miare swobodnie plywac. Basen w miare przyzwoity jezeli chodzi o czystosc ale tez bez jakis rewelacji. Zadko sie zdarza aby plywal ktos kraulem z reguly sa to zabkowicze. Ja plywam wieczorami zazwyczaj we wtorek, czwartek i czasami w niedziele zalezy jak sie trafi.

Zdarzyło mi sie plywac tez na
Ursynów - Hirszfelda - w miarę przyzwoity ale jakis taki strasznie maly wiec jak jestem w okolicy to wybieram zdecydowanie Wilczy Dół.
Basen Delfin na Woli - rano przed pracą chodziłem i tam mozna bylo spotkac na prawde mocną ekipę pływaków o 7 rano ale to bylo 1,5 roku temu
Basen SGGW na Ursynowie - dosc zimna woda, niestety drogi ale calkiem fajnie wyglada

Moja generalna obserwacja jest taka ze niezwykle rzadko mam okazję spotkac osoby ktore plywaly by kraulem. A bardzo rzadko osoby ktore by plywaly dlugie dystanse tym stylem.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 10-03-2013, 22:16
przez toms
Okazuje sie ze basen w Piasecznie nie jest taki zly bo od jakiegos czasu wybieram sie tam rano i spotkalem np Lukasza Grassa trenującego

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 11-03-2013, 09:42
przez adrian22
toms napisał(a):Okazuje sie ze basen w Piasecznie nie jest taki zly bo od jakiegos czasu wybieram sie tam rano i spotkalem np Lukasza Grassa trenującego

A rano dużo ludzi tam jest?

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 11-03-2013, 22:52
przez toms
Bardzo roznie to bywa. Z tego co zauwazylem to w poniedzialek jakas firma rezerwuje 2 tory rano i jest ciasno bo jeszcze sekcja plywacka ma dwa tory. Ale np we czwartek jak bylem to byl kompletny luz po 1 osobie na torze.
Generalnie plywanie jest do 8-8:30 bo potem szkola wchodzi i zajmuje kilka torow.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 12-03-2013, 12:02
przez ottovsky
Ja ze swojej strony mogę polecić uniwersytecki basen na ul. Banacha.
Za ulgowy karnet 10 wejść (teoretycznie 1h, chociaż tak naprawdę nikt tego nie kontroluje) płacę 80zł.

Czysto, a przede wszystkim mało osób. W weekend niezależnie od godziny prawie zawsze mam dla siebie cały tor.

Pozdrawiam

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 12-03-2013, 12:11
przez misthunt3r
Coś nie tak kliknąłem i skasowało mój post.
No dobra to krótko
mój numer 1 Inflancka - 50m, 10 torów do tego ludzie tam pływają, a nie gadają przy ściankach
numer 2, "Muszelka" na Balonowej - świetny basen, karnet bez limitu w rozsądnej cenie, tylko tłok jak diabli.
numer 3 Orka niedaleko ronda ONZ - mały czysty basen, rano zwarta stała grupa, popołudniami trochę tłoczno.
Odrzucone - OSiR Białołęka - basen zawalony do limitu, do tego drogi.
Polonez na Targówku w ubiegłym roku w remoncie więc nie przetestowałem.
Warszawianka - super basen jednak nie na moją kieszeń.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 12-03-2013, 13:31
przez bartosz_
ottovsky napisał(a):Ja ze swojej strony mogę polecić uniwersytecki basen na ul. Banacha.
Za ulgowy karnet 10 wejść (teoretycznie 1h, chociaż tak naprawdę nikt tego nie kontroluje) płacę 80zł.

Czysto, a przede wszystkim mało osób. W weekend niezależnie od godziny prawie zawsze mam dla siebie cały tor.

Pozdrawiam

On nie jest dostępny tylko dla studentów UW?

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 14-04-2013, 16:03
przez ioannahh
Podoba mi sie temat! :)

Picca napisał(a):Miejsce: Wilanów, Wiertnicza 26
Cena: bilet na godzinę 15 zł, ulgowy 10 zł. Każda dodatkowa minuta 25 groszy.

Nie jest idealnie, ale jak na moje basen na piątkę. 25 metrów, woda ma spoko temperaturę (w niektórych basenach jest mi za ciepło i jeśli robię mocny trening to zaczyna mnie boleć głowa), jest sauna, jacuzzi, wodospad do masowania pleców (czy jak to się nazywa, całkiem dobra rzecz). Jedyny konkretny mankament jak dla mnie, to dość spora ilość ludzi. (...) Woda jest ozonowana i niestety także dosyć mocno chlorowana, także po pływaniu jeszcze kilka godzin walę chlorem.


Moje zdanie jest takie, że woda jest okropnie zimna!!! nie cierpię tego momentu, kiedy muszę wejść do basenu.. :P Z przyjemności typu sauna i wodospad nie korzystałam, ale sam basen jest OK. Szatnie są bardzo ładne, czyste i schludne; niecka basenu bardzo OK, woda - taka sobie, raczej mętna i okropnie chlorowana: przez jakiś czas po wyjściu z pływalni nie mam węchu :/

Alternatywa to 50 metrow na inflanckiej, tanio, staro, brzydko, nawet tory nie sa proste... Za to bez limitu czasu :-)


No, limit - przynajmniej teoretycznie, w regulaminie - JEST.. ;) ale również doświadczyłam tego, że nie jest to przestrzegane. Inflancka to Inflancka, co tu dużo pisać ;) Szatnie i ogólny 'wystrój' nie zachwycają, ale da się żyć.

25m na Polnej, to dosc drogi i chyba najbardziej zatloczony basen jaki znam.


unikam jak mogę.. nie zawsze jest tłoczno, ale to jedyny basen, na którym zdarzyło mi się pływać w 6 lub 7 osób na torze.. tragedia. Poza tym woda obrzydliwie śmierdzi.

Inne baseny w Warszawie, na których bywałam:
- basen UW przy Banacha - na duży plus, bardzo ładnie. z tego co wiem, to raczej drogo (ja korzystałam za darmola w czasie sesji egzaminacyjnej, bo wtedy studenci mają za friko).
- OSiR Wola przy Grzybowskiej - duży plus - ładny basen, ładne szatnie
- Koncertowa - zimność (czasem zimą otwierają okna - śmierć!), raczej smród i ubóstwo, ale mam sentyment do tej pływalni.
- Ursynow, ul. Hirszfelda - wyjątkowo nie lubię.. tłok, smród, szatnie i prysznice praktycznie na ogólnodostępnym widoku :roll:
- WOSiR Polonia - bardzo lubię ten basen. woda jest nienajcieplejsza, ale chodzę tam aby tyrać, więc jest super :)
- WOSiR Rozbrat - zdecydowanie mój faworyt!!! uwielbiam :) na szczęście nie trafiłam nigdy na tłok, bo są tam tylko trzy tory. w miarę ciepło, czysto, ładnie, naprawdę lubię tam chodzić.
- Warszawianka - no.. wiadomo :) zimno, głęboko, drogo, ale szeroko i ultra czysto.