Strona 1 z 3

Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 28-12-2012, 23:17
przez Picca
Proponuję stworzyć temat o basenach, w którym będziemy się dzielić informacjami na temat tego gdzie pływać. Ja napiszę pierwsza recenzję, mam nadzieję, że podzielicie się swoimi doświadczeniami.

Miejsce: Wilanów, Wiertnicza 26
Cena: bilet na godzinę 15 zł, ulgowy 10 zł. Każda dodatkowa minuta 25 groszy.

Nie jest idealnie, ale jak na moje basen na piątkę. 25 metrów, woda ma spoko temperaturę (w niektórych basenach jest mi za ciepło i jeśli robię mocny trening to zaczyna mnie boleć głowa), jest sauna, jacuzzi, wodospad do masowania pleców (czy jak to się nazywa, całkiem dobra rzecz). Jedyny konkretny mankament jak dla mnie, to dość spora ilość ludzi. W popularnych godzinach (od 18 do 20) bywa, że jest po 5 osób na torze. Dlatego chodzę albo po południu kiedy jest okienko w zajęciach szkolnych (wtedy bywa, że jestem sam na basenie), albo na godzinę 21, wtedy też bywa pusto. Woda jest ozonowana i niestety także dosyć mocno chlorowana, także po pływaniu jeszcze kilka godzin walę chlorem. No i po wyjściu z sauny ciężko się dobrze schłodzić bo są tylko liche prysznice z letnią wodą. Poza tym jak dla mnie żadnych zastrzeżeń.

http://www.baseny.warszawa.pl/obiekt-sp ... 26-wilanow
http://www.basen.wilanow.pl/wp-content/ ... senpaz.pdf
Pozdrawiam i zachęcam do rozwijania tematu

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 28-12-2012, 23:48
przez elim
Jak jest za dużo osób na torze, to strzel dwie długości delfinem, od razu robi się luźniej... dzisiaj przetestowałem i z 8 osób zrobiły się 4.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 29-12-2012, 00:11
przez garenge
Pocieszyć Was? Płacę 2,50 zł za godzinę basenu... Minuta dodatkowa 5 gr bodajże. Mam jaccuzzi, masowanie, zjeżdżalnię itp :P

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 29-12-2012, 00:48
przez Picca
elim napisał(a):Jak jest za dużo osób na torze, to strzel dwie długości delfinem, od razu robi się luźniej... dzisiaj przetestowałem i z 8 osób zrobiły się 4.

W takim razie biorę się za trenowanie delfina.
Pocieszyć Was? Płacę 2,50 zł za godzinę basenu... Minuta dodatkowa 5 gr bodajże. Mam jaccuzzi, masowanie, zjeżdżalnię itp :P

W Inowrocławiu są takie tanie baseny?
Ja mam kartę multisport więc też nie przepłacam. W zeszłym tygodniu byłem na basenie 5 razy.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 29-12-2012, 08:05
przez mKONA
garenge napisał(a):Pocieszyć Was? Płacę 2,50 zł za godzinę basenu... Minuta dodatkowa 5 gr bodajże. Mam jaccuzzi, masowanie, zjeżdżalnię itp :P

oj tak. zawsze jak jadę na szkolenie do Wrocławia to zatrzymuję się po drodze na trening ;)

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 29-12-2012, 11:27
przez nat
Warszawianka - 50 metrow zmusza do większego wysiłku, nigdy nie ma tłoku, a do tego można spotkać wielu triatlonistow. Cena masakryczna, 2X pln, nawet z multisportem doplata 10zeta.
Alternatywa to 50 metrow na inflanckiej, tanio, staro, brzydko, nawet tory nie sa proste... Za to bez limitu czasu :-)
25m na Polnej, to dosc drogi i chyba najbardziej zatloczony basen jaki znam. Inny podobnie kiepski jest chyba ten na bemowie przy wroclawskiej...
Na Wiatracznej jest ok, nie mialem problemów z tlokiem jak kolega wyzej.
Lubie tez Potocką na bielanach, otwarte do 23.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 29-12-2012, 12:18
przez hans
Szczecin SDS - kompleks dwóch basenów 25m i 50m. Cena do godziny 16 to 7zł. Normalnie 10zł za 1h.
Basen 50m jest nowy, często można pływać na pustym torze. W godzinach rannych trzeba wyszukać wolnego miejsca na grafiku bo sporo szkół i sekcji zajmuje miejsce.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 29-12-2012, 14:25
przez lysy
Wodnik na Gocławiu przy Abrahama. Zwykle startuję ok 15:20. W zależności od liczby torów zajętych przez szkółki, na pozostałych torach jest max. do 3 osób, jednak przez większość czasu pływam sam. Ogólnie obłożenie basenu w okolicach godz. 16 określiłbym jako "pustki". Woda nie jest krystaliczna, ale temperatura wg mnie odpowiednia-trochę niższa niż przeciętnobasenowa. 16pln/h+30gr/min. Multisport "wpuszcza" na godzinę bez dopłat.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 29-12-2012, 16:25
przez ola-m-s
elim napisał(a):Jak jest za dużo osób na torze, to strzel dwie długości delfinem, od razu robi się luźniej... dzisiaj przetestowałem i z 8 osób zrobiły się 4.


:) sama bym uciekła :p

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 29-12-2012, 16:39
przez Arti
Warszawianka :-( Mam złe wspomnienia. Jacy triathloniści? Poseł Olejniczak?
Sorry ale nadal mam traumę.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 29-12-2012, 16:54
przez hans
Kurczę, dopiero teraz zobaczyłem że to o warszawskie baseny chodzi :oops:

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 30-12-2012, 15:56
przez michal.sa
lysy napisał(a):Wodnik na Gocławiu przy Abrahama. Zwykle startuję ok 15:20. W zależności od liczby torów zajętych przez szkółki, na pozostałych torach jest max. do 3 osób, jednak przez większość czasu pływam sam. Ogólnie obłożenie basenu w okolicach godz. 16 określiłbym jako "pustki". Woda nie jest krystaliczna, ale temperatura wg mnie odpowiednia-trochę niższa niż przeciętnobasenowa. 16pln/h+30gr/min. Multisport "wpuszcza" na godzinę bez dopłat.

Rano w Wodniku również luz. Starując o godz. 6 lub nieco później zwykle pływa się co najwyżej w dwie osoby na torze. Często można trafić tor wyłącznie dla siebie.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 31-12-2012, 01:23
przez nat
To tam maja taki eliptyczny dach?? Przez to na plecach caly czas skrecalem...

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 01-01-2013, 19:42
przez Kamilasty
Polna - potwierdzam, bardzo dobry basen.
Jak się uda "w dzień" można mieć wolny tor, natomiast po południu i wieczorami tłum.
Basen czysty, zadbany. Pulboye jakieś młodzieżowe ;) Można spotkać Mikołaja Lufta ;-)

Wilczy Dół (Kabaty) - też jak na Polne spoko basen. Lepsze pullboye. Mam wrażenie, że tory są szersze.

Koncertowa - tu mam blisko i w godzinach 20-22 praktycznie pojedyncze osoby na torach. Trochę śmierdzi w szatniach z toalety, ogólnie basen nieciekawy.

Karta Multisport - Polna 75', Koncertowa i Kabaty 60'.

Re: Recenzje warszawskich basenów

PostNapisane: 02-01-2013, 09:57
przez Renata
nat napisał(a):To tam maja taki eliptyczny dach?? Przez to na plecach caly czas skrecalem...

Tak, to ten wspaniały wynalazek inżyniera z Gocławia, który nigdy nie pływał grzbietem :-x Poza tym basen w moich godzinach dostępności po południu przepełniony do granic przyzwoitego minimum limitu (nie pływam delfinem na tyle skutecznie aby sobie torować luz), a rano są zajęcia dla seniorów. Nie mam nic przeciwko seniorom oprócz tego, że po swoich zajęciach w małym basenie niektórzy zajmują tory na dużym basenie i są niezwykle wytrwali w tym zajmowaniu. Wodnik służy mi raczej jako miejsce, gdzie korzystam z sauny.
Kamilasty napisał(a):Karta Multisport - Polna 75',...
a to ciekawostka, bo sądziłam, że wszędzie obowiązuje 60'

Z moich ulubionych miejsc wymienię jeszcze basen Szuwarek na Kwatery Głównej. Zaletą tego basenu jest małe obłożenie, pod warunkiem, że nie ma akurat zajęć dla dzieci, dla których są zajmowane 2 lub czasem 4 tory. Ale nawet przy dwóch zajętych torach da się zrobić przyzwoicie trening.

Jak długie pływanie to tylko Inflancka - kto pływał ten wie, co to za miejsce: kultowo i brudno, ale bez limitu i tanio. Jak się już wejdzie (nie dotykając niczego po drodze) i pływa to raczej patrzy się na zegar albo na dno i nie myśli o niczym innym jak o swoim pływaniu. Popołudniami bywa ciężko i tłoczno, ale rano spokojnie (szkoda tylko, że nie od 6:00) i dobre wzorce do naśladowania się spotyka: szybcy pływacy, triatloniści, grupy mlodzieży, która wie jak wygląda profesjonalna rozgrzewka, czasem głos trenera. Jednym słowem trwa atmosfera pracy, a nie relaksu w bąblach.

Zgadzam się z przedmówcami, że W-wianka oprócz jednej niewątpliwej zalety - 50 metrów, ma większość wad: cena, limit czasowy. Czasem wybieram W-wiankę jako alternatywę do Inflanckiej, bo nawet jak jest dużo ludzi to jakoś te tory są na tyle szerokie i woda na tyle zimna, że tłoku się nie odczuwa.