kalendarz triathlon

IM a masowość

Wszelkiego rodzaju materiały np. ciekawostki sportowe lub motywacyjne filmiki.

Re: IM a masowość

Postprzez Andrzej K. » 07-06-2013, 13:42

pavoolon racja, ale weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz.
Nagły wzrost liczby nowych triathlonistów w Polsce to powiedzmy ostatnie 2 lata.
Trochę czasu potrwa zanim wejdą oni na poziom IM.
Myślę, w kolejnym latach liczba polskich IM pójdzie mocno w górę
Avatar użytkownika
Andrzej K.
 
Posty: 211
Dołączył(a): 19-07-2012, 11:55
Lokalizacja: Warszawa

Re: IM a masowość

Postprzez DarekKow » 07-06-2013, 13:55

A czy koniecznie IM ma być elitarny? Czemu nie ma być masowy? Jak zaczynałem biegać to wytykano mnie palcami. Teraz na każdej jeździe spotykam ludzi na leżakach. Znaczy że jest ich, tzn. nas coraz więcej. Za 2 lata IMów będzie jak pieczarek, bo w tym roku połówkę skończy kilka tysięcy a do pełnego brakuje tego roku przygotować właśnie.
A jeżeli koniecznie będzie mi zależało na elitarności, to jest jeszcze łucznictwo konne :)
Avatar użytkownika
DarekKow
 
Posty: 13
Dołączył(a): 06-06-2013, 18:41

Re: IM a masowość

Postprzez daras » 07-06-2013, 14:02

DarekKow napisał(a):A jeżeli koniecznie będzie mi zależało na elitarności, to jest jeszcze łucznictwo konne :)


I LIKE IT :-)
moje wyniki: http://enduhub.com/pl/Darkoc/
1/4 IM: 2:43:49 (Sierakow 2013)
1/2 IM: 5:24:34 (ZaS 2013),
daras
 
Posty: 368
Dołączył(a): 06-12-2012, 11:39
Lokalizacja: POZ*

Re: IM a masowość

Postprzez Marek » 07-06-2013, 14:14

Niema się co czepiać. W naturze ludzkiej leży potrzeba bycia kimś ważnym, robienia rzeczy wyjątkowych, którymi można się potem szczycić. Jak zaczyna TO robić zbyt wiele osób, staje się pospolite i nie robi już tak dużego wrażenia. Nie pochwalam takiego podejścia, ale całkowicie je rozumiem.

Uprawiałem wioślarstwo, w którym nie istnieje coś takiego jak sport amatorski, są tylko zawodnicy zrzeszeni w klubach nastawionych na wynik, a nie rekreację. Mimo to, nigdy nie czułem, że należę do jakiegoś elitarnego grona. Nie uważałem, że jestem lepszy niż przeciętny biegacz, kolarz, czy piłkarz.
Programy żywieniowe dla sportowców, dostosowane do indywidualnych potrzeb: http://www.przyjazny-dietetyk.pl
Kontakt: m.barczewski@przyjazny-dietetyk.pl
Avatar użytkownika
Marek
 
Posty: 1119
Dołączył(a): 11-12-2010, 21:00
Lokalizacja: Toruń

Re: IM a masowość

Postprzez DarekKow » 07-06-2013, 14:55

A ja się ciągle uważam za członka elity. Z 40tką na karku, pomimo olbrzymiej popularności biegania i innych sportów i tak jest to wciąż grupka mniejszościowa. a jak ostatnio maszerowaliśmy prawie 3 km. do restauracji przez Kraków wraz z grupką wizytatorów z USA to rozmawialiśmy ja i kolega maratończyk. Reszta w milczeniu (czy bardziej sapaniu, bo trochę się nam spieszyło) słuchała opowieści .... o sporcie oczywiście. Elita? A jak!
Avatar użytkownika
DarekKow
 
Posty: 13
Dołączył(a): 06-06-2013, 18:41

Re: IM a masowość

Postprzez pavoolon » 07-06-2013, 16:46

Andrzej K. napisał(a):pavoolon racja, ale weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz.
Nagły wzrost liczby nowych triathlonistów w Polsce to powiedzmy ostatnie 2 lata.
Trochę czasu potrwa zanim wejdą oni na poziom IM.


W bieganiu też jest podobnie. Dwa lata temu można było zapisać się na dowolną imprezę kilka dni przed startem. A teraz w kilka dni limity się wyczerpują.
IM jest dużo trudniejszy niż Maraton, ale myślę, że znajdą się tacy co w pierwszym roku startów zrobili HIM a w drugim IM.

Co do samej elitarności to trzeba by zdefiniować pojęcie. Bo twierdzenie, że kajakrstwo jest sportem elitarnym ponieważ nikt tego nie uprawia amatorsko to lekka przesada ;-)
Po prostu jest to sport niszowy i jak wiele taki sportów uprawiają go tylko zawodowcy - czy ktoś widział, żeby np. ktoś amatorsko uprawiał rzut kulą? Albo oszczepem? To są dopiero elitarne sporty ;-)

Elitarność to coś innego. Tu ważna jest kwestia zasięgu. W tri zawsze Iron Mani to będzie elita i myślę, że powie to każdy ktokolwiek biega, jeździ na rowerze czy pływa. A to że elita się powiększa? To chyba dobrze nie? :-)

Dodam jeszcze jeden przykład.
Dzisiaj na Mount Everest są kolejki dlatego, że technika poszła do przodu. Zakładają kosmiczne kurtki, buty i maski tlenowe i ktoś ich tam dosłownie wciąga na linie. To już nie jest Elita.
Iron Mana 20 lat temu było tak samo trudno ukończyć jak dzisiaj, tu technika nie pomoże. Trzeba pracą własnych mięśni do mety dotrzeć. Dlatego czy jest ich 100 czy 1000 to dzisiejszy Iron Man niczym się nie różni od tego sprzed 20 lat i to jest Elita.
No trochę się różni - może tym, że jak powie, że uprawia triathlon to dzisiaj większość ludzi nie pyta się już głupio - a co to? :-)
Avatar użytkownika
pavoolon
 
Posty: 459
Dołączył(a): 23-12-2010, 10:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: IM a masowość

Postprzez DarekKow » 07-06-2013, 21:08

pavoolon napisał(a):
Andrzej K. napisał(a):No trochę się różni - może tym, że jak powie, że uprawia triathlon to dzisiaj większość ludzi nie pyta się już głupio - a co to? :-)

Tylko jak ludkowie słyszą "sprint" a potem co to oznacza to się tak dziwują ogromnie :)
Avatar użytkownika
DarekKow
 
Posty: 13
Dołączył(a): 06-06-2013, 18:41

Re: IM a masowość

Postprzez krzys1 » 08-06-2013, 09:49

pavoolon napisał(a):Dzisiaj na Mount Everest są kolejki dlatego, że technika poszła do przodu. Zakładają kosmiczne kurtki, buty i maski tlenowe i ktoś ich tam dosłownie wciąga na linie. To już nie jest Elita.

Myślę, że żeby mówić, że wejście na Everest, to kaszka z mlekiem, trzeba najpierw tam wejść. Owszem technika poszła do przodu, są lżejsze butle, goreteksy, lepsze prognozy... Sam szczyt na dzisiejsze standardy jest łatwy technicznie, oporęczowany, ale mimo wszystko, to wysoka i niebezpieczna góra. Myślę, że zrobienie dystansu IM, jest znacznie prostsze fizycznie, niż wejście na Everest. Natomiast elitarność Eversetu spadła tak jak tri, bo wielu ludzi rocznie wchodzi na szczyt.

pavoolon napisał(a):Iron Mana 20 lat temu było tak samo trudno ukończyć jak dzisiaj, tu technika nie pomoże. Trzeba pracą własnych mięśni do mety dotrzeć. Dlatego czy jest ich 100 czy 1000 to dzisiejszy Iron Man niczym się nie różni od tego sprzed 20 lat i to jest Elita.
No trochę się różni - może tym, że jak powie, że uprawia triathlon to dzisiaj większość ludzi nie pyta się już głupio - a co to? :-)

Tutaj, technika też znacznie poszła do przodu ułatwiając pokonanie dystansu. Lepsze rowery, pianki, buty biegowe. Jednak wszędzie trzeba wykazać się pracą i hartem ducha, żeby zrealizować cel.
Avatar użytkownika
krzys1
 
Posty: 236
Dołączył(a): 14-09-2012, 06:13
Lokalizacja: Szczecinek

Re: IM a masowość

Postprzez nat » 09-06-2013, 09:34

zdaje się że przy wchodzeniu na Everesta wciąż zdażają się zgony...
Dla głodnych elitarności są zawsze jeszcze ultramaratony i ultratriatlony...
Ja tam ćwiczę bo lubię te trzy dyscypliny (i to nawet dla samego ćwiczenia i jakości życia, bardziej niż dla współzawodnictwa/startów).
Ścigam się tylko ze sobą - i co roku wygrywam

IM - 9:47
1/2 IM - 4:31
21,1 km - 1:24
10 km - 39,10
Avatar użytkownika
nat
 
Posty: 2028
Dołączył(a): 12-07-2011, 15:35
Lokalizacja: Warszawa

Re: IM a masowość

Postprzez Dark44 » 10-06-2013, 07:17

Może tak być, jednak to kwestia definicji, co jest, tzw. uprawianiem tri. Poza tym, (sam o tym piszesz), występuje pewna reglamentacja miejsc na zawodach i to drugi czynnik "powstrzymujący" rosnącą krzywą. Pisałem o limitach, jeśli wydłużymy czas ukończenia IM, to przyrośnie nam IM ;-) Podobnie jak w maratonach. Myślę, że miara bezwzgledna byłaby lepsza od "uprawiaczy samego tri". Na samych Amazonkach w tym roku na kilkadziesiąt osób były trzy,(a może cztery) debiuty! Dla mnie szok, a będzie coraz więcej "IM z ulicy":-)
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: IM a masowość

Postprzez misthunt3r » 11-06-2013, 06:55

Ja tam się cieszę, że ilość triathlonistów rośnie. Poza tym nie oszukujmy się, że każdy będzie leciał na IM, wielu skończy na połówce lub na 1/4 czy też olimpijce. Tak jak w bieganiu są ludzie, którzy nigdy dyszki nie przekroczyli i nie zamierzają lub biegają maksymalnie połówki.
I nie sądzę, że zrobienie IM przestanie być kiedykolwiek elitarne. Podobnie jak z maratonem. To, że babcia Kowalska może ukończyć maraton świadczy tylko bardzo dobrze o babci Kowalskiej, a nie o tym że to banał, bo banałem to nie jest, nie było i nie będzie - podobnie tylko na znacznie wyższym poziomie trudności jest z IM.
Poza tym liczę na to, że przyrost liczby triathlonistów przełoży się na większą dostępność sprzętu i informacji, bo na razie początkującym nie jest lekko. Co prawda z założenia nie ma być lekko, ale to treningowo miało być :P
I believe in redefining my impossible
http://www.runningsucks.pl
Avatar użytkownika
misthunt3r
 
Posty: 143
Dołączył(a): 04-01-2012, 14:27
Lokalizacja: Toruń

Re: IM a masowość

Postprzez MrowaTheLegend » 28-06-2013, 16:05

ja proponuję zrobić wykres danych przedstawiający ilość postów na forum/czasu spędzonego na forum w oparciu o wynik sportowy :D
zapewne uzyskane dane zobrazują ile można zrobić treningów w tym czasie :D :D :D

Wracając do Waszego wątku - czym większa masowość w triathlonie (obojętnie na jakim dystansie) tym lepiej.
Czy średnia będzie wynosić 8H czy 15H to kompletnie bez znaczenia - większa masowość to więcej zawodów, większe wsparcie mediów, zainteresowanie sponsorów i można by tak dalej, więc wisi mi to kompletnie byle sport się rozwijał bo to jest w tym momencie najwazniejsze.
A jak ktoś uprawia tą dyscypliną po to by się nazywało i by przed znajomymi powiedzieć jaki to nie jestem [CENZURA] to mu tylko współczuje.
Avatar użytkownika
MrowaTheLegend
 
Posty: 579
Dołączył(a): 24-02-2011, 01:00
Lokalizacja: Katowice

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia strona

Powrót do Multisportowe różności

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości