Strona 1 z 1

Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 26-04-2017, 21:29
przez Ariel
Nie wiem czy widzieliście - mi podesłał znajomy i spytał o moją opinie
https://www.facebook.com/celjestjeden/p ... 58/?type=3
na spokojnie jutro może się do tego odniosę - jakie są wasze przemyślenia ?

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 27-04-2017, 08:11
przez MateuszP
Smutne, ale prawdziwe.
Tylko co się dziwić, kogo w tym wieku i sytuacji (student) stać finansowo na sprzęt czy inwestowanie w siebie na wysokim poziomie?

Doceniam zaangażowanie. Próbuję to odnieść do siebie, gdzie niestety studia zatrzymały mnie pod względem sportowym. Aczkolwiek studiując w takim mieście jak Warszawa to tylko wymówka w pewnym stopniu. Bardziej samo środowisko w którym się znalazłem oraz po prostu przeciętność pod względem sportowym nie sprzyjały takim celom.

Druga rzecz, to właśnie kasa. Tak jak to zostało opisane to nie ma bata bez wsparcia z zewnątrz by bujać się po obozach szczególnie zimą, na bieżąco modyfikować sprzęt, opieka fizjoterapeutyczna itd. Pachnie mi to chęcią bycia PRO-siakiem, co nie dziwi ;). Tylko, że to jego marzenia i nie trzeba ich rozumieć. Aktualnie marzę o sprawnych piętach by biegać tak jak chcę. Niestety druga opinia fizjoterapeutyczna jest na "Nie". Też mam odpuścić? :(

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 27-04-2017, 08:15
przez hadwao
Mi to wygląda na szukanie sponsora.

Co do samej treści postu - odkrycia w tym nie ma. Jak ktoś wybiera niszowy sport, rywalizuje w nim na poziomie amatorskim i wielkich sukcesów nie odnosi (pudła w AG to z całym szacunkiem takie pucharki pocieszenia) to czego się spodziewać? Będzie to hobby i jak większość hobby zabiera sporo czasu i pieniędzy. Jakby zbierał znaczki czy był modelarzem, też napotkałby barierę kosztową... nawet pewnie większą niż w tri.
Dla takich osób jedyna droga to zrobienie z siebie osoby popularnej w danej grupie - wtedy przynajmniej znajdą się sponsorzy, którzy pokryją część albo wszystkie koszty. Mamy kilka takich casów już na triathlonowym podwórku (np: triMama, tri w kolorze blond, mkon czy drummer) - część tych osób łączy wyniki z "popularnością", a część jest popularna tylko ze względu na swoje "story", więc nic tylko naśladować. Nawet taki drummer za same wyniki sponsora by nie znalazł, więc co dopiero jakiś chłopak, który gdzieś tam odnosi małe sukcesiki w AG na lokalnym podwórku - takich osób są dziesiątki.

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 27-04-2017, 08:38
przez Ariel
no właśnie wydaje mi się że to takie użalanie, że nie stać chłopaka na sprzęt i rozumiem to bo też się ślinie jak widzę rowery i pełne koła innych ludzi, a pracuję i mam budżet na hobby (co prawda mocno ograniczony), mając 23 lata to mogłem pomarzyć o czymś takim.
Każdy by chciał być PRO i mieć sponsora etc. ale jak już Panowie wyżej napisali to jest hobby i tak to należy traktować.
Tri nawet wygrywając zawody to nie piłka nożna - nie można z tego się utrzymać
Albo chłopak podchodzi zbyt ambicjonalnie i faktycznie odpuści ze złością, albo zrozumie że trzeba robić swoje i w swoich możliwościach, przecież i na taniej szosówce można objeżdżać ludzi na czasówkach z pełnym kołem ;)

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 27-04-2017, 08:41
przez MateuszP
@hadwao zapomniałeś o Trzech Niesfornych Jaguarach :D. Pudełka w tym roku się posypią ;) Każda pomoc się przyda. Nawet "prezes" mojej grupy coś w mediach lokalnych chce podziałać. Sukcesywnie się miaruję w tym, zapewne po mistrzostwach świata na Słowacji tym bardziej. Zawsze będzie czegoś brakowało, coś będzie można wymienić. W samo kolarstwo nie mam zamiaru iść.
Trenowanie do sztafety na dzień dzisiejszy mi odpowiada. Do tego jestem najsłabszym ogniwem bo Przemek połamał 34min w Warszawie na 10km, Michalina nie zrezygnowała z pływania a pływa diabelsko szybko, do tego mamy jeszcze dwoje pływaków w zanadrzu.

Jest radość, motywacja, zaangażowanie. Może z czasem się zapracuje na coś więcej. Zobaczymy za kilka lat jak pod nogą będzie moc ;)

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 27-04-2017, 08:53
przez Matall
Tytuł tego tekstu powinien brzmieć "Albo hobby, albo zawodowstwo".
Jeśli hobby - to daj sobie chłopie trochę wytchnienia, skup się na rozwoju zawodowym, a jak dobrze wszystko poukładasz, to będzie Cię stać, a przez ten czas baw się tym.
Jeśli zawodowstwo - to pudła w AG to troszkę chyba za mało (z całym szacunkiem dla osiągnięć - też już raz stałem na podium AG, wystarczyło 49:56 na dychę :D ). Jeśli zawodowstwo, to wymaga poświęcenia, również finansowego. Ryzyka. Wystarczy poczytać chociażby o tym, ile inwestowali rodzice w Radwańską czy Janowicza (przykłady zupełnie z d*, ale pamiętam, że kwoty szły w setki tysięcy złotych) żeby sobie to uświadomić.

Popieram to, co pisze @Hadwao. Wygląda to jak szukanie sponsora, szkoda, że w taki sposób, a nie poszukiwanie trochę rozsądniejsze, ale chłopak jeszcze jest młody. Triathlon to nie jest sport głośny marketingowo, ale jestem przekonany, że z aktywnością w sieci, częstymi wyjazdami w teren i częstymi zawodami, da się nakłonić okoliczne firmy do współpracy...

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 27-04-2017, 09:22
przez qbs
No niestety, albo rybki albo akwarium. Albo pracujesz i masz kasę na hobby i mało czasu na jego realizację, albo na odwrót. Trzecia droga to zawodowstwo, ale tu trzeba być wybitnym. Każdy z nas ma pewnie mniejsze lub większe dylematy, bo z czegoś trzeba zrezygnować żeby sfinansować zabawę w tri.

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 27-04-2017, 10:33
przez fosforus
hadwao napisał(a):Mi to wygląda na szukanie sponsora.

dokładnie to samo pomyślałem
to po prostu nowa forma automarketingu sportowego
życzę powodzenia

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 29-04-2017, 10:22
przez Żyła
Jak dla mnie to chłopak trochę brutalnie zderzył się z rzeczywistością i rozpaczliwie woła o pomoc. Niestety jak się uprawia niszowy sport to o dużych pieniądzach można zapomnieć, nawet jak jest się wybitnie zdolnym. Jak ktoś nie wierzy, to można pogadać z Agnieszka Jerzyk, dokładnie powie jak to wygląda. Jak ktoś osiąga dobre wyniki nie oznacza, że od razu sponsorzy się rzucą. Chłopakowi zamarzyła się kariera zawodowca, gdzie sponsor będzie za wszystko płacił, a tu lekka niespodzianka. Sam jestem studentem, który pracuje tylko sezonowo więc o dobrym sprzęcie mogę pomarzyć. Obóz w Calpe? Tylko na YouTube. Na chwilę obecną mogę nawet zapomnieć by jechać na 2 tygodnie do Szklarskiej, bo nie mam forsy, ale czy to oznacza że mam rzucić to wszystko? Tak samo jak on mam marzenia, ale tego nie zostawię. Dalej będę się bawił sportem bo o to w tym wszystkim chodzi na poziomie amatorskim. Sprzęt kupuję stopniowo, przecież nie można mieć wszystkiego od razu. Trenera mam tylko na basenie, a jak radzę sobie z resztą? Jest coraz więcej wspólnych grup, treningów z trenerami gdzie można się wiele nauczyć. Szukam takich wydarzeń i lecę. Nie potrzeba pieniędzy, a można skorzystać z doświadczenia innych. No i jak ma się ograniczony budżet, to trzeba rozsądnie nim gospodarować. Ale jak się robi 3 maratony w miesiącu to nie ma co się dziwić, że forsy brak. Wg mnie jak chłopak nabierze trochę pokory, nauczy się lepiej zarządzać budżetem to na prawdę może dużo osiągnąć.

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 29-04-2017, 11:21
przez robertino
z całym szacunkiem - to nie są osiągnięcia warte odnotowania. Akademickie Mistrzostwa Polski to nie jest poziom nawet naszego narodowego podwórka. Ja też 3 razy przywoziłem z takiej imprezy (pływackiej) medale. I co z tego? No tyle, że miło się to wspomina i zostanie na całe życie. Ale to wszystko. To nie MP. To Akademickie MP. Nigdy mi nie przyszło do głowy, że mógłbym rywalizować na poziomie światowym. To zawsze była świetna zabawa i hobby. Też poświęcałem na to mnóstwo czasu. Ze świadomością, że to Akademickie MP, i że nie jestem najlepszy w Polsce.
Pomimo wyrzeczeń, to była zabawa w sport.
Zresztą sam napisał, że w jednym starcie mu zabrakło kasy, żeby być na podium w swojej AG, bo w tej z odkupionym pakietem (30) nie był nawet na pudle.
Trzeba zejść na ziemię. Musiałby być naprawdę mocny, ale jako PRO żeby się zainteresowali sponsorzy. W przeciwnym razie musi być "medialny"...albo trenować na tym, co ma. I choćby była to stalowa szosa, to na polskim podwórku w AG można zdobywać medale.
Tylko on nie dostrzega, że AG to zabawa w sport, a nie walka o najwyższe laury.


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro

Re: Post 23-latka o Tri

PostNapisane: 01-06-2017, 09:58
przez termoss
cóż napisać, smutne ale prawdziwe...