kalendarz triathlon

Triathlon zmienia - na lepsze - wiosenne inspiracje

Zadaj pytanie dotyczące konkretnego aspektu treningu lub podziel się swoja wiedzą z innymi!

Triathlon zmienia - na lepsze - wiosenne inspiracje

Postprzez witekp » 22-03-2013, 13:27

Wiosenne inspiracje
Wiosenne inspiracje. Nie. To nie jest tytuł kolejnego odcinka programu kulinarnego lub o wiosennych aranżacjach wnętrza. To tytuł artykułu o historii przemiany pewnego człowieka. Poznajcie historię Kuby.
Przyznaję się bez bicia, poczułem się wywołany do tablicy po przeczytaniu tekstu o Naszej Przesympatycznej Agnieszce http://www.maratoninspiracji.pl/inspira ... a-drojecka. Pomyślałem sobie hola, hola, czegoś mi tu brakuje. No właśnie.. Oto więc Jej osobista druga połowa. Drodzy Czytelnicy, niebywale miło jest mi Wam przedstawić: Jakub Gebhardt! (brawa)
Kuba – historia w odcinkach
Maj 2011. Pracowity, zabiegany, przedsiębiorca. Praca, dom, rodzina. I tak w kółko Macieju.. Znamy to? Do tego życiowy zakręt, paczka papierosów dziennie, stres, nieregularne, w biegu konsumowane niekoniecznie zdrowe MCposiłki… i nie wiadomo skąd, któregoś poranka wskazówka łazienkowej wagi zatrzymała się na liczbie 110 (słownie: sto dziesięć kilogramów 00/100 gramów). To było już zdecydowanie mocno czerwone pole z napisem: MAM DOŚĆ! Zamiast zapalić z nerwów kolejnego papierosa, po prostu ubrał się i wyszedł z domu. Haust świeżego powietrza zadział jak najlepsze lekarstwo. Po długim spacerze był następny, potem trucht który najlepiej resetował głowę pełną niewesołych myśli, a potem… zaczął biec. Jak Forrest. Przed siebie.
Jako prawdziwy fighter Kuba lubi wyzwania. Skoro biegam – pomyślał - ukończę maraton. Niewiele się zastanawiając zapisał się na jesienny maraton w Poznaniu. Jak powiedział tak zrobił. 16.10.2011r., Kuba melduje się na mecie tego królewskiego dystansu uzyskując fantastyczny w debiucie rezultat 3:55,59! „Przebiegłem maraton – mogę zrobić wszystko!” – krzyknął na mecie. Zaczęły działać nieszczęsne endorfiny i pooszłooo. Kolejne wyzwania i następne cele. A żeby nie było tak łatwo, bo Kuba nie lubi iść na łatwiznę, za cel obiera sobie ni mniej ni więcej tylko start w dyscyplinie składającej się z antagonistycznych konkurencji nie posiadających cech wspólnych poza oddychaniem;) TRIATHLON! I wszystko jasne. Trafia pod nasze skrzydła chcąc udoskonalić technikę pływania przed wyjazdem na obóz triathlonowy. Technikę.. Cóż. Pływanie to na pewno nie była najmocniejsza strona Kuby. Pierwszy test Coopera i wynik 438 metrów mówi sam za siebie… Na szczęście Monika (Smaruj), znakomita triathlonistka, trener pływania i pięcioboju nowoczesnego, doskonale wie co z tym zrobić. Praca, praca, praca. I tak po obozie Kuba przepadł na całego. Złapał maksymalną zajawkę na triathlon, która z resztą trzyma go mocno do dziś Zapada decyzja o pierwszym starcie w zawodach triathlonowych. Dzieli się swoimi planami z Moniką. Po szczerej , bardzo szczerej rozmowie (…”czy Ty na pewno wiesz na co się piszesz??!!...”) zapada decyzja o wspólnym podjęciu wyzwania. Bo zaplanowany kalendarz na 2012r. to było prawdziwe wyzwanie dla zawodnika i dla trenera. I poszło:
22 kwietnia Maraton w Krakowie ukończony z czasem netto 3:40,58!
7 lipca 2012r., kończy zawody na dystansie ½ IM (1900m pływania, 90km rowerem i na końcu 21,1km biegu – tak, tak – tego samego dnia) z czasem 5:46’56 z którego jest zadowolony w 50% bo twierdzi, ze stać go na więcej…
Dalej zalicza kilka startów na krótszych dystansach, min.: Mini Kalmar IM z Czasem 59:47min jako rekonesans przed tegorocznym startem, oraz wyścig na dystansie olimpijskim w Barcelonie który ukończył na 67 miejscu (na 500 startujących!) z czasem 2:25,34 (w tej imprezie bierze udział prawie 7000 triathlonistów). Na koniec sezonu na atestowanej trasie gdyńskiego biegu niepodległości na dystansie 10km zamyka na mecie zegar wynikiem 00:42,23 netto! Zamiast cieszyć się z wyniku i celebrować sukces Kuba po raz kolejny wprawia nas w zakłopotanie dzieląc się z nami swoimi planami na rok 2013… Wszem i wobec oznajmia (przy świadkach), że pragnie wystartować 17.08.2013r. w zawodach IM w Kalmar SWE na dystansie Iron Mann (to nie błąd w druku): 3,8 km pływania, 180 km na rowerze i 42km 195m biegu – czyli maraton na deser… I zapadła cisza…
Aż strach pomyśleć co będzie dalej…
Aga, Kuba… kto następny???

Całość artykułu ze zdjęciami na

http://poweron3city.pl/wiosenne-inspira ... prawdziwa/
Avatar użytkownika
witekp
 
Posty: 17
Dołączył(a): 28-12-2011, 18:01
Lokalizacja: Gdańsk

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Powrót do Trening triathlonowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron