Strona 1 z 2

Brak zakwasów

PostNapisane: 02-09-2013, 09:35
przez Kalak
Takie pytanie do was, od jakiegoś pół roku męczę skośna ławkę do brzuszków i robię pompki. Ogólnie staram się co drugi dzień ćwiczyć. Postępy są bo czuje że co tydzień mogę robić większą ilość powtórzeń. Brzuch się nie rzeźbi ale wiadomo, do tego potrzeba ostrej diety też. Problem mam inny, jak mocno bym nie ćwiczył za cholerę nie mam zakwasów. Cisnę ile fabryka dała ze już nie daje rady, i na drugi dzień nic, zero, nic nie ciągnie nic nie boli. Nie mówię że bym chciał zakwasów które nie dają żyć ale to chyba nie jest normalne że nie czuję mięśni nie?. Kiedyś w szale zrobiłem chyba naraz 100 brzuchów na ławce a skos jest na prawdę spory, potem jeszcze kilka serii, łącznie wyszło chyba z 250-300 powtórzeń a na drugi dzień żadnego bólu, jak bym dzień prędzej nie robił nic. Myślicie że to normalne i wszystko jest ok? Czy musi trochę boleć bo jak "boli to rośnie"?.

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 02-09-2013, 09:43
przez lysy
Spróbuj robić z obciążeniem (talerz 10kg?) - może pomoże i ból się pojawi? ;-)

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 02-09-2013, 10:07
przez Kalak
Tylko czy jest sens, widzę że niby efekty treningów są. Zakwasy powinny być czy nie?. O to mi głownie chodzi.

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 02-09-2013, 10:11
przez WRC
Liczy sie jakość a nie ilość:) napinaj mięśnie brzucha po wyprostowaniu tak na około 3s.

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 02-09-2013, 12:06
przez lysy
Tak poważnie: kiedyś regularnie chodziłem na siłownię. Oczywiście podstawowym ćwiczeniem było wyciskanie leżąc. Robiłem ciągłe postępy jeśli chodzi o obciążenie ostatniej serii, ale zakwasów nie miałem. Nie jest to więc chyba warunek postępów we wzmacnianiu mięśni... Przynajmniej jeśli chodzi o moc - nie wiem jak jest w kwestii wytrzymałości.

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 02-09-2013, 12:09
przez Kalak
lysy napisał(a):Tak poważnie: kiedyś regularnie chodziłem na siłownię. Oczywiście podstawowym ćwiczeniem było wyciskanie leżąc. Robiłem ciągłe postępy jeśli chodzi o obciążenie ostatniej serii, ale zakwasów nie miałem. Nie jest to więc chyba warunek postępów we wzmacnianiu mięśni... Przynajmniej jeśli chodzi o moc - nie wiem jak jest w kwestii wytrzymałości.



To mnie trochę uspokoiłeś, ja też postępy widzę własnie, wszystko jest ok tylko zakwasów nie mam po prostu. Wydaje mi się to trochę dziwnie.

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 02-09-2013, 12:15
przez lysy
Mięśnie się adaptują, dlatego zaleca się zmiany ćwiczeń i/lub obciążenia. Może spróbuj coś zmienić? Robisz skośne brzuszki? Scyzoryki? Unoszenie nóg? Wytrzymywanie w podporze?

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 02-09-2013, 13:30
przez Dark44
Mieśnie brzucha ćwiczone na ławeczce, to włąsciwie tylko chyba pod rzeźbę. Ale jesli chodzi o elastyczność i efektywnośc tych mięśni, to są dwa ćwiczenia, po których na pewno będziesz miał zakwasy murowane(jeśli ich wcześniej nie aplikowałeś). To juz wymagające ćwiczenia, ale zapewniająca wykorzystywanie całego "naciągu mięśnia" brzucha. Zwis na drążku na nogach i podciąganie. Parkurowcy robią to na ściankach lub drabinkach. Robi się to w pionie z asekuracją (5 x 20(1) (skos-skos-prosty, etc.). Drugie: wiszenie na drążku (nachwyt) i poziomki dotykamy do drążka podbiciem stóp. Można także kosić.
To rewelacyjne ćwiczenia brzucha i "ławkowiec" nigdy nie będzie miał takiej efektywności i zakresu jak "drążkowiec". Jednak warto się zastanowić do czego nam potrzebne i w jakim zakresie te mięśnie:-) Dla kulturystów ławka wystarcza do szpanowania, a np. akrobatów, czy nawet pływaków - nie.
Niestety, jedno i drugie ćwiczenie niszczy kręgosłup i trzeba uważać, ale zakwasy zapewnione w pierwszym tygodniu.

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 04-09-2013, 07:47
przez Von_Igel
Był taki ciekawy okres w moim życiu, że trzaskałem 2000 brzuszków. Po co? - nie wiem, kaloryfer i tak skitrany pod warstwą ocieplacza oponowego.
Ale co do ćwiczeń - pamiętam, że dopadłem gdzieś płytkę (dodawaną gdzieś do jakiś herbatek na szybsze sranie) - gdzie hamerykańska laska robiła ćwiczenia brzucha.
No to włączam (byłem tak w połowie mega formy - robiłem 1000) i jazda..

Oj jak jak bluzgałem, oj jak wyzywałem ją nazistkę. Ogólnie ćwiczenia, które zaprezentowała skatowały mnie tak, że jeszcze z tydzień nie mogłem wstać z wyrka bez jęku.

Konkluzja:
- zmieniaj cwiczenia, zakwasy dopadną cię prędzej niż myślisz.
- filmiki w necie są naprawdę fajne. I jak robisz z nimi to ie ma oszukiwania.
- najfajniejsze są te zgrywane z taśm VHS z lat 80 - o ten np. https://www.youtube.com/watch?v=bA2n6UC7nIo

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 04-09-2013, 12:46
przez drummer
Legendarny abs II - kiedyś robiłem i bolało bardzo :) Część ćwiczeń jest takich jak opisał Dark.
Na SFD sporo karków poleca właśnie ten trening. Są też aplikacje i filmiki na youtubie gdzie trener mówi kiedy trzymać, a kiedy puścić.

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 04-09-2013, 13:14
przez Dark44
Przyznaję bez bicia, także jestem po dwóch seriach "A6W" (ukończonych, a najkrótsza trwa 42 dni :-) i uważam to za najbardziej zmarnowany czas..., ale to było dawno temu...

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 05-09-2013, 12:36
przez MrowaTheLegend
Atakuj mięśnie brzucha z wszystkich stron, nie tylko z jednej to trening będzie bardziej wydajniejszy.
Imo brzuch nie częściej jak 3x w tygodniu !!!
Łysy dobrze pisze - jak cchesz mieć kratke na brzuchu to do diety o której wspomniałeś dorzuć ćwiczenia na brzuch z ciężarem (np. z wspomnianym talerzem).

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 05-09-2013, 20:43
przez Kalak
Może macie rację że trzeba coś zmienić, teraz w ciągu dnia robię po 400 nawet czasem i brak zakwasów, 6 Weidera też robiłem 2 razy, idiotyzm i nuda. 2 lata temu od lutego do sierpnia schudłem 50 kilo, chciałem jeszcze brzuch wyrzeźbić ale pogodziłem się z tym że pewnie już do końca życia zostanie miękki bebzol(głownie skóra). No nic, taka kara za 22 lata obżerania się kebabami, nie każdy musi wyglądać [CENZURA]. No i jaka radocha potem jak się dyszkę robi poniżej 40 minut i wszystkie wylansowane chłopaki z siłowni wymiękają.

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 05-09-2013, 21:04
przez krasus
50 kg w pół roku?! Kosmos..

Re: Brak zakwasów

PostNapisane: 05-09-2013, 21:23
przez Kalak
No wiem, ludzie teraz mają mnie za kosmitę. A najlepsze jest to że nie mdlałem z głodu i cały czas napierdzielałem mnóstwo biegów. Głodny byłem cały czas to fakt, ale zdrowia nie narażałem w żaden sposób. Koledzy z klubu stwierdzili że jest to niesamowite osiągnięcie więc przeprowadzili ze mną wywiad tak z 3 miesiące temu. Jak ktoś chce można zerknąć, trochę dokładniej opisuje tak jak zjechałem tyle kg w takim czasie. http://www.klubaltom.pl/wiadomosc,zwyczajny-niezwyczajny-czyli-wywiad-z-arkadiuszem-kruszona.html