Strona 1 z 2

HiM <5h

PostNapisane: 13-08-2014, 17:04
przez conti
Korzystaliście może z jakiś planów treningowych, które możecie polecić?
Na stronach internetowych, szczególnie zagranicznych można sporo znaleźć, ale nie jestem pewien które są rzeczywiście dobre, szczególnie że w przyszłym sezonie chciałem powalczyć o złamanie 5h na połówce. W
Mam biblię Friela i rozważam też przygotowanie planu na tej podstawie, ale że nie mam w tym aż takiego doświadczenia, więc ciekawy jestem co polecacie?

Re: HiM <5h

PostNapisane: 13-08-2014, 17:38
przez scott_mtb
Jeśli nie korzystasz z pomocy trenera to realizowanie planu "uniwersalnego" nic ci nie da - musisz nauczyć się układać plan na bieżąco w zależności od wyników, formy, przerw z powodu choroby/kontuzji i miliona innych zmiennych - tak naprawdę pierwsze sezony "samouka" to ciągła nauka :-) ... i umiejętne wyciąganie wniosków - słuchanie swojego organizmu i odpowiednie reagowanie w plan treningowy. Trenerzy cały czas się uczą latami wiec nie oczekuj zbyt wiele od siebie - trochę samozaparcia - dużo czytania fachowej literatury - pytać na forach bardziej doświadczonych kolegów , zapisywać / prowadzić dziennik treningowy i analizować wyniki co było dobrze zostawiamy a co szło źle to staramy sie zmienić i wg mnie najważniejsza sprawa - periodyzacja i systematyczność treningowa to klucz do sukcesu.

Re: HiM <5h

PostNapisane: 13-08-2014, 19:38
przez fosforus
scott_mtb
Oczywiście tak jak piszesz. Nie chodzi o sztywne trzymanie się planu ale przede wszystkim podpatrzenie różnych treningów dla poszczególnych okresów periodyzacji. Ja podczepiłem się pod jeden taki i oczywiście się sztywno nie trzymałem ale wyciągnąłem z niego wiele ciekawych treningów. Tylko że był to plan "beginner". Teraz będę celował w coś koło 5:30 więc tak jak koledze wyżej przydał by mi się jakiś plan dla "wtajemniczonych".

Re: HiM <5h

PostNapisane: 13-08-2014, 20:29
przez krisprince
Też chetnie obyczaje jakiś tajny plan na 5:00 :-). To mój pierwszy sezon, mam jeszcze trenera, ale kusi mnie aby od pazdziernika polecieć samemu z Frielem. Starty A i B mam już wybrane na sezon 2015 więc reszta jest prosta :-).

Re: HiM <5h

PostNapisane: 17-08-2014, 21:35
przez Tomek_G
reszta jest bardzo prosta...trening trening i trening i zlamiesz 5hr.

wyznacz sobie cele (czasy z kapelusza)
plywanie 30min - wiec w basenie musisz plywac podobnie
rower 2:40 - wiec na treningu srednia 35km/h na dluzych odcinkach (10-20km)powinna sie wiosna pojawic (zima to trenarzer)
bieg 1:40 czyli biegi ciagle ponizej 5min (4:45) na odcinku 10km
Masz razem 4:50 wiec 10 min na T1/T2.

Re: HiM <5h

PostNapisane: 25-08-2014, 21:10
przez triathlonbyjanusz
Hej,
Nie napisałeś na jakim jesteś poziomie i ile ci brakuje do złamania piątki. Jeśli by to było takie proste, to wszyscy by łamali to co sobie wymarzą:) Friel i samotrenowanie się jest dobre, ale pod warunkiem, że masz dużo czasu na dokształcanie się i na tyle silną wolę żeby pocisnąć tam gdzie trzeba, a ( i to przede wszystkim) odpuścić, wtedy kiedy trzeba.

Powodzenia!

Re: HiM <5h

PostNapisane: 25-08-2014, 21:54
przez krisprince
Jestem na początku swojej przygody z tri, bo to mój pierwszy sezon. Kilka startów za mną i plan aby skończyć w Przechlewie z czasem 2:35 na 1/4. Wiem że czas poniżej 5:00 na 1/2 to ambitny plan, ale wydaje mi się że do wykonania, tym bardziej że rower mam najsłabszy a tam jest najwięcej do urwania. Poza tym mam pecha do trenerów internetowych. Przerobilem już dwóch, jeden był niby dobry ale nie miał czasu:-), drugi ma czas ale się chyba dopiero uczy :-).

Re: HiM <5h

PostNapisane: 27-08-2014, 11:47
przez Najmek
Przede wszystkim systematyczność w treningach oraz jak już koledzy wyżej napisali słuchać swojego organizmu :)
Pomoc trenera jest niezastąpiona w przygotowaniach, dlatego proponuję nawiązać współpracę z taką osobą.
Zawsze jak nie wyjdzie nam w sezonie, to można wszystko zwalić na trenera hehe (taki sobie żarcik) :P

Pozdrawiam

Re: HiM <5h

PostNapisane: 02-09-2014, 07:32
przez ikarol
Jeśli nie masz szczególnych predyspozycji genetycznych (tak jak u mnie) to kluczem do rozwoju i zejścia poniżej 5 godzin, a później łamania kolejnych granic jest systematyka, systematyka i systematyka. Oraz umiar i rozsądek w przygotowywaniu planu treningowego.

Kwestia posiadania trenera to sprawa indywidualna, ja jestem zwolennikiem samokształcenia i wsłuchiwania się w swój organizm. Jednak jeśli nie masz doświadczenia z innych dyscyplin to pewnie skorzystanie z trenera będzie dobrym pomysłem.

Re: HiM <5h

PostNapisane: 06-09-2014, 08:06
przez Tomek_G
DLA wszystkich poczatkujacych zawodnikow trener bedzie bardzo pomocny. Mozna wiele się nauczyc i poznac podstawy treningu. Jak masz okazje to porozmawiaj z kolarzami/biegaczami to Ci opisza metodyke treningu ktora generalnie jest taka sama.

....systematyka jest kluczem do wszystkiego.

Re: HiM <5h

PostNapisane: 11-09-2014, 18:45
przez Marcos
Dasz radę! W dwa sezony z 6:19:00 na 4:57:56 bez trenera się udało. Konsekwentnie i systematycznie robić swoje i efekty będą na pewno!

Re: HiM <5h

PostNapisane: 17-10-2014, 14:22
przez pete
Marcos napisał(a):W dwa sezony z 6:19:00 na 4:57:56 bez trenera się udało.
Marcos, a możesz zdradzić, jak wyglądał Twój pierwszy start na 1/2? Bo wygląda na to, że ja z podobnego pułapu ruszyłem (pierwsza połówka w 2014, na zakończenie pierwszego pełnego sezonu tri, z f*ck-upem, który mnie wyhamował, więc z wyniku nie jestem zbyt zadowolony) i mocno chcę to pomścić w 2015. A jak było u Ciebie - jakaś awaria, czy po prostu słabsze przygotowanie w debiucie? Bo potem progres imponujący i to w szybkim tempie...

Re: HiM <5h

PostNapisane: 17-10-2014, 15:34
przez KrzysiekP
Cześć,

w 2015 też będę walczył o złamanie 5h na 1/2.
W debiucie na tym dystansie udało się zrobić 5:17. Był to drugi start tri. Pierwszy w 2013 na 1/4.
Czy da się samemu? Da się i mocno w to wierzę :-) Książki D. Sidora i Friela mam ale na tym się kończy ;-) O jakimkolwiek systematycznym treningu trudno mówić w moim przypadku. Po prostu czasem pływam, czasem biegam, pedałuję. Oczywiście to czasem jest jak najbardziej związane z tym, że zamierzam startować, więc pływania się zbierze 3-4 razy na tydzień, bieganie zazwyczaj 2 na tydzień, rower - dojazdy do pracy i chyba 5 wycieczek dochodzących 90 km w ciągu kilku tygodni przed startem.
Zobaczymy co da usystamatyzowanie aktywności, może nawet dojdę do etapu, kiedy będzie można je nazwać treningami ;-)
Istotne o tyle, że jednak całego dystansu tak "romantycznie" zrobić się nie da. Plany na 2015 oprócz <5h na 1/2, to właśnie 1/1.

Re: HiM <5h

PostNapisane: 17-10-2014, 15:54
przez RafałM
W moim przypadku to chyba muszę głowę zacząć trenować bo z poszczególnych dyscyplin tri (osobno) połączonych w całość wychodzi mi jakieś 4:40h. :lol: A tak na serio to mam nadzieję, ze systematyka i ok. 8h (mądrze przepracowanych) w tygodniu pozwoli mi zejść poniżej 5h.

Re: HiM <5h

PostNapisane: 21-10-2014, 19:12
przez Marcos
pete napisał(a):
Marcos napisał(a):W dwa sezony z 6:19:00 na 4:57:56 bez trenera się udało.
Marcos, a możesz zdradzić, jak wyglądał Twój pierwszy start na 1/2? Bo wygląda na to, że ja z podobnego pułapu ruszyłem (pierwsza połówka w 2014, na zakończenie pierwszego pełnego sezonu tri, z f*ck-upem, który mnie wyhamował, więc z wyniku nie jestem zbyt zadowolony) i mocno chcę to pomścić w 2015. A jak było u Ciebie - jakaś awaria, czy po prostu słabsze przygotowanie w debiucie? Bo potem progres imponujący i to w szybkim tempie...


Mój pierwszy start w Suszu na 1/2IM był w ogóle pierwszym triathlonowym startem. Myślę, że po prostu nie rozumiałem wtedy na czym polega triathlon. Coś tam biegałem wcześniej (1 sezon - półmaraton 1:45:00) pływałem sporadycznie (1500 m - w 26 min) rower kupiłem na pół roku przed Suszem. Podczas startu nie miałem większych problemów technicznych. Pływanie - 34 min, rower - 3h z małym hakiem i bieg ok. - 2:30. Dlaczego tak słabo ? Bo triathlon to nie pływanie, kolarstwo i bieg, tylko triathlon. A tak dokładnie: za mocny rower jak na moje możliwości (brak dłuższych rozjazdów i mało rozsądny trening), błędy w odżywianiu (policzyłem że wszystkie kalorie które mogłem zużyć powinny skończyć się na początku biegu) i tak właśnie było. Wysoka temperatura i silny wiatr. Mało rozsądny trening biegowy (nazwałem go potem zgodnie z panującymi nazwami -OZB - Ogólne Zajeba....e Biegowe). Skąd postęp: Kupiłem Friela, ułożyłem swój plan, stworzyłem konto na xtri (wiele rzeczy się tu nauczyłem), odpowiednie odżywianie, systematyka i konsekwencja w realizacji założeń. Czyli nic innego jak "triathlonowe życie"!

Dasz radę - progres w granicy 1h z 6:20h na 5:20h wcale nie jest taki trudny! Potem jest już znacznie ciężej! Powodzenia!