Strona 1 z 1

ZAWODY - plan vs "w pałę"

PostNapisane: 22-09-2015, 20:12
przez hubi13
Mam do Was pytanko. Co lubicie lub preferujecie bardziej podczas startu?

plan i jego realizacje założeń czy raczej żywioł? (adrenalinka i lecimy w pałę) :-? :-? czyli dystans długi czy krótki(max olimpijski) ? ;-?

Re: ZAWODY - plan vs "w pałę"

PostNapisane: 23-09-2015, 09:21
przez foka
kurde hhubert jak sie rozkręciłeś w tym kórniku ;). To znaczy, że wracasz do treningu?

Re: ZAWODY - plan vs "w pałę"

PostNapisane: 24-09-2015, 18:21
przez hubi13
cały czas się zastanawiam :-? :-? :)

Re: ZAWODY - plan vs "w pałę"

PostNapisane: 24-09-2015, 18:45
przez hubi13
tylko znaleźć jakąś grupę pływacką w Poznaniu :)

Re: ZAWODY - plan vs "w pałę"

PostNapisane: 25-09-2015, 08:45
przez Palec
hubi13 napisał(a):Mam do Was pytanko. Co lubicie lub preferujecie bardziej podczas startu?

plan i jego realizacje założeń czy raczej żywioł? (adrenalinka i lecimy w pałę) :-? :-? czyli dystans długi czy krótki(max olimpijski) ? ;-?


Moje ostatnie zawody wyglądały następująco:
- pływanie luźno aby tylko nie być ostatni! O fajny czas może będzie życiówka? No to..
- rower ciśniemy no bo może być życiówka. E .. słaby czas wiatr pokrzyżował plany dlatego..
- bieganie na luzie cieszmy się z oprawy, kibiców. :ymhug: Triathlonista nie chodzi tylko biega :D
Ogólnie nigdy nie idę na żywioł, mam szacunek i respekt dla dystansu. Jeżeli już to przyciskam na bieganiu.

Pozdrawiam

Re: ZAWODY - plan vs "w pałę"

PostNapisane: 25-09-2015, 10:25
przez Willi
Moje ostatnie starty 1/2 ile można z siebie dać...
-pływanie-jak najszybciej wejść w swój rytm, i czemu znowu tak wolo.
-rower-cały czas ciśniemy by kolega nie dogonił, około 70 km (Przechlewo, Borówno i Poznań)dogania i przegania mnie Pan Jesion Ireneusz na swoim białym rowerze w pomarańczowym stroju CCC i kasku w tym samym kolorze, więc cisnę jeszcze mocniej by mi z oczu nie znikł. Tendencja wyprzedzania mnie maleje z zawodów na zawody.
-bieganie łapie pierwszego, który biegnie w tempie 4'40 i tak przebywam 12-13km potem walczę o życie.
idziemy na całego bez planów.

Re: ZAWODY - plan vs "w pałę"

PostNapisane: 29-09-2015, 19:28
przez foka
hubi13 napisał(a):tylko znaleźć jakąś grupę pływacką w Poznaniu :)


odezwij się do mnie bo zawiązuje się ekipa na basenie olimpii ;)

Re: ZAWODY - plan vs "w pałę"

PostNapisane: 05-06-2016, 18:38
przez Willi
Willi napisał(a):Moje ostatnie starty 1/2 ile można z siebie dać...
-pływanie-jak najszybciej wejść w swój rytm, i czemu znowu tak wolo.
-rower-cały czas ciśniemy by kolega nie dogonił, około 70 km (Przechlewo, Borówno i Poznań)dogania i przegania mnie Pan Jesion Ireneusz na swoim białym rowerze w pomarańczowym stroju CCC i kasku w tym samym kolorze, więc cisnę jeszcze mocniej by mi z oczu nie znikł. Tendencja wyprzedzania mnie maleje z zawodów na zawody.
-bieganie łapie pierwszego, który biegnie w tempie 4'40 i tak przebywam 12-13km potem walczę o życie.
idziemy na całego bez planów.

I odnośnie Sierakowa
-pływanie-jak najszybciej wejść w swój rytm, wyszło może nie do końca, ale to najszybsze moje pływanie na zawodach o 1'20 rok temu 37' teraz 34'
-rower-cały czas ciśniemy, Pan Jesion Ireneusz mnie nie dogonił kontem oka widziałem Go w strefie zmian rok temu 2:46' teraz 2:34' super
-bieganie umarłem na trzecim okrążeniu, rok temu 2.06' teraz 1.57' i tutaj gorzej od najlepszego biegania w Poznaniu o prawie 10' jest nad czym pracować
- poprawiłem także przebywanie w strefach zmian po minucie na zmianę
Poprawiłem Sieraków o 25' niestety najlepszego czasu z tamtego roku nie pobiłem byłem szybszy o 1' w Przechlewie, ale jeżeli okaże się to najgorszy start w sezonie, tak jak rok temu mam szanse na lepsze czasy w tym roku w Poznaniu lub Przechlewie.