Strona 1 z 1

Zakwasy - a raczej ich brak

PostNapisane: 31-03-2017, 08:42
przez 120
Ostatnio mocno trenuje (jak na moje możliwości) sporo zadań vo2max, i treningów progowych zarówno na biegu jak i na rowerze i nie mam zakwasów. Czasami mam takie uczucie ciężkości nóg ale nie mam zakwasów. Niektóre treningi na progu są prawie do odmowy, a vo2max szybciej niż z tabel Danielsa. Na treningu mam fula a godzinę po jestem gotowy na następny trening, nawet po biegu weekendowym 110 min a w środku 20 minut w tempie 1/2 maratonu po 2 godzinach byłem gotowy na rower. To znaczy że wydaje mi się że ciężko trenuje a się podświadomie oszczędzam nawet na testach wg których potem dostosowuje intensywność? Czy wy też tak macie?

Re: Zakwasy - a raczej ich brak

PostNapisane: 31-03-2017, 08:49
przez weekendowy
Ja mam podobnie. Tygodniowy przebieg treningów to ok 12-15 godzin. Zakwasów zero tylko jak czuje że mam ciężkie kolana bo to nawet nie jest ból to luzuje z intensywnością na dwa, trzy dni + okłady z lodu (20 min) w ramach możliwości co 2 godziny i mi przechodzi.

Re: Zakwasy - a raczej ich brak

PostNapisane: 31-03-2017, 08:51
przez weekendowy
...już sobie przypomniałem kiedy miałem zakwasy jak na siłowni przeholowałem z klatą..to parę dni mnie trzymało..nawet basen tego nie rozruszał :D

Re: Zakwasy - a raczej ich brak

PostNapisane: 31-03-2017, 09:00
przez Karjar
Panowie zakwasy to nie jest owoc każdego mocnego treningu. Zakwasy pojawią się, gdy mamy długą przerwę, wykonujemy jakąś nową aktywność angażującą inne/inaczej nasze mięśnie lub przechodzimy do zbyt dużych obciążeń bez adaptacji. Tak że tak, jak cały czas jesteści w treningu i nie macie zakwasów to wszystko jest OK :D

Re: Zakwasy - a raczej ich brak

PostNapisane: 31-03-2017, 09:45
przez 120
Karjar napisał(a):Panowie zakwasy to nie jest owoc każdego mocnego treningu. Zakwasy pojawią się, gdy mamy długą przerwę, wykonujemy jakąś nową aktywność angażującą inne/inaczej nasze mięśnie lub przechodzimy do zbyt dużych obciążeń bez adaptacji. Tak że tak, jak cały czas jesteści w treningu i nie macie zakwasów to wszystko jest OK :D


Właśnie to chciałem usłysześ ;)

Re: Zakwasy - a raczej ich brak

PostNapisane: 31-03-2017, 18:03
przez PiotrS
120 napisał(a):
Karjar napisał(a):Panowie zakwasy to nie jest owoc każdego mocnego treningu. Zakwasy pojawią się, gdy mamy długą przerwę, wykonujemy jakąś nową aktywność angażującą inne/inaczej nasze mięśnie lub przechodzimy do zbyt dużych obciążeń bez adaptacji. Tak że tak, jak cały czas jesteści w treningu i nie macie zakwasów to wszystko jest OK :D


Właśnie to chciałem usłysześ ;)


No to usłyszałeś. :).
Według mnie idź na górkę taką 3-4% (czyli na 100m 3-4 metry wzniosu) podbiegnij to w pałę, tak z 10 razy, tak jak byś szedł na wynik, na maksa (ja to robię z gps w 17-18 sekund, przerwa 1:30), przerwy zrób do pełnego wypoczynku, tętno poniżej 100 i znów. Jak na następny dzień nie będziesz miał "zakwasów" to powiem pełen szacun.

Re: Zakwasy - a raczej ich brak

PostNapisane: 31-03-2017, 18:15
przez MateuszP
Podbiegi owszem, bieg w dół daje bardziej w kość ;)

Re: Zakwasy - a raczej ich brak

PostNapisane: 05-04-2017, 21:33
przez superfrog
Dosłownie w kość, albo raczej w staw.