Strona 1 z 1

PostNapisane: 04-07-2011, 09:08
przez elim
Na wyscigach zawsze kibice stoja prawie na drodze, szczegolnie we Francji i w Belgii. Ile takich kraks jest na klasykach wiosennych przez kibicow!

A Contador i jego druzyna skwasili tym, ze na 9 km przed meta nie trzymali sie czuba peletonu, tylko gnili na tylach. Jakos cala reszta waznych graczy ze swoja straza byla z przodu.

PostNapisane: 04-07-2011, 09:09
przez Piotras
w zeszłym roku był etap ze zdezorientowanym psiakiem ganiającym pomiędzy kolarzami...

a ta sytuacja przypomina kibiców na trasach rajdów WRC, byle bliżej, lepszy widok, a często kończy się to tragedią, tyle że w przypadku kolarzy, leży pół peletonu a "kibic" ma co najwyżej siniaka... :evil: :evil: :evil:
na odcinku 200km trudno całą trasę zabezpieczyć, jeżeli to w ogóle możliwe... natomiast wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie za takie zachowanie?

PostNapisane: 04-07-2011, 09:11
przez Bartek
kiedys holowczyc spytal na rajdzie portugalii: sluchajcie, tam jest taki tlum za hopą, gdzie mam celować, bo drogi nie widac? odpowiedziano: tam, gdzie najwiecej ludzi. wykle sie rozstepuja :roll:

PostNapisane: 04-07-2011, 11:24
przez Piotras
nie sieją podobno ich... niestety sami się rodzą...

na rowerze też zdarza mi się wykonywać karkołomne uniki żeby nie trafić ślepaków wychodzących na przejście dla pieszych... przez ramię potem rzucam "pod samochód też byś tak wylazła!!!???" ale czy to coś da? :evil: