kalendarz triathlon

pull boy - dylematy

W tym miejscu możesz podyskutować na tematy związane z pływaniem w triathlonie i generalnie treningiem pływackim.

pull boy - dylematy

Postprzez kuffs » 02-08-2017, 21:13

Witam. Do rzeczy.... Czy Waszym zdaniem pływanie tylko z pull boyem to droga do poprawy pływania/wyników czy też droga donikąd, do regresu pływackiego?

Po zeszłym sezonie kiedy pływałem w okolicach 1:50min/100 metrów postanowiłem zmienić system treningowy i skupiłem się pracy ramion. Odpuściłem nogi stosując pull boya. Sugerowałem się wieloma opiniami, że nogi w tri to tylko 15% szybkości/techniki itd. Zasugerowałem się, że przecież wielcy tego sportu pływają z bojką w udach więc i ja spróbuję. Skupiłem się technice, budowaniu bazy i w końcu powoli przechodziłem do treningu szybkościowego. Efekt jest rozczarowujący bo w zasadzie stanąłem w miejscu. Z tą różnicą, że bez bojki pływania nie ma, gubię się w wodzie jak małe dziecko. Na zawodach w piance nie panuję nad nogami w ogóle, gibią się. Staram się jedynie nie nożycować, byle nie przeszkadzały. Kondycyjnie/wydolnościowo jestem silnik diesla. Natomiast szybkość/prędkość leży i kwiczy. Szukam powodów i pierwsze co mi przyszło do głowy to brak nóg. Jak myślicie czy po włączeniu pracy nóg, powrocie do treningu nóg, odstawieniu pull boya efekt będzie lepszy? Dodam, że wcześniej nogami machałem, ale jestem z rodzaju tych z tonącymi nogami, ale kopnięcie jakieś tam było. W pracy ramion doszło do tego, że nawet się mięśniowo rozbudowałem, siłę w łapach mam. Zarówno chwyt wody, faza odepchnięcia itd. Nadszedł dla mnie czas podsumowań i nie wiem za bardzo co robić.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
kuffs
 
Posty: 68
Dołączył(a): 25-08-2015, 17:37

Re: pull boy - dylematy

Postprzez hadwao » 03-08-2017, 09:24

Ale, że pływałeś cały czas z pullem? Ekspertem nie jestem, ale dla mnie to totalnie bez sensu. Nogi są kluczowe w pływaniu i mówienie, że w triathlonie nóg się nie używa jest dla mnie bzdurą. Faktycznie płynąc w piance używasz ich mniej niż na basenie ALE nadal są ważne w pływaniu. Nawet płynąc z pullem ich używasz. Nie da się dobrze płynąć bez nóg (oczywiście dobrze jak na swój poziom). Dla mnie mówienie o tym, że w triathlonie nie używa się nóg to skrót myślowy.
Natomiast na treningach wg. mnie nogi trzeba trenować bo:
- pracując nogami wzmacniasz cały core, a core jest kluczowy w pływaniu
- na treningu trenujesz nogi, to potem faktycznie w piance możesz powiedzieć, że ich "nie używasz" bo flutter kick wtedy nie jest żadnym wyzwaniem

Ogólnie jeśli rzeczywiście cały sezon pływałeś z pullem to mnie Twoje problemy w ogóle nie dziwią.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: pull boy - dylematy

Postprzez arthuroo » 03-08-2017, 11:54

dzięki pływaniu z pull boy udało mi się uzyskać o klasę wyższą ergonomię - pozycję ciała oraz mniejszą ilości pociągnięć ramion i uderzeń nóg - i to wszystko bez utraty prędkości.
Jeżeli bez pull boya masz problem z utrzymaniem nóg we właściwej pozycji, zrób mały eksperyment. Płyń parę długości z pull boy, palce u stóp jak w balecie, wszystko w prostej linii, nogi luźne ale pracują (uderzenie jest ograniczone przez pull boy, ale nie o to chodzi) - poczujesz pracę mięśni w części lędźwiowej oraz pośladkowej, a to jest klucz to właściwej pracy nóg. Zapamiętaj to ustawienie i testuj bez pull boy.
Ostatnio również całkowicie zmieniłem podejście do pływania - skończyłem z analizą ja pływam, a bardziej się skupiam na tym jak mnie woda opływa. I wszystko zaczyna się w głowie.
Avatar użytkownika
arthuroo
 
Posty: 400
Dołączył(a): 12-01-2013, 22:24

Re: pull boy - dylematy

Postprzez hadwao » 03-08-2017, 11:57

Artur tylko tu chyba (tak rozumiem z posta wyżej) kolega pływa cały czas z pullem i kompletnie wyłączył nogi z treningu na cały sezon. Ja też pływam z pullem i to całkiem sporo - często nawet mi wychodzi ostatnio 1/3 treningu w różnych konfiguracjach, ale pull to jednak narzędzie treningowe i nie można go nadużywać.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: pull boy - dylematy

Postprzez arthuroo » 03-08-2017, 12:18

No to gdzie leży prawda kuffs? :)
nawet jeżeli pływałeś tylko w pull boy to na zawodach krzyżowanie nóg praktycznie wyklucza się tym bardziej że w piance! Chyba że na zawodach straciłeś głowę i zacząłeś płynąć z wyższą kadencją ramion oraz nóg co doprowadziło do niekontrolowanej rotacji tułowia, efekty wszystko opadło zaczynając od d... i efekt był marny.
jest jeszcze jedna sugestia - spróbuj z pull boy trzymając między kostkami i od razu braki wyjdą
Avatar użytkownika
arthuroo
 
Posty: 400
Dołączył(a): 12-01-2013, 22:24

Re: pull boy - dylematy

Postprzez kuffs » 03-08-2017, 18:16

Witam. Cały sezon tj od wakacji zeszłego roku do teraz tylko z pull boyem. Bez bull boya nie zrobiłem nawet 200 metrów. Mało tego. Nawet z nim między udami nie ruszałem w ogóle nogami. Tak jakbym ich nie miał. Skupiłem się na ramionach, cyklach itd. Efekt jest taki, że wydolnościowo jestem silnik diesla. W porównaniu do zeszłego sezonu mam więcej siły, oddech całkiem niezły. Rozbudowała mi się klata, ramiona - nie w tym rzecz, ale chcę to jakoś zobrazować. Nogi zostawiłem zupełnie. No i na zawodach nie mam kontroli nad nogami w ogóle. Gibam nimi jakbym miał parkinsona. Zero siły. Na basenie bez pull boya w zasadzie nie ma dla mnie pływania. To co wypracowałem idzie się gonić. Po prostu wyobraźcie sobie sytuację, że cały sezon poświęciliście mnóstwo czasu na basenie. Jest naprawdę lepiej. Czas poprawa, kadencja, wydolność itd. I po odstawieniu pull boya jest tak samo jak przed rokiem. Caly trening poszedł w dupu. Od września odstawiam pull boya. Włączam do treningu nogi i mam nadzieję, że przy zachowaniu reżimu treningowego, teco wypracowałem od pasa w górę zrobię postęp jaki oczekiwałem już w tym sezonie. Rok temu miałem kadencję 14/15 pociągnięć na 25 metrów (tzn lewa/prawa to dwa pociągnięcia). Teraz jak przyśpieszę z pullboyem oraz bez to ok. 20 na długość basenu. Odnoszę wrażenie, że pullboy jest do pewnego momentu, etapu a poza tym to jakby hamował a już w trakcie interwałów, tempówek to już w ogóle. Ogólnie dałem ciała w całym sezonie. Bieg i rower progres. Pływanie w sumie to regres. Oj durny byłem.

Rok temu chodziłem na lekcje pływania. Grupa 30/40 lat. Na tle grupy wybijałem się. Utkwiła mi w głowie dziewczyna, która po przepłynięciu 5 metrów chwytała się liny. Kompletny dramat. Pamiętam słowa trenera: "ona będzie pływać". Zdziwiłem się, ale zapamiętałem. Nie widzialem jej rok czasu. Wczoraj ją zobaczyłem. Spadły mi kąpielówki. Zrobiła ze mną co chciała. Wiecie w ile zrobiła 1500 metrów? W 22 minuty. Nie będe mówił jak się czułem :)))).
Avatar użytkownika
kuffs
 
Posty: 68
Dołączył(a): 25-08-2015, 17:37

Re: pull boy - dylematy

Postprzez Ariel » 03-08-2017, 18:27

Pullboy sluzy do zadan konkretnych albo do plywania jak masz kontuzje nogi ;-)
Ciagle plywanie z nim oslabia core, pozycje ciala w wodzie etc.
Nie leci Ci dupa w dol teraz bez pulla ? Zacznij plywac normalnie i dodaj do tego prace samymi nogami
Nogi pracuja i pomagaja w stabilizacji ciala nawet jak nie potrafisz z nich generowac napedu


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Avatar użytkownika
Ariel
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 04-06-2014, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: pull boy - dylematy

Postprzez Palec » 03-08-2017, 18:38

@Kuffs a ile razy w tym roku pływałeś wody otwarte? Ja tylko raz i dało się odczuć na zawodach.
Pozdrawiam
21km 1:56:54 [2011] 42 km 4:32:29 [2011] 1/4 IM 3:05:29 [2012] 1/2 IM 6:21:3 [2012]Olimpijka Poznań 3:11:28 [2015]Olimpijka Blachownia 2:52:42 [2017]
Palec
 
Posty: 558
Dołączył(a): 22-10-2012, 19:21
Lokalizacja: Racibórz

Re: pull boy - dylematy

Postprzez kuffs » 03-08-2017, 18:55

2 razy na zawodach i 3 razy w jeziorze. Panowie, to jest mój 3 sezon, 14 zawodów. Pływanie nigdy nie sprawiało mi istotnych problemów. Patrząc na czasy to pływanie idzie mi o dziwo na zawodach najlepiej. Po prostu w tym sezonie całkowicie odstawiłem trening nóg, tylko pull boy. Efekt taki że dupa, nogi toną i gibam się w wodzie bez pull boya. To że mam silniejszą górną partię ciała czego nie miałem w ostatnich dwóch sezonach, szybkość, wytrzymałość to dupa blada. Bez pull boya nogi mi toną. Mam je jak z waty. Żadnej siły, napędu, kontroli.
Avatar użytkownika
kuffs
 
Posty: 68
Dołączył(a): 25-08-2015, 17:37

Re: pull boy - dylematy

Postprzez robertino » 03-08-2017, 20:44

chyba już wszystko wiesz sam. Odstawienie nóg to duży błąd, ale to też wiesz już sam. Fakt, że mocno nóg nie wykorzystujesz w tri, nie może oznaczać, że ich nie trenujesz. Tak jak piszesz, musisz włączyć nogi, musisz pływać pełnym stylem.
Albo bierz pulla na zawody ;)


Sent from my iPhone using Tapatalk Pro
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1681
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: pull boy - dylematy

Postprzez kajet » 03-08-2017, 20:57

robertino napisał(a):Tak jak piszesz, musisz włączyć nogi, musisz pływać pełnym stylem.
Albo bierz pulla na zawody ;)


Swimrun!!!
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2528
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: pull boy - dylematy

Postprzez kajet » 04-08-2017, 07:26

Aha. I nie wiem, skąd mania pisania "pull boy". Pull, boy - tak mówił abp Paetz do seminarzysty. Pisze się "pull buoy". Buoy. Jak buoja :)
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2528
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: pull boy - dylematy

Postprzez pi0trek » 04-08-2017, 09:12

dzięki za post. nie jesteś sam.
ja w akcie desperacji od początku maja br. zacząłem pływać niemalże tylko z pull'em, bo nie byłem w stanie przepłynąć więcej niż 4 basenów na raz, a startowałem połówkę w Poznaniu. fakt, pull drastycznie wydłużył dystans, ale bez niego teraz ciężko... niedawno zacząłem nawet z powrotem wplatać trening w pełnym stylu, ale ostatecznie kończyło się to na baniaku między nogami ;)
dzięki za motywacje! teraz, pomimo tego, że wiedziałem, że to ślepa uliczka, wiem jeszcze bardziej :)
1/2IM 05:14:37 [Poznań '17]
1/4IM 02:32:15 [Mietków '17]
Avatar użytkownika
pi0trek
 
Posty: 71
Dołączył(a): 13-06-2016, 21:45

Re: pull boy - dylematy

Postprzez kuffs » 04-08-2017, 19:11

Zrobiłem test tzn włączyłem nogi mając w udach pull boya czy jak to się nazywa. Skupiłem się "kopniakach" w rytmie dwu uderzeniowym. Nic to nie dało. Czułem pracę nóg, ale napędu, prędkości to mi nie zwiększyło. Czas na zmiany od września, po sezonie. Odstawiam styropian i trenuję nogi. Dzięki chłopaki za informację, pomoc. Człowiek ciągle się jednak uczy. A miał być w tym roku ogień pływacki.
Avatar użytkownika
kuffs
 
Posty: 68
Dołączył(a): 25-08-2015, 17:37

Re: pull boy - dylematy

Postprzez kuffs » 07-08-2017, 18:58

Zgodnie z sugestią dziś na basenie między kostki włożyłem pull boya. Zrobiłem 50 metrów. Wszystkie mięśnie nóg mnie bolały wraz z kolanami. Tragedia. Linię trzymałem równą, nie uciekają mi biodra, no ale to mam już wypracowane..... Ćwiczę dalej.
Avatar użytkownika
kuffs
 
Posty: 68
Dołączył(a): 25-08-2015, 17:37

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Następna strona

Powrót do Pływanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości