kalendarz triathlon

Wejście do wody kciukiem w dół

W tym miejscu możesz podyskutować na tematy związane z pływaniem w triathlonie i generalnie treningiem pływackim.

Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez hadwao » 14-07-2014, 17:36

Hej,

mam takie pytanku - kiedyś spotkałem się ze stwierdzeniem, że wejście do wody kciukiem skierowanym w dół (czyli dłonią na zewnątrz) jest błędem, choć swego czasu dość powszechnie nauczanym. Zresztą często się widzi osoby tak pływające - może nie w ekstremalnej postaci, ale jednak wchodzące najpierw dołem dłoni a potem górą do wody.

Chciałem Was zapytać, dlaczego jest to niepoprawna technika? Na czym polega problem.

Pytam, bo ostatnio nagrałem sobie filmiki z pływania i jest sporo do poprawy - między innymi ręce bardzo mocno wędrują mi na boki - teraz eksperymentuje na sucho i widzę, że o wiele łatwiej uzyskać mi poprawny ruch kiedy właśnie dokonuję tej rotacji z kciukiem w dół w ostatniej fazie przed wejściem ręki do wody - zapewne coś w zakresie ruchomości barków. Dodatkowo jest taki plus że ręka sama ustawia się dzięki temu w pozycji z wysokim łokciem (tj. łokieć sam ustawia się w górze, a nie z boku co ułatwia wysoki chwyt wody).
Na czym więc polega "błąd" w tej metodzie?
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez Dark44 » 15-07-2014, 07:23

hadwao napisał(a):Hej,

mam takie pytanku - kiedyś spotkałem się ze stwierdzeniem, że wejście do wody kciukiem skierowanym w dół (czyli dłonią na zewnątrz) jest błędem, choć swego czasu dość powszechnie nauczanym. Zresztą często się widzi osoby tak pływające - może nie w ekstremalnej postaci, ale jednak wchodzące najpierw dołem dłoni a potem górą do wody.

Chciałem Was zapytać, dlaczego jest to niepoprawna technika? Na czym polega problem.

Pytam, bo ostatnio nagrałem sobie filmiki z pływania i jest sporo do poprawy - między innymi ręce bardzo mocno wędrują mi na boki - teraz eksperymentuje na sucho i widzę, że o wiele łatwiej uzyskać mi poprawny ruch kiedy właśnie dokonuję tej rotacji z kciukiem w dół w ostatniej fazie przed wejściem ręki do wody - zapewne coś w zakresie ruchomości barków. Dodatkowo jest taki plus że ręka sama ustawia się dzięki temu w pozycji z wysokim łokciem (tj. łokieć sam ustawia się w górze, a nie z boku co ułatwia wysoki chwyt wody).
Na czym więc polega "błąd" w tej metodzie?


Nadal uważane jest to za podstawowy błąd i nie widziałem, aby jacyś topowi pływacy to robili.
A propos-wchodzenie od kciuka wcale nie zapewnia wysokiego łokcia, ani pod wodą (co jest ważniejsze), ani nad nią.

Dlaczego błąd? Bo dłoń ma za zadanie od najwcześniejszego momentu efektywnie zagarniać wodę (to nie żabka), a tu tracisz na sekwencji wyprostowywania. Dobrym cwiczeniem jest stosowanie łapek, wówczas można się przekonać jak ważna jest szybka i własciwa płaszczyzna ustawienia dłoni w celu mocnego i efektywnego pociągnięcia.
Widać to także u sprinterów (przede wszystkim u kobiet), dłoń jeszcze w powietrzu jest przygotowana do "ataku" pełną płaszczyzną.
Jak pływasz kajakiem, to także można to zaobserwować. Nie wyobrażam sobie, aby wkładać pióro wiosła skosem("od kciuka"), a w wodzie przekręcać, aby uzyskać maksymalnie efektywną płaszcyznę natarcia. Robi się to przed.
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez Peekaboo » 15-07-2014, 07:51

Przyznam, że nie spotkałem się z takim "błędem".
Dark bardzo ładnie to opisał z tą niepotrzebną rotacją dłoni w celu zagarnięcia wody.

Z czego to mogło wynikać, że tak uczyli?
Pewnie z tego powodu, że prostopadłe wejście do wody cechuje się najmniejszym oporem i najkrótszym czasem "wejścia".

Złudnie oszczędza się czas na moment wejścia do wody, ale traci się go podczas obracania.

Jeżeli coś mnie nurtuje technicznie to najpierw patrze jak to robi się w profesjonalnym sporcie. Mogą z tego wynikać nieścisłości, ale po to jest forum, żeby je rozwiązywać :)
Avatar użytkownika
Peekaboo
 
Posty: 8
Dołączył(a): 12-07-2014, 19:31

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez baq » 15-07-2014, 08:52

Avatar użytkownika
baq
 
Posty: 554
Dołączył(a): 28-01-2011, 19:18
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez hadwao » 15-07-2014, 09:36

Że to jest nie najlepsza technika to sobie zdaję sprawę (nie wiedziałem tylko dlaczego) i też wiem, że nikt z topowych pływaków tak nie pływa. Niestety ja nie mam takiej ruchomości w stawach jako oni.

Problem u mnie jest taki, że jak dochodzę do fazy wysokiego łokcia w recovery takiej jak na obrazku tutaj:
Obrazek

To jeśli nie zrotuję dłoni na zewnątrz to nie mogę kontynuować ruchu wzdłuż prostej, tylko ręka ucieka mi na zewnątrz.
Natomiast jak w najwyższej fazie zrotuję dłoń, tak żeby dłoń wskazywała na zewnątrz to już mogę ten ruch wykonać w miarę w linii prostej. Nie próbowałem jeszcze tego robić w wodzie, ale na sucho ta rotacja bardzo mi pomaga.

Też szedłem tropem chwytu, ale zanim dojdę do fazy chwytu muszę jeszcze się wyciągnąć, więc czasu na przygotowanie chwytu jest sporo (w sprincie pewnie nie, ale przy długich dystansach przecież jest dość długa faza "glide" w stosunku do sprintu, więc czas na przygotowanie chwytu jest). Myślałem, że problemem jest tu większy opór wynikający z rotacji dłoni pod wodą, co bym przebolał, bo na moim poziomie pływania więcej bym zyskał niż stracił. Trochę mnie zmartwił natomiast link baq o możliwości nadwyrężenia mięśni przez ciągłą rotację.

Muszę zobaczyć jak to wyjdzie w wodzie. Może wystarczy drobna rotacja po przekroczeniu najwyższej fazy w recovery i uda się już wejść dłonią "po ludzku". Niestety w obecnym momencie ręka ucieka mi dobre 20-30 cm na bok w stosunku do ramienia i wygląda to pokracznie - wychodzi takie jakby "wężykowanie".
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez Dark44 » 15-07-2014, 09:48

Technika wysokiego łokcia, jest kanonem, który obowiązuje od niedawna w środowisku trenersko-pływackim. Poza tym, to co dzieje się nad wodą, może być "brzydkie", ale ważne jest to co dzieje się, w sensie efektywności, pod wodą. I tu zaprocentował ten wysoki łokieć właśnie.
To zdjęcie, to przejaskrawienie, tego jak WŁ ma wygladać nad wodą:-)

I jeszcze jedno, coś nie bardzo mi się chce wierzyć hadwao, że masz tak nikłą ruchliwość w stawach. Robisz test ręcznika? Jeśli wykonujesz poprawną rotację (wzdłuż osi ciała), to tu nie trzeba mieć do poprawnego ruchu takiego szerokiego spektrum. Trzeba to po prostu wyćwiczyć. Łapki w tym wypadku są dobre.
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez hadwao » 15-07-2014, 10:15

A o co chodzi w teście ręcznika? O dotknięcie obu rąk za plecami "po skosie"? Jeśli tak to z lewą ręką u dołu a prawą u góry jestem w stanie zetknąć opuszki palców, a w drugą stronę brakuje mi jakiś ~15cm (mam asymetrię w ruchomości barków wynikającą zapewne z tego, że w 90% śpię na jednym boku). Ogólnie jeśli chodzi o rozciągnięcie to jest u mnie bardzo słabo - np. stojąc przy ścianie i próbując zrobić strzałkę pływacką nie mogę dotknąć dłońmi ściany za mną bez odrywania pleców. Pracuję nad tym i już się trochę poprawiło, ale np. jak porównuję się z moją żoną to czuję się jak emeryt. Jednak 20 lat przy komputerze zrobiło swoje.

Co do ruchu pod wodą to imo jest on całkiem dobry (w porównaniu z pozostałymi elementami oczywiście) - naturalnie utrzymuje zgięcie w łokciu, nie przekraczam linii, dość szybko chwytam wodę, robię prawidłowe ugięcie dłoni na początku chwytu itp. Ale na ujęciach podwodnych widać, że ręka w fazie recovery przez to odchodzenie od środka ciężkości powoduje takiego "wężyka" z korpusem. To jest też zapewne wina słabego core (nad którym też zacząłem ostatnio pracować), ale coś muszę z tą ręką zrobić bo mi spać nie daje po nocach ;-)

Grunt, że już wiem dlaczego płynę 20 minut 1/4 IM - do tej pory myślałem, że już całkiem nieźle technicznie mi to wychodzi i brakuje tylko formy, a tu taka niespodzianka.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez Dark44 » 15-07-2014, 12:28

no, z kobietami to się nie warto porównywać z rozciąganiem, bo one maja inną budowę. Facet, aby zrobić szpagat musi sporo pracy włożyć, a niektóre kobiety robią to z marszu i na zimno nie trenując zupełnie nic.

Test ręcznika, to między innymi sprawdzian ruchwiwości w stawach barkowych (ale nie tylko). To stąd, że na basaenach jest to podstawowy sprzęt i łatwo go wykorzystać. Łapie się przed sobą na rozstaw ramion i ciągnie symetrycznie w tył do oporu(jeśli jest). Jako, że ręcznik jest elastyczny to nie można tak łatwo uszkodzić stawów. Znam kobietę, która na zimno robi 360 st z przeskokiem po góralsku. To dobra rozgrzewka przed delfinem- mawia.
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez mariooshek » 15-07-2014, 13:56

Dark44 napisał(a):no, z kobietami to się nie warto porównywać z rozciąganiem, bo one maja inną budowę. Facet, aby zrobić szpagat musi sporo pracy włożyć, a niektóre kobiety robią to z marszu i na zimno nie trenując zupełnie nic.

Rozciągnięcie zależy od rozciągnięcia mięśni i ścięgien, a nie od płci. Faceci są powszechnie uznawani za mniej rozciągniętych, bo więcej korzystają z ćwiczeń siłowych (hantle itp.). Ćwiczenia siłowe skracają mięśnie, powodują, że mięsień robi się silniejszy i krótszy. Mam przeszłość (studencką) związaną z aerobikiem sportowym i wiele kobiet z sekcji nie mogło osiągnąć takiego rozciągnięcia jak faceci.
http://enduhub.com/pl/mariooshek
2015 półmaraton 1:37:24
2013 maraton 3:51:34
2017 1/4IM 02:26:30 Poznań
2017 1/2IM 5:37:17 Chodzież
Avatar użytkownika
mariooshek
 
Posty: 223
Dołączył(a): 30-10-2012, 18:42
Lokalizacja: Poznań

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez krisprince » 15-07-2014, 15:54

Też popelnialem ten błąd. Mój znajomy który udzielał mi lekcji powiedział że nie może patrzeć na to kręcenie nadgarstkiem i wkladanie dłoni kciukiem do wody. Aby sie tego odzwyczaic i nauczyć maksymalnie wyciągać rękę do przodu plywalem tak, jedna reka wyprostowana i trzyma przed głową deskę, a druga ręką robi ciagle rotacje i ma spaść plasko na deskę. Mi to pomoglo i nauczylem sie też nie przekładać ręki przez oś ciala, do czego mialem skłonność.

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
Avatar użytkownika
krisprince
 
Posty: 453
Dołączył(a): 25-09-2013, 23:38

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez hadwao » 15-07-2014, 16:27

Dzięki przed Poznaniem już chyba nie będę eksperymentował - po Poznaniu sprawdzę ten sposób. Jak ktoś ma inne dobre drille na dobry ruch ręką nad wodą te też chętnie poznam. Ja do tej pory głównie robiłem "płetwę rekina", ale ta pierwsza faza to u mnie nie problem - problem zaczyna się w drugiej fazie, gdy trzeba włożyć rękę do wody.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez kruk » 15-07-2014, 17:07

hadwao napisał(a):Jak ktoś ma inne dobre drille na dobry ruch ręką nad wodą te też chętnie poznam.


Fingertip Drag

1/4 IM: 2:24 (Kórnik 2015)
1/2 IM: 5:33 (Poznań 2015)

http://enduhub.com/pl/kourier/
Avatar użytkownika
kruk
 
Posty: 275
Dołączył(a): 17-06-2013, 14:15
Lokalizacja: Poznań

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez Dark44 » 16-07-2014, 06:58

mariooshek napisał(a):
Dark44 napisał(a):no, z kobietami to się nie warto porównywać z rozciąganiem, bo one maja inną budowę. Facet, aby zrobić szpagat musi sporo pracy włożyć, a niektóre kobiety robią to z marszu i na zimno nie trenując zupełnie nic.

Rozciągnięcie zależy od rozciągnięcia mięśni i ścięgien, a nie od płci. Faceci są powszechnie uznawani za mniej rozciągniętych, bo więcej korzystają z ćwiczeń siłowych (hantle itp.). Ćwiczenia siłowe skracają mięśnie, powodują, że mięsień robi się silniejszy i krótszy. Mam przeszłość (studencką) związaną z aerobikiem sportowym i wiele kobiet z sekcji nie mogło osiągnąć takiego rozciągnięcia jak faceci.


Tak? To ciekawa teoria mająca sie nijak do rzeczywistości. Bo owa jest natury genetycznej. Z naturą i budową mieśni, kości, ścięgien, ich masą, strukturą także się nie zgadzasz?
Za chwilę usłyszę, że to, że faceci ważą więcej i mają inna budowę to szowinizm męski, a różnice to działanie przeciwko politycznej poprawności.
A propos- w swoim juz długim życiu, poznałem jednego faceta, który jeszcze przed rozgrzewką potrafił zrobić szpagat bez negatywnych konsekwencji (mam przygody z akrobatyką, skokami do wody i ze sportami walki), a dziewczyn, które nigdy nie trenowały widziałem na pęczki jak bez problemu robiły szpagaty (nie mówiąc o innych ćwiczeniach). A te, które zawodowo trenują (np gimnastyczki) facet nigdy nie doścignie ruchowo. No, chyba, że bedzie dostawał hormony żeńskie od dzieciństwa i bedzie notorycznie głodzony (casus joginów np).
Podobnie jest w predyspozycjach do pływania. Kobiety mają je większe jesli chodzi o budowę anatomiczną.
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez mariooshek » 16-07-2014, 11:50

Dark44 napisał(a):
mariooshek napisał(a):
Dark44 napisał(a):no, z kobietami to się nie warto porównywać z rozciąganiem, bo one maja inną budowę. Facet, aby zrobić szpagat musi sporo pracy włożyć, a niektóre kobiety robią to z marszu i na zimno nie trenując zupełnie nic.

Rozciągnięcie zależy od rozciągnięcia mięśni i ścięgien, a nie od płci. Faceci są powszechnie uznawani za mniej rozciągniętych, bo więcej korzystają z ćwiczeń siłowych (hantle itp.). Ćwiczenia siłowe skracają mięśnie, powodują, że mięsień robi się silniejszy i krótszy. Mam przeszłość (studencką) związaną z aerobikiem sportowym i wiele kobiet z sekcji nie mogło osiągnąć takiego rozciągnięcia jak faceci.


A propos- w swoim juz długim życiu, poznałem jednego faceta, który jeszcze przed rozgrzewką potrafił zrobić szpagat bez negatywnych konsekwencji (mam przygody z akrobatyką, skokami do wody i ze sportami walki), a dziewczyn, które nigdy nie trenowały widziałem na pęczki jak bez problemu robiły szpagaty (nie mówiąc o innych ćwiczeniach).

Też robię szpagat bez rozgrzewki. Przyznaję, znam więcej kobiet niż facetów, które robią szpagat, ale z drugiej strony bardzo wiele kobiet nie potrafi zrobić szpagatu, mimo że w tym kierunku ćwiczy. Widzę zależność, że kobiety silne, które np. robią pompki na 1 ręce, czy przysiady na 1 nodze mają większy problem ze szpagatem niż te słabsze. Te po gimnastyce wymiatały rozciągnięciem, ale zrobienie pompki to problem.
http://enduhub.com/pl/mariooshek
2015 półmaraton 1:37:24
2013 maraton 3:51:34
2017 1/4IM 02:26:30 Poznań
2017 1/2IM 5:37:17 Chodzież
Avatar użytkownika
mariooshek
 
Posty: 223
Dołączył(a): 30-10-2012, 18:42
Lokalizacja: Poznań

Re: Wejście do wody kciukiem w dół

Postprzez Dark44 » 16-07-2014, 13:38

[quote="mariooshek"][/quote]
No to jak wreszcie, możliwości rozciagania zależą od predyspozycji płciowych (dymorfizmu) czy nie?
A propos-chodzi o rozkład z cechy, a nie że jakas "NRD-owska kobieta" robi pompki na jednej ręce. Akurat w przypadku pompek, to grawitacja znacznie mniej doskwiera kobietom, niz mężczyznom:-)
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Następna strona

Powrót do Pływanie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości