kalendarz triathlon

Trening z pomiarem mocy

W tym miejscu możesz podyskutować na tematy związane z kolarstwem w triathlonie i generalnie treningiem kolarskim.

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez Czeskom » 20-10-2018, 16:50

Jasne, myśle, ze to był skrót myślowy Piotra; stara sie nie przekroczyć tętna, które jest informacja o tym, ze przy dalszym zwiększaniu intensywności sie zakwasi
Avatar użytkownika
Czeskom
 
Posty: 1024
Dołączył(a): 10-04-2015, 01:19

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez scott_mtb » 20-10-2018, 16:55

Polecam poczytać Książkę "Trening z miernikiem mocy Friela - tam jest opisany temat "palenia zapałek" i jazdy TT pod górę, na płaskim i na zjeździe ;)
2014 -1/4 Gołdap -2:15
2019-Olimpijka Olsztyn -2:14
2019 -1/2 Gołdap -4:31
tri.coach@onet.pl
Avatar użytkownika
scott_mtb
 
Posty: 468
Dołączył(a): 20-11-2012, 19:56
Lokalizacja: Gołdap

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez Szajba » 20-10-2018, 19:44

Myśle, że tu nie chodzi o to by "spalać zapałki". Raczej by dojść do momentu gdy uż chcemy potrzeć łebkiem o draskę i wtedy spuścić z tonu.
Inną kwestią jest rodzaj podjazdu. Jeśli mam na kilometrze 40 metrów przewyższenia, nie będę wachlował łańcuchem co 200 metrów, docisnę dwa razy i wjadę tracąc mniej energii niż zużyłbym na operowanie przerzutkami
Avatar użytkownika
Szajba
 
Posty: 400
Dołączył(a): 20-11-2017, 14:25

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez scott_mtb » 21-10-2018, 08:01

"Spalona zapałka" jest określana jako wzrost poziomu intensywności o 2 strefy - czyli jeśli jedziemy 1/2 w strefie 3 to spalimy zapałkę wchodząc w strefę 5 - VO2max na określony czas ( Friel szacunkowo podaje ,że jest to do 2min) i o ile jest to wytrenowane to takich zapałek mamy kilka w zanadrzu - a wejście w strefę 4 raczej jest bezpieczne ( w określonym czasie) i nie powinno nam wyrządzić krzywdy - oczywiście mówimy tu o jeździe pod górę ale również może to być np. wyprzedzenie kilku zawodników lub gdy chcemy utrzymać kontakt / dojść czołówkę( też palimy zapałki). Każdy poważnie podchodzący do zawodów zawodnik dużo wcześniej zapozna się z profilem trasy i wie jak ma się do niej przygotować - w trakcie przygotowań tak naprawdę wyjdzie na ile możemy "przegiąć pałę" i jak szybko dochodzimy do siebie po takim "szarpnięciu" - i tu znowu kalkulacje na papierze nic nam nie dadzą oprócz ogólnej wiedzy - specyfika treningu da nam odpowiedź na ile możemy sobie pozwolić i czy lepiej dla nas będzie równa jazda czy mocniejszy podjazd po którym na szczycie nie zostawimy płuc.
2014 -1/4 Gołdap -2:15
2019-Olimpijka Olsztyn -2:14
2019 -1/2 Gołdap -4:31
tri.coach@onet.pl
Avatar użytkownika
scott_mtb
 
Posty: 468
Dołączył(a): 20-11-2012, 19:56
Lokalizacja: Gołdap

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez MateuszP » 21-10-2018, 11:55

W razie czego mam na sprzedaż ową pozycję w języku polskim.
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4721
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez PiotrS » 21-10-2018, 21:28

superfrog napisał(a):To nie wysokie tętno powoduje zakwaszenie, tylko zakwaszenie powoduje wzrost tętna. Tetno ma jakąś bezwładność, dla tego moc mówi trochę więcej. Jadąc mocny podjazd kwas rośnie szybciej niż tętno.


Tak masz całkowitą rację, najpierw jest ból potem HR rośnie ale, jest pewne ale ... odpoczynek przed zawodami...
Wiesz, wiecie wtedy te pomiary mocy są do dupy. Dlaczego? ano dlatego, że trenując mamy inny próg bólu, niższy, ale jak zrobimy sobie jeden tydzień resetu nasz próg zakwaszenia idzie up? Dlaczego? Mamy NIE zmęczony "silnik" (ju now) i wtedy Ci co kręcą pod moc, nie dokręcają, a Ci co po HR, dziwią się już ma być koniec a ja mam świeże nogi.
Metoda?
Trzeba trenować, startować i czuć. I tyle, tu cyfry nie pomogą.
Ja uważam pomiar mocy jest dla prosów, chodzi o niuanse.
Ból w udach dla amatorów, powie więcej.
Avatar użytkownika
PiotrS
 
Posty: 576
Dołączył(a): 10-11-2012, 21:58
Lokalizacja: 3city

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez Kik_81 » 23-10-2018, 08:23

Ja osobiście podwyższam moc na podjazdach ale nie przekraczam progu. I tak jestem mocno wyprzedzany. Podobnie zwiększam moc pod wiatr a obniżam z górki i z wiatrem.
Tak mi podpowiada intuicja. A NP nie różni się nigdy o więcej niż 2-3% nawet w Sierakowie (dotyczy 1/4 IM i dłuższych dystansów) więc są to delikatne różnice.
Wadą tej taktyki jest ciągłe wpatrywanie się w licznik a nie podziwianie okoliczności przyrody.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1154
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez KamilN » 24-10-2018, 18:41

Z tego co pamiętam to Friel w swojej książce podawał jak należy zmieniać moc w zależności od prędkości.
Sam na zawodach staram się trzymać założonego NP i z tego co pamiętam to w tym sezonie IF mi wychodził na poziomie 1.01-1.02
Triathlete - A person who doesn't understand that one sport is hard enough!
Avatar użytkownika
KamilN
 
Posty: 595
Dołączył(a): 11-02-2013, 17:15
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez klementynka37 » 11-09-2019, 09:31

Szczerze mówiąc to moje nogi świetnie mnie niosą. Rower wyścigowy (kolażówka) spisuje się na medal. Co do mocy to jako płeć słabsza musze powiedzieć, że u mnie jest nienajgorzej.
Avatar użytkownika
klementynka37
 
Posty: 1
Dołączył(a): 11-09-2019, 08:08
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Trening z pomiarem mocy

Postprzez Mac1 » 02-10-2019, 20:16

Ja pozwalam sobie na niewielki wzrost watów na podjeździe i spadek na zjeździe.Jest to bliższe mojej naturalności z którą nie staram się za bardzo walczyć.
Mac1
 
Posty: 24
Dołączył(a): 21-09-2019, 20:51

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia strona

Powrót do Kolarstwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron