kalendarz triathlon

Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

W tym miejscu możesz podyskutować na tematy związane z bieganiem w triathlonie i generalnie treningiem biegowym.

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez Tomek_G » 12-06-2013, 10:11

Nie ma co rozwijac, wyniki mowia same za siebie.
Avatar użytkownika
Tomek_G
 
Posty: 119
Dołączył(a): 03-09-2012, 20:43
Lokalizacja: Dublin

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez Siwir » 12-06-2013, 10:31

Gerange,
Ja robię podobnie, staram się więcej roweru, ze względu na ból kręgosłupa po bieganiu niestety. Na pewno czuję różnicę w jakości biegu w stosunku do roweru wynikajacą z małej liczby treningów. (tj. najcześciej 2 max trzy i to krótkie 30-40 min), ale dokładnie tak jak mówisz chodzi o to aby była przyjemność i nie było kontuzji. Dodatkowo ja nie mogłem biegać ze względu na ITBS jeszcze. W tym roku od początku przebiegłem tylko 358km, z czego dystanse po 20 km 4 razy w sumie ( wtym 2 razy na zawodach, połmaraton i Sieraków) a w zeszłym roku to było tylko 142 km.
Może rewelacji w wynikach nie ma ale się da... chyba.
WTT
1/2 IM Sieraków ('14)- 4.53.37
IM Kopenhaga('14) -10.39.39
Avatar użytkownika
Siwir
 
Posty: 265
Dołączył(a): 14-04-2011, 20:15
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez heja banana » 26-01-2015, 23:05

ostatnio usłyszałem od znajomej że ich trener w ogóle kazał odpuścić bieganie na rzeczy pływania i roweru. Teoretycznie ma to jakiś sens bo pływanie to wydolność, a rower plus siłownia zbudują też niezłe mięśnie.

Chociaż mnie taki trening zupełnie bez biegania nie przekonuje, a wy co o tym myślicie?
Avatar użytkownika
heja banana
 
Posty: 164
Dołączył(a): 11-08-2014, 17:17
Lokalizacja: Poznań

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez hobbes » 27-01-2015, 22:34

Jakość, nie ilość. Ostatnie 6 miesięcy biegam średnio po 17km/tydzień. W tym czasie życiówka w maratonie, oraz na 5 i 15km. 15k poniżej 1h. Oczywiście w maratonie szału nie było bo czas na 5/10k daje w kalkulatorach 3:04 a ja pobiegłem 3:16 ale bez wybieganych km nie ma w tym nic dziwnego plus nie spodziewałem się czegoś innego.

Rower plus siłownia robią swoje. Do tego zróżnicowane bodzce w bieganiu,,zero tluczenia kilometrow dla idei.
Triangle Sports Racing Team
SAY NO TO DRAFTING!
Avatar użytkownika
hobbes
 
Posty: 459
Dołączył(a): 03-02-2011, 20:35
Lokalizacja: izabelin

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez heja banana » 27-01-2015, 23:57

czyli jednak:) pytam bo sam zastanawiam się nad tą ideą ponieważ bieganie najmniej lubię, a poza tym jest najłatwiej kontuzję złapać.
Avatar użytkownika
heja banana
 
Posty: 164
Dołączył(a): 11-08-2014, 17:17
Lokalizacja: Poznań

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez IronManiek » 28-01-2015, 11:35

A tak z ciekawości jakie ćwiczenia robicie na siłowni zamiast biegu? Znacie jakieś ćwiczenia na wzmocnienie kolan? Pytam, ponieważ sam niedawno złapałem kontuzję na biegu (nadwyrężone łąkotki przyśrodkowe) i teraz zastanawiam się czy nie rozpocząć chodzić na siłownię.
Avatar użytkownika
IronManiek
 
Posty: 11
Dołączył(a): 20-01-2015, 11:40

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez hobbes » 28-01-2015, 11:42

Ja osobiście na siłowni robię pełny program Marka Allena: http://www.active.com/triathlon/article ... -exercises
Triangle Sports Racing Team
SAY NO TO DRAFTING!
Avatar użytkownika
hobbes
 
Posty: 459
Dołączył(a): 03-02-2011, 20:35
Lokalizacja: izabelin

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez triathlonfan » 24-02-2015, 15:34

Ja na kolana robiłem ćwiczenia Kledzika. Bardzo szybko pomogły
Avatar użytkownika
triathlonfan
 
Posty: 28
Dołączył(a): 23-09-2014, 13:35

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez Pablo » 24-02-2015, 19:21

hobbes napisał(a):Jakość, nie ilość. Ostatnie 6 miesięcy biegam średnio po 17km/tydzień. W tym czasie życiówka w maratonie, oraz na 5 i 15km. 15k poniżej 1h. Oczywiście w maratonie szału nie było bo czas na 5/10k daje w kalkulatorach 3:04 a ja pobiegłem 3:16 ale bez wybieganych km nie ma w tym nic dziwnego plus nie spodziewałem się czegoś innego.

Rower plus siłownia robią swoje. Do tego zróżnicowane bodzce w bieganiu,,zero tluczenia kilometrow dla idei.


Ale czy da się biegać tylko 17 km tygodniowo jeśli osoba tak jak ja trenuje od roku? Czy mam rozumieć, że wcześniej też nie robiłeś żadnej bazy? Czy na rowerze też robisz takie małe przebiegi?

Może życiówka została poprawiona z z 3:16:10 na 3:16:00 :-) (żarcik)

Czytałem ostatnio ciekawy artykuł Grzegorza Zgliczyńskiego. Pisał dokładnie na odwrót, że podstawa to dużżżżżży kilometraż...
Czy da się to jakoś ujednolicić czy po prostu każdy jest inny?

Ja biegam koło 60-70km tygodniowo ale jest to kosztem roweru. Z rowerem chcę ruszyć teraz ostrzej, a nieco ograniczyć bieganie. Latem wolę jeździć zimą wolę biegać.

Kumpel ma jeszcze inne podejście. W dwa sezony doszedł (był ogólnie dość sprawny ale nic wcześniej nie trenował) do czasu poniżej 5h na 1/2IM i robił tylko spokojne biegi i spokojne wyjeżdżenia. Na pływaniu to samo. Zaczynał od zera i tylko pływał spokojnie od ściany do ściany. Zero konkretnego planu. Raz szedł biegać raz na rower. Wszystko zależało od humoru, pogody i pracy. Dodam, że nie jest młodzikiem. Aaa i jeszcze jedno na rowerze jeździł tylko od marca do zawodów. Czy to wyjątkowe predyspozycje czy da się to inaczej wytłumaczyć?
1/2 IM - 5:42:34 Poznań 2015
1/4 IM - 2:31:28 Bydgoszcz 2015
1/2 IM - 5:48:01 Bydgoszcz 2014
1/4 IM - 2:40:15 Poznań 2014

kamizelkiratunkowe.pl
Avatar użytkownika
Pablo
 
Posty: 194
Dołączył(a): 29-08-2013, 12:52
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez grzegosz » 24-02-2015, 19:54

Zacznę od tego, że nie jestem triathlonistą. Lubię śmigać na rowerze (obecnie jestem bez szosy, natomiast z dwoma innymi i trzecim w budowie), od stycznia zacząłem zabawę w bieganie. Po rozmowach ze znajomymi, którzy zaczynali biegać nie mając wcześniej "żadnej" styczności z ruchem mogę wywnioskować, że rower daje bardzo dobrą bazę do biegu-mogłem biegać od początku bo parę km bez przerw na chodzenie i łapanie oddechu.
Avatar użytkownika
grzegosz
 
Posty: 35
Dołączył(a): 23-02-2015, 08:23

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez hobbes » 24-02-2015, 20:54

Pablo, myślę że poruszasz jeden z najważniejszych wątków w treningu amatora: intensywność vs objętość (potocznie zwane ilość vs jakość). Generalnie niechętnie zabieram glos w dyskusjach "jak trenować" - trafność porad jest znikoma bo każdy z nas jest inny. Dlatego wątki typu: czy plan ze strony x będzie dla mnie odpowiedni" albo "jak trenować aby złamać 5h" są wg mnie kompletnie bez sensu. To tak jakby napisać: boli mnie brzuch, co mam zażywać? ;-)

Ale powiedziałem A to powiem B, z zastrzeżeniem że sprawdza się u mnie - ale niekoniecznie u Twojego kolegi o którym piszesz.

Ok. 15 lat temu zacząłem się amatorsko bawić w kolarstwo MTB. Od początku wlokłem się w końcówce wyścigu a mój trening polegał tylko i wyłącznie na "budowaniu bazy" - tak pisały książki, tłukłem kilometry na niskich obciążeniach i dodatkowo podobało mi się to podejście bo nie lubiłem przekraczać bariery bólu na treningach. Miałem 15kg nadwagi i moje rezultaty stały w miejscu. W 2007 przeczytałem książkę Carmichaela - Training for Time Crunched Cyclist i zacząłem treningi wg tej metody: tzn objętość do 8h/tydzień ale prawie każdy trening to obejmował interwały VO2 max czy jakąś pochodną protokołu Tabaty i generalnie była to czysta tortura. Zacząłem gwałtownie tracić wagę i regularnie wjeżdżałem do pierwszej 50-tki większości zawodów MTB w Polsce. Wiem że Carmichael jako trener nie jest żadną ważną figurą ale przekonały mnie dane statystyczne na szerokiej bazie ludzi którą obsługuje jego firma (CTS).

Równolegle zacząłem w 2008 biegać - ale tylko zimą jako zamiennik dla roweru bo nie posiadałem wtedy trenazera. Nigdy nie robiłem bazy biegowej wg definicji Skarzyńskiego czy Danielsa - biegałem do 30km tygodniowo i to tylko zimą a początki biegania były masakrycznie trudne. Od 2010 startuje w tri ale w każdym roku moja objętość biegowa jest między 1100 a 1200km. Robie jednak przez te 4 lata systematyczne postępy - nie są one dramatyczne ale równe: 10km z 44:00 na 38:50 i maraton z 3:45 na 3:16 (po drodze: 3:37, 3:23, 3:19). Robię postępy mimo że zawody biegowe nie są dla mnie celem samym w sobie - robię je niejako przy okazji dla sprawdzenia formy.

Roweru robię ok. 50% więcej (w 2014 98h bieg i 150 h rower) -ale też w wysokiej intensywności. Tylko kilka razy w sezonie zrobiłem jazdę dłuższą niż 100km/3h w niskich zakresach mocy/tętna. Ważna w moim podejściu jest periodyzacja wg dyscypliny. To znaczy że większość objętości biegania robię wiosną i jesienią, zimą w pływaniu a późna wiosna i lato to rower. To przekłada się na okresy budowania progresu w jednej dyscyplinie a potem treningu podtrzymującego ten poziom.

I wracając do tematu: ograniczenie biegania. Większość trenerów tri jest zgodnych - trening rowerowy pozytywnie wpływa na formę biegową, w drugą stronę niekoniecznie. Bardzo dobrym przykładem jest tutaj mój brat: bardzo dobry kolarz amator (regularnie podium w kategorii M2). Biega okazjonalnie od 2 lat: łącznie 600km w 2103 i 400 km w 2014. Tak niewielkie przebiegi pozwoliły mu złamać w listopadzie 40min na 10km. Co więcej ze względu na bardzo poważną kontuzję dokonał tego z tytanową rurą w nodze i niepełną ruchomością stawu skokowego i kolanowego. Szacun dla niego bo jest twardzielem ale pokazuje to tez jak bardzo trening rowerowy ma pozytywny wpływ na bieganie.

Niemniej jednak jest to ultra indywidualna sprawa i co działa dla jednego nie musi być ok. dla drugiej osoby. Dodatkowo brak bazy biegowej powoduje dużo większą podatność na kontuzję - bo potrafimy szybko pobiec ale nasz organizm bardzo długo wraca potem do formy. To tyle mojego przydługawego wywodu :)
Triangle Sports Racing Team
SAY NO TO DRAFTING!
Avatar użytkownika
hobbes
 
Posty: 459
Dołączył(a): 03-02-2011, 20:35
Lokalizacja: izabelin

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez hans » 24-02-2015, 21:51

Z dwoch treningow biegowych (treningiem nie jest 15km rozbiegania lub podobne marnowanie czasu) mozesz wygrywac w Polsce.

Do tego potrzebujesz trzy rowery i od wczesnej wiosny 15-20 min nakladki.

Max 10 godzin w tygodniu na trening.




zgadzam się,
no może poza tym wygrywaniem

ale dwoma biegowymi treningami, szybkimi i mocnymi można zdziałać wiele

Biegam 80-100km miesięcznie i przy kilku przetrenowanych miesiącach schodze poniżej 37 minut na 10km.
Nie znam czegoś takiego jak wybieganie, bieg w tlenie, wycieczka biegowa czy bieg regeneracyjny albo jeszcze inny dziwny wymysł.
Avatar użytkownika
hans
 
Posty: 124
Dołączył(a): 11-02-2011, 20:53
Lokalizacja: Szczecin

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez spietrza » 25-02-2015, 08:22

Nie znasz bo przy takim kilometrach co ty biegasz nie odczuł bym takiej potrzeby żadnej regeneracji. To że biegasz poniżej 40minut powinno jedynie przemawiać ze długie wybieganie musisz zrobić bo człowiek nie jest niezniszczalny, ale jeśli jesteś młody nie poczujesz tego jak będziesz miał 10 lat więcej.

Natomiast przy kilometrażu ponad 100km taki bieg musi się odbyć. Sam jeszcze kilka lat temu byłem przeciwnikiem długich biegów, same interwały mocne trzaskałem.
Dlaczego ponieważ robiąc mocne akcenty w każdym tygodniu bez dobrej regeneracji dopadnie cie zmęczenie i ewentualna w konsekwencji kontuzja.
A jak sam wiesz aktywna regenerację nic nie zastąpi. Nie wyobrażam sobie aby po starcie na drugi dzień zrobić interwał jak i dzień przed startem:)

Sent from my HTC One dual sim using Tapatalk 2
Idę idę na 2:30 to jest mój cel.
Avatar użytkownika
spietrza
 
Posty: 676
Dołączył(a): 06-01-2014, 20:09

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez hans » 25-02-2015, 08:59

Nie mam potrzeby regeneracji?

8-10 treningów w tygodniu
praca fizyczna na full etat
studia dzienne

nie mam ani czasu ani ochoty na bezsensowne moim zdaniem bicie kilometrów

Po co amatorowi który nie ma czasu długie wybiegania?
Dla mnie to własnie jedynie krok do kontuzji
tłuczenie 20 km jest bardziej męczące dla moich stawów i mięśni niż to co robie teraz, czyli jeden mocny, dwa treningi lżejsze, nie przekraczam 10km póki co
Wole dać więcej roweru z wielu powodów, a najważniejszy to brak nudy i mniejsza szansa na kontuzje.

Natomiast przy kilometrażu ponad 100km taki bieg musi się odbyć


Ale po co biegać więcj niż 100km przygotowując się do olimpijek, ćwiartek, biegów na 10 i 21km?
Avatar użytkownika
hans
 
Posty: 124
Dołączył(a): 11-02-2011, 20:53
Lokalizacja: Szczecin

Re: Ograniczenie biegania na rzecz kolarstwa

Postprzez spietrza » 25-02-2015, 09:28

Teraz Cię rozumiem że tymi dwoma lżejszymi treningami robisz to co ja nazywam wybieganiem.

Mijaliśmy się gdzieś tam. Piszesz dwa lżejsze czyli treningi pod wytrzymałość jak rozumiem, które wg parametrów wpadają w tą samą pracę jaką ja robię na wybieganiu. Jedynie zastanawiam się jaki ma sens taki trening jeśli robię 10km ale z tego 6km to rozgrzewka i wyłączenie? 4km zasadniczego treningu to za mało dla mnie. Też jestem przeciwnikiem trzaskania bezsensownych kilometrów dlatego u mnie to przedział 110-130.

Długie wybieganie nie musi być trzaskaniem 20-30km a wystarczy 14-16 km jeśli nie startuję się w dłuższych dystansach niż HM.
Wtedy równy bieg w tempie 5:30-6:00 masz ładne 10km a reszta to przygotowanie i zakończenie.

Utrzymanie stałego tempa, czasami skupienie się na technice i przeprowadzenie ewentualnych zmian jak i wypracowanie dobrego profilu energetycznego to jest to co kocham w długich wybieganiach

ps Studia to przyjemność za moich czasów była a nie porównywanie do fizycznej pracy :)
Idę idę na 2:30 to jest mój cel.
Avatar użytkownika
spietrza
 
Posty: 676
Dołączył(a): 06-01-2014, 20:09

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Bieg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości