kalendarz triathlon

Nurtuje mnie.... maraton

W tym miejscu możesz podyskutować na tematy związane z bieganiem w triathlonie i generalnie treningiem biegowym.

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez Palec » 09-10-2014, 11:00

No ale ja w ogóle nie trenowałem! Jakoś to trzeba było sprawdzić.
SirByk popatrz na moje czasy w stopce porównaj ze swoimi i jeżeli cię kusi maraton to bierz byka za rogi :-P

Pozdrawiam
21km 1:56:54 [2011] 42 km 4:32:29 [2011] 1/4 IM 3:05:29 [2012] 1/2 IM 6:21:3 [2012]Olimpijka Poznań 3:11:28 [2015]Olimpijka Blachownia 2:52:42 [2017]
Palec
 
Posty: 558
Dołączył(a): 22-10-2012, 19:21
Lokalizacja: Racibórz

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez MateuszP » 09-10-2014, 11:16

drummer napisał(a):Zresztą przygotowując się w sensowny sposób do IM i tak biega się po 30+km na treningu.



I chyba to dobra podpowiedź odnośnie Twojego pytania @SirByk.
Zawsze jeżeli przebiegniesz maraton w 2015 i zrobisz pełny triathlon w 2016 to będziesz miał porównanie czasowe tych dwóch startów.
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4721
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez przemek3333 » 09-10-2014, 12:43

W mojej ocenie z treningowego pkt widzenia nie ma drogi na skróty ani żadnych półśrodków.
Jeśli wyznaczamy sobie cel to trzeba zrobić wszystko żeby realizować poszczególne etapy uczciwie.

Krótko i na temat:
Jeśli celem jest przebiegnięcie maratonu to zrób wszystko żeby się do niego przygotować.
Jeśli chcesz zrobić IM najlepiej jak się da to przebiegnięcie marat. nie przyczyni się do tego że zrobisz IM szybciej.

od stycznia zaczynam swój piąty sezon zabawy w TRI, dopiero teraz dopuszczam myśl żeby zrobić IM.
nie przebiegłem nigdy maratonu ale solidnie pracuję każdego dnia żeby wiedzieć a nie czuć że jestem gotowy na ten dystans.

wszystkie połówki i ćwiatrki to tylko zabawa i środek do osiągnięcia celu,
od początku kształtowałem swój trening pod długi dystans.
przez to moje wyniki na krótszych dystansach nie są rewelacyjne.

PS moją radością nie jest wynik tylko droga, czyli codzienne treningi
4:40 to już historia :)
Avatar użytkownika
przemek3333
 
Posty: 128
Dołączył(a): 20-01-2011, 09:46
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez hadwao » 20-10-2014, 14:40

Też się ostatnio bije z myślami o maratonie, za sprawą tego, że nieopatrznie poszedłem kibicować znajomym... było do przewidzenia, że mi się spodoba.

Ogólnie jeśli wystartuję to tylko na końcu sezonu. Bieg w maratonie na wiosnę nie ma kompletnie sensu dla triathlonisty bo psuje całkowicie kalendarz przygotowań.
Z kolei wg mnie kończąc HiM jesteś gotowy na maraton z marszu - myślę, ze 2 miesiace treningów biegowych po sezonie tri i będzie dobrze - oczywiście zakładając, że biegniesz po to aby zobaczyć jak to jest, a nie walczyć o super czasy.

Natomiast pytanie, czy jest sens robić to tylko po to aby mieć przedsmak tego co będzie w IM. Wydaje mi się, że średnio, bo maraton w IM to zupełnie co innego niż maraton solo. Będziesz biegł w innych warunkach pogodowych, z rowerem w nogach i z zupełnie innymi celami czasowymi (no chyba, że jesteś topowym zawodnikiem ;p). Skoro myślisz o IM za półtora roku, to zapewne już dzisiaj jesteś w stanie ukończyć maraton. Zresztą obstawiam, że każdy kto ukończył HiM jest też w stanie bez problemu ukończyć maraton - z naciskiem na ukończyć, a nie walczyć o czas. Wystarczy zrobić trochę dłuższych wybiegań.

Ja tam na razie przygotowuje się do półmaratonu w kwietniu i jak dobrze go zniosę, to wtedy pomyślę o starcie w maratonie na jesieni zupełnie dla zabawy. Po prostu zakończę sezon tri, zrobię sobie 2 miesiące treningów biegowy i bez presji czasowej wystartuję w maratonie z celem ukończyć w granicach 4h.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez Dark44 » 21-10-2014, 08:20

Maratony to...przekleństwo powoli. Biegaczom to juz od....ło na całego. Jak dzisiaj przeczytałem, że 30 tys biegaczy biegło maraton pekiński w smogu, to juz jestem przekonany, że to w większości idioci. Kropka.
Jako kibic, obserwowałem także II Rzeszowski Maraton (2 pętle) i to co zobaczyłem powaliło mnie na kolana. Biegną faceci, jest ok 25-26 km w tempie ok. 5:20-5:30/ km, ale mają po 40, 50 lat i są mocno otyli. Jest ich bez liku. Nie dziwię się że karetki często jeździły na tym biegu... . Zarzynają się aby na FB napisać że złamali czwórkę, bo przecież to wielcy sportowcy.
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez lysy » 21-10-2014, 09:27

hadwao napisał(a):Z kolei wg mnie kończąc HiM jesteś gotowy na maraton z marszu

Nie wiem na ile jest to powszechne odczucie, ale wg mnie HIM jest o wiele(!) łatwiejszy niż maraton. Nawet poznańskie tropiki czy równie upalny debiut w Suszu nie wywołały u mnie takich cierpień jak 42km biegu.
42195m 3:23:55 (2012); 21098m 1:26:42 (2019); 10km 38:15 (2015)
1/4IM 2:12:58 Ślesin 2019
1/2IM 4:35:40 Susz 2019
IM 10:13:31 Wolsztyn 2018
Avatar użytkownika
lysy
 
Posty: 1032
Dołączył(a): 11-10-2012, 20:02
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez KrzysiekP » 21-10-2014, 10:37

HiM to w moim przypadku 17,7 kcal/min (zrobiony w 5:17). Ostatni maraton to 16,1 kcal/min (zrobiony w 3:23).
Na ile może to być miara odczuwania zmęczenia nie wiem :-)
Może wrażenie że maraton jest bardziej dokuczliwy od HiM wynika z tego, że nie spotykamy się z maratońską ścianą po 30 km biegu, bo biegniemy 21 km? Może z tego, że żadna aktywność w HiM nie trwa tyle co maraton?
Tak czy inaczej: pierwszy i ostatni na razie HiM odebrałem jako mniejszy wysiłek niż ostatni maraton.
Avatar użytkownika
KrzysiekP
 
Posty: 216
Dołączył(a): 22-02-2013, 14:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez hadwao » 21-10-2014, 11:38

@lysy - nie zrozum mnie źle, nie uważam, że HiM jest łatwiejszy czy trudniejszy od maratonu - bardziej chodzi mi o to, że jak ukończyłeś jedno, to jesteś w stanie kondycyjnie ukończyć drugie (oczywiście mówię tu o ukończeniu HiM, a nie zaliczeniu w 7h).
Dla mnie prywatnie ukończenie maratonu byłoby większym wyzwaniem, bo póki co źle znoszę długie bieganie - chodzi o bóle nóg/kolan itp. a nie samą kondycję. Teraz pracuję na siłowni, żeby ten problem mieć z głowy. Z kolei jeżdżę na basen z dwoma osobami z forum - jedna twierdzi, że więcej kosztował ją HiM, druga, że maraton. To jest chyba po prostu kwestia tego jak ktoś znosi poszczególne konkurencje.
ALE jeśli w tym roku ukończę HiM w dobrym czasie, to zakładam, że maraton też ukończę.

@Dark44 czasami można się zdziwić. Moja żona ma wujka, który też ma posturę miśka, a całkiem nieźle sobie radzi. Nawet swego czasu startował w tri - teraz już nie może biegać z powodów zdrowotnych, ale ciągle startuje w maratonach mtb. Wierz mi, że niejednego młodego, szczupłego mógłby zawstydzić ;-)
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez fosforus » 21-10-2014, 11:45

hadwao
Bez obrazy ale o maratonie powinno się zacząć dyskutować dopiero po jego ukończeniu, dopiero wtedy wiesz z jakim **** masz to czynienia.
Dla mnie HIM przy maratonie to pikuś. I nie chodzi tylko o zmęczenie fizyczne, u mnie po 30km dochodzi psychika.
nie ścigam się
Avatar użytkownika
fosforus
 
Posty: 624
Dołączył(a): 04-09-2013, 15:11

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez Dark44 » 21-10-2014, 12:17

fosforus napisał(a):hadwao
Bez obrazy ale o maratonie powinno się zacząć dyskutować dopiero po jego ukończeniu, dopiero wtedy wiesz z jakim **** masz to czynienia.
Dla mnie HIM przy maratonie to pikuś. I nie chodzi tylko o zmęczenie fizyczne, u mnie po 30km dochodzi psychika.

A dla mnie maraton w stosunku do HiMa to pikuś...
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez Dark44 » 21-10-2014, 12:28

[quote="hadwao
@Dark44 czasami można się zdziwić. Moja żona ma wujka, który też ma posturę miśka, a całkiem nieźle sobie radzi. Nawet swego czasu startował w tri - teraz już nie może biegać z powodów zdrowotnych, ale ciągle startuje w maratonach mtb. Wierz mi, że niejednego młodego, szczupłego mógłby zawstydzić ;-)[/quote]

no przecież napisałem że biegli na 5;20/km co oznacza, że nie jednego młodego zostawili w tyle...:-) Tylko pytanie czy przeżyli, bo jak widzi się takiego faceta w moim wieku np., walczącego z grawitacją, a mającego jeszcze dodatkowo 20-30 kg tłuszczu to widoki na dalsze zdrowe życie taki obiekt ma marne...
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez hadwao » 21-10-2014, 12:37

fosforus napisał(a):hadwao
Bez obrazy ale o maratonie powinno się zacząć dyskutować dopiero po jego ukończeniu, dopiero wtedy wiesz z jakim **** masz to czynienia.
Dla mnie HIM przy maratonie to pikuś. I nie chodzi tylko o zmęczenie fizyczne, u mnie po 30km dochodzi psychika.


Fosforus ale co tu dużo filozofować. Jeśli przygotowujesz się klasycznie do HiM to zapewne w planie masz wybiegania 25-30km. Skoro na treningu robisz takie dystanse to przecież na zawodach przebiegniesz dodatkowe 10km.
Tak jak pisałem nie twierdzę, że zrobisz dobry wynik, ale po dobrym przygotowaniu się do HiM spokojnie jesteś gotowy na UKOŃCZENIE maratonu w przyzwoitym stylu - powiedzmy utrzymaniu tempa z tych 30km tlenowych wybiegań. Nie mówię, że będzie to pikuś itp, ale do mety dobiegniesz.

A już na pewno jesteś na ten dystans bardziej gotowy niż połowa startujących w maratonie ;-)

Prywatnie też uważam, że maraton jest trudniejszy do pokonania (choć do HiM trudniej się przygotować), ale to już zależy od tego, jaki się ma stosunek do poszczególnych dyscyplin. Jak ktoś jest dobrym biegaczem, to może się bardziej umęczyć na HiM niż na maratonie - indywidualna kwestia.

@Dark44 - w tym wypadku spierał się nie będę, bo może i masz rację. Ale skoro chłopaki biegają po te 5:20 to znaczy, że sporo trenują i może po prostu dla nich to normalka. W sumie ciekawa kwestia. 3xJanusz pisał swego czasu na blogu o swoim researchu w badaniach, że maraton dla każdego to mega wysiłek i powoduje wiele niekorzystnych zmian w organizmie, ale zmiany te się szybko cofają jeśli maratony czy IM robisz sporadycznie.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez celnik74 » 23-10-2014, 16:07

Witam
Him-u jeszcze nie zrobiłem, natomiast co do maratonu to zrobiłem 5 szt. i jeszcze nigdy w całości nie przebiegłem. Największe problemy są własnie w okolicach wspomnianej 30. To, że miałem takie treningi w okolicach 25-30 nie pozwoliło mi przebiec w tempie całego dystansu, często psychika i zmęczenie powodowało te ostatnie 12km były tylko wymęczone. Ostatnio powiedziałem sobie, że już nigdy więcej maratonu, no chyba że podczas IM. Po jednym z maratonów dopadła mnie wieczorem gorączka ok40*C. To pieronstwo jest ciężkie dodam że po za górskim wszystkie były poniżej 4.
Avatar użytkownika
celnik74
 
Posty: 70
Dołączył(a): 07-09-2011, 23:36
Lokalizacja: Tychy

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez Dark44 » 24-10-2014, 08:03

Było o tym nie raz, ale powtórzę: teoretycznie każdy triathlonista, który "robi" HiM-y bez problemu kończy maratony.
W drugą stronę to nie działa.
Tylko z tego powodu można wnioskować, że HiM-a jest ukończyć trudniej. I nie abstarhuję tu od umiejętności jakie trzeba posiąść czy od tego, że HiM trwa wysiłkowo 30% dłużej...
Problem ukończenia maratonu przez osobę wydolnościowo przygotowaną skupia się tylko na "obieganiu" a by przygotować (wzmocnić) aparat stwowo-kostny oraz trochę mieśniowy. Nie mówię tu o szybszym bieganiu a o kończeniu bezproblemowym tych dyscyplin.

PS. Co do tych otłuszczonych ryzykantów, to owszem biegli 5:20 ale na 25 km, potem jak się okazało (sprawdziłem czasy dwóch), to musieli iść, bo jeden miał 4:35, a drugi 5:09. No i oni rzeczywiście później powiedzą, że ikończenie maratonu nie może się równać z niczym innym :-)
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Nurtuje mnie.... maraton

Postprzez lysy » 24-10-2014, 08:21

Ukończyć HIM może i jest trudniej niż ukończyć maraton, bo trzeba się nie-utopić, ale po co w ogóle startować "na ukończenie"? Przecież to nie ma większego sensu. No chyba, że się jest oderwanym od tv i czipsów grubasem, który chce się czymś pochwalić na fejsbuniu... I nie ma potrzeba licytować się czy łatwiej jest triathloniście "ukończyć" maraton, czy maratończykowi HIM-a. Osoba z pewnym doświadczeniem w sportach wytrzymałościowych i taka, która sumienie przygotowywał się do startu, powinna mieć postawiony cel w okolicach maksimum swoich możliwości i w czasie zawodów dążyć do jego realizacji (innego podejścia nie rozumiem). W takim wypadku, wg mnie, maraton boli o wiele bardziej niż HIM. O wiele!
42195m 3:23:55 (2012); 21098m 1:26:42 (2019); 10km 38:15 (2015)
1/4IM 2:12:58 Ślesin 2019
1/2IM 4:35:40 Susz 2019
IM 10:13:31 Wolsztyn 2018
Avatar użytkownika
lysy
 
Posty: 1032
Dołączył(a): 11-10-2012, 20:02
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Bieg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości