kalendarz triathlon

Pytanie do biegających wg. Danielsa

W tym miejscu możesz podyskutować na tematy związane z bieganiem w triathlonie i generalnie treningiem biegowym.

Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez hadwao » 19-01-2015, 13:31

Witam,

mam pytanie do tych co biegają wg. Danielsa. Moglibyście mi zdradzić jak organizujecie sobie treningi pod HiM. W moim planie treningowym mogę pozwolić sobie na 4 biegi. W tym 1 o dowolnej długości w weekend i 3 powiedzmy do 60 minut. Przeglądam przykładowe plany wg. Danielsa i trudno mi znaleźć coś dla siebie.

Jeśli o mnie chodzi to jest to mój 2-gi sezon tri - biegowy niecały trzeci. Do tej pory startowałem tylko na krótkich dystansach (10km i 1/4IM), ale od listopada pracuję nad bazą, także biegi do 2h znoszę nieźle. Czas z olimpijki na 10km to 46:20.

Ogólnie myślę o tym aby w sobotę robić BD + wplatać w to biegi P/M. Do tego drugi trening specjalistyczny z krótkimi szybkimi biegami (interwały P lub I). Czyli ogólnie coś w typie treningu pod półmaraton/maraton plan A (rozdział 20 Danielsa). Co mnie martwi to to, że te plany zakładają duże ilości biegów spokojnych, a mi by ich zostało w sumie niecałe 2h w skali tygodnia...

Jak sobie z tym radzicie? Ja widzę kilka wyjść:
- potraktować rower jako element przygotowań zastępujący większość wolnych wybiegań
- ograniczyć treningi specjalistyczne i elementy szybkie realizować tylko raz w tygodniu, znów tłumacząc to dodatkowym obciążeniem na rowerze, na którym przecież też robimy mocniejsze treningi
- realizować 2 treningi specjalistyczny tylko trochę obniżyć ich intensywność w porównaniu do planu z rozdziału 20-ego.

Może znacie jakieś plany układane wg. Danielsa z myślą o triathlonie?
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez krzys1 » 19-01-2015, 21:26

Wg mnie 1 bieg/trening specialistyczny i 1 długie wybieganie traktowane jako drugi trening specialistyczny, pozostałe biegi to spokojne wybiegania. Próbowałem w zeszłym roku robić trening 2 biegi specialistyczne plus długie wybieganie, skończyło się kontuzją. Ciężko wytrzymać taki trening, dokładając do tego mocny rower.
Avatar użytkownika
krzys1
 
Posty: 236
Dołączył(a): 14-09-2012, 06:13
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez PiotrS » 19-01-2015, 21:43

Nie znam się na przygotowaniu pod HM w/g Danielsa w połączeniu z rowerem.
Wiem też co trzeba zrobić i co działa u mnie na HM.
Ja biegałem ciągi tzw BC2 po 10-12 km w czasie lepszym o około 15-25 sekund od zamierzonego HM.
Na tętnie od 160-do 175 średnie, jak w ciągu szedłem po 180 to odpuszczałem.
Ten czas zamierzony sprawdzałem na 5 i kalkulator Danielsa, odjęcie paru min od tego co pokazywał i trening.
Drugi trening to 3x3km po około 4:30 u Ciebie 3min przerwy, ciężki trening ale ładujący
Trzeci to 2x5km p5min tu też okolice 4:30 może lepiej 4:35
Tu nigdy nie patrzyłem na tętno często dochodziło do 185 ale miałem to w nosie.
Tu też się wyrobisz w 1h. Nie ograniczaj interwałów bo to klucz do szybszego biegania tak samo jak ciągi (BC2)

Ty chcesz biegać HM około 1:45 czyli ~ 5:00 NA KM, według mnie ciągi powinieneś biegać po 4:40-4:50 8-12 km.
Wyrobisz się w 1h spokojnie + rozciągnie w domu.
2 i 3 trening tez zrobisz w okolicy 1h.Fakt 1h to ciut mało. dla mnie minimum każdego treningu to około 1:20-1:30 z rozciąganiem.
Tzw wybieganie nie zastąpisz rowerem, musisz pobiec 2 do 2:30 luźnego biegu rób to 1 na 2 tygodnie.
Twoje wytrenowanie nie pozwala robić to raz w tygodniu.
Prawda jest też tak, iż to mało ambitne czas, nie obraź się, chyba masz problem by zejść z czasem na 10 km poniżej 45 minut? Recepta jest prosta. Chcesz biegać szybko? To musisz dużo biegać i to szybko! Nie ma skrótów.
Ja po 6 miechach bieganie łupnąłem 10 km z gps w 40 min, potem oczywiście posypały się kontuzje ale co tam :).
W debiucie na 1/2 miałem poniżej 5:40 siedząc w strefach zmian 16 minut :). Ważę 89 kg. a popłynąłem 53 minuty :).
Wyznaję zasadę 3xZ "..pierd.... czeba" i jeść białko :).
Tyle ode mnie.
Avatar użytkownika
PiotrS
 
Posty: 576
Dołączył(a): 10-11-2012, 21:58
Lokalizacja: 3city

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez hadwao » 20-01-2015, 08:19

@krzys1 - dokładnie o czymś takim myślę. Wg Danielsa bieg długi to także trening specjalistyczny. Jedynie co to w trakcie biegu długiego czasami wplata się jakieś elementy dodatkowe - np. biegi progowe - ale to powiedzmy raz na dwa tygodnie.

@PiotrS - dlaczego zakładasz, że 1:45 w HM to mało ambitny cel? Dla każdego człowieka co innego będzie ambitnym celem. Znam ludzi, którzy w skali roku trenując regularnie mają problem aby zejść poniżej 7min/km i dla nich dycha w godzinę to jest bardzo ambitny cel. Są też jednostki, które zaczynają biegać i od razu mają dobre rezultaty - niestety genetyki nie oszukasz. Dla mnie natura przewidziała, naturalne tempa w granicach 50min/10km - myślę, że maks do czego mogę dojść to 40min/km - w tym roku planuję ~43minuty

Co do zap... to tego właśnie chciałbym uniknąć, zwłaszcza, że wg. Danielsa nie jest on konieczny - albo inaczej można go ograniczyć do rozsądnych rozmiarów bez utraty jakości treningu.
Sam w pierwszych miesiącach treningu zacząłem trenować zbyt ostro - dokładniej mówiąc miałem plan, który realizowałem "z okładką" - po 3 miesiącach pobiegłem dychę w 48:30 (urwałem ponad 20 minut od czasu wyjściowego), ale potem płaciłem za to cały pierwszy sezon triathlonowy. Startowałem 4 razy i tylko raz byłem zdrowy. Teraz mam podejście, że wyniki nie uciekną i stawiam na bazę, a w drugiej kolejności na zap...

Same treningi specjalistyczne wiem jak mniej więcej powinny wyglądać - częściowo podane przez Ciebie się pokrywają z Danielsem, choć do pewnych by się przyczepił co do celowości (chodzi mi o długości pewnych interwałów w odniesieniu do tempa, które wg. Danielsa nie dawałyby odpowiedniego rezultatu - ale to już materiał na inną dyskusję i pytanie czy sam Daniels jest nieomylną wyrocznią).

Ale widzę, że chyba koła na nowo nie wynajdę, bo w zasadzie oboje piszecie to samo - 2 treningi specjalistyczne (w tym jeden bieg długi), a kwestia intensywności indywidualnie do dostosowania. Tej wersji się będę trzymał
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez PiotrS » 20-01-2015, 23:23

1:45 hm co mam rzec, jako mało ambitny cel, podtrzymuję.
Ja po 5 miechach biegania, pobiegłem Hm w 1:38. Ważyłem 90-92 kg i nie było to trudne (pisali mi zajedziesz się baza tlen baza. Dobrze że nie słuchałem.
Dodam, że mam naderwane wiązadła w kolanie jednym... nie mam przeszłości sportowej, ot jak byłem młody, piłka, tenis takie tam podwórko. Potem 20 lat nic. Stąd myślę, że dla faceta bieganie poniżej 40-43 minut to norma po roku biegania.
(po 1 m bieganie złamałem 50 min z gps, po 2 miechach o 10 dniach złamałem 45 minut (gps)) Po przebiegnięciu około 160 km w sumie :). A tak jak wspomniałem ja nie jestem cyborg, ot ruszył się facet z fotel bo stuknęło 104kg w 3 sekundy.
Inne przykłady? Kolega rok temu poprosił mnie byśmy razem coś porobili. Chciał zejść poniżej 45 minut na 10 km (wcześniej okolice 50 minut, trochę biegał już ot ze 100 km w miesiącu), waga 94 kg. Przez 3 miesiące mieliśmy jeden trening razem w tygodniu, tylko 1h. Robiłem z nim tylko interwały+siła, plus wskazówki co do dalszych 2-3 treningów (nie jestem trenerem, mówiłem to co działało u mnie). Biegaliśmy różne rzeczy, plus taki, że byłem z nim i mieliśmy mały stadion do dyspozycji, nie pozwoliłem mu odpuścić, kiedy chciał. Męczył się ale robił co mu mówiłem, łamał granice. Po 2 miesiącach (8 wspólnych treningów) pobiegł 45:18, rekord.
Inny temat. Dziewczyna, nigdy żadnego sportu, biegała 5-6 km w 40 minut i padała, raz-dwa razy w tygodniu.
Chciała złamać 60 minut na 10 km. Napisałem jej plan na 2-4 treningi w tygodniu po max 1h (plus jeden w week 1,5h), tyle miała czasu. I znów nie pozwoliłem jej odpuścić. Ja biegałem swoje a potem z nią. Pamiętam jak zaczęliśmy od 8x400, bieganych w 2 minuty p3 minuty, biegałem to tyłem razem z nią, wkurzało ją to strasznie, zadziałało, zrobiła 8x400 z bólem na twarzy. Po 1 miesiącu 60:14 sekund, po 6 miechach 47:44. Teraz dalej trzyma się planu (biega już około 200 km miesięcznie) i ostatni trening 6x1km p3 min biegany po 4:15-4:20, średni HR 157-161 (już jej powiedziałem, że mam być szybciej o 5s). Jest gotowa by łamać 45 minut a to kobieta z małym sercem (kobiety mają mniejszy niż faceci ale to pewni każdy wie). Żadnych kontuzji. Da się? Da, trzeba tylko uwierzyć.
Ja mam zdanie, że w Polsce nie biega się szybko, bo nie ma wzorców.
Spójrz na ranking maratończyków poniżej 2:30, w całym roku 2014 było ich tylu z czasem the best poniżej 2:30 co w jednych zawodach w Polsce w roku 1984. W Polsce pisze się baza i baza, tlen i tlen, jasne bo firmy chcą by się nikt nie zniechęcał do biegania i kupował boosty (czy jakoś tak za 600 stów) i tuptał więc tuptają zamiast zap....
Takie mam zdanie.
Jak kogoś uraziłem to przepraszam ale czas z HM powyżej 1:45 i czas na 10 km powyżej 45 minut to słabo.
Ja jestem nikim, skoro ja mogłem to inni też mogą.
Avatar użytkownika
PiotrS
 
Posty: 576
Dołączył(a): 10-11-2012, 21:58
Lokalizacja: 3city

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez krzys1 » 21-01-2015, 09:26

@PiotrS Ty piszesz o bieganiu w triathlonie? Sam chcę nabiegać 1:45 biegnąc półmaraton w HIM, żeby złamać 5 godzin. Myślę, że to się przekłada na 1:30 - 1:35 biegnąc sam półmaraton. Wg mnie to przyzwoity czas.
Avatar użytkownika
krzys1
 
Posty: 236
Dołączył(a): 14-09-2012, 06:13
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez hadwao » 21-01-2015, 10:21

@PiotrS - ja się nie obrażam. Nie mam jakiejś fiksacji na punkcie wyniku - ten etap miałem w pierwszym roku biegania i kontuzje mnie z niego wyleczyły ;-)
Piszę tylko, że nie możesz brać siebie jako przykładu dla całej populacji - to, że nie uprawiałeś sportu i nagle coś Ci zaczęło wychodzić, to nie znaczy, że każdy będzie tak miał. Czytałem biografię Scotta Jurka (no dobra przeczytałem pierwszy rozdział bo była słaba) - biegaczem był średnim i mimo treningów w liceum zamykał stawkę. Potem okazało się, że został legendarną postacią w ultramaratonie, bo do tego miał wrodzony talent. Po prostu każdy ma jakieś tam genetyczne uwarunkowania - jednemu lepiej wyjdą biegi długie, innemu sprinty, a jeszcze innemu nic nie wyjdzie ;-) Większość ludzi latami dochodzi do wyniku 40minut na 10km - tylko się cieszyć, że Tobie poszło tak szybko.
Na mnie też pod kątem wyników dobrze działały mocne treningi, ale co z tego jak biegowo przyciągam kontuzje jak magnes. Teraz stawiam na zasadę "małymi kroczkami do przodu" i minimalizuje ryzyko kontuzji - druga sprawa, że wg. Danielsa jeśli odpowiednio ułożę trening, to może to przynieść rezultaty podobne z "zarzynaniem" się - nie wiem nie oceniam, bo na razie jestem na etapie tlenowym - HiM pokażą czy to na mnie działa.
Na tym etapie 1:45 mnie satysfakcjonuje bo mój główny cel na ten sezon to rower, a na bieg mam w sumie ~3h (trening netto bez rozciągania) tygodniowo - zgodzę, się że gdybym tylko biegał, to już by to nie było ambitne założenie. Na HiM chciałbym pobiec 1:55, ale to już chyba bardziej będzie zależało tak na prawdę od roweru niż formy biegowej.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 4334
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez cleveland » 21-01-2015, 15:23

Ogólnie dobrze Piotr piszesz, da się tak latać. Ale te ograniczenia, baza, tlen są przecież po to, aby oddalić kontuzje. I choć żaden but nie zagwarantuje braku kontuzji to masakryczny plan może ją zapewnić. Tobie nic się nie stało, drugiej osobie, trzeciej - super. Daniels opiera się na tysiącach przypadków. Z tempa które podajesz dla interwałów 1km to jednak porażka, bo dziewczyna powinna mieć lepszy czas. Czyli ćwiczy nieefektywnie. Tak podsumowałby to Daniels. Wyższe tempa to większa szansa na kontuzję. Więc zwiększasz ryzyko zyskując nic, albo niewiele.

Ja po 6 miechach bieganie łupnąłem 10 km z gps w 40 min, potem oczywiście posypały się kontuzje ale co tam :).

Dla takiego leszcza jak ja, który utrzymuje rodzinę z czegoś innego jest to niedopuszczalne podejście. Nie jestem zawodowcem, a boli mnie odpuszczenie treningów w czasie choroby czy kontuzji. Ba - mam plan bawić się w sport będąc w kat. M60.

Z czystego wyrachowania nie łamię życiówek, jeśli nie mam idealnych warunków (np. wyższa waga, ciepło). Wtedy rekord z połówki z okresu jesienno-zimowego ma się nijak do połówki podczas upalnego HIM.

Ja wiem, że jak Kenijczyk popatrzy na nasze czasy to płacze ze śmiechu, ale nie odbiera mi to radości z biegania i zróżnicowanych treningów. Mieszkamy gdzie indziej, mamy inną motywację, prąd, czystą wodę, opiekę medyczną i zegarki droższe niż ich chałupy. Nie zamieniłbym się dla chwilowego szczytu formy i biegania 30min/10km. B-)
Avatar użytkownika
cleveland
 
Posty: 294
Dołączył(a): 14-03-2013, 11:28

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez Ariel » 21-01-2015, 15:46

a ja tak patrze na te podawane czasy... 1:40, 1:30 HM i wiem że są do zrobienia dla wielu osób ale na chwile obecną nie dla mnie, dla mnie złamanie 50min/10km jest celem (możę 1:50 na HM) i nie jest mi głupio bo walczę sam z sobą i dlatego to robię. Do poziomu gdzie należy walczyć z innymi jeszcze daleko mi (raczej go nigdy nie osiągnę) dlatego czerpie przyjemność z walki z samym sobą - mało ambitnie ? może i tak ale daje mi satysfakcję i radość a to chyba o to chodzi na poziomie amatorskim.

Hadwao - co do tematu to akurat z planami Danielsa nie miałem styczności ale może połączyć to co piszesz z podziałem 3+1 czy 2+1 tygodniowym i wtedy przeplatać czasowo bieganie z rowerem w zależności od tygodnia albo więcej treningów ciężkich albo wybiegań?
Avatar użytkownika
Ariel
 
Posty: 1178
Dołączył(a): 04-06-2014, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez PiotrS » 21-01-2015, 18:48

Krzys1 piszę 1:45 w bieganiu w HIM jest inaczej, raz nie ma atestu, dwa jest zazwyczaj dużo cieplej niż optymalne warunki do życiówki, trzy jest wcześniej co nieco innego... i pewnie coś jeszcze.

Cleveland na bazie interwałów nie prognozowałbym czasu na 10 km czy też innych, ktoś to robi ale nei są brane różne ważne rzeczy pod uwagę.
Ja na bazie czasu z piątki czy też 3k powinienem łupnąć M poniżej 3h aż miło.
Do tej pory próbowałem dwa razy raz odcięło mnie na bodajże 26 km tętno 186 (a miałem wtedy cholernie dużo tlenu, mnóstwo bazy. Drugi raz na 30 km 184 tętno i odpuściłem. Tu miałem też tlen i bazę ale też sporo szybkiego biegania.
W obu przypadkach zabrakło ciągów tzw bc2, było tego za mało. według mnie. Czyli w dużym skrócie odcinki od 12-21 km bieganych w tempie zakładanego maratonu.
Jak czas mi prognozujesz na 5 km 10 km skoro idę i robię 8x300m po 50-54s, mierzone stoperem na odmierzonej trasie miarą?
p 3:10? Albo 6x1 km po 3:25-3:30?

Niestety ale ja ważę dużo i wraz z dystansem zaczyna to grać rolę i to ogromną.

Nie chcę przekonywać do ciężkich treningów.
Ja piszę o tym co przeszedłem sam i co wymyśliłem sam. Ja też jak inni po jakimś czasie (2 rok biegania) zacząłem słuchać netu, innych i stanąłem biegowo... żeby pójść dalej musiałem wykonać ciężką pracę.

Potem przeczytałem jeden artykuł człowiek który podsumował polską myśl biegową.
"Darek Kaczmarski....
Były czasem wolniejsze treningi dla odpoczynku, ale rzadko. Z zasady, każdy trening to były wyścigi. Po pół roku takiego biegania jesteś zajechany. Trzeba wytrzymać jeszcze pól roku i biegasz na zupełnie innym poziomie. U nas jak ktoś spróbuje takiej metody, to po kilku miesiącach wpada w panikę, wraca do człapania. Tylko tym człapaniem nigdy nie dojdzie do poziomu 10 kilometrów poniżej 28 minut. Albo się zajedzie, albo głowa nie wytrzyma. Polskimi metodami nikt nie będzie biegał 10 km w 27:30 sekund. To czysta matematyka.
Na obozie spotkaliśmy kiedyś Boba Kennedy’ego, białego biegacza który łamał 13 minuty na piątkę. On wziął kalkulator i mówi: „Chłopaki chcecie biegać piątkę w 13minut? To policzcie sobie w ile trzeba biegać koło”. Liczymy i wychodzi w 62 sekundy. I on wtedy mówi, że trzeba biegać 400- metrówki po 58 sekund i to dwa razy tyle co dystans 5km. No powiedzmy 15-18 razy400m po 58 sekund z przerwą po 45 sekund. Powiedz to polskiemu zawodnikowi, to ci odpowie, ze go zarzynasz.
- Ile miałeś na dychę?
- 29:11. bez specjalnego przygotowania. Bo ja na bieżni trenowałem krótsze biegi, a potem przerzuciłem się na maratony. Między 1989 a 1996 przebiegłam 24 maratony wszystkie na Zachodzie, większość między 2:15 a 2:16. Przez ostatnie dwa lata na zachodzie bawiłem się trochę w trenerkę , trenowałem Vincenta Rousseau, białego maratończyka z Francji, którego doprowadziłem do poziomu 2:07. A jak skończyłem karierę wróciłem do Polski. Od profesora Mleczki dostałem propozycję pracy na krakowskim AWF- jako asystent, a zarazem trener i kierownik sekcji LA w AZS. Odszedłem po trzech latach rozgoryczony , bo moje poglądy na bieganie nie były do zaakceptowania dla większości ludzi."""

Po tym artykule innym nie wszystkie, trening w/g zasady jak chcesz biegać szybko to musisz biegać szybko i następna moja dycha to prawie 38 minut.
Artykuł gdzieś w sieci jest do odszukania.
Avatar użytkownika
PiotrS
 
Posty: 576
Dołączył(a): 10-11-2012, 21:58
Lokalizacja: 3city

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez cleveland » 21-01-2015, 20:08

No... tylko o kim piszemy? O zawodowcach, dla których to praca, którzy robią 2x DZIENNIE trening biegowy. I teraz porównaj to do szarego flaka po uniwersytecie czy politechnice. No i biega sobie te 45/10. Biegam szybciej, ale mam brata i znajomych którzy mają problem z przeskoczeniem 50, lata lecą, a jak ktoś zacznie biegać mając 35 i nadwagę, to może nie dojść do 40/10 przed czterdziestką. Mało tego, raczej nie dojdzie do takiego poziomu. Jeden jest po prostu szybszy inny... hmm.. ma większą wytrzymałość :D

Oczywiście, jakby nasze życie od tego zależało, to pewnie większość biegałaby poniżej 40/10. Póki co, sport dla większości uprawiających go amatorsko to jednak mimo wszystko odskocznia od "normalności" i hobby czasu wolnego. Hadwao ma pytanie jak wpleść i kombinuje z brakiem czasu. Opcja "zapier* trzeba" jest dobra dla prosa, który ma drzemki pomiędzy treningami. A ostatnie czego trzeba rodzicowi ogarniającemu dzieci to woda w kolanie i oczekiwanie w kolejce do ortopedy. Takie jest moje nieambitne podejście - "zawodnika" amatora, który patrząc na dekoracje po zawodach zastanawia się "jak oni wiążą koniec z końcem wygrywając od święta kilkaset złotych i ręczniki?". Uczą włefu i "trenują" takich leszczy jak ja :D
Avatar użytkownika
cleveland
 
Posty: 294
Dołączył(a): 14-03-2013, 11:28

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez bartolini » 21-01-2015, 20:47

Piotr Małachowski biega dychę w ponad godzinę.
Avatar użytkownika
bartolini
 
Posty: 512
Dołączył(a): 22-08-2012, 23:30

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez PiotrS » 22-01-2015, 21:42

Cleveland nie chodzi o to czy jesteś zawodowcem czy amatorem tylko o podejście do tematu.
Darek Kaczmarski naświetlił to i owo, widać prosto.
Ja na początku biegania poszedłem tą drogą okazała się skuteczna.
Po około 5 miecha biegnę 1 M poniżej 4:00 (30C) 2 miechy później poniżej 3:30, miesiąc później gps na 10km pokazuje poniżej 40 minut. Po około 4 miechach (po roku biegania) skończyłem maraton poniżej 3:10.
Biegałem zazwyczaj co drugi dzień, zwykle mocno (od 10-22 km). Nie wiedziałem co to plany treningowe co to tlen, baza, interwały.
Szedłem i biegałem za każdym razem szczęśliwy, że jest lepiej.
Robiłem to co mówi Kaczmarski, nie wiedząc o tym, wytrzymałem rok i od tamtej pory biegam na zupełnie innym poziomie amatorskim. Oczywiście dalej jestem leszczem (kiedyś 3 m w kategorii, HM, bo rywale nie dopisali).
W TRI biegowo jestem mocny w kategorii (biegowo) zwykle wysoko, czasem 2,3, kuleje rower i pływanie którego nienawidzę. Zwykle podczas biegu nikt mnie nie wyprzedza.

Stąd mój przekaz do Hadwao jest prosty, jak pisałem wcześniej. 3xZ :).
Jeden trening, to wybieganie, 1x na 2 tygodnie, minimum 2h maks 2:30 (to Daniels), tempo? Nie ma tempa luźny bieg.
Tego się nie da zastąpić rowerem!
Na zmianę BC2 (10-15 km) w tempie zakładanego HM. średnie tętno do 165-168 (40 lat, maks 190)
2 trening, to 2x5km p5 min (to też Danieles), na czas 1:45 to pewnie coś koło 4:35:4:50 końcowe tętno pod 180 średnie do 170-172 (nie wiem ile ma lat) jak 40 to takie okolice.
3 trening, 3x3km p3 min 4:25:4:30 tętno podobnie jak wyżej
4 trening to 10 x 400m p 3min okolice 1:30-1:40 (3:45-4:10) tutaj w końcówce do 180 lub 12-15x100 biegane na 90% p2min olać tętno.
Wszystko to dobrać, biorąc pod uwagę maks tętno. I tyle.
Do tego rower ale się na tym nie znam, dopiero poznaję i wiem, że górki są nie dla mnie :) ale i tu wyznaję zasadę 3xZ :).

Tak bym zrobił ... a i nie jestem trenerem tylko zwykłym leszczem co lubi się umęczyć, no i jak boli coś innego niż zmęczone mięśnie to luz, no i jeszcze białko ważne jest.
Więcej się nie wtrącam.

Dodam mój ostatni tydzień. Miałem tylko 50 km roweru i nie widać tego, zwykle jest więcej i mniej biegu. W ubiegłym tygodniu była dobra pogoda, bez śniegu i takie tam...
Obrazek
Avatar użytkownika
PiotrS
 
Posty: 576
Dołączył(a): 10-11-2012, 21:58
Lokalizacja: 3city

Re: Pytanie do biegających wg. Danielsa

Postprzez PiotrS » 22-01-2015, 22:05

Opis tego co powyżej. Bo już nie mogłem edytować.
Jak widać 2 treningi w okolicy 1h, te nie oznaczone 5 i 8 zajmują około 1h (też mam mało czasu) + rozciąganie
2 treningi BC1, które są na spokojnym tempie, jako wyluzowanie.
1 x interwały (tego dnia zrobiłem też 50 km na trenażerze jako wyluzowanie po).
1x 25, tętno średnie jest podbite przez interwał plus rower, dnia wcześniej (może i przez piwo :)) zwykle mam około 125-130.
Teraz, w tym tygodniu, oczywiście więcej mocnego roweru, bo śniegu trochę jest :).
Tak pokazuję żeby było wiadomo, że można to ogarnąć a i drzemek pomiędzy nie ma :), też ciężko pracuję.
Więcej się nie wtrącam.
Avatar użytkownika
PiotrS
 
Posty: 576
Dołączył(a): 10-11-2012, 21:58
Lokalizacja: 3city

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 


Powrót do Bieg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości