kalendarz triathlon

Problem z babcią...

Zapobieganie i leczenie kontuzji oraz wpływ diety na naszą dyspozycję.

Re: Problem z babcią...

Postprzez hadwao » 06-07-2016, 11:03

arthuroo napisał(a):a filmik jest nie na temat - babcia nie bierze w nim udziału, tylko rodzice.

Mamo!!! Prosiłem, żebyś nie logowała się na forum !!! :))

Filmik jak najbardziej na temat, bo do mojej mamy nie dociera, że dzisiaj cukier jest praktycznie w każdym korporacyjnym produkcie, a filmik fajnie to pokazuje.
Słodycze to jest tylko czubek góry lodowej, a my teraz kształtujemy potrzeby smakowe naszych dzieci, budujemy ich naturalną masę ciała itd. Nie bez powodu nagle w ciągu ostatnich 20-30 lat dzieciaki tak bardzo utyły, ze teraz 30-40% ma nadwagę, a szczupłego/wysportowanego nastolatka to ze świecą szukać.
Może mam trochę obsesję na tym punkcie, ale przez kilka miesięcy mieszkałem w USA i swoje widziałem/przeżyłem. Koleżanka z którą mieszkałem w ciągu 4 miesięcy utyła 4-5kg nie jedząc słodyczy. Kto był w USA to wie jak tam wygląda jedzenie i przepisy ustawione przez korporacje.
Niestety, ale u nas idziemy w dokładnie w tym samym kierunku... A SAD (Standard American Diet) to nie jest dobry kierunek. Staram się dziecko od małego uświadamiać, ale też jest to mało skuteczne, gdy rodzice swoje a dziadkowie swoje. Mała widzi się z dziadkami 2-3 razy w tygodniu, więc niestety ale prawo rozpieszczania musi być trochę ukrócone.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 3915
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Problem z babcią...

Postprzez Sheva » 06-07-2016, 11:44

Marcin przypomniało mi się coś na focus.tv jest program "kochanie zabijamy dzieciaki" wprawdzie o tym ze to rodzice nie radzą sobie z żywieniem i ruchem dzieci ale pokazuje problem i łatwo go babci podsunąć do obejrzenia :P
Avatar użytkownika
Sheva
 
Posty: 346
Dołączył(a): 19-05-2016, 06:39

Re: Problem z babcią...

Postprzez kajet » 06-07-2016, 11:55

@hadwao
Współczuję. Całkowicie podzielam Twoje podejście. Szału bym dostał. Z recept... no nie wiem, może być kij w postaci przełożenia wizyty babci na po obiedzie, bo babcia zawsze daje słodycze i potem mała nie chce obiadu... może być marchewka w postaci wręczonej babci paczuszki czegoś zdrowszego (kawałki jabłka, żurawina, suszone cośtam) do rozpieszczania wnuczki.

Ja w tę "niereformowalność" nie do końca wierzę. Może problem tkwi w czymś innym - w niepoważnym traktowaniu swoich dzieci (Ciebie), bo to dzieci w końcu, a nie dorośli? Merytoryczne argumenty "to zdrowe, to niezdrowe" w zasadzie nie powinny mieć znaczenia, skoro to Ty decydujesz, co będzie jadła i robiła Twoja córka, choćbyś się nie wiem jak mylił.
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 1556
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: Problem z babcią...

Postprzez hadwao » 06-07-2016, 12:06

@sheva - Dzięki, takich rzeczy właśnie szukam, żeby uzmysłowić, że problemem nie jest jedna czekoladka, tylko ogólnie problem diety.

właśnie ogladam:
https://www.youtube.com/watch?v=jOhzL4onqwQ - swoją drogą polecam innym tez obejrzeć, bo otwiera trochę oczy na temat "rewolucji" żywieniowej ostatnich lat. To że ktoś jest szczupły i zdrowy nie oznacza, że jest zdrowy. Cukier to nie tylko otyłość.

Podobno jeszcze jest fajny "Cały ten cukier", ale nie ma na yt.

@kajet - dokładnie to jest też dobijające jak słyszę "moim zdaniem..." - sorry ale to moje dziecko i babcia może mieć swoje zdanie, ale jak mówię, że sobie tego nie życzę to powinno zakończyć dyskusje... Tyle w teorii.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 3915
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Problem z babcią...

Postprzez Asuu » 03-08-2016, 11:55

No ale czego się spodziewać, jak dziadkowie od zarania dziejów chcą dogadzać wnukom? :)) Co należy zrobić? Stale upominać, żeby przestrzegali ustalonych norm słodyczowych. Albo wiem, podsuwać takie słodkości, które są mniej szkodliwe (nim2 ?) i tylko na takie sie zgadzać. Z własnego doświadczenia wiem, że ludziom głownie starej daty ciężko jest cokolwiek wpoić, ale próbować można. Powodzenia ;)
Avatar użytkownika
Asuu
 
Posty: 7
Dołączył(a): 03-08-2016, 11:31
Lokalizacja: Kraków + Gdańsk

Re: Problem z babcią...

Postprzez mewho » 01-12-2016, 11:20

I jak tam Marcinie - problem rozwiązany?
To pozwolę sobie przedstawić fortel, który z żoną zastosowaliśmy. Problem oczywiście taki sam jak u wszystkich a do tego nasz 5 letni syn sam wciągał coraz więcej czekloadek. Poczekaliśmy na pojawienie się jakiejś delikatnej zmiany naskórnej, co w tym wieku nie jest problemem i zabraliśmy go do lekarza a ponieważ moja piekniejsza połowa również nim jest więc wszystko było wcześniej uzgodnione. Ocena lekarza - słodycze maksymalnie przez jeden dzien w tygodniu i to po całym zjedzonym obiedzie :D Synek sam (co bardzo mnie cieszy) się pilnuje, ale co mnie mniej cieszy pilnuje też mame i tatę :D Babci sam powiedział, że koniec ze słodyczami. Dostał od lekarza naklejkę superpacjenta i superbohatera i cała sprawa "się załatwiła". Teraz z żona czekoladę jemy jak już dzieci śpią =))
Avatar użytkownika
mewho
 
Posty: 28
Dołączył(a): 14-10-2016, 18:57

Re: Problem z babcią...

Postprzez robertino » 01-12-2016, 11:40

no po prostu brilliant :)


Sent from my iPhone using Tapatalk
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 853
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Problem z babcią...

Postprzez hadwao » 01-12-2016, 11:49

Tak problem się ostatnio sam rozwiązał. Przynajmniej tymczasowo. Było zdjęcie grupowe w przedszkolu. Ponad połowa dziewczynek w grupie mojej córki ma już nadwagę (w tym roku im tak poszło, bo wcześniej tylko 1 miała nadwagę). Babcia zrobiła karpika i chyba pierwszy raz nie kwestionowała naszego podejścia. Oczywiście następnym razem w sklepie kupiły słodycz, ale przyniosły go do domu i powiedziały, że będzie na słodyczowy dzień ;-) Wilk syty i owca cała ;-)

Na dziecko w tej kwestii nie liczę. Raz sama nie je bo "dzisiaj nie jest słodyczowy dzień", a za chwilę marudzi o coś słodkiego.

Motyw na lekarza bardzo dobry. Niestety moja rodzina jest odporna na takie rzeczy. Moja mama ma dość poważne kłopoty związane z wiekiem i nadwagą - coraz więcej rzeczy "siada", ale nadal nie potrafi zrozumieć, że 90% jej kłopotów to brak ruchu i złe odżywianie. One jest z tych co od lekarza musi dostać tabletkę, a radę zmiany stylu życia (której zresztą nie dostaje...) potraktowałaby jak powietrze. Mimo tego, że staram się jej dawać pewne rady, podkładać książki itp. to ona jest zupełnie niereformowalna. Zupełnie nie rozumie zasad zdrowego żywienia etc.

Swoją drogą to co się dzieje ostatnio to masakra - otyłe dzieciaki w wieku 4 lat to nie jest normalne. Powinni w szkołach wprowadzić jakiś przedmiot o żywieniu.
Avatar użytkownika
hadwao
 
Posty: 3915
Dołączył(a): 12-06-2013, 11:27
Lokalizacja: Poznań/Plewiska

Re: Problem z babcią...

Postprzez fosforus » 01-12-2016, 12:21

U mnie też został niedawno zastosowany patent na lekarza. Po wejściu na jakąś kontrolę oskrzeli podałem pani dr karteczkę z napisem: "Proszę zalecić jedzenie słodyczy tylko w niedzielę i nakazać jedzenie jednego owocu dziennie". Pani odegrała piękną scenkę i jak na razie skutkuje. Z babcią jest trochę gorzej ale walczę.
nie ścigam się
Avatar użytkownika
fosforus
 
Posty: 518
Dołączył(a): 04-09-2013, 15:11

Re: Problem z babcią...

Postprzez heja banana » 02-12-2016, 00:56

http://www.filmweb.pl/film/Jedzenie+ma+znaczenie-2008-547182 ten kiedyś widziałem i jest ok ale nie wiem skąd pobrać:)

i jeszcze to:

https://www.youtube.com/watch?v=E2ZmFdiGwMg
Avatar użytkownika
heja banana
 
Posty: 160
Dołączył(a): 11-08-2014, 17:17
Lokalizacja: Poznań

Re: Problem z babcią...

Postprzez kajet » 02-12-2016, 09:47

Eh, obiecałem MKONowi wytopić od listopada do marca włącznie 5 kg. W listopadzie wytopiłem, jak by to powiedzieć, minus 0,3 kg. Zostało dowytopienia 5,3 kg... W tym tempie będę miał okazję wejść w marzec z perspektywą wytopienia 6,2 kg w miesiąc.
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 1556
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: Problem z babcią...

Postprzez Ariel » 02-12-2016, 21:55

Pamietaj Mkon zly jak otwierasz lodowke ;-)
Qrde sam mam z 5 do zrzucenia i mi slabo idzie ;-(


Sent from my iPhone using Tapatalk
Avatar użytkownika
Ariel
 
Posty: 730
Dołączył(a): 04-06-2014, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Problem z babcią...

Postprzez vege_Urszula » 04-12-2017, 10:11

No ciężki orzech do zgryzienia. Dziadkowie mają tendencję do rozpieszczania dzieci właśnie przez to. Myślą, że w ten sposób o nie dbają i okazują im miłość, przyczyniając się tylko do ich problemów żywieniowych. Powiedzcie, że bardzo zwracacie na to co wasze dzieci jedzą i nie życzcie sobie tego by dawała im bardzo niezdrowe jedzenie. Ustalcie jakiś kompromis poprzez to jakie produkty ewentualnie babcia może kupować. To chyba jedyny sposób.
vege_Urszula
 
Posty: 5
Dołączył(a): 09-12-2016, 14:20

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia strona

Powrót do Zdrowie i odżywianie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości