kalendarz triathlon

Obżarstwo wieczorne po treningach

Zapobieganie i leczenie kontuzji oraz wpływ diety na naszą dyspozycję.

Obżarstwo wieczorne po treningach

Postprzez 120 » 17-04-2017, 17:51

Ja miałem sobotę i niedzielę treningi biegowe z racji braku roweru.
Sobota 12 x vo2max 1 min / 1 min
Wczoraj bieg 1:15 w tlenie wiec nie tak cieżko rano obudziłem się z rewolucją żołądkową po przeżarciu. Poprzedniego dnia wieczorem nie byłem w stanie opanować głodu a pod ręka było wszystko wiec można powiedzieć ze zjadłem wszystko. Jestem przerażony moją dietą wieczorną.
Często mam postanowienia zmian ale nie wytrzymuje dłużej niż miesiąc.
Śniadania jem zdrowe bo płatki o orzech owoce suszone, w pracy to kanapki x2, obiad w też w miarę ok, ale mam problem z jedzeniem kolacji po treningach wieczornych bo pożeram wszystko i w nielimitowanych ilościach jak nie dojem to nie ma możliwości wyjść z kuchni. Pochłaniam wszystko co jest pod rękom. Nawet jak w ciągu dnia jem na maxa po ciężkim treningu nie jestem w stanie opanować głodu.
Niestety często kończy się to słodyczami. Macie coś takiego i jak z tym walczycie.
Avatar użytkownika
120
 
Posty: 546
Dołączył(a): 25-07-2013, 22:47

Re: Obżarstwo wieczorne po treningach

Postprzez MateuszP » 17-04-2017, 19:05

Niestety ciężko odpowiedzieć na to pytanie.

Jak zacząłem się stosować do zaleceń dietetyczki to początki były ogromnie trudne. Ucięcie węgli w ostatnim posiłku i ogólnie zmiany były dosyć męczące. Nie powiem, bo kilka razy w miesiącu robiłem odstępstwa. Teraz zasadniczo potrafię kontrolować to co zjadam i jakoś panuję nad głodem. Zdarzało się, że budziłem się w nocy głodny, więc jadłem (zazwyczaj jogurt naturalny+banan+orzechy). Sporym plusem tego, że się trzymam zaleceń jest niemal brak problemów z wypróżnianiem, wszystko działa ekstra a właśnie odstępstwa są od razu wyczuwalne.

Uwierz mi @120 potrafię też dużo zjeść, pomimo, że nie wyglądam, chyba. Być może wciągnąłem się mocno w sport i to też mnie skłania do dbałości i talerz.

Piszesz, że miesiąc dajesz radę, normalnie bym poradził by dać sobie nieco czasu, ale miesiąc to w sumie dobry rezultat. Mój apetyt został poskromiony po roku mniej więcej.

Wyrzuciłem suszoną żurawinę, bakalie, czasem po morelę sięgnę. W tej pierwszej upatruję głównego wroga. Słodyczy nie ruszam. Staram się unikać przetworzonych rzeczy, makarony to też produkt przetworzony.
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4721
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Obżarstwo wieczorne po treningach

Postprzez majre » 17-04-2017, 20:28

Mi też się to zdarza po wieczornym basenie. Po 2h spędzonych w wodzie, zjadam w ciągu 30 minut posiłek potreningowy ze 100g kaszy jaglanej, banana, białka i mleka kokosowego. Czasami to starczy a czasami jestem w stanie zjeść pół bochenka chleba własnej roboty. Moim zdaniem nie ma co sie oszukiwać, to tylko wina słabej głowy i nieumiejętność opanowania uczucia głodu.
Btw Mateusz co jest nie tak z żurawiną?
Avatar użytkownika
majre
 
Posty: 153
Dołączył(a): 27-05-2015, 15:22
Lokalizacja: POZNAŃ

Re: Obżarstwo wieczorne po treningach

Postprzez 120 » 17-04-2017, 20:36

Makarony jadam max raz na tydzień.
Niestety żurawinę codziennie. Co jest nie tak z żurawiną?
Wiem ze w niektórych jest sporo cukru i tłuszczu.

Generalnie mój zadlospis wyglada następująco:

6:30
Śniadanie: 7 łyżek płatków owsianych lub mieszanki owsianych z innymi,
3 łyżki mieszanki orzechów, łyżka nasion dyni, łyżka siemienia, sezamu, lub innych nasion,
I coś z owoców suszonych zawsze łyżka żurawiny i 2 daktyle lub śliwki to miksuje z 250ml mleka i uzupełniam wodą.
Jeśli jest basen to około 3/4 tego a po basenie banan i bułka z miodem i masłem orzechowym.

Około 10:30 i 14:30
Śniadanie 2 i 3 to po 3 kanapki chleba razowego ( chleb pojedynczo) nie składany lub częściej pełne ziarno z serem i wędlina + owoc codziennie 2 czasami 3 (zawsze jablko + coś jeszcze)

17:00
Objad najczęściej zupa jak jest bieg i po biegu odrazu baban a potem sałatka i jajecznica z kromką pieczywa.
Jak rower mięcho i ziemniaki dużo surówki. Po rowerze banan i płatki jogurt naturalny.

Te posiłki po biegu to czasami 20:30 a czasami 22 zależy jak kończy się trening

I tak ciągnę przez 2-4tygodnie do czasu jak po biegu wracam jem banana po tem sałatkę z pieczywem czuję się głodny wiec idzie kolejna kromka ale czuję potrzebę cukru wiec idą słodycze, jogurty owocowe, i wszystko bez umiaru, i tak już mam przez tydzień lub 3 aż powiem sobie radykalnie stop tak jak dzisiaj.
Podczas dnia nigdy nie jestem głodny. Też nie budzę się głodny ale jak mam ssanie to z kuchni nie wyjdę.
Avatar użytkownika
120
 
Posty: 546
Dołączył(a): 25-07-2013, 22:47

Re: Obżarstwo wieczorne po treningach

Postprzez MateuszP » 18-04-2017, 07:33

Jak dla mnie masa kalorii a objeęościowo porażka. Oczywiście do smaku kilka sztuk śmiało, jak szczególnie coś na ciepło. Zastanowię się trochę, może coś Ci doradzę.
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4721
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Obżarstwo wieczorne po treningach

Postprzez Ap98 » 28-04-2017, 15:14

Moim zdaniem warto jesc spore śniadanie. Wtedy wieczorem sie tak nie chce. A suszona żurawina ze sklepu to syf, bo zazwyczaj dodają cukier i olej.
1/2 IM BRODNICA 5:26:30(2016)
1/4 IM POZNAŃ 2:06:38(2017)
1/4 IM NIEPORĘT 2:13:31(2017)
10km Tarnów 37:48(2016)
Avatar użytkownika
Ap98
 
Posty: 216
Dołączył(a): 18-07-2016, 20:26

Re: Obżarstwo wieczorne po treningach

Postprzez MateuszP » 02-05-2017, 11:30

To co się narzuca na pierwszy rzut oka to zbyt mała ilość posiłków. Serio, jak pominę teraz jeden posiłek u siebie to wieczorem też odkurzacz się włącza.

Zwiększenie ilości porcji zbytnio nic nie da, a tylko pogorszy sprawę pewnie. Można próbować kombinować z proporcjami danych składników ale to też wymaga czasu i raczej jest słabe. Aktualnie więcej węgli mam w jednym posiłku obiadowym a reszta jest rozłożona na drugi obiad i kolację. Jest zdecydowana poprawa w stosunku do braku węgli na kolacji. Zdarza się, że nie daję rady zjeść całej porcji.

Po treningu ładuj węgle+ białko. Niepotrzebnie jest to masło orzechowe+miód to tym bardziej podkręca raczej ssanie.
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4721
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Obżarstwo wieczorne po treningach

Postprzez ive » 12-05-2017, 08:37

Ja, niezależnie od tego jakie zjem śniadanie, na tyle głodnieję do wieczora po treningu, że też ciężko się powstrzymać. Czasem kieruję się tym w drugą stronę, czyli nie zjem na kolację - najem się następnego dnia na śniadanie, wystarczy szybko pójść spać :D
ive
 
Posty: 1
Dołączył(a): 12-05-2017, 08:31


Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 


Powrót do Zdrowie i odżywianie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości