kalendarz triathlon

LCHF [MAŁO WĘGLI-DUŻO TŁUSZCZU]

Zapobieganie i leczenie kontuzji oraz wpływ diety na naszą dyspozycję.

Postprzez yarr » 21-07-2011, 12:45

pomiędzy 1500 a 3200 kcal dość duży rozrzut

ja właśnie staram się znaleźć złoty środek dla siebie :)
dlatego o to pytam
ale już wiem po latach prób i błędów ze 55 -65% węgli to nie dla mnie
Avatar użytkownika
yarr
 
Posty: 103
Dołączył(a): 31-05-2011, 11:15
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Pyra » 21-07-2011, 13:35

WRS napisał(a):Najlepiej kupić glukometr i samemu na sobie sprawdzić.


Ponieważ lubię eksperymenty i różnego rodzaju pomiary, od jakiegoś czasu przymierzam sie do zakupu glukometru. Nie lubie kłucia, niestety, i tylko to mnie powstrzymuje.

Po co mi glukometr :?:

Prawdziwa wiedza dietetyczna donosi o szkodliwości nadmiaru insuliny w krwioobiegu. Insulina skacze przy złym doborze posiłków. Najlepiej, aby poziom glukozy we krwi nie przekraczał 100 - 110 mg/dl 60 minut po posiłku. A więc pożywienie należy tak dobrac, aby spełnic ten warunek. Po każdym posiłku high-carb glukoza pikuje na 150-200 [ :evil: ]. Nie wszystkie posiłki LCHF też spełniaja ten warunek.

Innym sposobem na ograniczenie wpływu szkodliwego "wyrzutu" insuliny jest tzw. intermittent fasting, czyli naprzemienny post, co stosuję w postaci ~5-godzinnego okna żywieniowego na dobę [~11:00 - ~17:00]
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Avatar użytkownika
Pyra
Moderator
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 05-07-2010, 15:41
Lokalizacja: Poznań

Postprzez ola-m-s » 21-07-2011, 20:05

yarr... widzisz jak Ci ładnie koledzy odpisali na pytanie... Wiadomo, że te proporcje zależą od wielu czynników, wieku, płci, rodzaju aktywności itp...
Ja osobiści też nie jestem żywić się w 55-60 % węglami, czuję się ciężka, opuchnięta, bebechy się męczą itp... Nie cierpię makaronu, a większość ludzi myśli, że bez tony pożeranego nie da się trenować...

Pyra, glukometr mam, używam go do badań... Też czasami robię sobie pomiary, ale po wysiłku, nie po posiłku... Częściej zawodnikom, testy ... Wyrzut glukozy jest wprost proporcjonalny do wyrzutu kwasu mlekowego, po przekroczeniu pewnego progu intensywności skacze bardzo. Zazwyczaj zawodnicy przy próbie maksymalnej (200 m swoim stylem) osiągają wyrzut glukozy do około 140...

Po co Ci więc glukometr - może po to, żeby sprawdzić czy ruszyłeś glikolizę, czy wysiłek jest stricte tlenowy ... Jeśli cukier jest wysoki, a mleczan nie, świadczy to o dobrej glikolizie tlenowej w pływaniu jest to bardzo pozytywna rzecz, bo jak wiemy cukier jest najszybszym źródłem energii ... Tak naprawdę niedługo się okaże, że jeden pomiar (mleczan) bez drugiego (glukozy) niewiele nam mówi...

[ Dodano: 21-07-2011, 22:01 ]
Von_Igel napisał(a):W sumie nie zadałem pytania Chemikowi - Gdzie jest zołty środek?

nie doczytałam...
cóż za pytanie, takie odwieczne i filozoficzne :)

ja osobiście podziwiam osoby na diecie low carb, wytrzymałam kiedyś 3-4 dni, i trenowanie jak trenowanie jakoś tam wychodziło, ale ogłupiałam strasznie, takie mam wrażenie, nie mogłam się skupić, jakbym była "za mgłą" na lekkim rauszu, jedno zdanie książki czytałam po kilka razy, jak zaczęła śnić mi się bułka, jako największe szczęście jakie mogłoby mnie spotkać, stwierdziłam, że to bzdura... kompletne odmóżdżenie wystąpiło... mózg żywi się cukrem :P

Kiedyś tam zanim zaczęłam się interesować bardziej zakręconymi rzeczami, interesowałam się dietami... po latach dziwaczenia we wsze strony doszłam do wniosku że złoty środek jest tam, gdzie kończy się kombinowanie... Ja osobiście, na dzień dzisiejszy staram się jeść tylko te zdrowe rzeczy (inwestuje w jedzenie sporo kasy, ale nie biorę żadnych suplementów) jem warzywa, owoce, dobre pieczywo, mnóstwo ryb (kocham sushi ponad wszystko) , nabiału nie za dużo, nie jadam potraw smażonych ani żadnych syfów, fast-foodów, chipsów itp. nie przepadam za mięsem, nie jem tłuszczy zwierzęcych,wędliny rzadko, kiełbas i innych przetworów w ogóle... moje małe grzeszki są, nawet muszą być ... związane najczęściej z piwkiem wieczorkiem lub koniakiem, i słodyczami czasami...

I to działa raczej, w kwestii regeneracji.... pod koniec lutego złamałam kość udową, z przemieszczeniem, miałam operację, skomplikowane złamanie (mam w nodze gwóźdź śródszpikowy + 4 śruby, muszę to wyjąć jeszcze),ale nie w tym rzecz.... Lekarze twierdzili, że biegać zacznę za rok (wcześniej twierdzili, że przy takiej kontuzji mogę pożegnać się z tym sportem na zawsze), że kość może się zrośnie najwcześniej za 6 m-cy... po prostu wyrok za wyrokiem.... że chodzić zacznę może po 4-5 miesiącach.

weryfikacja:
weszłam na trenażer po 3tyg, stanęłam na 2 nogach i poszłam po 5 ciu, dołączyłam do mojej grupy pływackiej po 6 ciu (i to trening a nie pluskanie), a w 16 poczułam zew i po prostu wyszłam biegać...
Cały czas, od złamania powtarzałam sobie, że jak mi ciało nie odda teraz tego co zainwestowałam w te żarcie (kupa kasy i wyrzeczeń) to doprawdy przestanę o nie dbać...groziłam :P ale to co zrobiło przeszło wszelkie oczekiwania... Zdjęcie w 12- tyg zostało określone przez lekarza jako pełny zrost - niemożliwy w tym przypadku :)
ola-m-s
 
Posty: 104
Dołączył(a): 17-08-2010, 08:28
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez elim » 22-07-2011, 06:03

Tak nakreciliscie mnie na to piwo, ze wczoraj, jak po wyjsciu z wiezienia sie zachowywalem. 6 malych po 5 tygodniach niczego. Przynajmniej w samolocie spalem, jak dziecko. Niemniej jednak wyrzuty sumienia sa.
Triathlon Series Team
Avatar użytkownika
elim
 
Posty: 4477
Dołączył(a): 24-06-2010, 12:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Von_Igel » 22-07-2011, 06:58

Ola. No widzisz. Ja z kolei jestem w stanie eksperymentalnie sie zajechac.
Jako człek dość okragły a przy tym naprawde potrafiący pojesć, w przypływie alkoholowego uniesienia ślubowałem nie pożreć przez rok równy : żadnego cukru ni słodycza w żadnej postaci oraz pizzy. Rok minął... nie będę Ci opisywał pierwszego miesiąca.. efekt jest taki, ze dowiedziałem się, ze mogę wszystko. No to zacząłem sie odchudzac - przez jakiś czas żarłem z kolei jakieś proszki na to - ale szczesliwie mi przeszło.
A teraz zmieniłem nawyki własnie ze śmieciowego żarcia (ale nie fast fody - po prostu z przyzwyczajenia po studiach jadłem kazde gówno) na jakościowe.
W przeciwieństwie jednak do Ciebie bez mięska.. nie da rady. Za to samo zdrowe (żę na fali powiem EKO) z własnego ogródka lub to co w lesie ustrzelę.

Reasumując - ponieważ mam dni lepsze i gorsze na - przyznaję - lekko chyba zmodyfikowanej diecie a'la Pyra - pozostaję. Może jeszcze poczekam z oknem żywieniowym, ale dojade tak przynajmniej do pierwszego maratonu. Jak przeżyję - nic nie zmieniam.
Wegetarianin - wyżera jedzenie mojemu jedzeniu
10km 0:43:15 11.11.09 Gdynia
21km 1:32:45 Bucharest International Halfmarathon 2012
42,195 3:23:26 15.08.11 Gdańsk
Tri Olimpijski 2:21:36 03.09.2011 Mamaia Rumunia
Avatar użytkownika
Von_Igel
 
Posty: 261
Dołączył(a): 10-10-2010, 06:25
Lokalizacja: Constanta / Gdynia / Las

Postprzez ola-m-s » 22-07-2011, 08:34

Nie zaczęłam się udzielać, żeby krytykować tą dietę... zaczęło się od ładowania węglowodanami... no i tu trzeba uważać...

tak przy okazji, jeśli ktoś interesuje się teorią, to na stronie http://www.cos.pl/sw/ jest dostęp to wszystkich artykułów sportu wyczynowego... tematów od koloru do wyboru, i tak w nr „Sport Wyczynowy” 2004, nr 7-8/475-476 jest opis książki, przy okazji artykuł o żywieniu w sportach wytrzymałościowych i przy okazji dwa warianty ładowania węglowodanami przed startem... warto się zagłębić jeśli już ktoś zamierza z tym eksperymentować...

pozdrawiam
Ola
ola-m-s
 
Posty: 104
Dołączył(a): 17-08-2010, 08:28
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez WRS » 22-07-2011, 09:49

Ja mam zdanie odnośnie low carb takie, że jeżeli zadbamy o węglowodany złożone czyli wszystkie makarony mąka typ 2000, ryż brązowy ew. basmati, ziemniaki słodkie itp.
to na low carb każdy jest w stanie wytrzymać, gdyż te produkty mają niski ig i nie powodują gwałtownego wyrzutu insuliny. Ola spróbuj a się przkonasz, że jest różnica.
Dla mnie low carb w tym momencie jest nie do ogarnięcia, bo odkąd zacząłem treningi wydolnościowe to ssanie na cukier mam ogromne, a przy tym waga i tak na razie spada i bf staje się coraz niższy, więc nie ma sensu cudować.
W sumie to Pyra Ciebie podziwiam, bo patrząc na Twój jadłospis ja chodziłbym głodny cały dzień. Osobiście low carb traktuję tylko jako dietę mającą wpływ na utratę wagi.
Ale w tym wszystkim trzeba pamiętać, że tyje się od nadmiaru kalorii!!! Wiadomo, że kaloria - kalorii nie jest równa, ale zakładam ,że sportowcy nie stołują się w Macu i budkami z kebabem:)
Avatar użytkownika
WRS
 
Posty: 393
Dołączył(a): 10-03-2011, 15:29
Lokalizacja: Mazowsze - Płock

Postprzez Von_Igel » 24-07-2011, 07:33

W barze z kebabem poprosiłem kiedyś o kebaba bez frytek (taki rumuński wynalazek) i bez sosu - czyli tylko buła, mięcho i warzywka. Najpierw kelnerka 2 razy wracała i pytała - jak to, a potem musiałem iść do kebabmana i jeszcze raz tłumaczyć - czyli nawet tam można zjeść jak człowiek.

Więc - mojego odżywiania się bezwęglowego mija 2 tydzień. Samopoczucie - 4+, zakończyły się spadki humoru (oj raz mi żona powiedziała, że okres miałem i to rzęsisty)
Głodu nie odczuwam wcale. Forma na treningach bez zmian a waga leci w dół - czyli osiągnięto coś, czego nie udawało się ustawić przez ostatnie 2 lata. Jak tylko osiągnę zadowalającą masę - podrzucę do pieca więcej kal i już.
Mój jadłospis - wczorajszy:
śniadanko - omlet, 4 jajka, pomidor, cybula, kurczak - cyc,; kawa, jogurt
Obiadek: stek, krowina - 300g, sałatka pomidorowo - ogórkowo-cybulowa
kolacja - jogurt + mielone siemie lniane,
W międzyczasie pływanie - 2x1000m (rano) i bieganie 3x(3,2,1km 85%, p3min)
85% wykręcam przy 4min/km - więc forma jest.

Dzis: sniadanko - omlet......
Obiadek - wątróbka kurzęca w ilości idz (ile dusza zapragnie - mam kilogram ), jakaś sałata pomidory...
Kolacja - będzie pizza - tylko nad spodem muszę pokombinować.
Ogólnie chodzę najedzony i zadowolony z życia.
Wegetarianin - wyżera jedzenie mojemu jedzeniu
10km 0:43:15 11.11.09 Gdynia
21km 1:32:45 Bucharest International Halfmarathon 2012
42,195 3:23:26 15.08.11 Gdańsk
Tri Olimpijski 2:21:36 03.09.2011 Mamaia Rumunia
Avatar użytkownika
Von_Igel
 
Posty: 261
Dołączył(a): 10-10-2010, 06:25
Lokalizacja: Constanta / Gdynia / Las

Postprzez Pyra » 24-07-2011, 07:56

Von_Igel napisał(a):kolacja - jogurt + mielone siemie lniane
...........................................................................................
Kolacja - będzie pizza - tylko nad spodem muszę pokombinować.
Ogólnie chodzę najedzony i zadowolony z życia.


Najlepiej użyć ŚWIEŻO ZMIELONEGO siemienia lnianego, bo kupione gotowe zmmielone traci szybko Ω3 [w ciągu 2 tygodni od zmielenia].

Najlepszym spodem do pizzy jest spód OMLETOWY: 2 białka z solą ubić na sztywną pianę, dodać 5-6 żółtek, DELIKATNIE wymieszać, na patelni roztopić 60g masła [bez skwierczenia], wlać masę, na MAŁYM OGNIU smażyć 15-20 minut z każdej strony na złoty kolor [BEZ SKWIERCZENIA TŁUSZCZU!], na konieć ułozyć na wierchu ulubione dodatki pizzowe: ser zółty, kiełkasa, szynka, mięsko, groszek, sos pomidorowy, oliwki [CZEGO DUSZA ZAPRAGNIE].

SMACZNEGO :-P

Chyba trochę za mało tłuszczu spożywasz, a za dużo białka [białka nie więcej niż 1g, a przy skrajnym wysiłku 1,5g na kilogram NALEŻNEJ MASY CIAŁA]

Oto do czego Amerykę doprowdziła fobia antytłuszczowwa: Grubasy w USA
Załączniki
Obesity09-10.jpg
Ostatnio edytowano 25-07-2011, 10:11 przez Pyra, łącznie edytowano 2 razy
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Avatar użytkownika
Pyra
Moderator
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 05-07-2010, 15:41
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Von_Igel » 25-07-2011, 07:32

I tak jest lepiej niż było.
Jakiś czas temu żarem tylko białe. Jajecznica z 6 białek, drink (z białkiem) z jogurtu tylko 0% - + woda i tak dalej.
Teraz wciągam tłuszcz głównie w przetworach mlecznych - ale tylko własnych.
z tłustego mleczka robimy:
- mozarellkę
- twaróg zwykły
- jogurt
Siemie tez mielę sam - o ile kupię. Rumunia to taki ciekawy kraj, gdzie najłatwiej kupić słodycze. O mące razowej zapomnij (nie dość że z rzadka się zdarza to jeszcze importują ją z Niemiec - więc kosztuje czasem 8 za kilo). Jak ziarnka jakieś to tylko w eko sklepach za jakieś koszmarne pieniądze.
Wegetarianin - wyżera jedzenie mojemu jedzeniu
10km 0:43:15 11.11.09 Gdynia
21km 1:32:45 Bucharest International Halfmarathon 2012
42,195 3:23:26 15.08.11 Gdańsk
Tri Olimpijski 2:21:36 03.09.2011 Mamaia Rumunia
Avatar użytkownika
Von_Igel
 
Posty: 261
Dołączył(a): 10-10-2010, 06:25
Lokalizacja: Constanta / Gdynia / Las

Postprzez WRS » 25-07-2011, 11:47

Von Igel co porabiasz w Rumunii tak z ciekawości?
Pracuję w turystyce. Może coś razem zorganizujemy:)Jak coś to wal na pm.
Avatar użytkownika
WRS
 
Posty: 393
Dołączył(a): 10-03-2011, 15:29
Lokalizacja: Mazowsze - Płock

Postprzez Von_Igel » 25-07-2011, 12:12

W Rumunii pracuję.
Prowadze tutaj firmę logistyczną. Jak masz ochotę na treningi w cieple do połowy listopada - zapraszam
Zresztą - jak ktokolwiek ma - mam chatę i w pip miejsca.
Wegetarianin - wyżera jedzenie mojemu jedzeniu
10km 0:43:15 11.11.09 Gdynia
21km 1:32:45 Bucharest International Halfmarathon 2012
42,195 3:23:26 15.08.11 Gdańsk
Tri Olimpijski 2:21:36 03.09.2011 Mamaia Rumunia
Avatar użytkownika
Von_Igel
 
Posty: 261
Dołączył(a): 10-10-2010, 06:25
Lokalizacja: Constanta / Gdynia / Las

Postprzez Von_Igel » 29-07-2011, 06:36

Pytanie do Pyry.
Czy wciąganie sporej ilości białka i tłuszczu w jakiejś perspektywie czasu nie powoduje wytwarzania większej ilości kwasu w mięśniach? Bo mam ostatnio zakwasy wieksze niż powinienem z tytułu treningów i szukam przyczyny.
Wegetarianin - wyżera jedzenie mojemu jedzeniu
10km 0:43:15 11.11.09 Gdynia
21km 1:32:45 Bucharest International Halfmarathon 2012
42,195 3:23:26 15.08.11 Gdańsk
Tri Olimpijski 2:21:36 03.09.2011 Mamaia Rumunia
Avatar użytkownika
Von_Igel
 
Posty: 261
Dołączył(a): 10-10-2010, 06:25
Lokalizacja: Constanta / Gdynia / Las

Postprzez mKONA » 29-07-2011, 10:25

trochę z innej beczki ale inspirujące
http://triathlete-europe.competitor.com ... n-be-more/
mKONA
 

Postprzez Pyra » 29-07-2011, 13:02

Von_Igel napisał(a):Pytanie do Pyry.
Czy wciąganie sporej ilości białka i tłuszczu w jakiejś perspektywie czasu nie powoduje wytwarzania większej ilości kwasu w mięśniach? Bo mam ostatnio zakwasy wieksze niż powinienem z tytułu treningów i szukam przyczyny.


Kilka postów wyżej napisałem Ci:

Pyra napisał(a):Chyba trochę za mało tłuszczu spożywasz, a za dużo białka [białka nie więcej niż 1g, a przy skrajnym wysiłku 1,5g na kilogram NALEŻNEJ MASY CIAŁA]


Spożywanie nadmiernych ilości białka powoduje ZAKWASZENIE organizmu - szczeglnie, jesli to jest białko głównie pochodzące z mięsa i podrobów [a mięsko wiem, że lubisz i jadasz pasjami]. Trochę sytuację ratuje jogurt, który jest zasadotwórczy [podobnie jak kwaśna śmietana!], ale i tak bilans wychodzi Ci chyba mocno poniżej pH=7. Płyny ustojowe powinny mieć [poza pewnymi, lokalnymi wyjątkami] pH>7, czyli powinny bć lekko zasadowe [najlepiej pH=7,3-7,4].

Proponuję zmniejszyć ilość spożywanego białka, zwiększyć ilość tłuszczu [jogurt 9-15%, śmietana kwaśna 18-25%], zwiększyć spożycie produktów zasadotwórczych [większość warzyw], zrezygnować ZE WSZELKICH ZBÓŻ, w jakiejkolwiek postaci [chleb, nawet razowy, pizza, makaron i inne kluchy, kasze -poza gryczaną, musli itp]. Od lat 70, XXw. kiedy to w USA wprowadzono na wielką skalę odmianę zmutowanej pszenicy DWARF MUTANT, pojawiła się choroba, dotąd prawie nieznana: CELIAKIA, i rozpowszechniła się na cały tzw. cywilizowany świat, siejąc spustoszenie w organizmach zbożojadów: :evil: Pszenicy już dziękujemy... :evil:

Nie martw się - w nabiale i warzywach jest wystarczająco dużo węglowodanów, a jak Ci będzie brakować chleba, to Ci dam przepis na pyszny chleb biszkoptowy z siemieniem lnianym [bez grama mąki 8-)]

[ Dodano: 29-07-2011, 14:11 ]
mkon napisał(a):trochę z innej beczki ale inspirujące
http://triathlete-europe.competitor.com ... n-be-more/


Jak to dobrze, że w końcu pojawiają się tego typu artykuły :-D

Carbo-loadingu nigdy nie stosowałem i nie stosuję.

Wszystkie treningi [biegowe] wolniejsze od prędkosci maratońskiej wykonuję od lat NA CZCZO, chyba, że trening trwa dłużej niż 100 minut. Wtedy, po około 60 minutach spożywam kisiel w płynie.

Kisiel również piję bezpośrednio przed treningami o dużej intensywności, zawodami , i w trakcie :-P
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Avatar użytkownika
Pyra
Moderator
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 05-07-2010, 15:41
Lokalizacja: Poznań

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zdrowie i odżywianie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron