kalendarz triathlon

LCHF [MAŁO WĘGLI-DUŻO TŁUSZCZU]

Zapobieganie i leczenie kontuzji oraz wpływ diety na naszą dyspozycję.

Postprzez Von_Igel » 30-07-2011, 07:25

zmieniłem troszkę proporcje po Twoim poście. Faktycznie - więcej teraz tluszczyku sie pojawilo.
Co do zakwasów uniemożliwiających przez ostatnie 2 dni wstanie z krzesla - wczoraj zakładka 30km + bieg 6 km bez żadnego bólu w nogach.
Siadanie nadal bolesne. Wniosek - nadwyręzylem mięsnie odpowiedzialne za robienie żabek.
Chleb od lat kiku jadlem tylko ten upieczony samemu - bez drożdży, na zakwasie i żytniej razowej mące. Aczkolwiek chętnie przyjrzę się Twojemu wynalazkowi.
Bułki mi się nie śnią ;)

Carbo loading... na razie mam naprawde pietra co do pierwszych zawodów - 15 sierpnia.
Do tej pory zawsze przed maratonem była micha makaronu albo buła z nutella.
tym razem zrobię rozpoznanie walką - tylko podeślij mi jaki jest Twój na maraton sposób.
Wegetarianin - wyżera jedzenie mojemu jedzeniu
10km 0:43:15 11.11.09 Gdynia
21km 1:32:45 Bucharest International Halfmarathon 2012
42,195 3:23:26 15.08.11 Gdańsk
Tri Olimpijski 2:21:36 03.09.2011 Mamaia Rumunia
Avatar użytkownika
Von_Igel
 
Posty: 261
Dołączył(a): 10-10-2010, 06:25
Lokalizacja: Constanta / Gdynia / Las

Postprzez Pyra » 30-07-2011, 11:59

Ja nie zmieniam diety przed startem [godzina "0"], z wyjątkiem godzin "-4" do końca wyścigu.

W dniu maratonu 4 godziny przed startem [a jeszcze lepiej 5 godzin, tylko jak start jest o np. 9:00, to by trzeba wstać o 4 na śniadanie :shock: ] spożywam obfite śniadanie LCHF [jajecznica 2jaja + 6żółek na maśle 60g + kakao na śmietanie kremówce30% - 400ml].

Do godz. -0:45 nic nie jem i nic nie piję;
Od -0:45 do -0:15 zjadam kilka daktyli suszonych, kilka sezamków, banana i popijam to 500ml płynnego kisielu.

Na trasie, na punktach piję izotonik [200ml co 5km, jak gorąco to więcej].

Na mecie wypijam 500ml kwaśnej śmietany 18%.

:idea: Jeśli chciałbyś mnie w tym naśladować, to musisz to najpierw wypróbować na własnej skórze przed jakimś dłuższym i mocniejszym treningiem.
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Avatar użytkownika
Pyra
Moderator
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 05-07-2010, 15:41
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Von_Igel » 30-07-2011, 20:37

treningi do 25 kilometrów robię na sucho - bez żadnego żarcia.
Planowo przez najbliższe 2 tygodnie nie mam nic mocnego w planie. ..ale...

Chyba naśladuję Cie już nieświadomie - czy zjedzenie omlet 5 jajek z serem i szynką o 12 i trening 2,5 godziny o 17 - chyba by pasowało..

Ciężko mi dołożyć do jedzonka tluczsze - jestem nadal na ostrym zbijaniu wagi i poswiadomie bronię sie przed jedzeniem masła

Czekam na przepis na chleb
Pozdrawiam
Wegetarianin - wyżera jedzenie mojemu jedzeniu
10km 0:43:15 11.11.09 Gdynia
21km 1:32:45 Bucharest International Halfmarathon 2012
42,195 3:23:26 15.08.11 Gdańsk
Tri Olimpijski 2:21:36 03.09.2011 Mamaia Rumunia
Avatar użytkownika
Von_Igel
 
Posty: 261
Dołączył(a): 10-10-2010, 06:25
Lokalizacja: Constanta / Gdynia / Las

Postprzez chlebik » 27-09-2011, 22:11

Pyra - możesz mi powiedziec jaka jest u Ciebie podaz tluszczu 'nietwardego' - w sensie nie miesa/boczku/jaj tylko np. oleju czy smalcu? Pytam bo sam na LC jestem dosc dlugo (w roznych konfiguracjach) i zastanawiam sie, czy nie 'ssie' cie po po prostu z powodu malej ilosci przyjmowanego pozywienia (glupi pusty zoladek wola o jedzenie). Jedynym co moze to wszystko ratowac jest wlasnie dodatkowa duza ilosc tluszczu dodawanego do mieska/jaj i on w jakis sposob oszukuje mozg, coby nie sluchal sie zoladka.

Ja akurat z iloscia tluszczu/bialka/wegli nie mam problemow w ogole, ale musze jesc fizycznie czesciej bo po prostu uczucie pustego zoladka mnie dobija.
Plany mam wielkie, ale ciało słabe
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 137
Dołączył(a): 09-09-2011, 11:58
Lokalizacja: Pruszków

Postprzez Pyra » 02-10-2011, 19:13

Głównym [ilościowo] źródłem tłuszczu u mnie jest kwaśna śmietana Klimeko 18%. Średnio dziennie wypijam jej 3/4 litra [w tym 135g tłuszczu mlecznego]. Nie jadam ŻADNYCH zbóż.

Jadam 2x dziennie bez ŻADNYCH ograniczeń ilościowych: pierwszy posiłek późnym przedpołudniem, drugi posiłek wczesnym wieczorem. Odstęp między tymi posiłkami wynosi średnio 5 godzin. Uczucie LEKKIEGO głodu miewam 1h przed pierwszym posiłkiem i w porze przygotowań do opoczynku nocnego.
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Avatar użytkownika
Pyra
Moderator
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 05-07-2010, 15:41
Lokalizacja: Poznań

Postprzez zdanozdan » 03-10-2011, 10:09

Low carb, high carb - każda dieta ma swoich zwolenników ale być może te 2 rzeczy da się pogodzić: http://www.sklep.napieraj.pl/product-pol-49-Paleodieta-dla-sportowcow-Dieta-dla-aktywnych-.html

Joe Friela pewnie nikomu nie trzeba przedstawiać. Generalnie założenia są trywialne:

- na co dzień dieta low carb - białka,tłuszcze
- przed i po treningu high carb
- wyrzucamy wszystkie produkty mleczne, owsiane, płatkowe, chlebowe i wszystko cos pochodzi ze zbóż (kontrowersyjne i trudne do realizacji)

Na pewno warto przeczytać tą książkę.
Avatar użytkownika
zdanozdan
 
Posty: 755
Dołączył(a): 10-06-2011, 13:50
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Pyra » 09-11-2011, 15:59

Warto zobaczyć, jak cukier uzależnia:

http://www.dietdoctor.com/sugar-addicti ... arts-early
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Avatar użytkownika
Pyra
Moderator
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 05-07-2010, 15:41
Lokalizacja: Poznań

Postprzez MrowaTheLegend » 12-11-2011, 16:59

Nie ujmując nikomu jego upodobań czy też diet które propaguje to uważam że wszelkiego rodzaju "pro diety" są tyle warte co wczorajszy występ polaków przeciwko włochom...

Jak można nazwać dietą coś co z góry przyjmuje braki witamin czy też minerałów w naszym codziennym odżywianiu ? Jak można nazwać dietą coś co w założeniu ma więcej wad niż zalet ?

Najgorsze jest to, że rozwiązanie problemu odżywiania jest proste jak budowa cepa i zwie się DIETA ZBILANSOWANĄ.


Diety, które wykluczają spożycie któregokolwiek z makroelementem są dietami niedoborowymi i musimy o tym pamiętać !!


zdanozdan napisał(a):- wyrzucamy wszystkie produkty mleczne, owsiane, płatkowe, chlebowe i wszystko cos pochodzi ze zbóż (kontrowersyjne i trudne do realizacji)

Kontrowersyjne ? Ależ gdzie tam... przecież wyrzucenie z diety wszystkiego co pochodzi z zbóż to tak "mała" zmiana w odżywianiu że organizm jej nie zauważy :roll: :roll: :roll:

Na szybciocha bo nie mam dużo czasu:

1.) Brak błonnika czyli grożą nam zaparcia i wzdęcia
2.) Bez suplementacji preparatami witaminowymi nie jesteśmy w stanie pokryć zapotrzebowania na większość minerałów i witamin.
Brak witamin, oprócz widocznych ubytków takich jak wypadające włosy czy łamliwe paznokcie, powoduje również utrudnienia oczyszczania organizmu przez wewnętrzny organ detoksykujący jakim jest wątroba.
Ups zapomniałem, że dieta jest tak wspaniała, że trzeba się faszerować prepratami w formie tabletek (a u sportowców zapotrzebowania na minerały i witaminy rosną nawet 4-5krotnie wiec życze powodzenia)

3) Insulina i enzymy
Brak węglowodanów w diecie blokuje wytwarzanie insuliny i wielu innych ważnych enzymów.

4) Metabolizm tłuszczów
Węglowodany regulują również metabolizm tłuszczów. W przypadku niedostatecznej odpowiedniej ilości węglowodanów, tłuszcze nie ulegają całkowitemu spaleniu. Powoduje to powstanie ketonów, które są przyczyną zakwaszenia ustroju.


A może dieta Pana Dukana ??

1.) Zakwaszenie organizmu
Dieta białkowa jest dietą ketogenną, czyli prowadzi do znacznego zakwaszenia organizmu i wpływa na osłabienie koncentracji oraz częste zmiany nastroju.

2.) Obciążenie nerek
Duża ilość białka podnosi ciśnienie, a produkty jego rozkładu (m.in. amoniak) mocno obciążają nerki nawet osoby zdrowej.

W przypadku osób z chorobami nerek oraz układu naczyniowo-sercowego dieta taka może mieć tragiczne skutki. Wiąże się to z faktem, iż wysokie spożycie białka skutkuje nadmiarem aminokwasu o nazwie metionina, która przekształca się w homocysteinę - substancję toksyczną dla naszego organizmu, która m.in. przyczynia się do rozwoju chorób krążenia.

Należy również pamiętać iż białka pochodzące z żywności są ciężkostrawne i spożyte w dużej ilości zalegają w układzie pokarmowym powodując procesy gnilne.

3.) Spalanie tkanki tłuszczowej ?
Proponuję 3 dni nie jeść węglowodanów i udać się na 30minut np. biegania, nie wspominając już o wypadzie na siłownię czy cięższym treningu na basenie.


Diety niskokaloryczne ?

żeby się nie powtarzać to tutaj opisałem o co chodzi.
http://icds.info/czytelnia/Diety-niskokaloryczne.pdf
Avatar użytkownika
MrowaTheLegend
 
Posty: 579
Dołączył(a): 24-02-2011, 01:00
Lokalizacja: Katowice

Postprzez WRS » 12-11-2011, 21:40

Podsumowując: Większość z nas to "ambitni amatorzy" jak już kiedyś ktoś mi napisał i się z nim po pierwszym sezonie tri zgodzę, więc nie popadajmy w paranoję...
Jeszcze raz podkreślę, że najważniejsze jest rozpędzenie metabolizmu, a to można zrobić bez diety - trenując wszelkie formy aerobów.

[ Dodano: 12-11-2011, 21:41 ]
Podsumowując: Większość z nas to "ambitni amatorzy" jak już kiedyś ktoś mi napisał i się z nim po pierwszym sezonie tri zgodzę, więc nie popadajmy w paranoję...
Jeszcze raz podkreślę, że najważniejsze jest rozpędzenie metabolizmu, a to można zrobić bez diety - trenując wszelkie formy aerobów.
Go hard or go home!
Avatar użytkownika
WRS
 
Posty: 393
Dołączył(a): 10-03-2011, 15:29
Lokalizacja: Mazowsze - Płock

Postprzez zdanozdan » 13-11-2011, 18:47

MrowaTheLegend napisał(a):
Diety, które wykluczają spożycie któregokolwiek z makroelementem są dietami niedoborowymi i musimy o tym pamiętać !!


zdanozdan napisał(a):- wyrzucamy wszystkie produkty mleczne, owsiane, płatkowe, chlebowe i wszystko cos pochodzi ze zbóż (kontrowersyjne i trudne do realizacji)

Kontrowersyjne ? Ależ gdzie tam... przecież wyrzucenie z diety wszystkiego co pochodzi z zbóż to tak "mała" zmiana w odżywianiu że organizm jej nie zauważy :roll: :roll: :roll:
/quote]


W zasadzie to może nie tyle kontrowersyjne co trochę trudne do codziennej realizacji dla amatora ale chyba warto poeksperymentować.

Jako że kolega mnie zacytował to nie jest tak że to sam wymyśliłem - nie jestem żadnym dietetykiem ani ekspertem od żywienia. To są propozycje od Joe Friela który to propaguje i stosuje, jak również jego podopieczni - w tym jest zdaje się zwycięzca IMa, zawodów ultra i kilku olimpijczyków.

Oczywiście samo zdanie wyrwane z kontekstu nie ma sensu, zainteresowanym polecem przeczytać całą książkę:
http://www.sklep.napieraj.pl/product-pol-49-Paleodieta-dla-sportowcow-Dieta-dla-aktywnych-.html

Jeśli chodzi o mnie to staram się stosować te zasady od jakiś 6 miesięcy i generalnie jestem bardzo pozytywnie zaskoczony

- jestem mniej zmęczony i dużo szybciej się regeneruje po wysiłku
- generalnie lepsze samopoczucie
- poprawiłem wyniki biegowe na wszystkich dystansach od 5 do 21 trenując tak samo jak poprzednio.
- nie muszę już jeść płatków na śniadanie czego szczerze nie cierpiałem :-)

To moje 3 grosze.
Avatar użytkownika
zdanozdan
 
Posty: 755
Dołączył(a): 10-06-2011, 13:50
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Pyra » 18-11-2011, 20:45

:mrgreen:
Załączniki
Zbilansowane pożywienie.jpg
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Avatar użytkownika
Pyra
Moderator
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 05-07-2010, 15:41
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Bartek » 18-11-2011, 21:03

Pyra, ukradlem i wrzucilem na twarzoksiazke :D
nindża nie może być mientka :D
5 km 28.40
Sprint Habdzin 1.35.10
Olimp 5150Warsaw 2.58.26
1/4 GIT Piaseczno 3.30.23 (ale po T2 1.50 :D)
Avatar użytkownika
Bartek
 
Posty: 1902
Dołączył(a): 05-04-2011, 13:14
Lokalizacja: warszawa/piaseczno

Postprzez ML » 14-12-2011, 22:06

MrowaTheLegend napisał(a):


Na szybciocha bo nie mam dużo czasu:

1.) Brak błonnika czyli grożą nam zaparcia i wzdęcia

2.) Bez suplementacji preparatami witaminowymi nie jesteśmy w stanie pokryć zapotrzebowania na większość minerałów i witamin.

"na szybciocha"
diety tupu paleo wyrzucają z pożywienia zboża (i ich pochodne) ale nie wyrzucają z diety warzyw i owoców. Gwarantuję Ci że jesteś w stanie spożyć wystarczającą ilość węgli właśnie dzięki spożywaniu tych dwóch grup produktowych, a zawartość błonnika, witamin i mikroelementów na każde spożyte 100kcal będzie zdecydowanie większe w przypadku diety paleo niż tradycyjnej opartej o ryż/kaszę i ciemne pieczywo.

MrowaTheLegend napisał(a):3) Insulina i enzymy
Brak węglowodanów w diecie blokuje wytwarzanie insuliny i wielu innych ważnych enzymów.

ja bym to inaczej określił: ograniczone spożycie węgli reguluje nadmierną produkcję insuliny (cukrzyca jest chyba najpowszechniejszą na świecie chorobą cywilizacyjną, no może zaraz po otyłości, ale ta też związana jest z insuliną)

MrowaTheLegend napisał(a):4) Metabolizm tłuszczów
Węglowodany regulują również metabolizm tłuszczów. W przypadku niedostatecznej odpowiedniej ilości węglowodanów, tłuszcze nie ulegają całkowitemu spaleniu. Powoduje to powstanie ketonów, które są przyczyną zakwaszenia ustroju.

jasne, ale
1. ketony też są dobrym paliwem dla organizmu,
2. dieta paleo wyklucza zakwaszające grupy produktów (takie jak zboża) więc tak czy siak jest równowaga, a przypuszczam że osoba będąca na tzw. zbilansowanej diecie będzie miałą bardzie zakwaszony ustrój
ML
 
Posty: 43
Dołączył(a): 28-08-2011, 18:55
Lokalizacja: Waw

Postprzez nat » 14-12-2011, 22:56

Ciekawe ciekawe
Ścigam się tylko ze sobą - i co roku wygrywam

IM - 9:47
1/2 IM - 4:31
21,1 km - 1:24
10 km - 39,10
Avatar użytkownika
nat
 
Posty: 2028
Dołączył(a): 12-07-2011, 15:35
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Pyra » 15-12-2011, 19:45

W sąsiednim wątku "jedzenie rano" toczy sie dyskusja nt. porannych musli.

Ponieważ rano nie jadam z zasady, więc nie mogę zaśmiecać tamtego wątku.

Kilka razy w tygodniu, na pierwszy posiłek [około godz. 11, a wstaję pomiedzy 6 a 7], jadam musli własnej roboty [oczywiście LCHF]: mak+siemię lniane+migdały (wszystko zmielone) + kakao + jogurt własnej roboty 15% tłuszczu.

Porcja [300g] zawiera około: B=12g, T=50g, W=10g , a także sporo błonnika.
Jak do tego dołożę jeszcze jajecznicę z 8 żółtek na boczku, to około godz. 16-17 wypiję jeszcze 0,25l śmietany kwaśnej Klimeko, i dzienny jadłospis wyczerpany.

NIGDY nie chodzę głodny.

Właśnie przed chwilą nasikałem na pasek diagnostyczny ketodiastix i wyszły mi "dwa krzyzyki" = średnio podwyższony poziom ciał ketonowych. Taki stan miewam kilka razy w tygodniu od prawie 12 [dwunastu] lat, i jakoś żyję, chodzę, czasem nawet biegam, bicykluję i pływam.

Według niektórych światłych teorii już co najmniej od 11 lat powinienem nie żyć :mrgreen:
Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-62:56(2011); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf
Volenti non fit iniuria
Avatar użytkownika
Pyra
Moderator
 
Posty: 1133
Dołączył(a): 05-07-2010, 15:41
Lokalizacja: Poznań

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zdrowie i odżywianie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości