kalendarz triathlon

[2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

W tej kategorii znajdziesz tematy imprez które odbyły się w sezonie 2013.

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez mKONA » 20-05-2013, 12:11

Siwir napisał(a):Trochę długie, ale może dacie radę :-P
Jako, że były to moje pierwsze pełne poważne zawody w triathlonie muszą podzielić się z Wami refleksjami z wczorajszego dnia.
Myślę, że nie mógł bym wymarzyć sobie lepszego debiutu na początku sezonu, pomimo tego, że nie przygotowywałem się pod ten dystans, ale wszystko po kolej…
Przyjazd w sobotę do Olsztyna, lekka niepewność, odbiór pakietów na ośrodku basenowym. Bardzo sprawna organizacja. Na konferencję się już niestety spóźniłem (korki w Wawie), ale można było podpatrzeć zawodników na basenie jak pływają między innymi Andreasa. Miękkość, spokój w ruchach, a jednak prędkość z jaką pływa jak dla mnie imponująca. Delfin w jego wykonaniu to jak unosząca się ryba na fali, jak by nie wkładał w ogóle w to siły… porównując do siebie po 25m gdzie zaczyna się ściemniać… no tak, ale nie ma co porównywać.
Dzień startu
Oddajemy rower i nasze rzeczy do strefy zmian. Profesjonalnie przygotowana strefa, opisywanie ciała numerami już się czuję jak prawdziwy zawodnik  sprawdzanie po kilka razy szczegółów czy kask, numer dobrze położony, etc. Pierwszy raz nie bardzo wiadomo jak wszystko podczas startu będzie wyglądało. Zaczyna się udzielać się atmosfera zawodów startujących na krótkim dystansie. Cały czas podpytuję się koleżanki bardziej doświadczonej z którą mieszkaliśmy w tym samym pensjonacie o jakieś rady. Wiedziałem, że to wyższa liga (no bo jak koła w pokrowcach się wozi to już nie przelewki), a budowa ciała też dużo za siebie mówi. Czułem się trochę jak dziecko uczepione nogi mamusi, a lepiej trafić nie mogłem bo jak się okazało (nie poznałem ), że moja nowo poznana koleżanka to Paulina Kotwica. No więc pomyślałem, że nie mogę dać plamy.
Ostatnie przygotowania przed odprawą, zakładanie pianki, siostra Pauliny pomaga nam posmarować nogawki wazeliną. Wspólnie idziemy o oddalony o ponad kilometr punkt startu pod mostem. Dochodzimy na miejsce, ostatnie 5 minut do startu. Zapinanie góry pianek oddanie butów i kluczyków siostrze Pauliny (wielkie podziękowania). Sądzia odlicza 2 minuty do startu. W głowie panika, bo dystans, który przeszliśmy na piechotę teraz trzeba przepłynąć, a nie wygląda na krótki, powiedział bym nawet, że to jakieś nieporozumienie…, na basenie nie widać tych odległości. Napięcie sięga zenitu, jak będzie wyglądał start, jakie zamieszanie w wodzie, czy uda się dopłynąć, czy się nie utopię do drodze. Achh.. no nic wchodzimy zakładam okularki. Mijam Andreasa, więc oczywiści pokazuję kciuk do góry i życzę przysłowiowe „good luck”, w zamian otrzymuję również życzenia powodzenia, mijam go, idę ustawić się do tyłu, ale słyszę, że mnie puka pokazuje coś na moich plecach. Mówi, że mam piankę nie dopiętą. I sam pomaga mi zapiąć dobrze zamek. Myślę sobie no nie to chyba jakiś sen to już teraz nie mogę dać na pewno plamy.
Sygnał startu. Rzucamy się w wodę, Ja po zewnętrznej aby w młynek się nie dostać, jedna bojka, druga okrążona. Ok. 200 metrów za mną wysokie tętno i oddech jeszcze nie wyrównany już pierwsze myśli aby podnieść rękę, ale nie ma opcji przecież nic się nie dziej wyluzuj i płyń dalej swoje. Uspokojenie rytmu i tępa, bojki biorę trochę za daleko ok. 20 30 metrów po lewej. Korekta toru i dalej swoje. Płynie się przyjemnie. Bez wysiłku, nawet nie starałem się przycisnąć, bo jakoś tak pierwszy raz to nie wiadomo jak będzie. Dopływam do wyjścia, wybiegam z wody, nie czuję zmęczenia, więc lecę do strefy po rower, rozbierając się po drodze. Patrzę na zegarek mam około 27 minut. Hmm no jak na mnie to nie jest źle, wiedzę, że jeszcze sporo rowerów stoi.
Szybka zmiana (heheh tak mi się wydawało, że szybka 2.5 minuty ), Wsiadam na rower. Wyjazd ze strefy pod lekką górę więc trzeba dociskać. Pierwsza pętla jadę sam. Próbuję złapać kogoś. Złączyliśmy się w grupkę 3 osobową. Jedziemy 2 pętlę. Mija nas czołówka z nazwiskami na plecach… o to prosi. Hmm szybka decyzja i podkręcenie tępa i już jedziemy razem. W grupie jedzie też Paulina z dziewczynami. 3 pętle udaje się jechać razem. Każda nawrotka po 4 km , a szczególnie ta pod górę przy strefie zmian trochę boli, ale nie odpuszczam. Na koniec mojej 4 pętli podjeżdżam do przodu dziękuję Paulinie znowu za towarzystwo , Grupa zjeżdża do strefy a jak i kilku innych zawodników na ostatnią pętlę znowu pod górę. Trochę prowadzę, trochę jadę z kimś. Przypomina mi się, że trzeba zjeść żel i się napić. Nadrabiam zaległości na tej ostatniej pętli. I tu był błąd, bo trzeba było to systematycznie robić wcześniej. Koniec roweru szybka zmiana butów i kolejny zong… Piankę rzuciłem na budy biegowe, więc buty kompletnie mokre. Ostatni łyk i biegniemy. Pierwszy kilometr jakoś ciężko, Założenia biorą w łeb, kolejne pętle już się zastanawiam co tak słabo, 5:05, 5:20, doszedłem nawet do 5:40. Pod koniec 2 mija mnie Paulina i poklepuje z tyło – dawaj dawaj dasz radę słyszę a ja już się zastanawiam czy nie stanąć, no nie ale teraz ni mogę. W oddali słychać jak finiszują Mateusz i Andreas. Uff ciężko się biegnie. Nie tak miało być. Chciałem 4:40, ale nie dawało rady szybciej, a podbieg pod górkę ufundowany przez organizatorów dodawał jeszcze pikanterii (szczególnie w oddechu ). Myslę, ze już nie będę startował w żadnym tri, to chyba nie dla mnie
Ostatnia pętla finisz – trochę tylko przyspieszam, aby dziarsko wbiec na metę. Koniec. Upragniony koniec. Medal I radość – Dystans pokonany… Uff końcówka biegu była ciężka. Gratulacje, wymiana doświadczeń z zawodnikami między innymi z Marcinem Koniecznym, przybicie piątki z Maćkiem Dowborem, który mnie wyprzedził pod koniec mojej 4 a jego ostatniej pętli.
Co za piękny dzień. Wszystko się udało. Czas mógł by być trochę lepszy 2.32.17, szczególnie z bieganiem słabo poszło bo prawie 54 minuty. Rower ok. 1.07 I pływanie też można poprawić jeszcze 27 min.
Ale jak na debiut to chyba nie mam czego żałować i z wyniku muszę być zadowolony.
Gorące podziękowania dla wszystkich pomagających mi w tym starcie, znajomych i organizatorów. Nie byłem wcześniej na innych zawodach, ale przygotowanie wyglądało bardzo profesjonalnie. Teren do startu też wyśmienity. Dużo pętli, duzo kibiców i dopingu. Mkona możesz być dumny z organizacji. Mam nadziej, że za rok widzimy się u Was ponownie.
PS:
Po zawodach i w drodze powrotnej wypiłem 2 butelki 1,5 wody czyli 3 litry a jak dojechałem do domu to mi się jeszcze pić chciało…
Pozdr
Siwir

ja tam za dużo do organizacji się nie przyczyniłem :) ale dzięki! Przekażę chłopakom z LABO :) Dużo do powiedzenia w przygotowaniach miał też Marcin Waniewski. Ale zrobię to hurtowo. ja strasznie się cieszę, ze Olsztyn znów gościł tri. A patrząc po ilości kibiców wydaje się, ze było fajnie i dla nas (zawodników) i dla nich
mKONA
 

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez Scrubby » 20-05-2013, 12:53

Mój debiut w triathlonie (super sprint 0,2/8/2).

ZAWODY
Przygotowania do debiutu w tri zajęły mi tyle, co trenowanie na basenie. Ponieważ dystans tri nie był iście królewski ani nawet olimpijski, to uznałem, że po miesiącu i ciut, ciut nauki pływania dam radę. Robiłem różne wizualizacje swojego płynięcia, swoich zmian w T1 i w T2, biegu i przekraczania linii mety. Pełna motywacja i gotowość do życiowego sukcesu! Ukończenia triathlonu (0,2 / 8 / 2)

PRALKA!
Na starcie stanęło 106 osób. Było ciasno ale jeszcze na brzegu. Wciągnąłem na siebie piankę, ktoś uczynny zasunął suwak. Weszliśmy do jeziora i bleee.... Wodorosty, muł, patyki, czyjś palec w mojej gębie. Spokojnie podpłynęliśmy do linii startu i czekaliśmy w dryfie na syrenę startową. W końcu syrena się odezwała i ... piekło zwaliło mi się na głowę! To, co wiedziałem, że będzie się działo, to nie było to, co się wydarzyło w rzeczywistości. Ludzie startując walczyli jakby byli rozbitkami z Titanica i musieli za wszelką cenę dostać się do ostatniej, 5. osobowej szalupy. Woda wrzała od uderzeń rąk i nóg. Co chwilą ktoś po mnie przepływał albo ode mnie się odbijał by zając lepszą pozycję w płynięciu. W języku triathlonistów nazywa się to "pralką". Chyba rzeczywiście jest w tym coś takiego, co ma urok, jednak dostrzegalny tylko z brzegu lub w swobodnych przemyśleniach startującego po zakończonych zawodach. Tak czy siak, to było moje pierwsze pływanie na otwartym akwenie, że nie wspomnę o tym, że po raz pierwszy w życiu miałem przepłynąć 200 metrów! Pływanie w kamizelce ratunkowej do uciekającej deski windsurfingowej, nie jest pływaniem. Przeczekałem więc PRALKĘ w ogóle nie próbując wystartować. Kocioł trwał około dwóch minut. Jak już ręce moje mogły pracować w wodzie, nie uderzając w czyjeś nogi, ręce, głowy, czy tułowia, byłem tak przerażony i zmęczony, że wywinąłem się na plecki i powiosłowałem spokojnie do boi. Przy boi robiłem nawroty płynąc w stylu pośrednim. To takie coś pomiędzy stylami klasycznym, kraulem a pieskiem. W sumie te 200 metrów dziabnąłem całkowicie wypoczęty z dobrze rozgrzanymi ramionami, które już do niczego mi dalej nie były potrzebne. Z wody wyszedłem 79. na 106 startujących (open).

T1
Piankę z górnej połowy zdjąłem błyskawicznie i biegłem przez strefę zmian wśród okrzyków rozentuzjazmowanego tłumu kibiców;) Choć brzuch znacząco już straciłem, to jednak wciągnąłem go jeszcze bo nie ma to jak dobry PR Wciągnąłem koszulkę na siebie , założyłem kask, skarpetki i buty na rower. Ściągnąłem bajka z rusztowania i pobiegłem z nim do startu części kolarskiej.

ROWER
Na rowerze cisnąłem całkiem udanie. Średnia przejazdu 8 km wyniosła 33,8 km/h. Odrobiłem znacząco straty z "pływania" i krzycząc: lewa! lewa wolna! śmignąłem koło 20 osób. Rowerową przygodę z moim pierwszym triathlonem zakończyłem na 25. miejscu (open).

T2
Powiesiłem rower na jego miejscu, zdjąłem kask, buty rowerowe i wciągnąłem trzewiki do biegania. Łyk, dwa izotonika, odpiąłem suwak w koszulce, by wyglądać bardziej PRO (znów udany PR!) i pobiegłem.

BIEG
Nogi nie ciągnęły tak, jak miałem nadzieję, że będą ciągnąć. Polałem się wodą, przepłukałem ryja wodą z drugiego kubeczka i ... potruchtałem do mety. Po drodze wyprzedziły mnie (chyba) trzy, cztery osoby.
Bieg ukończyłem na 76. miejscu (open).

Podsumowanie: BYŁO DOSKONALE! Wolontariusze działali świetnie! Organizatorzy stanęli na wysokości zadania i nie mam do ich organizacji żadnych uwag. Następny start (Gdańsk 20.07.) poprzedzę kilkoma treningami na otwartych wodach, by dowiedzieć się czegoś o pralce i metodach w niej pływania.
WTT | 5k-21:32 | 10k-47:41 | 21k-1:52:33 | 1/4 IM-2:46:23 | 1/2 IM-... ukończony z kontuzją :(
Scrubby
 
Posty: 188
Dołączył(a): 21-03-2013, 12:35

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez yarodh » 20-05-2013, 14:59

dałem radę ;)
ja ze swojego debiutu też jestem zadowolony.Organizacja super choć nieco ciasno na wieszakach było i parkingu ;-)
Przed zawodami -zadziwiał mnie spokój i luzik. Pakiet startowy odebrałem w niedzielę bez zadnej kolejki .
Pływanie : woda zadziwiajaco ciepła.Zanim wystartowaliśmy urwałem pasek od pulsometru :/ Po starcie starałem się unikac łokci i pięt innych zawodników.Niestety przy drugiej bojce ktos próbował podtopoić mnie łokciem akurat w momencie kiedy nabierałem powietrza -mało sympatycznie ;)Później już spokój i tylko lekka korekta kursu na bojki.Niebo -wodorosty -niebo, wodorosty i tak do brzegu.Lekkie szpilki w łydkach przy wyjściu z wody.

Zmiana- kompletna klapa ;) Zamotałem się z kaskiem(z paskami) i koszulką.Trudno wnioski zostaną wyciągnięte.

Rower- znowu zamotanie z załozeniem butów ,które miałem wpięte w pedały -nastepnym razem bedzie inaczej.Jazda w grupie wypadała różnie.Tempo djazdy jednak dość dobre,pomimo jak to określił ktoś z grupy "op....lania się kolarzy". Regularne wciąganie zeli i picie,mimo że nie lubię jeździć bez rękawic to nie było czasu aby je założyc :-P
Na ostatniej nawrotce "siedziałem" na "złym" kole i grupa odjechała.Pod koniec dystansu rozkręcam nogi pod bieg.

Zmiana - tym razem dużo lepiej czasowo-wszystko zabrane -lecimy!

Bieg: Zaraz po wyjsciu ze strefy zmian zobaczyłem ,że nie zawiązałem butów :lol: Ok,poprawka i naprzód.Ciepło coraz cieplej,nogi dość ciężkie.Staram się nie szarpać ,żeby jakieś skórczybyki mnie nie dorwały ;) jednak miły podbieg do punktu kontrolnego daje w łydy.GPS nie działa -zapisu trasy i czasów brak ,trudno - zostawiam sprzęt kobiecie po pierwszej pętli.Przez dwa kółka biegłem z kolega Maciejem z Łodzi -dzięki za pogawędki ;) Ostanią pętlę biegnę sam, przyspieszam.Jest zapas -jest dobrze .Mijam dopingująca partnerkę a później bramkę mety.Jeeeest!Zrobione ! Szczęśliwy i zmęczony -teraz tylko piiiiiiiiić.
Było dobrze ,zakładany czas pobity ale są jeszcze rezerwy i teraz trzeba nad tym popracować.

Dzięki za rywalizację ,doping i organizację -wolontariusze/obsługa -super robota!

Powrót do domu w koszulce Elemental Triathlon ....teraz mogłem ją założyć z czystym sumieniem :)
Do zobaczenia gdzieś w Polsce na TRI.+
P.S. czas w stopce ;)

Edit: ale się posypały relacje wrażeń ;)
3ride4fun

olimpijka - 2:25:10 - Olsztyn 14'
1/4 IM -2:21:25 - Charzykowy 15'
1/2 IM -4:58:11 - Sieraków 15'
cdn ... ;)
yarodh
 
Posty: 61
Dołączył(a): 10-05-2013, 11:14

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez ikarol » 20-05-2013, 17:31

Super czyta się Wasze relacje, aż jeszcze bardziej szkoda, że się jednak nie pojechało ;)

Tak z ciekawości - czy trasa pływacka nie była czasem trochę krótsza? Pierwsza trójka popłynęła szybciej niż Richard Varga w piance w Londynie :)
Avatar użytkownika
ikarol
 
Posty: 399
Dołączył(a): 18-10-2012, 18:22
Lokalizacja: Poznań

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez toms » 20-05-2013, 18:35

A patrzac na czasy biegania wydaje sie ze to było dość długie 10 kilometrow
10km - 42:37 |21,1km - 1h40m | 42,2-3h35:39(36 MW)
1/4 IM - 2h32:59 (Malbork'13) HIM - 5h03:05 (HTG'14)
http://www.tomekbiega.blox.pl
Avatar użytkownika
toms
 
Posty: 157
Dołączył(a): 26-05-2012, 22:07
Lokalizacja: Mysiadło

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez przemek3333 » 20-05-2013, 18:57

długość trasy pływackiej była ok,
czasy pierwszej 3 wynikają z tego że zaryzykowali i pobiegli po kamienistym dnie tuż przy brzegu.
jak dzięki temu zyskali minutę albo i lepiej.
Dno było jednak na tyle nieciekawe, że naprawdę popisali się ogromną determinacją żeby wygrać.
pozdro

PS dla mnie start w Olsztynie był debiutem w olimpijce,
zrealizowałem zakładany plan minimum, czyli złamałem 2:20.
i co ważniejsze zyskałem bezcenne doświadczenie na cały sezon 2013.
gratulacje dla Labosport za profesjonalizm.
Startowałem w drugiej organizowanej przez nich imprezie i mogę tylko polecać ich zawody.
Do zobaczenia w Malborku
4:40 to już historia :)
Avatar użytkownika
przemek3333
 
Posty: 128
Dołączył(a): 20-01-2011, 09:46
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez tymoon » 20-05-2013, 19:05

yarodh napisał(a):dałem radę ;)
ja ze swojego debiutu też jestem zadowolony.


Zadowolony?! Ty miałeś start marzeń, podniosłeś poprzeczkę debiutów, nie ma co!
Gratulacje dla wszystkich.
Chodzież 2013 1/4 - 2:21:16
tymoon
 
Posty: 156
Dołączył(a): 30-07-2012, 11:20
Lokalizacja: Toruń

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez Slav3k » 21-05-2013, 19:09

Siemka. Zachęcony taką ilością opinii o Triathlonie w Olsztynie postanowiłem sam opisać moje wrażenia ze Super Sprintu.

Rozgrzewka
Tuż przed zawodami zrobiłem sobie lekkie rozpoznanie trasy rowerowej i pobiegłem nią. Kilkanaście minut… i już Andreas Raelert rowerem wyprzedził mnie:P Zdołowany wróciłem do strefy zmian, przebrałem się w piankę i zacząłem zmierzać ku startowi. Pomimo startu ponad stu osób, nie odczułem tego tłumu.

Woda
Jezioro 18 stopni również nie zszokowało. I tutaj popełniłem błąd – ustawiłem się na tyłach grupy – myślałem, że nie oberwę przez to za mocno i tym szybszym dam wyprzedzić się. Po sygnale jednak musiałem walczyć o pozycję, dostałem tylko cios w nogę i ramię – chyba ominąłem ,,pralkę”. Potem zboczyłem trochę z kursu i płynąłem sam przez kawałek czasu, by poprawić się i znowu oberwać kilka razy przy bojkach. Po nawrocie postanowiłem mocniej przycisnąć, będąc świadomy, że mój największy strach, czyli utonięcie, nie zagraża już. I tutaj zaskoczenie – zacząłem wyprzedzać osoby, które płynęły żabką. Nie spodziewałem się, że spotkam je w tym miejscu. Wyskoczyłem z wody dopiero 57-my.

T1
W drodze do strefy zmian zacząłem już ściągać piankę. I właśnie w momencie wyskoku z wody poczułem największy przypływ adrenaliny – z jednej strony szok, że mogę normalnie oddychać, a z drugiej, że trzeba już sunąć na zmianę ubioru. Pianka zeszła szybko (olejek pomógł), założyłem spodenki, koszulkę, buty (bez skarpetek), oksy i kask. Rower pod rękę i lecę dalej.

Rower
Na dzień dobry przywitała mnie lekka górka, którą postanowiłem pokonać na spokojnie. Jednak okazało się, że nie mam kondycji na rower i już nie szło mi tak jak chciałem. Szukałem wzrokiem kogoś z kim mógłbym draftować, ale nic z tego. Po drodze zauważyłem leżący element roweru – pedał – a kilka kilometrów dalej jego właściciela, który mimo wszystko nie przestał rywalizować. Dla mnie ,,wow”. Powiedziałem mu, że jest ,,prawdziwym Ironmanem”. Uśmiechnął się. Tuż przed metą zaczęto gwizdać, że mamy zwolnić i o mały włos nie doszło przez to do wypadku. Szybko zszedłem z roweru i ominąłem całą sytuację, wyprzedzając prowodyrów zamieszania. W części rowerowej byłem 64-ty.

T2
I znowu przypływ adrenaliny, czyli jak powiesić rower, żeby nie spadł. Szybko zdjąłem kask. I znowu sru na trasę.

Bieg
Po wybiegnięciu z T2 trzeba było szybko zrobić skręt w prawo, żeby nie wskoczyć na ochroniarzy i wolontariuszy. Zaraz potem napotkałem Panie rozdające wodę. Oczywiście mądrość również tutaj przemówiła i z uporem maniaka próbowałem wypić ten trunek, na tyle skutecznie, że w końcu wylądował na mojej głowie. Same bieganie już poszło mi dobrze, bo akurat tą z konkurencją nie mam problemów, pomimo problemów z ,,czwórką". I tak zacząłem wyprzedzać kolejne osoby, nie wiem jak wiele ale trochę ich było. Myślałem, że tylko będę polepszał pozycję, jednak kilkaset metrów przed metą dogonił mnie… chłopak bez ,,pedała”. Tym samym drugi raz zostałem wbity w ziemię. Finisz i zakończyłem bieg na 19 miejscu, a całe zawody na 51 miejscu.

Wrażenia
Dosyć dziwnie się czułem. Z jednej strony zadowolony, że to już koniec z drugiej natomiast jakiś niedosyt. Nie jestem nawet teraz tego w stanie opisać. Szczerze mówiąc, tylko pływanie trenowałem poważnie, reszta to tak sobie bez konsekwencji. Teraz wiem, że przez najbliższe dwa miesiące będę chciał bardziej przycisnąć z treningiem i pokazać się lepiej. Scrubby mam nadzieję, że będziemy mogli się zmierzyć w Gdańsku ;) Poza tym organizacja imprezy super, dowiedziałem się nawet jak dojechać na Stare Miasto, żeby zregenerować się. Za rok powtórka pewnie i chcę teraz pobić swój czas o 5 minut :)
Avatar użytkownika
Slav3k
 
Posty: 18
Dołączył(a): 17-11-2012, 16:26
Lokalizacja: Sopot

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez yarodh » 21-05-2013, 20:15

Czy ma ktoś zdjęcia z dekoracji wszystkich kategorii lub może podrzuci jakieś linki do fotek? ;)
3ride4fun

olimpijka - 2:25:10 - Olsztyn 14'
1/4 IM -2:21:25 - Charzykowy 15'
1/2 IM -4:58:11 - Sieraków 15'
cdn ... ;)
yarodh
 
Posty: 61
Dołączył(a): 10-05-2013, 11:14

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez Scrubby » 21-05-2013, 21:49

Na FB w profilu Ele..Tri...Ol...pojawiają się linki do zdjątek.

Slav3k - do zobaczenia w Gdańsku! Muszę się wyuczyć pływania na otwartych i nie będzie Ci lekko, gdyż ja trenuję wszystkie 3 dyscypliny na bieżąco :) Choć rower odpuściłem na rzecz basenu.

P.S. Do Gdańska trzeba będzie zabrać rower MTB, bo coś mi mignęło, że szosy nie są dopuszczone :(((( Moja strzała będzie w kącie stała...buuu...

- zabronione rowery szosowe, rowery do jazdy na czas oraz kierownice czasowe,
WTT | 5k-21:32 | 10k-47:41 | 21k-1:52:33 | 1/4 IM-2:46:23 | 1/2 IM-... ukończony z kontuzją :(
Scrubby
 
Posty: 188
Dołączył(a): 21-03-2013, 12:35

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez Ernni » 21-05-2013, 21:53

Z czego wynikają upadki na trasie kolarskiej? Jak do takich upadków dochodzi i jak wyglądał upadek np. Pana Macieja Dowbora, czy też innego zawodnika z tzw. czołówki? Na co powinienem zwrócić uwagę startując, aby coś takiego mi się nie przydarzyło, a jeśli już by tak miało być, to jak należy zachować się, gdy traci się równowagę?
Ernni
 
Posty: 34
Dołączył(a): 08-08-2011, 18:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez elim » 21-05-2013, 22:00

Wynikaja z jazdy na kole. A wlasciwie z nieumiejetnosci jazdy na kole i trzymania innych ludzi na kole.
Triathlon Series Team
Avatar użytkownika
elim
 
Posty: 4477
Dołączył(a): 24-06-2010, 12:25
Lokalizacja: Gdańsk

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez ptl » 22-05-2013, 05:09

Scrubby napisał(a):Na FB w profilu Ele..Tri...Ol...pojawiają się linki do zdjątek.

Slav3k - do zobaczenia w Gdańsku! Muszę się wyuczyć pływania na otwartych i nie będzie Ci lekko, gdyż ja trenuję wszystkie 3 dyscypliny na bieżąco :) Choć rower odpuściłem na rzecz basenu.

P.S. Do Gdańska trzeba będzie zabrać rower MTB, bo coś mi mignęło, że szosy nie są dopuszczone :(((( Moja strzała będzie w kącie stała...buuu...

- zabronione rowery szosowe, rowery do jazdy na czas oraz kierownice czasowe,


w Gdańsku MTB, ponieważ praktycznie cała trasa jest po szutrowych ścieżkach ;)
10 -34:16
21,1 -1:16:06
42,2 -2:47:31
1/2IM-4:24:16
https://www.facebook.com/pages/Mateusz-Petelski-triathlonista/594464313900316?ref=hl
Avatar użytkownika
ptl
 
Posty: 280
Dołączył(a): 10-09-2012, 19:05
Lokalizacja: Gdańsk

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez Solvia » 22-05-2013, 11:11

[quote="yarodh"]dałem radę ;)

Przez dwa kółka biegłem z kolega Maciejem z Łodzi -dzięki za pogawędki ;)

Podobno za dużo gadam:))
Jarek , debiut to ty miałeś zacny - 3 miejsce w kategorii!!! Gratulacje!!!
Olimp Londyn 2:22
1/2 Sieraków 5:17
IM Klagenfurt 11:38
Avatar użytkownika
Solvia
 
Posty: 23
Dołączył(a): 13-11-2011, 13:54
Lokalizacja: Łódź

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez yarodh » 22-05-2013, 13:21

Solvia,Tymoon - dzięki!
Debiut jakoś tak wyszedł.... :oops: ale byli lepsi debiutanci ;) przemek3333? ( to chyba min.z Tobą jechałem przez jakiś czas na szosie?)
nie gadasz za dużo -było naprawdę ok.Przynajmniej wiem ,że obok mnie biegli ludzie ,a nie jakies bezduszne ciała :-P Dobrze ,ze były siły na porozmawianie.Super klimat i naprawdę pozostają miłe wrażenia. Muszę trochę popracować nad biegiem ,żebyśmy następnym razem mogli pogadać na całym dystansie ;-)

do zobaczenia!
3ride4fun

olimpijka - 2:25:10 - Olsztyn 14'
1/4 IM -2:21:25 - Charzykowy 15'
1/2 IM -4:58:11 - Sieraków 15'
cdn ... ;)
yarodh
 
Posty: 61
Dołączył(a): 10-05-2013, 11:14

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum tematów imprez z sezonu 2013

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość