kalendarz triathlon

[2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

W tej kategorii znajdziesz tematy imprez które odbyły się w sezonie 2013.

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez ikarol » 22-05-2013, 18:15

przemek3333 napisał(a):długość trasy pływackiej była ok,
czasy pierwszej 3 wynikają z tego że zaryzykowali i pobiegli po kamienistym dnie tuż przy brzegu.
jak dzięki temu zyskali minutę albo i lepiej.
Dno było jednak na tyle nieciekawe, że naprawdę popisali się ogromną determinacją żeby wygrać.
pozdro

(...)


Bardzo dosadnie to "bieganie" po jeziorze po kamieniach opisał na swoim blogu Filip Przymusiński. Zastanawiam się, czy organizator nie powinien odgrodzić tego miejsca? Wiadomo, że nie wszyscy mieli szansę wystartować z tej szybszej strony, nawet, gdyby wiedzieli i chcieli.
Avatar użytkownika
ikarol
 
Posty: 399
Dołączył(a): 18-10-2012, 18:22
Lokalizacja: Poznań

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez KamilN » 22-05-2013, 21:03

Skoro dzielimy się wrażeniami z Olsztyna to i ja napiszę kilka zdań. Niedzielne zawody to był to mój debiut w triathlonie, startowałem na dystansie super sprint, bo uznałem, że start u „siebie” potraktuje jako zaznajomienie z dyscypliną przed Volvo Triathlon Series.

Jeśli chodzi o sprawy organizacyjne to można się o nich wypowiadać tylko w superlatywach, bo przepływ informacji był dobry, wszystko przebiegało sprawnie i co najważniejsze punktualnie, bo bardzo nie lubię niepunktualności. Jako mały minus należy zaznaczyć brak aktualizacji trasy biegowej dla Super Sprintu na stronie imprezy. Jeszcze jednym minusem jest brak czasów z T1 i T2, które musiały zostać doliczone do czasów poszczególnych części, ale na facebookowym profilu imprezy organizator twierdzi, że stara się to wyjaśnić z STS Timing. Jest jeszcze jedna mała sprawa, ale poinformowałem o niej organizatorów, zobowiązali się nią zająć i wyjaśnić, więc póki co , nie będę tego opisywał.
Jak już wspomniałem wszystko było punktualnie, więc po ustawieniu sprzętu w strefie zmian przeszliśmy przez matę pomiaru czasu, żeby zostać zarejestrowanym i od razu chlup do wody, która się okazał zupełnie inna niż podczas pływania tydzień wcześniej. Wiedząc, że pływam raczej tak sobie, mimo pianki na grzbiecie ustawiłem się w połowie stawki. Punktualnie o 11 rozległ się dźwięk syreny i ruszyliśmy i okazało się, że mistyczna pralka to nie jest fikcja a przez pierwsze 50 metrów udawało mi się trzymać całkiem niezłe tempo, które popłynęło sobie po kilku kopniakach i łokciach. Straciłem rytm, tętno skoczyło i chcąc nie chcąc musiałem przejść do klasyka, który mi towarzyszył od 1 do drugiej boi. Po drugiej nawrotce trochę się rozluźniło, wróciłem do kraula i płynąłem swoje widząc, że czołówka już wychodzi z wody, ale płynięcie swoim rytmem pozwoliło mi jeszcze kilka osób przegonić. Z wody wyszedłem po 6:40, choć nie wiem czy jest to samo płynięcie czy zawiera też T1. Czas bardzo taki sobie, ale tyle wyszło. Po wyjściu z wody rozpięcie pianki, zdjęcie góry i ok. 50m biegu do stanowiska. Po trafieniu na stanowisko trzeba było zdjąć dół, w ferworze walki było to łatwiejsze niż normalnie, ale i tak nie poszło gładko, bo lewa nogawica zablokowała mi się na chipie.

Po krótkiej walce założyłem kask, numer i okulary, rower z wieszaka i biegiem w kierunku ulicy Leśnej, po minięciu belki hop na rower, kilka obrotów korba i prawa stopa siedzi w bucie, ponownie kilka obrotów i lewa w bucie i zapięta, pozostało tylko zapiąć prawy but i jazda. Mimo iż z braku doświadczenia jechałem dość zachowawczo to nie miałem się komu zaczepić na koło, za to praktycznie do pachołka sam prowadziłem pociąg. Dopiero po nawrocie trafił się ktoś kto przejął prowadzenie i tak przejechaliśmy kawałek po którym prosił o zmianę, więc wyskoczyłem na przód i utrzymałem poprzednie tempo, ale okazało się, że kolega zwyczajnie został z tyłu i pozostała samotna jazda, po paru chwilach śmignął mnie jakiś „młodzian”, więc niewiele myśląc skorzystałem z okazji i tak dojechaliśmy do zjazdu przed T2, ja na górze wyswobodziłem stopy z butów i w miarę spokojnie zjechałem na dół a kolega na dźwięk gwizdka to się prawie katapultował przez kierownicę ;) Później bieg przez strefę i poszukiwanie swoich bucików, okazało się to trochę trudniejsze niż mi się wydawało, ale po jednej pomyłce byłem „u siebie”. Czas wg. Oficjalnego pomiaru to 14:02, choć mój licznik pokazał niecałe 15 min, ale od zdjęcia do odstawienia roweru.

W czasie jazdy zaskoczyło mnie, że miasto zdecydowało się na remont nawierzchni. Nie mam tu na myśli łatania dziur, które jeszcze miesiąc temu mogły unieruchomić rower MTB a wycięcie „górki” z asfaltu, którą pamiętam od ładnych kilku lat, zamiast niej była łata asfaltu i spray.

Rower wylądował na wieszaku a ja niestety musiałem założyć skarpetki, bo dwa ostatnie (pierwsze i ostatnie) bose biegania zakończyły się otarciami i bąblami, więc nawet na tak krótkim dystansie nie chciałem ryzykować. A więc rower na wieszak, kask do kuwety, okulary tez, skarpetki na stopy, buty na nogi, czapa http://www.olimpolsztyn.pl głowę i jazda. Po chwili zamiast jazdy jest zdziwienie, że noga jakoś tak nie chce się szybko przemieszczać, ale nie martwię się tym, szukam granicy komfortu i zaczynam biec tempem, które mi ją zapewnia, nie wiem jakie ono jest, bo nie mam czym go zmierzyć. Przez jakiś czas biegnę za młodzieżą, akurat tempo mi odpowiada a zawsze lepiej w towarzystwie niż samemu, od T2 chyba nikt mnie nie wyprzedził, więc jest dobrze. Przy nawrocie część towarzystwa słabnie, jeszcze chwilę biegnę z jakąś dziewczyna, ale zaczęła zwalniać i trzymając swoje tempo biegnę chwilę sam. Po niecałej minucie dobiega do mnie nastolatek w klubowym stroju, tempo ma niezłe, ale stwierdziłem, że dobry motywator nie jest zły i tak biegliśmy razem aż do przedostatniej prostej na której mi trochę uciekł, ale przy nawrocie do mety znalazłem siły i wydarłem do mety, na której okazało się, że to „straszne” tempo dało mi w biegu 10:00 i łączny czas 30:42. Wynik na mecie przekroczył moje oczekiwania i dał 24 miejsce w Open, 7 w M20 i w chwili obecnej 2 w Mistrzostwach Olsztyna.
Na mecie radość, zadowolenie i pamiątkowy medal ;)
Tak krótki dystans pokazał, że nie jest łatwo, że to nie są trzy dyscypliny jedna po drugiej tylko całość, ale dał motywacje do dalszych treningów, zwłaszcza pływackich, bo tu to była porażka, może taktyczna, może trzeba się było ustawić pierwszej linii i niech się szybsi martwią a nie przebijać się samemu i dać się wybić rytmu. Oczywiście braki w technice pływania są ogromne i to chyba będzie priorytet. Brakuje też opływania w piance, bo było to moje trzecie pływanie w orce a drugie w wodach otwartych.

Zdaję sobie sprawę, że opis startu chyba trwał dłużej niż sam start i dlatego gratuluję wszystkim, który dotarli do samego końca.
Triathlete - A person who doesn't understand that one sport is hard enough!
Avatar użytkownika
KamilN
 
Posty: 595
Dołączył(a): 11-02-2013, 17:15
Lokalizacja: Olsztyn

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez ikarol » 25-05-2013, 18:00

Dzięki udziałowi A. Raelerta na niemieckim portalu pojawiła się wzmianka o Olsztynie :-)

http://tri-mag.de/aktuell/kurzstrecke/elemental-triathlon-olsztyn-raelert-knapp-geschlagen-36899
Avatar użytkownika
ikarol
 
Posty: 399
Dołączył(a): 18-10-2012, 18:22
Lokalizacja: Poznań

Re: [2013-05-19] ELEMENTAL Triathlon Olsztyn

Postprzez trifilip » 26-05-2013, 13:30

Dodam tylko, że przez 2 dni była to najczęściej czytana wiadomość na tym portalu :)
GARMIN Iron Triathlon - www.irontriathlon.pl

21-22.06.2014 - GIT Radków
19-20.07.2014 - GIT Górzno
07.09.2014 - Castle Triathlon Malbork
trifilip
 
Posty: 100
Dołączył(a): 06-08-2010, 19:19
Lokalizacja: Kielce

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia strona

Powrót do Archiwum tematów imprez z sezonu 2013

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość