celnik74 napisał(a):Omega
Masz lub wiesz gdzie są wyniki?
Ja miałem w planie start a moim celem czasowym wyło coś w granicach 1:20-1:30, według mnie zrobiłeś niezły czas. Nawet ten rower mimo narzekań nie wyszedł Ci źle. :)
Wyniki są na timechip.cz :
LINK
Ja miałem zupełnie inne odczucia niż omega.
Pływanie trochę wredne - z tych 500 metrów pierwsze 50 to odcinek "biegowy" w płytkiej wodzie. Tętno wsciekle skoczylo, do tego przy wbieganiu wyprzedzilo mnie kilku zabkarzy.. Musialem stoczyc iscie heroiczny boj zeby jakos wyrwac się z tego okrążenia a i tak do konca nie udało mi się złapać właściwego w sumie rytmu.
Później był długi dobieg do strefy zmian w której zresztą udało mi się ogarnąc w całkiem przyzwoitym czasie. Efekt tego był taki, że z T1 wybiegałem na 3. pozycji w swojej kategorii.
Rower moim zdaniem faktycznie szybki o czym najlepiej swiadczą wyniki najlepszych zawodnikow - płaskie leśne ścieżki poprzecinane momentami piaszczystymi "kałużami". Mi to zajęło 42:22 ale mogło być spokojnie 1,5 minuty szybciej gdyby nie piękny potrójny tulup którego wywinąłem na jednej z piaszczystych łach... Tak czy inaczej z T2 wybiegałem na 6 pozycji z niewielką stratą do 5-tego (a gdyby nie dzwon to pewnie by była i czwarta...)
Podjarany wyleciałem na bieg - nie wiedziałem który jestem ale duże pustki w depo sugerowały że jest w miarę nieżle. I było - biegło mi się całkiem przyzwoicie, jak to mówią "była moc". Niestety mniej więcej na drugim kilometrze (a może ciut szybciej) jeden niefortunny krok zakończył moją przygodę z triathlonem w Dąbrowie Górniczej. Skręcona kostka i resztki rozsądku nie pozwoliły mi na kontynuowanie tego wyścigu :(
Szkoda, bo w M30, poza pierwszą trójką, reszta dość mocno odstawała i można się było pokusić o niezłe miejsce. Życie...
Co do samej organizacji:
Generalnie ocena na "+" można mieć ewentualnie trochę zastrzeżen do kwestii czysto informacyjnych (brak ustalonego wcześniej harmonogramu, nikt nie potrafił mi powiedzieć o której godzinie startujemy czy o której będzie można wprowadzić rower do boksów. Trochę także kiepsko ale na to organizatorzy nie są w stanie nic poradzić (startowaliśmy z kąpieliska miejskiego które, jak łatwo było przewidzieć, w takim dzień było dośc mocno obegane). Poza tymi drobiazgami uwag brak.
10k-44:28 (2011); 21,1k-1:38:02 (Bytom 2013); 42,2k-3:43:11 (Poznań 2012); HIM-5:27:11 (Poznań 2013); IM-13:47:23 (Borówno 2012)
Per aspera ad astra