Strona 2 z 2

PostNapisane: 25-06-2012, 11:52
przez arvalis
Zgadzam sie z przedmowca (ktoremu szczerze wspolczuje, slyszalam te pare cieplych komentarzy, ktore rzucal swiatu pod nosem wracajac z biegu... ;)).
Dodatkowy minus to bardzo nierowne traktowanie kobiet w kategoriach. Jak to - u mezczyzn piec (M I-V), u kobiet tylko dwie (<40 i 40+)?? A dodam, ze kobiet bylo relatywnie duzo jak na takie zawody (21/98).
Ale sama trasa zupelnie w porzadku, piach, tory i tluczone cegly jako elementy urozmaicajace. Badz co badz to MTB.
No i ten doping koz tuz za meta... ;)

PostNapisane: 25-06-2012, 13:49
przez Motylop
arvalis napisał(a):Zgadzam sie z przedmowca (ktoremu szczerze wspolczuje, slyszalam te pare cieplych komentarzy, ktore rzucal swiatu pod nosem wracajac z biegu... ;)).


Taa... dodam, iż zapewne dobitnie opisałem piękno otaczającego świata używając epitetów na litery "k", "p" oraz "ch".. ;)

PostNapisane: 25-06-2012, 14:26
przez celnik74
Motylop
Współczuje tej kontuzji, wracaj szybko do właściwej sprawności.

PostNapisane: 28-06-2012, 06:37
przez Darek Łukowski
Motylop napisał(a):
celnik74 napisał(a):Omega
Masz lub wiesz gdzie są wyniki?

Ja miałem w planie start a moim celem czasowym wyło coś w granicach 1:20-1:30, według mnie zrobiłeś niezły czas. Nawet ten rower mimo narzekań nie wyszedł Ci źle. :)


Wyniki są na timechip.cz : LINK

Ja miałem zupełnie inne odczucia niż omega.
Pływanie trochę wredne - z tych 500 metrów pierwsze 50 to odcinek "biegowy" w płytkiej wodzie. Tętno wsciekle skoczylo, do tego przy wbieganiu wyprzedzilo mnie kilku zabkarzy.. Musialem stoczyc iscie heroiczny boj zeby jakos wyrwac się z tego okrążenia a i tak do konca nie udało mi się złapać właściwego w sumie rytmu.
Później był długi dobieg do strefy zmian w której zresztą udało mi się ogarnąc w całkiem przyzwoitym czasie. Efekt tego był taki, że z T1 wybiegałem na 3. pozycji w swojej kategorii.
Rower moim zdaniem faktycznie szybki o czym najlepiej swiadczą wyniki najlepszych zawodnikow - płaskie leśne ścieżki poprzecinane momentami piaszczystymi "kałużami". Mi to zajęło 42:22 ale mogło być spokojnie 1,5 minuty szybciej gdyby nie piękny potrójny tulup którego wywinąłem na jednej z piaszczystych łach... Tak czy inaczej z T2 wybiegałem na 6 pozycji z niewielką stratą do 5-tego (a gdyby nie dzwon to pewnie by była i czwarta...)
Podjarany wyleciałem na bieg - nie wiedziałem który jestem ale duże pustki w depo sugerowały że jest w miarę nieżle. I było - biegło mi się całkiem przyzwoicie, jak to mówią "była moc". Niestety mniej więcej na drugim kilometrze (a może ciut szybciej) jeden niefortunny krok zakończył moją przygodę z triathlonem w Dąbrowie Górniczej. Skręcona kostka i resztki rozsądku nie pozwoliły mi na kontynuowanie tego wyścigu :(

Szkoda, bo w M30, poza pierwszą trójką, reszta dość mocno odstawała i można się było pokusić o niezłe miejsce. Życie...

Co do samej organizacji:
Generalnie ocena na "+" można mieć ewentualnie trochę zastrzeżen do kwestii czysto informacyjnych (brak ustalonego wcześniej harmonogramu, nikt nie potrafił mi powiedzieć o której godzinie startujemy czy o której będzie można wprowadzić rower do boksów. Trochę także kiepsko ale na to organizatorzy nie są w stanie nic poradzić (startowaliśmy z kąpieliska miejskiego które, jak łatwo było przewidzieć, w takim dzień było dośc mocno obegane). Poza tymi drobiazgami uwag brak.

Zgadzam się z Damianem.Mi się bardzo podobało,tym bardziej,że to był mój debiut.Miejsce 48 w Open czas:1:21:45.Bieg-dobrze,Rower-średnio,Pływanie-nie wyszło(trudno było mi się odnaleźć w tak dużej grupie pływających i złapać rytm).

PostNapisane: 28-06-2012, 09:40
przez foka
Relacja z imprezy na portalu: http://xtri.pl/wydarzenia/polska/item/129-i-międzynarodowy-triathlon-mtb-w-dąbrowie-górniczej

Zapraszam także do galerii: http://xtri.pl/zdjecia/category/5-i-mie ... -gorniczej