kalendarz triathlon

[2012-08-18] Ełk Triathlon 2012

W tej kategorii znajdziesz tematy imprez które odbyły się w sezonie 2012.

triathlon Ełk

Postprzez maruda » 19-08-2012, 06:41

Witam po dłuższej niobecności
Triathlon Ełk zawitał na naszej triathlonowej mapie Polski w tym roku jako debiut szumnie ogłosił się najlepszą, największą i naj.... olimpijką w Polsce

Troche to dziwne jako debiut ale PR robi swoje
Od maja trwało pompowanie balonika 500 uczestników, gwiazdy, konkursy.
Jednoczesnie trwała wojna podjazdowa z Pztri bo w tym samym terminie MP w Górznie.
Ludzie zagłosowali nogami i wiekszość wybrała jednak Ełk czego przyczyn jest wiele.
Po pierwsze niska jakość zawodów Pztri Leśne dziadki nie ogarniające zapisów, komercja tak mocno zarzucana SE też bardzo widoczna w w tym roku (pieniądze z wpisowego 150 zł to już cena za malbork a tylko 50 mniej niż Ełk) jednocześnie co za to dostajesz w pakiecie w imprezach komercyjnych jest nieporównywalnie większe niż w zawodach Pztri (byle jaka koszulka po macoszemu traktowane kategorie wiekowe itp)
Zawody w Ełku okazały się jak dla mnie dużym rozczarowaniem czesciowo przez wspomniane pompowanie balnika a czesciowo przez zwykłe mijanie się z prawdą.
Po pierwsze słaba organizacja (tak,tak nie przejęzyczyłem się) zawody ładne Eventowo dużo namiotów itd ale to na pierwszyrzut oka natomiast z bliska
4 słownie cztery stoiska na Expo (stoiska z pralkami Beko nie licze) no w porównaniu do górzna czad ale do tego co obiecywano minus
Obsada ponad 500 zgłoszonych osób i 100 sztafet. Kolejny "żart" 220 osób ukończyło zawody no może jeszce 10 miało defekty.
Wspomniana już trasa kolarska bardzo złej jakości asfalt ni sprzątniety z piaskiem na zakrętach i dojazd po ścikeżkach rowerowych brak belki do wejścia i zejscia z roweru, brak prawdziwej odprawy pokazującej kirunek ruchu w boksie. Trasa wogóle nie widowiskowa dla kibiców pętle poza miastem a bieg po parku bez kibiców.
Nagrody też nie powalały ok kasa duża dla Pro niestety najlepszy z Polaków dopiero 10 wiec wszytko dla "gości" rozmuiem żydzenie zawodów z małymi budżetami ale tutaj budżet liczony w setkach tysięcy złotych mógłby mieć przynajmniej kilka kontroli antydopingowych a tak to rywalizowaliśmy z nadludzmi którzyobjechali zawody jak dzieci, potem szybko zrobili sztafete, którą też wygrali no cóż czy przyjechali do nas nadludzie ? Hm musze poszukać wynikach europejskich list bo to chyba sami Mistrzowie świata zjawili się w Ełku
Ostatni zarzut traktowanie przez SE zawodników celebrytów i zawodników. Miałem odczucie że my team jesteśmy tylko do zapłacenia wpisowego gdzie mości Panowie wyniki konkursu które sami ogłaszacie na swojej stroni
(Columna Medica) gdzie nie odpowiadacie na maile z pytaniami zawodników, wersja bardzo oszczedna brak nagród w kategoriach wiekowych, specjalnych czy losowań.
Trochę sami napędzacie niechęć do celebrytów którzy notabene okazują się sympatycznymi ludzmi, ale jak ty szara maso nie masz posiłku o przepraszam masz żurek, a dla Vipów to już mięsiwo, karkóki kaszanki sałatki itp to czujesz się trochę gorszy.
Przy okazji szacunek za wynik sportowy dla Pana Dowbora, który pokazuje że wcale to nie tacy clebryci tylko normalni zaodnicy.

Podsumowując zawodnicy z pierwszego garnituru wybrali jednak górzno wyżej ceniąć MP, zwykli amatorzy wybrali Ełk jednak po pierwsze było to spowodowane nieporadnością Pztri i trochę "znakomitym" PR Ełku
Za rok gdzie startować.... nie mam pojęcia :(
Ps. proszę o komentarze innych będących w Ełku
zawsze można się do czegoś przyczepić
maruda
 
Posty: 7
Dołączył(a): 27-06-2012, 06:13
Lokalizacja: kraków

Postprzez tupolew » 19-08-2012, 09:50

Ja mogę się dołączyć do narzekających na trasę rowerową. Powiedzieć, że była fatalna to tak jakby nic nie powiedzieć...było gorzej...na większości trasy to nie był asfalt, tylko żwir przyklejony do asfaltu, który tam kiedyś był. Z tego powodu nie ukończyłem zawodów bo złapałem gumę...a zapasowej na olimpijce oczywiście nie miałem. Po drodze poznałem trochę takich zawodników...jeden gość złapał nawet 2 gumy, no i oczywiście mistrz Ukrainy i wice-mistrz świata na dystansie olimpijskim też po gumie zakończył zawody. Czy naprawdę trudno jest znaleźć w Polsce 10 km drogi asfaltowej? Bo przecież to nawet nie były 2 pętle po 20km a tylko 4 razy jechało się tą samą drogą... Wiem, że organizacyjnie wymaga to trochę wysiłku, ale chyba warto...
tupolew
 
Posty: 3
Dołączył(a): 19-08-2012, 09:32
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez just_tri » 19-08-2012, 11:15

Ja byłam w Górznie i czytając wasze komentarze to się cieszę, że pojechałam tam a nie do Ełku. Organizacja nie była zła, droga na trasie kolarskiej ujdzie (nawet była pozamiatana z piachu), dużo kibiców, drących się w niebo głosy, a bieg po asfalcie z dwoma miejscami z wodą, chociaż dzieci nie bardzo wiedziały jak podawać kubeczki ;p miało być płasko, ale okazało się, że wcale tak płasko nie jest, ogólnie fajnie i dostałam za dużą koszulkę ;) a i nareszcie dobrze trzymające się paski na czipy ;)
just_tri
 
Posty: 202
Dołączył(a): 14-03-2012, 19:25
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez Lubomir » 19-08-2012, 12:55

bez przesady, w Górznie asfalt jest taki sam, chropowaty z grubego kruszywa. Fakt, luźny żwirek na szybkim wirażu mocno przeszkadzał. Dla mnie największym minusem całej imprezy było to że rower i resztę swoich gratów ze strefy zmian zabrałem "bez pokwitowania", pies z kulawą nogą się nie zainteresował czy wychodzę swoim sprzętem.
IM Austria 2010 - 11:08:57
http://wttwarszawa.pl/WTT/start.html
www.vegerunners.pl
Cervélo Mafia
Avatar użytkownika
Lubomir
 
Posty: 253
Dołączył(a): 16-07-2011, 21:32
Lokalizacja: Warszawa

Re: triathlon Ełk

Postprzez Motylop » 19-08-2012, 14:39

maruda napisał(a): niestety najlepszy z Polaków dopiero 10 wiec wszytko dla "gości" rozmuiem żydzenie zawodów z małymi budżetami ale tutaj budżet liczony w setkach tysięcy złotych mógłby mieć przynajmniej kilka kontroli antydopingowych a tak to rywalizowaliśmy z nadludzmi którzyobjechali zawody jak dzieci, potem szybko zrobili sztafete, którą też wygrali no cóż czy przyjechali do nas nadludzie ?


Powodem był chyba nie za dobry dzień naszych reprezentantów skoro w pierwszej 7 najlepszych polskich zawodników były 3 kobiety. Nie umniejszając paniom, jednak z reguły wyniki uzyskiwane przez mężczyzn są trochę lepsze od tych które uzyskują kobiety...
10k-44:28 (2011); 21,1k-1:38:02 (Bytom 2013); 42,2k-3:43:11 (Poznań 2012); HIM-5:27:11 (Poznań 2013); IM-13:47:23 (Borówno 2012)

Per aspera ad astra
Avatar użytkownika
Motylop
 
Posty: 1928
Dołączył(a): 13-06-2010, 22:47
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Postprzez elim » 19-08-2012, 14:46

bo jednak najwazniejsci byli w Gorznie, tam byly MP, a oni musza walczyc o MP, bo to stypendia i punkty dla klubu
Triathlon Series Team
Avatar użytkownika
elim
 
Posty: 4477
Dołączył(a): 24-06-2010, 12:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez PAwel9999999999 » 19-08-2012, 14:49

ja również startowałem w Górznie.

Nie wiem skąd to gadanie o "leśnych dziadkach" organizujących zawody. Pod względem sportowym impreza zorganizowana perfekcyjnie. Perfekcyjnie!

Czołówka Polski na starcie włącznie z dwoma reprezentantami Polski z Londynu. Zakończenie punktualne, nagrody w kategoriach wiekowych.

Expo w Ełku? Prawdziwe Expo to miejsce gdzie producenci sprzętu prezentują nowości, które będą mieli w nadchodzącym sezonie, a nie parę namiocików z mydłem i powidłem, w których spóźnialscy dokupują żele płacąc 10 zeta za sztukę.

Nawierzchnia na trasie rowerowej w Górznie mogłaby być lepsza, ale to w końcu tylko odcinek ok. 3 km na każdej z trzech pętli, 1/4 długości całej trasy. A na zakrętach ani ziarnka piasku. Na trasie widziałem tylko jeden defekt.

Dopiero teraz zauważyłem, że opłata startowa w Ełku była 4x wyższa niż w Górznie. Ponad dwie setki ludzi dało się na to nabrać. Lepszego określenia na to nie ma. A może lubicie zapłacić ekstra żeby stanąć na starcie z panem Dowborem. Ja ambitny amator wolałem stanąć na lini startu Mistrzostw Polski z czołówką krajową.

W Górznie wystartowało około 130 osób. W Ełku 220, nie widzę tutaj jakiejś deklasacji.

O co chodzi w tymi celebrytami? Jakby w Ełku wystartował Lance Armstrong, albo Madonna to można by mówić o celebrytach. Nie chcę dotykać celebryckiej dumy "polskich celebrytów" uprawiającym amatorsko triathlon, ale czy rozpoznaje ich ktoś poza oglądaczami marnych tasiemcowych seriali?

Zamiast narzekać na limit 35 min. w pływaniu w Górznie (moim zdaniem nieuzasadniony) warto częściej chodzić na basen, tempo 2.15 na 100m, zwłaszcza w piance, jest w zasięgu każdego, kto się przykłada do pracy.

[ Dodano: |19 Sie 2012|, o 16:03 ]
Lubomir napisał(a):Dla mnie największym minusem całej imprezy było to że rower i resztę swoich gratów ze strefy zmian zabrałem "bez pokwitowania", pies z kulawą nogą się nie zainteresował czy wychodzę swoim sprzętem.


to jest niestety bolączka wielu imprez. to tutaj najczęściej wychodzi amatorszczyzna. Jak na checkliście brakuje pozycji "zabezpieczenie boksu rowerowego/kontrola dostępu" to dyskwalifikuje organizatora, a jeśli punkt jest, a nie jest zrealizowany to też dyskwalifikuje organizatora. Z tłustego budżetu można wyściubić kilkaset zł na ludzi, którzy zabezpieczą mienie warte ponad milion złotych.

nie muszę chyba pisać, że w Górznie przy wyjściu ze strefy z rowerem odbyła się skrupulatna kontrola.
PAwel9999999999
 
Posty: 5
Dołączył(a): 04-08-2012, 17:53
Lokalizacja: jkjkj

Postprzez mKONA » 19-08-2012, 18:37

odnośnie nagłośnienia imprezy warto wspomnieć, ze w jedynem tak długiej audycji radiowej w sieci czyli PR3 był reportaż z Ełku, nie wspomnieli o Górznie...
mKONA
 

Postprzez Motylop » 19-08-2012, 19:24

... co nie zmienia faktu, że faktycznie byli "największą olimpijką w Polsce". Inna sprawa, że przy tej promocji te 19 osób więcej niż w Środzie Wlkp traktuje w kategorii żartu ;)
10k-44:28 (2011); 21,1k-1:38:02 (Bytom 2013); 42,2k-3:43:11 (Poznań 2012); HIM-5:27:11 (Poznań 2013); IM-13:47:23 (Borówno 2012)

Per aspera ad astra
Avatar użytkownika
Motylop
 
Posty: 1928
Dołączył(a): 13-06-2010, 22:47
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Postprzez elim » 19-08-2012, 19:29

a jak dobrze wiadomo dobry zart tynfa wart!
Triathlon Series Team
Avatar użytkownika
elim
 
Posty: 4477
Dołączył(a): 24-06-2010, 12:25
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Dark44 » 20-08-2012, 08:05

Ja zaliczyłem Ełk. I chyba najlepiej mi poszło w .... trasie samochodowej do i z Ełku do mojego miasta. Rekord trasy 2 x 550 km ;-)
A poważnie, to:
Zalety:
1. super jezioro i okolica
2. wszystko w jednym miejscu - parkingi, strefy, start, meta, etc.
3. świetna pogoda, pomimo upału cały czas wiaterek od jeziorka
4. duża strefa zmian
5. przy "metach" doping, ja nie narzekałem, a byłem w ogonie
6. trasa biegowa bardzo łatwa i widokowa
7. fajna koszulka ;-)

Wady:
1. beznadziejna trasa kolarska, tylu zawodników z defektami jeszcze nie widziałem. Wyznaczony odcinek nie nadaje się w tej postaci do tego typu ścigania.
2. Inne zapisy w regulaminie, inne podawane w ostatniej chwili
3. zostałem zaskoczony, że pływanie było na dystansi 1650m, nie było wzmiankowane o tym. Jak wyszedłem z wody i popatrzyłem na czas, to się załamałem
4. wielka improwizacja w czasie odprawy przez prowadzących, zupełnie nieprzygotowanych, a czekałem specjalnie do 20-tej aby usłyszeć konkrety, dopiero rano trzeba było dopytywać sędziów indywidualnie.
5. zdecydowanie za wysokie nagrody dla pro prze wysokim wpisowym (200zł) dla reszty. Po co??

Wnioski: całość in plus, ale jak nie zmienią trasy rowerowej lub nie położą nowego dywanika na istniejącej, to nie ma co się tam pchać w przyszłym roku. Szkoda nerwów. No i szkoda T. Karolaka, że nie zmieścił się w limicie ;-)
Avatar użytkownika
Dark44
 
Posty: 1372
Dołączył(a): 24-01-2012, 11:07
Lokalizacja: Rzeszów

Postprzez hobbes » 20-08-2012, 11:16

Można dużo gdyba na temat Elk vs Gorzno etc... Ja przyjechałem z banalnej przyczyny: w Elku mogę jakies atrakcje zapewnić także zonie i dziecku czego w Gorznie nie ma. Mysle ze wiele osob tak wlasnie decydowalo sadzac po rozmowach, zwłaszcza ze był dlugi weeken. Elita scigala się w Gorznie i nie ma im się co dziwic.

Co do krótkiego podsumowania - na plus:
- Elk jako miasto jest fajny i ma potencjal na miejscowke triathlonowa (ale patrz wady)
- sensowne usytuawanie i organizacja strefy zmian
- koszulka naprawdę fajna
- no i pomimo przeziębienia zmiescilem się w pierwszej 30 - a w sumie to chyba jest w startach najważniejsze :-)

Wady:
- trasa rowerowa faktycznie bardzo słabej jakości, sam asfalt to pol biedy ale był on tak pofałdowany i dziurawy, ze widziałem pare niebezpiecznych sytuacji - nie każdy ma obycie z rowerem szosowym i na takich trasach to bardzo widać...z drugiej strony jest to trasa z wielkim potencjalem - trudna, pofaldowana i pelna zakretow - az się prosi o nowy asfalcik!
- tylko 1 bufet na petli biegowej....czyli co 5km, w dodatku usytuowany na 1km przed meta - zdecydowanie potrzebny jeden więcej
- no i to pływanie....1650m jest ok, ale można o tym powiedzieć przed zawodami a nie po nich....ja tez jak zobaczyłem swój czas na wyjściu to od razu się poczułem bardziej chory niż byłem naprawdę :)
- sam tego nie slyszalem - ale podobno komentarze prowadzących pod adresem zawodnikow z końca stawki (zwłaszcza na wyjściu z wody) były zenujace. Jeśli tak ma wygladac zachęcanie do dyscypliny to ja dziekuje - i moim zdaniem za to największy minus!

pozdrowienia dla wszystkich startujących - czy w Elku czy w Gorznie! :-)
Ostatnio edytowano 20-08-2012, 19:23 przez hobbes, łącznie edytowano 1 raz
Triangle Sports Racing Team
SAY NO TO DRAFTING!
Avatar użytkownika
hobbes
 
Posty: 460
Dołączył(a): 03-02-2011, 20:35
Lokalizacja: izabelin

Postprzez dubey » 20-08-2012, 12:05

Hobbes, wreszcie głos rozsądku!
Ja byłem w Ełku z prostej przyczyny: od dawna miałem zaplanowane wakacje w ten właśnie tydzień w okolicach Ełku, więc wstyd było nie połączyć przyjemnego z przyjemnym:)
W piątek już po ciemku przejechałem trasę rowerową autem - i to co wyławiały z mroku światła samochodu lekko mnie przeraziło: wąsko, marny "gruboziarnisty" asfalt na większości trasy, zakręty, podjazdy, gdzieniegdzie piasek...
Ale strach ma wielkie oczy. Następnego dnia przeżyłem najcięższą, ale też najbardziej emocjonującą, "przejażdżkę" w życiu! Co za rollercoaster, ledwo miałem czas pociągnąć z bidonu, z dwóch zaplanowanych żeli wciągnąłem jeden, adrenalina wylewała mi się uszami:) Przejechałem większość w czteroosobowej grupie, pierwszą zgubiłem gdy spadł mi łańcuch ([CENZURA], z małej patelni!?!?!? pierwszy raz w życiu miałem takiego zonka na szosie, teraz już wiem po co są te chain catchery), z drugą pociągnęliśmy do końca. Nie przeszkadzał mi piasek, wąskość trasy, słaby asfalt - chciałem [CENZURA] ile było mocy w nogach i pewnie bym jeszcze wrzeszczał jak jakiś Hun, ale mi tchu brakowało:)))
Na pierwszych 5 km biegu zapłaciłem za tą zabawę, potem zacząłem się rozpędzać i ostatnia trójka w przyzwoitym tempie dała mi miejsce w pierwszej 50-ce:)
Ja widziałem może z trzech-czterech zawodników z awariami na rowerach, więc to chyba nie było powyżej średniej, ale z drugiej strony wyjazd bez zapasu, nawet na olimpijkę, jest chyba dosyć nieprzemyślany. Nawet na rowerze Marii Cześnik widziałem Pit Stopa albo jakiś podobny szuwaks...
Za rok pewnie pojadę do Górzna, ale zawodów w Ełku nie ma co skreślać, choć Sport Evolution nie przyłóżyło się do nich chyba niestety tak, jak do Susza: choćby brak do ostatniej chwili informacji a'propos ruchu w boksie rowerowym, wspomniany przez Lubomira brak kontroli wychodzących z boksu ze sprzętem (ale była kontrola wchodzących na szczęście), mazanie markerami po rękach i nogach (a w Suszu mieli przecież te klasowe pieczątki). No i ci "wodzireje" - niektóre ich teksty są naprawdę żałosne i niekulturalne...
Mimo wszystko zadowolony,
dub
ps. kto Wam powiedział, że trasa miała 1650 metrów? Przecież wszędzie było napisane, mówili zresztą, że jest 750+50+750. Czyli 1550... Wolniejsze czasy przypisałbym raczej sporej bocznej fali, która pojawiła się w na środkowym odcinku.
Ostatnio edytowano 20-08-2012, 13:12 przez dubey, łącznie edytowano 2 razy
dubey
 
Posty: 87
Dołączył(a): 23-01-2011, 18:28
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez wujek » 20-08-2012, 14:27

podobno jak wystartowaliśmy, to prowadzący podali informację, że ostatni pomiar trasy wykazał 1650m. natmiast moj garmin wyliczył 1570m.
wujek
 
Posty: 19
Dołączył(a): 22-01-2012, 21:12
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez WRC » 20-08-2012, 14:28

Mnie przy wyjściu kontrolowali i przede mną stało z 6 osób, których również kontrolowano.
Na Trasie rowerowej przy 50 km/h myślałem że kask rozbije mi okularki :evil:
Ale jak to mówią "co Cię nie zabiję to Cię wzmocni" :mrgreen:
Po zakończeniu można było skorzystać z masażu za free :-D
Avatar użytkownika
WRC
 
Posty: 193
Dołączył(a): 30-07-2012, 21:25

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum tematów imprez z sezonu 2012

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości