kalendarz triathlon

[Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

W tym dziale znajdziesz dzienniki treningowe forumowiczów. Jeżeli chcesz założyć własny dziennik, przeczytaj temat z zasadami wewnątrz tego działu.
Regulamin działu Chcesz prowadzić własny dziennik treningowy na forum xTRI.pl? Koniecznie przeczytaj ten artykuł

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez qbs » 10-06-2019, 06:53

Graty! dzięki za relację. Szkoda tych sekund, jednak trzeba zawsze cisnąć do końca bo nigdy nie wiadomo :)
Avatar użytkownika
qbs
 
Posty: 733
Dołączył(a): 15-11-2015, 22:57

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez MateuszP » 10-06-2019, 08:28

Graty! Dzięki za relację!

Ja bawiłem się na weselu, fajnie, że można poczytać o wyścigu. Jestem zapisany na Heboj na Przehybę, ale kolejne wesele wyszło...

Wcale się nie przejmuj opiniami o wyścigu i dystansie. Tak samo z dystansami TRI po części. Nie on ma znaczenie. Też bym w tym roku wybrał taki układ dystansów.

No cóż wyścig komercyjny więc opłata przesadzona do jakości. Koło Piotrkowa są wyścigi w każdą pierwszą niedzielę miesiąca. Opłata 5zł, full wypas z relacji znajomych. Tutaj chyba inne wydarzenie w Nowym Targu miało wpływ na frekwencję.

Co do kół to nadal stożki ode mnie? One się fajnie kręciły i wagą nie grzeszyły ;)

Ogromna lipa z tym kierowaniem trasy. Pogoda rozumiem, że dopisała?

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4720
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez Szajba » 10-06-2019, 08:59

Gratulacje Czeskom :)
Obejrzałem Twoje zmagania na Stravie i faktycznie dali dupy z tym kierowaniem ruchem, jakby nie patrzył dwóch zawodników przed Tobą pojechało krótszą trasą czyli de facto jesteś na pozycji o dwa oczka wyżej.
Avatar użytkownika
Szajba
 
Posty: 390
Dołączył(a): 20-11-2017, 14:25

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez robertino » 10-06-2019, 09:25

niezła relacja :)
szkoda, że nie miałeś świadomości miejsca w AG. Ale w przyszłym roku pudło murowane!!

GRATULACJE!
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1661
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez kajet » 10-06-2019, 09:45

Mam łzy w oczach @Czeskom!

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2498
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez weekendowy » 10-06-2019, 10:15

...czyli trzeba cisnąc do końca.....Graty!!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
weekendowy
 
Posty: 1367
Dołączył(a): 27-04-2016, 12:55
Lokalizacja: Słupsk

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez Maciej z NT » 10-06-2019, 11:19

A mogło być tak pięknie - graty !!!
You'll Never Walk Alone
Avatar użytkownika
Maciej z NT
 
Posty: 587
Dołączył(a): 10-05-2013, 11:12
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez Czeskom » 12-06-2019, 09:17

Dzięki panowie :)

Mateusz, kółka od Ciebie, nadal świetnie się sprawdzają :) tylko kiedyś w końcu będę musiał szytkę wymienić z tyłu bo już ze 3 mleczka wcisnąłem i nadal powietrze powoli ucieka..

Pogoda była świetna, było ciepło, ale nie upalnie.

kajet napisał(a):Mam łzy w oczach @Czeskom!

Mam nadzieję, że to łzy szczęścia, że tak fajnie się bawiłem :)

Mateusz, Heboj na Przehybę jest pod Ciebie skrojony, może wyskoczysz na chwilę z wesela? ;)

A tu jedna fota dająca mi nadzieję, że mam jeszcze trochę potencjału prędkości jak zrobię coś z oreo ;)
Obrazek

I jeszcze kolejna odsłona customowego bike'a gościa, którego już kiedyś spotkałem i załączałem tutaj fotę:
Obrazek
Avatar użytkownika
Czeskom
 
Posty: 1012
Dołączył(a): 10-04-2015, 01:19

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez MateuszP » 12-06-2019, 09:38

No i takich ludzi nam potrzeba jak ten customowy gość.

Pechowo bo to dwa skrajne kierunki i mogę być na dopingu. Szczerze to daje sobie czas do pierwszej połowy lipca. Teraz do Wilczyc najchętniej bym nie pojechał. Remont DK1 nie pozwala szlifować formy na czasówce a katowanie trenażera teraz...

Sam myślę , by zapodać do szoski carbonowe koła ale obecny zestaw Mavica nie jest zły (1550g) zgodnie ze specyfikacją. A jednak hamowanie na obręczy alu ;)

Wysłane z mojego Redmi 4X przy użyciu Tapatalka
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4720
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez Czeskom » 12-06-2019, 11:18

Właśnie zapomniałem napisać o hamowaniu; na karbonach zauważalnie wczesniej muszę ściskać klamki, na gonki lepsze karbon + Alu. Sa niby jakieś nowe rozwiązania dla karbonu ale jeszcze drogie.
Avatar użytkownika
Czeskom
 
Posty: 1012
Dołączył(a): 10-04-2015, 01:19

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez Kik_81 » 13-06-2019, 14:55

Czy on ma przednią przerzutkę? Czy przed zawodami wybiera blat?
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1145
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez Czeskom » 13-06-2019, 19:39

Z tego co pamietam jak z nim gadałem w zeszłym roku, to zmiana na blat tylko reczna
Avatar użytkownika
Czeskom
 
Posty: 1012
Dołączył(a): 10-04-2015, 01:19

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez Szajba » 13-06-2019, 22:48

Odnoszę wrażenie, że zmiana blatu na większy wiąże się ze zmianą łańcucha na dłuższy.

Czeskom, ukryty potencjał mocy w pozycji zmianie znajdziesz ;)
Avatar użytkownika
Szajba
 
Posty: 390
Dołączył(a): 20-11-2017, 14:25

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez Czeskom » 19-06-2019, 20:08

Pierwsze zawody triathlonowe 2019 za mną!
Ale od początku; tydzień przed zawodami (3. specjalizacji) wg planu miał być jednym z 3 najcięższych więc zamieniłem go miejscami z 4., który był dużo lżejszy, a co ważniejsze mniej czasochłonny.
W zaleceniach mam, że jak jest start to mam odpuścić długą weekendową jazdę, ale szkoda tracić 100% realizację planu ;)
Więc w piątek pojechałem sobie 1,5h na 80-85% ftp :)
Jakbym tego nie zrobił to pewnie byłbym świeższy, ale nie sądzę żeby miało to znaczący wpływ na poprawę wyniku.

W tym tygodniu udało mi się wreszcie pójść na basen; w poniedziałek 2000, w czwartek 1500 - WOW, tym sprytnym sposobem prawie podwoiłem pływacką objętość treningową 2019 :) (do tego startu w tym roku miałem przepłynięte niweiele ponad 4km)
Dużą część pływałem z ankle floatem w kostkach bo po co się męczyć jak na zawodach będzie pianka ;)
Na bieganie się nie zdecydowałem obawiając się megadomsów po jakimkolwiek truchcie..


TRIATHLON RZESZÓW - I raz rolling start, I raz bez pianki, I raz z aerodrinkiem i I raz chamskie draftowanie :)

zawsze wkurza mnie, że organizator każe być 2h przed startem. Człowiek łamie przepisy żeby być na czas, a potem okazuje się, że biuro i tak cały czas jest czynne..
W niedzielę do tych 2 godzin doszło jeszcze opóźnienie 50 min! Wiecie jakie było słońce w weekend więc domyślacie się pewnie nastrojów, które panowały..
Na szczęście na tym negatywy się skończyły. No może wcześniej jeszcze zirytowało mnie kursowanie pomiędzy startem i metą (ogarnianie t1, t2, wracanie z kluczykami do depozytu i inne pomniejsze zabawy).
Odległość pomiędzy t1 i t2 nie taka mała bo chyba ok. 5km więc warto było się załapać na autobus. Tyle, że ostatni odjeżdżał o 12, a ja zacząłem wypakowywać się może 5 min wcześniej.. (planowany start o 14.15).
Rowery trzeba było wstawić do 13, ale jak byłem na miejscu o tej godzinie to była jeszcze kolejka na 150m (!). Wróciłem tam za 0,5h i jeszcze musiałem czekać czyli w momencie planowanego startu 1/4 jeszcze sporo ramion czekało na tymczasową dziarkę z numerkiem i rowerów na fotę z właścicielem (chyba, że tak jak maxiKaz ciśniesz na "nie swoim" ;)

Pływanie
Oczywiście z racji "bo zupa była za gorąca" start bez pianek. Zbiornik był mały więc nawet się nie zestresowałem, nawet ucieszyłem się, że nie trzeba będzie ściągać pianki, bo to bardziej mnie męczy niż samo pływanie..
1/4 miała 2 pętle i ci co pierwsi weszli do wody prawie całą drugą pętle musieli wyprzedzać żabkowiczów (rolling start).
Ja miałem tylko cel żeby dopłynąć i się nie zmęczyć - udało się zrealizować w 100% :)
szkoda, że nie zaplanowałem jeszcze żeby płynąć najkrótszą trasą, ale dzięki temu nie miałem skróconej trasy (na gremlinie 472m). Po prostu zaufałem jednemu gościowi a on mnie; a mówią "nie ufaj nieznajomym"..
średnie tętno 137.
Czas 10:20 (2:11avg), ms 74/159 czyli w 46%
Stosunek wyniku do treningu - bardzo zadowalający :)

T1
1:21 w oficjalnych wynikach 1:08, nie mam pojęcia dlaczego
Tu zastosowałem zasłyszanego wcześniej live hacka; olałem postój przy worku; pocisnąłem prosto do roweru, czepek i okularki do kieszonki na plecach i wio!

Rower
Wpięcie słabo mi poszło, musiałem trochę powalczyć z butami, ale nastrój dobry bo wreszcie to do czego jestem przygotowany :)
Wyprzedzam po kolei ludziki, na budziku ok. 41, myślę sobie jest ok, będzie rekordowa średnia. Elev gain ok. 200m więc powinno być ok.
Jeszcze chwila płaskiego a tu górka wyrasta! Myślę sobie, spoko, połknięmy ją, potem znowu ogień. Ale nie, po zjeździe, nowa górka. Dobra, to już ostatnia, na pewno krótka więc nie zrzucam z blatu.. delikatne wypłaszczenie, pojawiają się wracający ludzie więc pewnie już blisko nawrotka. NIE! jeszcze stromiej! 0,5km bardzo mocnego podjazdu, a ja coś sobie upier%zi@lem żeby nie zrzucać z blatu. Ale wreszcie nawrotka i nagroda za górkę - mój ulubiony zjazd na ramie :)
Nie wiem ile procent nachylenia miała górka, ale po krótkim rozpędzeniu, bez pedałowania max wyskoczył 69.1 więc płasko nie było.. Na całej trasie płaskiego było ok. 13km, reszta to górki. Niby wg danych przewyższenia nie dużo, ale jakby było pofałdowane na całej trasie byłoby dużo lżej niż długo płasko a potem ostro w górę.
I raz jechałem z aerodrinkiem i muszę powiedzieć, że świetna sprawa. Trochę drażnił mnie pochlapany rower, ale możlwość regularnego picia bez myślenia "za chwilę bo za bardzo zwolnię" - nie do przecenienia.
Średnie tętno 156, max 161, na rowerze próg mam na 147 więc dałem coś z siebie :)
Dystans domierzony (22.75km); średnia mało imponująca 35.5km/h, ale na tle stawki ok:
ms 11/159 czyli ok. 7% stawki
w kat. M30 7/48 czyli 14% stawki
Stosunek wyniku do treningu - bardzo dobry.

T2
01.41
Nie, nie chodzi o minuty; w oficjalnych wynikach niespełna 2s! :)
wg zegarka 1:19

Bieg
Na rowerze się nie oszczędzałem więc zaraz po zejściu z niego MEGA skurcze w łydach. Już kiedyś to przeżyłem na zawodach więc biegnę na siłę i czekam aż puści. Bolało jak cho1e#a, tak, że aż się kilka razy wydarłem.. Musiałem kombinować z lądowaniem na piętach, co potem przypłaciłem kilkudniowym bólem. Nie wiem ile czasu tak bym się męczył gdyby nie niejaka Maria Pytel, była reprezentantka Polski. Na rowerze ją wyprzedziłem, ale nie odskoczyłem daleko więc była tylko kilkaset metrów za mną. Jak doszła mnie na biegu to stwierdziłem, że chociaż chwilę za nią się utrzymam żeby wynik jakoś wyglądał. Zapytałem grzecznie czy mogę za nią draftować, a otrzymawszy zachęcającą odpowiedź (jeszcze raz dziękuję!) wpatrzyłem się w jej plecy i włączyłem automat. Na początku było trochę trudno, ale po jakimś czasie skurcze puściły całkiem i nawet musiałem uważać żeby jej nie deptać po piętach.

Tak przebiegliśmy razem ok. 2km, jak do mety zostało 2,5 poczułem, że chyba zbyt mocno zwolniliśmy i mam zapas więc wyszedłem na przód i poleciałem swoim tempem. Nogi fajnie kręcą po rowerze, tu miałem duży zapas; mógłbym biec szybciej, tylko płuca nie wydalały. Biegłem wiec takimi zrywami, 10-20 kroków ok. 4:00, potem 4:20-4:30. Na koniec zostało jeszcze trochę więc przyspieszyłem do 3:35 i finito :)
Średnie tętno 164, max 172, najwięcej w tym roku.
Dystans trochę krótszy, 4.89km, czas oficjalny zwiększony o to co odjęli na T2 - 22.12
Na gremlinie: 20:46, średnio 4:14. taki czas dałby mi 11 wynik biegu w oficjalnych czyli znowu ok. 7% stawki.
Stosunek treningu do wyniku, hm.. pomyślmy, w 2019 do zawodów przebiegłem w sumie 26km, ostatni raz biegałem 12 marca.. - dla mnie rewelacja :)

Całość:
czas 1:12:25
14ms/159 więc wychodzi 8%
kat. 9/48 czyli 18%


Bardzo fajnie tak się zajechać, po starcie postanowiłem startować tylko na krótkich dystansach (na razie), wysiłek do 1,5h sprawia mi przyjemność,

potem to już walka o życie, a ja takiej mocnej psychy nie mam. Do tego nie trzeba się martwić o jedzenie i picie.
Pożałowałem nawet, że zapisałem się na 1/4 w Radłowie, ale trasa płaska więc jakoś to przeżyję, potraktuję to jako osobiste bicie rekordu w jeździe godzinnej :)


Aha, jeszcze co do zawodów w Rzeszowie; duży minus dla orga za brak wody na mecie. Na trasie też podobno szybko się skończyła. Izotoniki i energetyki zostały, ale nimi nie chciałem się polewać..
Plus za całkiem fajną koszulkę.

Z innych rzeczy; bardzo miło było mi spędzić czas przed i po starcie z Superfrogiem (Dzięki!), skubany wykręcił 2:15 na 1/4. Dał mi przejechać się na swojej czasówce.. Zawsze myślałem, że na kozie jest trochę niewygodnie, a tutaj zaskoczenie: mega wygodnie, mega nisko kiera, rower sunie po jednym przekręceniu korby, kiera ok. 20cm niżej niż moja! Pomyślałem sobie, że moja szosa z lemondką to takie stunningowane seryjne autko, a pożądna czasówka to formuła 1. Jest różnica większa niż myślałem (szczególnie do mojej turystycznej szosy).
Mikołaj zwrócił mi też uwagę żebym popatrzył w wynikach na roczniki. Okazało się, że tylko jeden z zawodników wyżej sklasyfikowanych jest starszy ode mnie. W przyszłym roku 40stka, nowa kategoria, okrągłe urodziny; dobra okazja na zakup czasówki :)

Na koniec prośba o radę.
Następne zawody mam 20 lipca czyli ponad 4 tygodnie. Teraz będę miał czas na bieganie lub pływanie. Za co się brać?
Chciałem więcej popływać, ale w Radłowie startuję dzień po dniu i obawiam się, że muszę trochę przyzwyczaić organizm do takiej formy ruchu..
Co myślicie?
Avatar użytkownika
Czeskom
 
Posty: 1012
Dołączył(a): 10-04-2015, 01:19

Re: [Dziennik treningowy] Czeskom sprawdza na co go stać w 2019

Postprzez qbs » 19-06-2019, 21:21

To już standard, po każdej relacji Czesława można sie co najwyżej wk*rwić i wpaść w kompleksy =))
Ogromne gratulacje, nie wiem jak to robisz ale zazdraszczam :)

Dobry ten patent z czepkiem ale trzeba uważać żeby się nie skonczyło tak jak u Kuby Woźniaka ;) https://www.facebook.com/pg/Jakub-Wo%C5%BAniak-sportowiec-trener-triathlonu-Krak%C3%B3w-1412667202335640/posts/

Co do treningu to ja nic nie radzę, bo niby coś tam pływam i biegam i chooya z tego wychodzi, to już chyba lepiej nie trenować B-)
Avatar użytkownika
qbs
 
Posty: 733
Dołączył(a): 15-11-2015, 22:57

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dzienniki triathlonowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości