kalendarz triathlon

Kiker19- spokojnie ale na maksa

W tym dziale znajdziesz dzienniki treningowe forumowiczów. Jeżeli chcesz założyć własny dziennik, przeczytaj temat z zasadami wewnątrz tego działu.
Regulamin działu Chcesz prowadzić własny dziennik treningowy na forum xTRI.pl? Koniecznie przeczytaj ten artykuł

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 15-07-2019, 11:07

Zmiany zmiany zmiany...
Zasadnicza to zmiana szosy na 1,5 tygodnia przed zawodami szosowymi sezonu czyli TRR2019.

Nie będę Was zanudzał problemami z ustawieniem, bólem pleców kolan, nowymi blokami bo i nowym pomiarem na dwie nogi (w końcu).

Od razu do sedna... Piątek rano, ten piątek przed Tą sobotą... Prognozy lipa ma padać, do biura zawodów 570 km i głowa mieli jechać czy nie jechać?
Decyzja męska tak samo jak dystans na który w promocji kupiłem pakiet od MaciejaNT bo mu się historycznych Triathlonów zachciało. Mam nadzieje, że na retro szosie sunął i w bawełnianych gaciach. Do rzeczy jest decyzja - zgarniam szwagra w łodzi i jedziemy.

W głowie jedna myśl - rok temu też miało padać a na mnie kropla deszczu nie spadła. Mateusz miał mniej szczęścia i zapłacił frycowe za objechanie Kika.

Pakiecik, orientacja w sytuacji. Wszystko po staremu czyli jak w dwóch poprzednich edycjach których startowałem. Możliwość przepisania się na dystans krótki z których część osób korzysta. Po takiej trasie to u mnie nie wchodzi w grę choćby miał śnieg padać.

Samopoczucie: Czuję się rowerowo mocniejszy niż w zeszłym roku co pokazały ostatnie 2 zawody jak i przejażdżka ze szwagrem w Karkonoszach. Moc to jedna wielka niewiadoma... założyłem że tzw próg powinien być na 245W albo coś obok tego. Strategia zatem taka, że na tyle postaram się pojechać podjazdy tzw. trudne. a to tylko dlatego, że przy niższych watach spada się z roweru. Podjazdy łatwe czyli 2-8% jadę na 210-220W i dalej się zobaczy.

Ważna kwestia to waga - cholera od zeszłego roku przytyłem 4 kg co jest w najlepszych słowach "sytuacją niekorzystną"

Ta sobota - tutaj już protokół znany, śniadanko, szykowanie żela (jeden czysty, drugi z kofeiną). Pogoda względna - deszcz się nie zapowiada. Chłodno więc nie ma to tamto jedziemy ze szwagrem na start dosłownie przed zamknięciem stref.

Początek - jedziemy swoje ... tętno tylko jakieś z kosmosu. Uspokoi się dopiero po godzinie. Jadę swoje po znanej trasie aż następuje pierwsza krótka ścianka (nawet nie oznaczona) i przypomniało mi się co to te 16%. Kurde pomyślałem wtedy, że to nie mój dzień. A najgorsze miało dopiero nadejść. Realizując dalej plan okazało się że nie jest źle - jechałem równo do samego końca.
Wyścig dzielę na 4 etapy.
0-30 km Ciężka przeprawa - psychika cierpiała. Siły były i robiłem swoje.
30-80 km Poczułem się świetnie i dobrze mi się jechało - radość z jazdy.
80-105 km Kofeinowa jazda - uruchomiły się właściwości przeciwbólowe kofeiny i nawet plecy mnie przestały boleć - szedłem jak dzik i tutaj wyprzedziłem najwięcej zawodników
105 - 124 km Byle do mety - mętne oczy i pchanie do mety.

Pogoda podzieliła wyścig na 2 etapy - sucho i bez deszczu, cięgła ulewa i mokro (50/50)

Spostrzeżenia - Są to najtrudniejsze zawody w jakich cyklicznie biorę udział. Nie jest standardem (w tri oraz na rowerze) że kończę zawody w ogonie. W biurze zawodów jest informacja " PROSIMY O ROZWAŻNE DOBIERANIE DYSTANSY". W trakcie zawodów są 2 limity - na dojeździe do rundy nie można zostać wyprzedzonym przez dystans krótki (startują 30 minut po nas). Tym limitem się zwykle przejmowałem. Drugi limit to wyjazd na drugą pętlę. O 13 nie ma takiej możliwości i zawodnicy kierowani są do mety. Generalnie nawet nie wiedziałem ze jest taki limit a okazało się, że w tym roku wyprzedziłem kreskę czasu o tylko (MINUT) - to jeden skurcz, jedna strzelona dętka itp. Na tych zawodach faktycznie UKOŃCZYĆ TO ZWYCIĘŻYĆ. No i kurde 6 ścianek 12-18% po 500-1000m jechanych na kadencji 42-44. Tego nie da się kurde wytrenować.

Cyfry:
5h30m12s netto.
Miejsce 240/331
135 osób DNF (defekt, kraksa lub wycięcie przez limit - większość)
Procentowo najlepszy wynik.
Miejsce pokazuje też jak dużo zyskiwałem w drugiej połowie dystansu gdzie dzięki równej jeździe na moc byłem w stanie regularnie piać się w klasyfikacji. W połowie byłem o krok od limitu)
Przewyższenie wg orga 3250m i 121,5 km
Moc średnia 183W, NP 210W
Waga jednak robi różnicę - szwagier lżejszy i mimo mniejszej mocy (174/201W) włożył mi 8 minut.

Anegdota Rozmawiam z treneiro przed zawodami i mówi mi on bym na siedząco robił podjazdy. Stójka zużywa 3 x więcej paliwa (na pracę wszystkich partii mięśni) którego prędzej czy później zabraknie. I że gdy on widzi jak ktoś wstaje na wyścigu to wie że zaraz będzie pozował do zdjęcia - czyli będzie przytkany po podjeździe.
Odpowiedziałem:
"Maurycy - ścigamy się w innej lidze. U mnie jest tak, że ci mocni wstają a ci słabi idą z laczka" B-)

Skończyłem, świętowałem.
P.S. Na podjazdach wstałem tylko ze 3 razy. Za rok daję sobie limit wagi na 72 kg.

Piona
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1142
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 15-07-2019, 11:26

Edit: 2gi limit wyprzedziłem tylko o 9 minut
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1142
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 15-07-2019, 11:49

Jest jeszcze jedna ważna informacja która należy się z Wami podzielić. Pomiar na dwie nogi zmienia pogląd na świat i tzw "moje waty". Stosunek L/P 41/59.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1142
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez MateuszP » 15-07-2019, 12:04

Relację doczytam, ale chciałbym zapytać na jaki sprzęt się zdecydowałeś z pomiarem mocy. Bo z rowerem to i tak się nie liczy bez fotki! B-)
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4720
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 15-07-2019, 12:05

Favero duo.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1142
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez robertino » 15-07-2019, 12:38

ale super relacja. Jak się czyta, to nogi bolą, a co dopiero w realu. Może kiedyś się zdecyduję na ten wyścig, ale musiałbym zmienić szosę najpierw. Gratulacje za dojechanie do mety. Z "odczytu" relacji wynika, że łatwo nie jest.
Avatar użytkownika
robertino
 
Posty: 1660
Dołączył(a): 01-08-2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez weekendowy » 15-07-2019, 12:49

dołączam się do gratów!!!! mnie tez zaczynają kusić te 16 %tówki @-)
Avatar użytkownika
weekendowy
 
Posty: 1367
Dołączył(a): 27-04-2016, 12:55
Lokalizacja: Słupsk

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez karolman » 15-07-2019, 12:57

Jak Krzysiek napisze relację to nie ma ch .. we wsi :) Brawo i aż mnie korci żeby się zapisać na coś takiego. Jeszcze raz gratulacje szanowny kolego :D
Avatar użytkownika
karolman
 
Posty: 669
Dołączył(a): 27-02-2017, 18:01
Lokalizacja: Koszalin

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 15-07-2019, 13:42

Ja za rok znowu tam będę.
Maciek i Mateusz już spróbowali... bardzo sobie chwalili i mówili coś w stylu. Fajne takie nie za ciężkie, można przyjechać bo fajna przygoda i ładnie w górach jest. Na 100% już ich nogi nie pieką więc ewentualne złe wrażenia to tylko ulotna chwila.
Także zapraszam.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1142
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez MateuszP » 15-07-2019, 13:58

Skoro szwagra zgarniałeś z Łodzi to przypadkiem nie śmigałeś przez Radomsko? Czy odbiłeś wcześniej bardziej na wschód?

Dzięki za relację. Do wszystkich czytających, którzy myślą o TRR, dystansie HELL, jest tak jak pisze Krzysztof. Nie sądzę, że można znaleźć bardziej wymagający wyścig amatorski u nas. Ja dalej pamiętam jak wołałem Jezusa po 60km, niestety nie przyszedł. Pitoniówka miażdży, Butorowy Wierch na początku kusi by potem przyczynić się do rzucenia roweru i kolarstwa. I inne smaczki. Trzeba być gotowym na 5h walki z podjazdami, zjazdami (też).

Swoje robi pogoda bo inaczej, gdyby warunki były niezmienne a tu może być po prostu różnie.

W 2020 być może się skuszę, ale zapewne zaplanuję też pobyt na miejscu, by potem powędrować tam.

Najważniejsze od 2:54 ;)
M- 3:13'34-Wawa 2013
HM- 1:29'13- Żywiec 2015
Standard- 2:30'53-Rawa Maz. 2015
Standard- 2:31'43-Pniewy 2015
http://www.wpfgrotterdam2021.com
Avatar użytkownika
MateuszP
 
Posty: 4720
Dołączył(a): 28-10-2013, 11:39
Lokalizacja: Radomsko

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez qbs » 15-07-2019, 15:41

Graty! Relacja jak zawsze na poziomie B-)
Avatar użytkownika
qbs
 
Posty: 732
Dołączył(a): 15-11-2015, 22:57

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez kajet » 15-07-2019, 16:09

Ile ważysz Krzychu?

P.S. przestałem myśleć o tym wyścigu.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
"People tend to break and don't want the pain anymore. He ([Sanders]) just seems to fucking enjoy it" - S. Kienle
https://enduhub.com/pl/kajet/
Avatar użytkownika
kajet
 
Posty: 2494
Dołączył(a): 02-10-2014, 09:51

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Maciej z NT » 15-07-2019, 16:42

Gratulacje Miszczu !!!

Piękny melodramat w czterach aktach.

Gdzie spaliście chata biegacza czy na bogato ?

Niestety w retro gaciach nie jechałem - bo mi inne fajne plany wskoczyły - ale ty się wędkarstwem nie interesujesz =))

pozdr z NT
You'll Never Walk Alone
Avatar użytkownika
Maciej z NT
 
Posty: 586
Dołączył(a): 10-05-2013, 11:12
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Szajba » 15-07-2019, 18:18

Gratulacje :)
Nie bardzo mogę sobie wyobrazić te18%,a co dopiero wdrapać się na górę.
Avatar użytkownika
Szajba
 
Posty: 389
Dołączył(a): 20-11-2017, 14:25

Re: Kiker19- spokojnie ale na maksa

Postprzez Kik_81 » 16-07-2019, 08:57

Kajet -
obecnie 74,5 kg
TRR rok temu 70,5 kg
IM rok temu 68 kg
Najgorsze jest, że nie wiem z czego to się wzięło - podejrzewam, że z stylu przygotowań...robiłem same leciutkie treningi i "oszczędzałem" spalane kalorie.

Noga mocniejsza i na płaskim to widać ale w górach boli strasznie 210 NP przez 5h30m to w moim przypadku mega wynik.

Maciek - nie drażnij lwa.
Pozdrawiam Krzysiek
Avatar użytkownika
Kik_81
 
Posty: 1142
Dołączył(a): 23-01-2015, 15:39
Lokalizacja: Dąbrowa k/Poznania

Re: polecamy

Postprzez xTri pro

Avatar użytkownika
xTRI.pl Pro
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dzienniki triathlonowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości