Praca nóg na długim dystansie jest potrzebna głównie po to by pływak leżał płasko przy powierzchni wody, przez to minimalizuje on opór czołowy.
IMHO zależy jak na to spojrzeć - jeśli mam machać nogami tylko po to żeby utrzymywać prawidłową równowagę i pozycję w wodzie co mogę uzyskać poprzez prawidłowe ułożenie ręki to dla mnie trochę słaby deal jest.
Ostatnio będąc na basenie widziałem fajne ćwiczenie:
Przepłyń kilka długości basenu mając związane nogi w kostkach.
Dzięki temu ćwiczeniu łatwo zrozumieć jak ważne jest ułożenie ciała płasko w wodzie. Podpis: Cele na 2012: debiut Półmaraton warszawski 2012
Malbork 1/4 Ironman
Susz Sprint
robiłem to, udaje mi się nie machać, co oznacza że mam niezłą równowagę.
Znam gościa co potrafi to zrobić statycznie - czyli stoi w miejscu i trzyma nogi wzdłuż powierzchni niezawiązane nawet (płynąc jest to dużo łatwiejsze).
Co do ruchu nogami - to ja uwielbiam tzw. dwutakt. Jak dokładam więcej ruchów nogami to gubię dynamikę rotacji i wkładam więcej siły. Podpis: Dzięki! Razem damy radę!
Moje endorfinki 2011:
Swim 400 m - 6:25
Run 10 km - 43:20
Siedlce - 1:02
Susz sprint - 1:25
Górzno olimp - 2:39
Chciałam się pochwalić - 1km kraulem :D:D:D Czas - 30min
Potem nawet spróbowałam pływać delfinem- przepłynęłam cały ale w bardzo kiepskim stylu :D
Umiecie pływać delfinem?
To wychodzi 45s na 25m basen. Chyba, że pływasz na 50m.
Teraz trzeba pracować nad szybkością, bo wytrzymalośc już masz.
Co do delfina to raczej nie przyda Ci się w Tri To zdecydowanie styl do sprintów.
Ja po 50m motulem zdycham, chociaz technicznie nie najgorzej sobie radzę... .
PS. Ale podziwiam Twoje postępy. Ja także zaczynałem od klasycznego i w pewnym momencie przepaść miedzy dowolnym a klasycznym była tak duża, że pływałem tylko klasycznym i delfinem omijając ten trzeci. Potem trzeba było nadrabiać, co do teraz robię. Ideał to dla mnie TI. Podpis:
raczej się przyda rozwój ogólny oraz mięśni zaniedbanych przy kraulu, przynajmniej tyle w teorii bo sam mam tu braki Podpis: IM Borówno 2011: 13:34:25
IM Frankfurt 2012: ;)
Chciałam się pochwalić - 1km kraulem :D:D:D Czas - 30min
Potem nawet spróbowałam pływać delfinem- przepłynęłam cały ale w bardzo kiepskim stylu :D
Umiecie pływać delfinem?
To wychodzi 45s na 25m basen. Chyba, że pływasz na 50m.
Teraz trzeba pracować nad szybkością, bo wytrzymalośc już masz.
Jak na razie to chciałabym spróbwać takiego wariantu.
Rozgrzewka żaba - max 8 długości po 25m (wszyscy pamiętają skąd to się wzięło
potem kraul 30-40 basenów, żaba na rozluźnienie i sprinty na 50-75m.
O delfin pytam z ciekawości, tyle siedzimy w tych basenach, że aż nudno czasami pływać tym samym stylem.
Dark44 napisał/a:
PS. Ale podziwiam Twoje postępy. Ja także zaczynałem od klasycznego i w pewnym momencie przepaść miedzy dowolnym a klasycznym była tak duża, że pływałem tylko klasycznym i delfinem omijając ten trzeci. Potem trzeba było nadrabiać, co do teraz robię. Ideał to dla mnie TI.
Pięknie dziękuję :)
Czy dobrze zrozumiałam, masz na myśli Total Immersion? Próbowałeś? Jak wrażenia? Podpis: Cel: Susz 2012 Sprint
raczej się przyda rozwój ogólny oraz mięśni zaniedbanych przy kraulu, przynajmniej tyle w teorii bo sam mam tu braki
Te mięsnie rozwijane są w żabie
Co do delfina, to oczywiście lepiej jest nim pływać, niż nie pływać, ale nie znam osoby, która przepłynełaby więcej, niż 200m sprintem. To mało efektywny styl dlatego nie używany w Tri.
Można nim na basenie "przyszpanować" przed kobietą np
[ Dodano: 26-01-2012, 09:11 ]
Dark44 napisał/a:
Pięknie dziękuję :)
Czy dobrze zrozumiałam, masz na myśli Total Immersion? Próbowałeś? Jak wrażenia?
Tak. Próbuję od jakiegoś czasu, ale przyznam, że dopiero po lekturze tego forum dowiedziałem się, że moje próby na otwartych akwenach kombinowania jak zwiększyć efektywność, są tożsame z tym stylem. Wcześniej go nie znałem. Wiekszość zasad TI, jednak, stosowałem.
Zauważyłem, także, że z TI mniejsze problemy mają osoby wyższe (większa nośność), a ja przy moich 174cm walczę z "ciężkimi nogami". Ale postępy są, jednak po 400 metrach gubię, styl i przechodzę na swój , którym potrafię pływać kilometry.
Także, postanowiłem, że w sezonie zimowym na basenie dopracowuję TI Podpis:
Obecnie przebiegnę 5km w stałym tempie 7min/km. Ostatnio spróbowałam ćwiczenia interwałowego.
5,45min/km przez 2-3 min, potem 6,67min/km. Po 3 minutach miałam stale tetno 167-173, nawet przy zmniejszeniu tempa. Wytrzymałam 12 min ... :(
Zaczynam biegac wiec moje tetno max obliczylam ze wzoru 220-30=190
Tetno spoczynkowe ok 65.
Czyli bieglam na jakieś 90%. Chyba za dużo? Gdzieś wyczytałam że nie powinno się przekraczać 85%.
Czy możecie mi doradzić którą opcję wybrać?
A. Biegać w swoim tempie 7min/km ale wydłużać dystans.
B. Ćwiczyć z interwałami ale obniżyć szybkie tempo do 85%, a potem wolne np 7min/km?
Cel:10km na olimpijkę (jak treningi dobrze pójdą to się zapiszę)
Co Wam pomagało jak zaczynaliście biegać? Jak ćwiczyliście? Podpis: Cel: Susz 2012 Sprint
Na początku, w bieganiu (przynajmniej w moim przypadku) było tak, że ćwiczyłem wytrzymałość. Mam 174 i ważę 80 kg. To ważne, ponieważ nic chyba tak nie wpływa na tempo biegania jak wzrost. Ktoś, kto ma krótkie nogi i waży tyle co ja w bieganiu ma ciężko. Trzeba po prosty wykonywać więcej cykli i dźwigać nadwagę ;-)Ja biegam do teraz 5,59/km i mogę tak przebiec ok 15-20 km, a drugim moim tempem na krótszych dystansach jest 5,24, ale tu już maks wytrzymuję 5km z tętnem 150. Wiem jedno jak bym zrzucił 10kg (do 70 kg) efektywność radykalnie wzrośnie, ale nie chcę, a moja kobieta zapowiedziała mi, że nie chce w domu szczypiora;-) No i mam alibi... .
Moi znajomi przy wzroście 185-190 (wytrenowani) biegają długie dystanse w tempie dla mnie nieosiągalnym ze względu na moją biologię. Dla nich utrzymanie 13 km/h przez 20 km to nie problem, a ważą tyle co ja i mniej;-(
U Ciebie, jak zwiększysz wytrzymałość, czasy także zaczną się poprawiać, jednak grawitacji i genetyki nie pokonasz. Jest granica. Podpis:
Dark44 co do wzrostu to naciągane to dość.. nie sądzę, aby to miało wysoki wskaźnik te krótkie nogi itd co innego waga, nawet widziałem w pewnym arkuszu zależność vdot od wagi, nie od wzrostu. Jeszcze jest sprawa, przy mniejszym wzroście osiągnąć mniejszą wagę więc to się przenika poniekąd.
Malgosia, ja biegam pół roku i po miesiącu biegania(koniec sierpnia) ledwo dawałem rade 50 minut w tempie coś koło 6.20-30~ teraz robiąc wybiegania robię je koło 6.50 min/km ale mogę tak 2h, dłużej nie próbowałem, ale też na treningu 10km w 59 minut udało się pobiec to wychodzi mniej niż 6 min/km, chociaż tu warunki pogodowe też mają trochę do gadania.
Aktualnie realizuję, a raczej staram się czerwony plan danielsa bo taki dostałem na skanach, książkę będę miał już niedługo, a są tam bardziej konkretne plany pod konkretne dystanse;)
Interwały chyba nie na tą pogodę, tempo progowe. Ten Daniels czerwony jest bardzo ciekawy;)
Jeszcze dodam, normalnie nie mam pulsometru ale ponad miesiąc temu na bieżni wbudowany był i przy tempie 10km/h miałem puls 174, a biegłem tak sobie z tego co pamiętam 40 minut trochę szybsze wybieganie, ale to bieżnia i nachylenie było 0, więc coś czuję, że realne tempo by było wtedy 6.10~20min/km Podpis:
Tętno maxymalne liczone ze wzoru może bardzo bardzo się różnic od tego rzeczywistego.
Tak przynajmniej jest u mnie. Wydaje mi się też że na początku okreslenie tetna maxymalnego jest raczej niemożliwe i nie potrzebne.Ja proponuje test jaki sam kiedyś dostałem do wykonania. 3km spokojnego biegu w ramach rozgrzewki potem około5min przerwy,w jej trakcie szybki marsz rozciąganie i 1500m na maxa na takiego maxa aby paść na finiszu. Ja uzywałem takiego tetna jako maxa bardzo długo dopiero na jakiś zawodach, zresztą po długim czasie regularnych treningów poprawiłem ten winik. Podpis: 21km Skarzysko-Kamienna 1:34
10km K10 (kielce) 40:57
IronMan Extremalna sobota 13:41
bieg rzeżnika 11h56min
U Danielsa tętnem się nie przejmujemy - jest to zaledwie drugorzędny parametr konrtolny.
Najważniejsze jest TEMPO poszczególnych środków treningowych i odstępy czasowe pomiędzy powtórzeniami.
TEMPO ustala się z tabel Danielsa na podstawie aktualnej formy na zawodach lub na sprawdzianie.
Polecałbym zrobić sprawdzian np. na 5km ew. na 3km i znaleźć plan Danielsa dla poczatkujących [jeden z planów "kolorowych"]. Podpis: Paweł Ziemkowski; 3k-11:24(2011); 5k-19:45(2010); 10k-39:51(2010); 15k-63:09(2010); 21,1k-1:28:54(2011); 42,2k-3:13:40(2010); HIM-6:25:16 (Susz 2011)
http://www.dietdoctor.com/lchf Volenti non fit iniuria
Sredni wzrost kenijskich dlugodystansowcow w obecnej kadrze olimpijskiej to 5 stop i 8 cali, czyli 170 cm, przy czym najwyzszy ma 6 stop i 2 cale (185 cm), a najnizszy ma 5 stop i 4 cale (160 cm). Wzorst nie ma znaczenia. Moja mama jest ode mnie o 10 cm nizsza, ale kadencje ma taka, ze ja rzadko tak szybko moge nogami krecic, a ona bezproblemowo 40 minut lamie na 10 km. Nigdy w zadnej ksiazce, artykule, ani opracowaniu nie spotkalem sie z wzrostem, jako czynnikiem limitujacym. Stosunek wzrostu do wagi owszem, ale sam wzrost nic nie ma do wynikow!
Pewne rzeczy mozna wytrenowac, ale kazdy ma swoj limit.
Na podstawie tych danych mozna obalic teorie Dark44. Podpis: No one ever says let's play triathlon!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum